To mroczna rzeczywistość, ale odpowiedź brzmi: tak, współczesne niewolnictwo i handel dziećmi to potężny, globalny problem, który zamiast znikać, w ostatnich latach przybrał na sile (szczególnie po pandemii i w wyniku konfliktów zbrojnych).
To mroczna rzeczywistość, ale odpowiedź brzmi: tak, współczesne niewolnictwo i handel dziećmi to potężny, globalny problem, który zamiast znikać, w ostatnich latach przybrał na sile (szczególnie po pandemii i w wyniku konfliktów zbrojnych).
Oto najważniejsze dane oparte na raportach Międzynarodowej Organizacji Pracy (ILO) oraz fundacji Walk Free:
1. Ogólne liczby: Współczesne niewolnictwo
Szacuje się, że na świecie w warunkach współczesnego niewolnictwa żyje około 50 milionów ludzi. Można to podzielić na dwie główne kategorie:
Praca przymusowa: ok. 28 milionów osób.
Przymusowe małżeństwa: ok. 22 miliony osób.
2. Handel dziećmi i ich eksploatacja
Dzieci stanowią niezwykle dużą część ofiar. Według danych UNICEF i ILO:
Co czwarta ofiara współczesnego niewolnictwa to dziecko (ok. 12-13 milionów dzieci).
Praca dzieci: Około 160 milionów dzieci na świecie jest zmuszanych do pracy, z czego połowa (79 milionów) wykonuje prace bezpośrednio zagrażające ich zdrowiu i życiu (np. w kopalniach kobaltu, rolnictwie z użyciem pestycydów czy przy produkcji cegieł).
Wykorzystanie seksualne: Szacuje się, że ponad 1 milion dzieci rocznie pada ofiarą handlu w celu komercyjnego wykorzystania seksualnego.
3. Zyski z procederu
Handel ludźmi jest jednym z najbardziej dochodowych nielegalnych biznesów na świecie, zaraz obok handlu narkotykami i bronią.
Roczny nielegalny zysk z samej pracy przymusowej szacuje się na 236 miliardów dolarów.
Największe zyski (w przeliczeniu na jedną ofiarę) generuje wymuszona eksploatacja seksualna.
4. Gdzie ten problem jest największy?
Choć problem kojarzy się z krajami rozwijającymi się, statystyki są zaskakujące:
Kraje o najwyższym wskaźniku (na 1000 mieszkańców): Korea Północna, Erytrea, Mauretania, Arabia Saudyjska.
Kraje rozwinięte (G20): Ponad połowa wszystkich osób w stanie niewolnictwa żyje w krajach G20 (np. Indie, Chiny, ale też USA czy kraje UE), co często wiąże się z łańcuchami dostaw produktów, które kupujemy na co dzień (elektronika, odzież, żywność).
Dlaczego to wciąż trwa?
Współczesne niewolnictwo rzadko przypomina to z filmów historycznych (łańcuchy). Dziś opiera się na:
Długu: Pracownik "winien" jest pracodawcy pieniądze za transport lub zakwaterowanie, których nigdy nie jest w stanie spłacić.
Szantażu: Odebranie paszportu lub groźba deportacji (w przypadku nielegalnych migrantów).
Przemocy i strachu: Wykorzystywanie osób z najbiedniejszych warstw społecznych.
To ogromne wyzwanie dla rządów i organizacji międzynarodowych, zwłaszcza w dobie globalizacji, gdzie trudniej jest kontrolować każdy etap produkcji towarów.
Komentarze
Prześlij komentarz