2025 przewiduje się ZNIKNIĘCIE 500 milionów ludzi - OBNAŻANIE MATRIXA - Lechicki Pol
Dominacja demograficzna i kulturowa grupy określanej jako WASP (White Anglo-Saxon Protestants) kształtowała historię USA od zarania dziejów, ale jej wyraźne osłabienie zaczęło być widoczne w drugiej połowie XX wieku.Oto zestawienie danych i kluczowych momentów transformacji:Kiedy skończyła się dominacja?Za symboliczny punkt zwrotny uznaje się rok 1965, kiedy to wprowadzono ustawę Immigration and Nationality Act. Zniosła ona system kwot narodowych, który faworyzował imigrantów z Europy Północnej i Zachodniej (w tym Anglosasów), otwierając drzwi dla przybyszów z Azji i Ameryki Łacińskiej.Jednak pod względem czysto liczbowym, dominacja białej ludności nielatynoskiej (w tym Anglosasów) trwała dłużej:Do ok. 1950-1960 roku: Ameryka była w dużej mierze monolitem kulturowym zdominowanym przez tradycje anglosaskie.W 2011 roku: Po raz pierwszy w historii USA liczba urodzeń wśród mniejszości etnicznych przewyższyła liczbę urodzeń w białej populacji nielatynoskiej.Porównanie populacjiCechaOkres dominacji (ok. 1950 r.)Stan obecny (dane szacunkowe 2024/2026)Całkowita ludność USAok. 151 mlnok. 341 - 345 mlnBiali nielatynosiok. 87-89% populacjiok. 57-59% populacjiUdział AnglosasówStanowili trzon większości (ponad 50%)Szacuje się na ok. 10-15% (jako grupa etniczna)Dlaczego te liczby się zmieniły?Imigracja: Gwałtowny wzrost populacji latynoskiej (obecnie ok. 19%) oraz azjatyckiej (ok. 6%).Przyrost naturalny: Grupy anglosaskie i ogólnie biała populacja mają obecnie niższy wskaźnik dzietności i są starsze demograficznie niż mniejszości.Tygiel narodów: Wiele osób o korzeniach angielskich identyfikuje się dziś po prostu jako "Amerykanie" lub posiada mieszane pochodzenie (np. angielsko-niemiecko-irlandzkie), co rozmywa statystyki dotyczące stricte "Anglosasów".Ważna uwaga: Choć dominacja liczebna Anglosasów osłabła, ich wpływ na język, system prawny (common law) oraz fundamenty polityczne USA pozostaje dominującym szkieletem państwa.
Komentarze
Prześlij komentarz