Das Siedlungsgebiet slawischer Stämme in der Römerzeit

Cymbrowie Artykuł Dyskusja Czytaj Edytuj Edytuj kod źródłowy Wyświetl historię Narzędzia Wygląd ukryj Tekst Mały Normalny Duży Cymbrowie (łac. Cimbri) – lud pochodzenia prawdopodobnie germańskiego[1], wywodzący się z krainy Himmerland na północy Półwyspu Jutlandzkiego. Pochodzenie Cymbrów nie jest jednoznacznie ustalone, ponieważ imiona ich wodzów noszą celtyckie brzmienie: Boiorix, Lugins, Claodicus, Ceasorix. Migracje Cymbrów Pod koniec II w. p.n.e. Cymbrowie podjęli wędrówkę na południe Europy. Prawdopodobnie wówczas zakończyli władzę Celtów na obszarze środkowoniemieckim[2]. W 120 p.n.e. Cymbrowie ruszyli przez ziemie celtyckich Bojów i Skordysków na południe. W następnych latach przeprawili się przez Dunaj i w 113 p.n.e. pokonali pod Noreią dwa próbujące ich zatrzymać rzymskie legiony, dowodzone przez konsula Gnejusza Papiriusza Karbona. W tym samym roku 113 p.n.e. ich najazd odparli Bojowie. Następnie Cymbrowie skierowali się na zachód i wspólnie z Helwetami przekroczyli Ren i weszli do Galii. W 105 p.n.e. razem z Teutonami, Ambronami i Herudami pobili w bitwie pod Arausio (dzisiejsze Orange) dwie rzymskie armie pod wodzą konsulów Gnejusza Maliusza Maksymusa i Serwiliusza Cepiona. Po tej bitwie przed Cymbrami i Teutonami stanęła otworem cała Galia, którą niemiłosiernie złupili. W okolicach Namur Cymbrowie zbudowali warownię Aduatuca, w której zostawili 6 tys. wojowników na straży swoich zdobyczy. Następnie Cymbrowie zainteresowali się Iberią, z której zostali w 103 p.n.e. wyparci przez Celtyberów. W 101 p.n.e. rzymski wódz Gajusz Mariusz rozbił Cymbrów pod Vercellae, gdy ci próbowali wedrzeć się do Italii. Po tej bitwie Cymbrowie zniknęli z kart historii, zostawiając, jako ślad swojej wędrówki, plemię Aduatuków w okolicach Namur. Dziełem Cymbrów jest być może odnaleziony w bagnie Gundestrup tzw. srebrny kocioł z Gundestrup .Witam wszystkich użytkowników tego forum 17.03.23 Forum przeżyło dziś dużą próbę ataku hakerskiego. Atak był przeprowadzony z USA z wielu numerów IP jednocześnie. Musiałem zablokować forum na ca pół godziny, ale to niewiele dało. jedynie kilkukrotne wylogowanie wszystkich gości jednocześnie dało pożądany efekt. Sprawdził się też nasz elastyczny hosting, który mimo 20 krotnego przekroczenia zamówionej mocy procesora nie blokował strony, tylko dawał opóźnienie w ładowaniu stron ok. 1 sekundy. Tutaj prośba do wszystkich gości: BARDZO PROSZĘ o zamykanie naszej strony po zakończeniu przeglądania i otwieranie jej ponownie z pamięci przeglądarki, gdy ponownie nas odwiedzicie. Przy włączonych jednocześnie 200 - 300 przeglądarek gości, jest wręcz niemożliwe zidentyfikowanie i zablokowanie intruzów. Bardzo proszę o zrozumienie, bo ma to na celu umożliwienie wam przeglądania forum bez przeszkód. 25.10.22 Kolega @janusz nie jest już administratorem tego forum i jest zablokowany na czas nieokreślony. Została uszkodzona komunikacja mailowa przez forum, więc proszę wszelkie kwestie zgłaszać administratorom na PW lub bezpośrednio na email: cheops4.pl@gmail.com. Nowi użytkownicy, którzy nie otrzymają weryfikacyjnego emala, będą aktywowani w miarę możliwości, co dzień, jeśli ktoś nie będzie mógł używać forum proszę o maila na powyższy adres. /blueray21 Ze swojej strony proszę, aby unikać generowania i propagowania wszelkich form nienawiści, takie posty będą w najlepszym wypadku lądowały w koszu. Wszelkie nieprawidłowości można zgłaszać administracji, w znany sposób, tak jak i prośby o interwencję w uzasadnionych przypadkach, wszystkie sposoby kontaktu - działają. Pozdrawiam wszystkich i nieustająco życzę zdrowia, bo idą trudne czasy. /blueray21 W związku z "wysypem" reklamodawców informujemy, że konta wszystkich nowych użytkowników, którzy popełnią jakąkolwiek formę reklamy w pierwszych 3-ch postach, poza przeznaczonym na informacje reklamowe tematem "... kryptoreklama" będą usuwane bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotyczy to także użytkowników, którzy zarejestrowali się wcześniej, ale nic poza reklamami nie napisali. Posty takich użytkowników również będą usuwane, a nie przenoszone, jak do tej pory. To forum zdecydowanie nie jest i nie będzie tablicą ogłoszeń i reklam! Administracja Forum To ogłoszenie można u siebie skasować po przeczytaniu, najeżdżając na tekst i klikając krzyżyk w prawym, górnym rogu pola ogłoszeń. Uwaga! Proszę nie używać starych linków z pełnym adresem postów, bo stary folder jest nieaktualny - teraz wystarczy http://www.cheops4.org.pl/ bo jest przekierowanie. /blueray21 Język polski a Sanskryt Przeszukaj ten temat… Pierwszy nieprzeczytany post • Posty: 68 1 Awatar użytkownikaabcd Posty: 5651 Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13 x 372 x 241 Podziękował: 30572 razy Otrzymał podziękowanie: 9105 razy Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: abcd » niedziela 08 lut 2015, 20:21 >Fedon<, tu liczę na twoją aktywność. :) ;) phoenix pisze: Sloveniska Samskrta? 2014/11/18 Artykuł zrobiony na podstawie mojej prezentacji: „Slava Sanskrito” przedstawionej podczas Konferencji KAEST pod Bratysławą w miniony weekend. 2014/11/23 – poprawiono błędy zgłoszone w komentarzach 2014/11/25 – połączenie Asti-Jest oraz Bhavati-Bywać 2014/11/25 – pobłogosław Boże internet! Artykuł trafił do Demotywatorów poprzez Faktopedię: * http://faktopedia.pl/495781/Podobienstwa-jezyka-polskiego-i-SanskrytuDom--DamBrat--BratrMaz * http://demotywatory.pl/4421504/Najciekawsze-fakty-o-ktorych-prawdopodobnie-nie-miales-pojecia#obrazek-2 Podstawowe informacje o Sanskrycie Co to w ogóle jest ten Sanskryt? * Sanskryt jest językiem antycznego Hindustanu. * Hindustan to NIE tylko Indie. Do Hindustanu zalicza się też inne kraje, w których używa się postsanskrykich języków tj. Indie, Pakistan, Bangladesz, Nepal, Sri Lanka, Malediwy i Bhutan (Bhutan to Hindustan, ale używa języka tybetańskiego, a nie sanskryckiego) * Sanskryt jest pierwszym językiem świata ze zorganizowaną gramatyką * Sanskryt używa alfabetu Devanagari (tego samego, którego używa np. język hindi). * Sanskryt NIE JEST martwym językiem. Ciągle jest używany w liturgii. Trochę podobnie do europejskiej łaciny. * Rozwój Sanskrytu właściwie zatrzymał się 1500 lat temu. Obecnie dodaje się do niego słowa uzupełniające, jak np. „telewizja”, ale nie rozwija się on naturalnie jak „standardowe języki” (porównaj Łacinę). * Sanskryt jest oficjalnym językiem Indii (jednym z 23). * Sanskryt wedyjski (ten najstarszy) został użyty do spisania Wed. * Wedy zostały spisane w XV-VII wieku p. n. e. (czyli 3500 lat temu) * Dla porównania pierwsze zapiski łacińskie powstały VII-V wieku p. n. e. (czyli 2500 lat temu) * Pierwsze zapisy w Sankrycie są starsze od swoich odpowiedników w łacinie o 1000 lat. * Dla porównania, słowiańska kultura oficjalnie istnieje 1000 lat. Wieża Babel W niektórych kręgach wierzy się, że Sanskryt był językiem używanym na Ziemi przed pomieszaniem języków podczas zniszczenia wieży Babel. Gdzie Sanskryt jest/był używany? Obrazek Tereny używające języków słowiańskich i indyjskich (postsanskryckie) oddalone są od siebie o 2000 km, ale pomiędzy „Centralą Słowiańską”, a „Centralą Indyjską” jest 5000 km! Jest to NAJWIĘKSZA odległość między rodzinami językowymi w ramach tej samej grupy (tutaj jest to grupa indoeuropejska) na całej planecie. Zazwyczaj rodziny językowe graniczą ze sobą w ramach całej grupy. Należy zauważyć, że rodzina słowiańska graniczy ze WSZYSTKIMI pozostałymi rodzinami językowymi grupy indoeuropejskiej tj. z Germanami, Romanami, Bałtami, Hellenami, Ormianami i Persami (z tymi ostatnimi rozdziala nas w sumie tylko Gruzja). Nie graniczymy w zasadzie tylko z rodziną indyjską i nie jest to 100 czy 200km, a właściwie 5000km (2000 w najbliższym punkcie). Co oznacza: संस्कृतम् भाषा? Samskrta Bhasa to dosłownie „Język sankrycki”. Pochodzi ze zlepienia rdzeni: Sam + S + Krt + Bhasa. 1. „Sam” oznacza „razem”, choć rdzeniowo jest to to samo, co polskie „sam”. Porównaj: „taki sam”. 2. „S” nie wiadomo, co oznacza (nie mogłem niestety dotrzeć nigdzie do tego), ale bardzo prawdopodobne, że znaczy tyle, co polskie „się”. 3. „Krt” oznacza „tworzyć”, choć rdzeniowo jest to to samo, co polskie „czarować”. Na pierwszy rzut oka może się to wydawać dziwne i niedorzeczne, ale po zastanowieniu okazuje się logiczne. CZ → K, R →R, ować → T. Jak dobrze pomyślimy to zauważymy, że „czarować” i „tworzyć” to w zasadzie to samo. Czarować oznacza po prostu „tworzyć coś z niczego” np. „Wyczarowałem dom” oznacza to samo, co „Stworzyłem dom z niczego”. Końcówki bezokoliczników po polsku i w Sanskrycie są identyczne, tylko zapisywane inaczej. W Sanskrycie: „T” lub „TI”, a po polsku zmiękczone do „C” (np. biec, piec) lub „Ć” (np. biegać, opiekać) 4. Bhasa oznacza język. Porównaj: Bahasa Melayu (język malajski), Bahasa Indonesia (język indonezyjski) i pochodzi od sanskryckiego słowa: Bhasati = Opowiadać i jest to to samo, co polskie „Baśń” czyli „Opowiadanie”. Podsumowując: Smskrta Bhasa oznacza dokładnie tyle co: Razem/Samo + się + Tworzyć/Czarować + Język/Opowiadanie = „Razem się tworzący język”, albo inaczej (według współczesnych rdzeni polskich) „Samo się wyczarowujące opowiadanie”. Co to jest Devanagari? Obrazek Devanagari charakteryzuje się linią łączącą wszystkie litery w wyrazie umieszczoną NAD tym wyrazem, dlatego prywatnie nazywane jest przeze mnie „rozwieszonym praniem” :). Dla ciekawskich: arabski nazywam „drutem kolczastym”, grecki i cyrylicę „płotkami”, a znaki han (Chiny, Japonia, Korea) „krzaczkami”. Devanagari powstało z połączenia dwóch słów czyli Deva (Bóg, porównaj polskie „dziw”) + Nagara (Miasto, porównaj polskie: „gród”), przy czym Nagara, tak samo jak polskie „gród” pochodzi od słowa „góra” (więcej o tym: Góra, Dół i Armageddon). Nagara to połączenie słów Na + Gara = Na górze. Podsumowując: Devanagari=Bóg / Dziw na górze. Teoria języka praindoeuropejskiego Obrazek No i gdzie jest problem? * Współczesne języki słowiańskie i indyjskie są od siebie baaaardzo oddalone. Min. 2000km od Rosji do Pakistanu. * Według powyższego podziału języki słowiańskie są europejskie, a hinduskie są indoaryjskie. * Słowiańskie i indyjskie języki NIE MAJĄ wspólnej granicy. * Języki słowiańskie graniczą ze WSZYSTKIMI pozostałymi rodzinami grupy praindoeuropejskiej tj. bałtycką, germańską, romańską, helleńską, ormiańską czy perską. * Mimo tego, Sanskryt jest bardziej podobny do języków słowiańskich, niż do jakichkolwiek innej rodziny językowej. Odwrotnie jest tak samo, języki słowiańskie są bardziej zbliżone do Sanskrytu, niż do np. niemieckiego czy włoskiego, z którym graniczą bezpośrednio. * Istnieje spora grupa wyrazów, w których Sanskryt jest bardziej podobny do języków słowiańskich, niż do swoich bezpośrednich spadkobierców, takich jak: hindi, urdu czy bengali. * Według oficjalnej historii, Polacy z Niemcami mieli kontakt (handel, wojny, wspólni władcy, zabory, germanizacja) NON STOP przez 1000 lat. W Polsce mieszka oficjalnie 500 000 Niemców, a w Niemczech oficjalnie 1 000 000 Polaków. W terenach przygranicznych na terenie Niemiec Polacy stanowią nawet 20% ludności. Na opolszczyźnie są miejscowości, gdzie Niemcy stanowią ponad 20% ludności. * Według oficjalnej historii, Hindusi z Polakami nie mieli oficjalnie ŻADNEGO kontaktu (pomijając właściwie ostatnie 20 lat stosunkowo niewielkiej wymiany turystycznej, naukowej i handlowej). * Jak to jest, że polskie słowa od niemieckich różnią się tak diametralnie, a prawie wszystkie brzmiące identycznie uznaje się za zapożyczenia (z niemieckiego do polskiego rzecz jasna), ale polskie słowa i sanskryckie mimo całkowitej izolacji brzmią często IDENTYCZNIE i o zapożyczeniach nie ma tu żadnej mowy? Przykłady podobieństw Na początku należy zaznaczyć, że celowo wybrane zostały słowa, które brzmią podobnie. Każdego jednak odsyłam do książek, słowników i internetu (wikisłownik, w szczególności angielski, zawiera tłumaczenia na dużą ilość języków), proszę tam sobie porównać przykładowe słowa (ważne by były to słowa-rdzenie, a nie jakieś słowa pochodne, choć i takie często są podobne). Chodzi mi o to, by z góry odrzucić oskarżenie, że celowo wybrałem kilkadziesiąt słów, które są nadzwyczaj podobne, a takich kilka można znaleźć nawet przypadkowo między losowymi językami. Między słowiańskim, a Sanskrytem zauważam osobiście, że są kategorie słów, w których więcej słów wygląda tak samo lub podobnie. Te kategorie to: * Rodzina * Człowiek * Religia * Filozofia * Natura * Imiona * Matematyka Nie trudno zauważyć, że te kategorie mają coś ze sobą wspólnego. Są to kategorie słów odpowiedzialne za duchowy rozwój człowieka. Rodzina * Dom → Dam * Doić → Dhajati * Matka → Mati (porównaj „Mać” i „Macierz”) * Brat → Bratr (niby u nas nie ma końcowego „R”, ale w słowie „braterski” już jest) * Ciocia → Caca (wujek) * Mąż → Manusya * Żona → Żani * Córa → Cacera (kuzynka, porównaj inne słowiańskie np. Dcera) Człowiek * Padlina → Kravas (porównaj: Krew) * Oko → Aksi (porównaj: Oczy) * Nos → Nasika * Noga → Pada (porównaj: Padać np. do stóp, piechota, piechur) * Łono → Joni (często przejście polskiego Ł do hinduskiego J np. Łakocie → Jakoti, Łoś → Josza), w łonie dochodzi do najbardziej naturalnego połączenia w naturze, stąd: Łączyć → Junati. * Lizać → Lingati (porównaj: Lingam (penis) – od kształtu języka) * Żyć → Żivati (porównaj: żywić) * Rodzić → Rodhati * Włos → Walsa (Pędy roślin) * Kopulować → Jebhati (porównaj: jebać) Dodatkowe opisy: Lingam i Joni to słynna para w hinduskiej mitologii i nauce. Cała Kamasutra to właśnie opis łączenia Lingam i Joni w całość (Junati) na wszystkie możliwe sposoby. Kamasutra = Kama (miłość, pragnienie) + Sutra (Księga, porównaj polskie: „szyte” / „zeszyt”) O ile ostatnie słowo z listy (jebać) sprawiło Wam za pewne masę radości, to należy zaznaczyć, że nie we wszystkich słowiańskich językach słowo „jebać” jest wulgarne. Oto przykład z zazwyczaj słonecznej Hrvatski: Obrazek Religia * Bóg → Bhaga * Święty → Śivata * Bóg / Demon → Deva (porównaj polskie: „dziw” (cud)), jeśli połączysz „Dziw” i „Czynić” to powstanie Ci „Dziewczyna” czyli „Stworzona przez Boga”, „Stworzona przez Demona” lub „Cud stworzony”. Nie wiem niestety dlaczego słowniki etymologiczne łączą słowo „dziewczyna” ze słowem „doić” (zapewne dlatego, że ma piersi), może ktoś z Was wie? * Niebo → Nabhas * Chmura → Megha (porównaj: Mgła) * Raj → Raji (bogactwo, radość) * Siwa → Śiva (bóg najwyższy), porównaj: Świt, Świat, Światło, Święty, Święto, Światowid, Świątynia czy nawet „poświata”. * Swaróg → Svar (wyższe niebo), również powiązane z Siwą. Słońce w Sanskrycie to rodzaj żeński od Svar czyli Sura. * Trzy Mordy → Trimurti (Hinduska Trójca Święta: Brama, Viśnu, Śiwa) Układ Siwopodobnych słów jest wbrew pierwszemu wrażeniu logiczny. Jesteśmy sobie takim Słowianinem sprzed tysięcy lat i jak byśmy tworzyli słowa? Mamy noc, jest ciemno i figę widać. Nagle na horyzoncie pojawia się to, co daje życie Śiva / Słońce. Moment pojawienia się go na horyzoncie, nazwiemy od jego imienia, czyli Świt. To co nam daje, to znów coś od jego imienia, czyli Światło. A dzięki temu światłu, po nocy pełnej ciemności, widzimy Świat! Ten sam Śiva to nikt inny, jak „Światowid”, bo dzięki niemu widzimy świat! Żeby nie było, że sobie wymyślam połączenia wszystkich Siwopodobnych słów. Proszę wpisać Siva w google i zobaczyć jego przedstawienia. Poniżej jedno, ale google ma ich setki. Obrazek Zawsze w jego tle, za głową ma „świt” czy jak kto woli „poświatę”. Bardzo ważnym szczegółem łączącym jego wyobrażenia, są góry. Słońce w Indiach nie wstaje za górami. Wschodzi i zachodzi nad wodą, bo Indie są półwyspem. Dlaczego więc za nim są góry? Góry indyjskie, to przecież Himalaje. Góry za Śivą symbolizują to, że światło (cała indyjska nauka) przyszła do Indii z gór (czyli od ludzi zza Himalajów). Filozofia * Wiedza → Veda * Znać → Znati * Budzić → Budżati * Sława → Śravas (przejście Ł ↔ R) * Łaska → Jasa (ponownie przejście Ł → J), porównaj: „jasny” oraz „laska” (miłość po czeski i słowacku) * Prawda ← Para Veda (Pra Wiedza / Stara wiedza) – jak się zastanowić, to ma to sens. Dawna wiedza, to po prostu „prawda”. * Jest → Asti (Być, Żyć) * Bywać → Bhavati Natura * Drzewo → Daru * Góra → Giri * Wiać → Vati * Dolina → Upatjaka (porównaj: Dolina zawsze jest „U Potoka”, a potok jest od słowa „toczyć”) * Drzwi → Dvara (niby spółgłoski zamienione, ale jak sprawdzimy słowo: oddźwierny, to są już tak samo jak w Sanskrycie) * Ogień → Agni, a po bengalsku nawet: Agun. * Niebo → Nabhas * Brama → Brahma (bóg hinduski – brama między ziemią, a niebem). Należy tu wyjaśnić, że Hindusi nie używają imienia Brahma w sensie „bramy”, bo od tego mają słowo „Dvara” (drzwi). Chodzi o to, że Brahma jest tym bogiem, który zszedł jako pierwszy na ziemię, stworzył pierwsze żyjące istoty, stworzył w ten sposób połączenie między niebem, a ziemią (właśnie Bramę / Brahmę). Że nie miał ojca i był samonarodzonym to nazywa sie go Svayambhu od Svaja (swój / samo) + bhu (byt) czyli Samobyt. Od jego imienia kasta kapłanów w Indiach nazywa się Brahmini (jeden to Brahmin lub Brahman), bo tak samo jak u nas kapłani kulturowo są pomiędzy ludźmi, a bogami i przez to pilnują przejścia do nieba (np. dając rozgrzeszenia lub ekskomunikując). Dlatego właśnie są Brahminami czyli „strażnikami bram do nieba”. Imię Agnieszka pochodzi od słowa Ogień. Oficjalnie Agnieszka jest od Agnes i znaczy „oczyszczona”, oczywiście nikomu nie chce się poszukać głębiej, jak przebiega to czyszczenie. Proszę sprawdzić kolejno te słowa: 1. https://en.wiktionary.org/wiki/Agnes 2. https://en.wiktionary.org/wiki/%E1%BC%8 ... ient_Greek 3. https://en.wiktionary.org/wiki/%E1%BC%8 ... E%B6%CF%89 I w ostatnim znaczenie numer 2 greckiego „Agnizo” to: Uświęcić śmierć poprzez ogień. Spalić, zniszczyć. Jak nic od naszego ognia! Ogień (Agni) to również bóg w Indiach: https://pl.wikipedia.org/wiki/Agni. Należy (po raz kolejny) zwrócić uwagę, że wypisane są pokrewieństwa do dużej ilości języków, ale polski (na polskiej Wikipedii!) jest pominięty Zwierzęta * Wilk → Vrka (wilk, pies) * Koza → Aża (koza) * Żywot → Viaghra (tygrys), polskie Ż zanikło. Porównaj Żywot → el:Biotos, la:Vita, la:Viva * Owca → Avi Imiona * Śiva ← Światowid, Najważniejszy bóg hinduski (członek wielkiej trójcy Trimurti), dokładniej opisane powyżej, polskie: świt, świat, światło itd. * Brahma ← opisane powyżej, polskie: brama, stworzył ludzi * Viśnu ← ten, który wszędzie wejdzie i wszędzie jest (bóg wszechobecny), od polskiego „wieś”, porównaj Wiking – ten co wszędzie włazi i wszędzie jest (o słowie wieś i Wikingach (Słowianach) będzie oddzielny artykuł). Viśnu ma jeszcze dwa imiona: Narajana i Hari. Narajana znaczy „Człowiek jedzie” / „Człowiek nadchodzi” (Człowiek=Mężczyzna w tym znaczeniu), a Hari (możliwe, że też od naszego góra, ale nie udało mi się tego w żaden sposób potwierdzić), to „jasny”, „żółty”, „złoty”. Dało to znaczenie tamilskiemu „Hari” czyli „Król” oraz indonezyjskiemu i malajskiemu „Hari” czyli „Dzień”. Pasuje to ponownie do koncepcji, że jaśni ludzie, panowie, władcy, szlachta, przyszli z gór. Tę samą etymologię ma perski Zoroaster (warto poczytać o Zoroasturianiźmie). * Indra ← Jędrzej. Po słowacku jest nawet Jindra. Pochodzi od słowa „Nara” (zobacz Viśnu), które oznacza mężczyznę. Występuje zarówno w perskiej Aweście (Wieści), jak i Rygwedzie (Najstarsza weda/wiedza). W aweście jest to mniej znaczący demon (Deva), ale w Rygwedzie jeden z ważniejszych bogów, a nawet król bogów. Jest to „najbardziej męski” bóg. Jest uosobieniem cech męskich. Ma tysiąc jąder, nieskończoną siłę, cały czas walczy, ma zero litości. Przedstawiamy za pomocą byka, bardzo płodny. Za uwiedzenie żony Gautamy jądra zamieniono mu na pochwy (straszne upokorzenie). Możliwe, że od tego imienia pochodzi nazwa „Indus”, a od niego „Indie”. Trafił później do Grecji jako Ander (męski, silny, odważny), gdzie również pochodnym znaczeniem jest „człowiek”. Znamy go ze słów w stylu: „Antropologia” (nauka o człowieku) czy Android (pochodna człowieka). Trafił z powrotem do Polski w postaci dwóch imion: Andrzej (męski) oraz „Aleksander” (broniący ludzi). Ander to człowiek, a Aleks to obrona. „A” po grecku oznacza przeciwieństwo np. Atom (nie-podzielny), Agnozja (nie-znajomość) itd. Skoro Aleks to obrona, więc Leks musi oznaczać atak. Znowu dziwnym przypadkiem słychać Lechitów w tym słowie :). Tak jakby Lechs znaczyło tyle co, „atakujący”. Ciekawe też, że w Egipcie leży miasto Al-Iskandarija czyli Aleksandria i jego nazwa ma nasze słowiańskie korzenie. * Budda ← Budzić, wyjaśniam dokładniej na dole * Bhuriśrava ← Bolesław, wyjaśniam dokładniej na dole * Vjasa ← Wieszcz – legendarny wieszcz Indii, ten który spisał wedy (Zobacz na Wikipedii) Wyjaśnienia może wymagać określenie Trimurti (Śiva + Brahma + Viśnu), które oznacza taką trochę Trójcę Świętą, ale dosłownie to po prostu „Trzy oblicza”. Składa się z dwóch słów: Tri (tu już trzeba IQ poniżej przeciętnego kartofla, by nie zauważyć, że to polskie „trzy”), a murti to liczba mnoga od „murta”, która znaczy oblicze dziwnym zbiegiem okoliczności, po polsku na znajome oblicze mówimy: „Mordo ty moja!”. Murta to nic innego jak polska „morda”. Matematyka * Dwa → Dva * Dwoje → Dvaja * Trzy → Tri * Troja → Traja * Cztery → Czatur * Pięć → Panća (w hindi, urdu czy paszto jest jak po polsku: Pańć) * Sześć → Szasz * Siedem → Saptam * Osiem → Aśtan * Dziewięć → Navam (częsta wymiana: DŹ::N), należy zauważyć, że Dziewięć to boska lub demoniczna liczba (porównaj Deva). Dlaczego akurat ta liczba jest liczbą boską, zrobię oddzielny artykuł. * Dziesięć → Daśan * Dwanaście → Dvadaśa (znów wymiana N::DŹ, ale odwrotnie), proszę zauważyć, że w ramach polskiego zachodzi też taka wymiana: dziesięć ↔ naście (DŹ::N) porównaj też Rama jedzie → Ramajana. * Dwadzieścia → Vimśat (DŹ::M) * Trzydzieści → Trimśat (DŹ::M) * Sto → Śata Inne * Prosić → Praszati * Dać → Dadati * Bojaźń → Bhijas * Żywy → Żivi * Purna → Pełny * Śnaty → Śniady * Przepaść / Przepadać → Prapati / Prapatati (widać idealnie, że układ dokonany/niedokonany tworzy się w słowiańskim i w sanskrycie identycznie) * Słodki → Svadu * Jaka, Taka, Siaka → Jaka, Taka, Śaka (bez dodatkowego komentarza :P) Ruskij i Sanskrit Najciekawsze od 4:30 "Nie odnaleziono serwera" Ten sam język? Słowiańskie języki są najbardziej podobne do indyjskich ze wszystkich europejskich języków. W niektórych kategoriach słów (szczególnie religijnych czy filozoficznych) zgodność słów wynosi 60-90%. Ale dlaczego? Pochodzenie Sanskrytu: Wedy O co chodzi z tymi Wedami??? * Wedy są świętymi księgami ludzkości * Weda znaczy tyle co „wiedza” * Wedy są „Biblią” Indii, hinduizmu, buddyzmu czy Hare Kriszna * Wedy są 8 razy większe od Biblii * Gdyby skleić największe dzieła antyku: Iliadę i Odyseję, pomnożyć objętość przez 10, to Wedy i tak są większe. * Najpopularniejszymi Wedami są Mahabharata i Ramajana (czasem uznawane za piątą wedę, a czasem za eposy postwedyjskie) * Najstarszą wiedzą jest Rygweda * Mahabharata = Maha (Wielki / Możny) + Bharata (Indie / Bracia) czyli Mahabharata= Wielkie Indie lub Możni Bracia * Ramajana= Rama (Siódme wcielenie Viśnu) + Jana („jedzie”, znów wymiana „N:DŹ”) czyli „Rama nadchodzi / nadjeżdża” * Wedy są starsze niż biblijny Stary Testament * Wedy zostały spisane ok. 2000 p. n e. (czyli 4000 lat temu) * Wedy zostały spisane przez legendarnego Vjasę (po polsku: Wjasa = Wieszcz) * Według Hindusów Wedy zostały im przekazane przez Arjów podczas Inwazji Aryjskiej ok. 1800 p. n. e. Co to za Ariowie? * Ariowie to lud, który najechał Indie 4000 lat temu * „Aria” i „Arian” w Sanskrycie znaczy to samo, co polskie: „Szlachcic” * „Arian” oznacza również superczłowieka (kogoś między zwykłym człowiekiem, a bogami) * Ariowie to oficjalnie Persowie * Wedy twierdzą, że Ariowie dokonali inwazji z północnego zachodu (przez Himalaje) * Himalaja znaczy Leżący Śnieg lub Dom Śniegu (Zima → Hima, Leżeć → Laya, Dom (miejsce, gdzie się odpoczywa)) * Perskim odpowiednikiem Wed jest Avesta (Wieść) * Adolf Hitler wiedział o Wedach i co mniej więcej jest w nich napisane, ale jego naukowcy myśleli, że Ariowie wyszli z jeszcze dalszej północy i zachodu. Uznali, że Ariowie wyszli ze Skandynawii (Norwegia lub Islandia). Za źródło Aryjczyków uznali mityczną Thule. Idąc tym tropem doszli do błędnego wniosku, że to Germanie są Ariami, bo pochodzą ze Skandynawii i są jasnymi ludźmi (jak piszą Wedy) * Persja oficjalnie używa nazwy Iran (od Arian) * Avesta używa nazwy Harauua na określenie Ariów * Harauua to Hara + Auua, a Hara to nic innego jak nasza „góra”. Znaczenia Auua nie znam, choć tak wymawia się obecnie słowo Allah na tych terenach. * Ariowie to ponownie coś z górami (zapewne ludzie z gór), a górami dla Persji jest Kaukaz. * Za Kaukazem obecnie są Słowianie. Nie wiadomo jak było 4000 lat temu. Haplogrupa R1A1 Haplogrupa? Pierwsze słyszę! * Haplogrupa to taki specjalny typ grupy DNA, który jest przekazywany zgodnie z płcią * Każdy człowiek posiada dwie haplogrupy. Jedną od ojca i jedną od matki * Ojciec przekazuje dziecku tylko haplogrupę swojego ojca * Matka przekazuje dziecku tylko haplogrupę swojej matki * Haplogrupy mutuja wyjątkowo rzadko (raz na kilka tysięcy lat) * W efekcie każdy z nas nosi w sobie haplogrupę swojego Adama i swojej Ewy * Haplogrupy przechowują również informacje o ciałach naszych Adamów i Ew * Dzięki temu możemy z pewnym prawdopodobieństwem określić ich wiek, pochodzenie czy pogodę panującą za ich życia Haplogrupa aryjska – R1A1 Haplogrupa aryjska to R1A1. Co ciekawe, ta haplogrupa wcale nie jest popularna w Iranie (choć tam występuje). R1A1 jest narodową (najpopularniejszą) haplogrupą dla takich krajów jak: Polska, Litwa, Łotwa, Rosja, Białoruś, Ukraina, Czechy, Słowacja, Węgry (!), była Jugosławia, Indie, Pakistan, Nepal, Bangladesz, Bhutan, Afganistan, Kirgistan i Tadżykistan. Jedynym państwem słowiańskim, w którym R1A1 nie jest przeważająca (choć jest na drugim miejscu) jest Bułgaria. Obrazek Obrazek Ariowie Słowianami?!? Tylko cztery państwa na świecie mają ponad 50% R1A1. Są to: * Kirgistan * Tadżykistan * Afganistan * i * Polska! Pozostałe kraje słowiańskie nie pozostają daleko w tyle. Wszystkie północne mają ponad 40%, a południowe 20-40%. Dla porównania Europa Zachodnia ma mniej niż 1%, za wyjątkiem Germanów (tych graniczących ze Słowianami), bo mają 10-25%. Dla porównania: w Polsce 20 mln ludzi ma R1A1 (50% z 40mln), a w Norwegii (najbardziej aryjska z germańskich narodów) 1,5mln (30% z 5mln). Nawet Niemcy, które mają 85mln ludzi, mają tylko ok. 12mln Arian (16% z 85mln). Czy takie ilości Arian w krajach germańskich mogą być pozostałością po zgermanizowanych słowiańskich mieszkańcach, robotnikach przymusowych albo nawet dobrowolnych imigrantach? Nie jest to wykluczone. Obrazek Dla porównania, nawet północno-zachodnie Chiny mają wyższy odsetek Aryjczyków niż jakikolwiek kraj germański. Najprawdopodobniej nie jest to przypadkiem. W artykule „Boska Ameryka” piszę o chińskim słowie „Bu” znaczącym „Bóg”. A w dawnych czasach, zanim w zachodnich Chinach żyli Chińczycy, to zgadnijcie kto tam mieszkał? No Ariowie! http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/200989,Biali-Chinczycy-sprzed-4000-lat Oto ich mumie: Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Warto zainteresować się też ludem Hunza z Pakistanu, o którym więcej piszę w artykule: Lechici w Himalajach Należy zwrócić uwagę nie tylko na to, że Ci ludzie wyglądają na Słowian, ale i na symbolikę. Na naczyniu znaleziono Swastykę, to symbol Ariów (dlatego Hitler go przyjął za swój) i oczywiście Słowian. Nie wierzycie? Każdy z Was ma 10 PLN w portfelu (no może nie każdy, ale sporo z Was na pewno). Na odwrocie banknotu jest moneta, to jest moneta Mieszka Pierwszego. Niestety jest tam tylko strona monety z koroną i krzyżem. Istnieją dwie wersję tej monety (sprzed chrztu i po chrzcie). Różnią się imieniem Mieszko. Na poniższej jest napisane po łacinie: MISICO, a w drugiej (ta co jest na banknocie) jest jeszcze w polskich literach sprzed łaciny (to tak gdyby ktoś twierdził, że to chrześcijanie dali nam alfabet). Wykonałem brudną robotę i pokażę teraz obie strony oryginału: Obrazek Ja się teraz grzecznie pytam, czy tam jest jakiś orzeł? Biały, czerwony, niebieski jakikolwiek? No nie ma! A co jest? I to 4 razy? Swastyka! Symbol Państwa Polskiego. Czy jest to identyczna swastyka, która widać u Ariów z Chin? Tak, jest to identyczna Swastyka jaką widać u Ariów z Chin. A co z Indiami? A oto Indie, a nawet Himalaje, żeby było dokładniej: Obrazek Co w Himalajach robi symbol państwa Mieszka pierwszego? Czy to jest kolejny przypadek? Świątynia buddyjska w Nepalu - (tu powinno być fofto, którego nie ma na oryginalnej stronie - >abcd<) Zauważcie, że na naszej monecie jest też Swastyka „podwójna” (ramiona zgięte w obie strony), i są tam kropki w każdej ćwiartce To nic innego jak jeden z symboli Indii. Swastyka była jednym z polskich symboli do drugiej wojny światowej (wiele orderów czy jednostek wojskowych, miało ją w swoim logo). Więcej tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka. A co w ogóle znaczy Swastyka? Sł + Asti + ka, Sł to jest to samo Sz, które mamy w słowie Szczęście (Sz + część) i oznacza radość. Asti to po prostu nasze polskie „Jest”. A „ka” to jak po polsku końcówka zmniejszająca np. Samochód → Samochodzik, Janina → Janinka, Okno → Okienko, czyli razem: Swastyka to Uszczęśliwiaczka. R1A1 w Indiach * W Indiach R1A1 występuje u 35% populacji (1 na 3 osoby ma R1A1) * W Indiach R1A1 występuje u 65% Braminów (2 na 3 osoby mają R1A1) * Bramini to najwyższa kasta w Indiach * Bramini są kastą kapłanów. Nie zachodzą małżeństwa między Braminami, a kastami niższymi. Jeśli Bramin choćby dotknie kogoś z najniższych kast, rozpoczyna się długi proces oczyszczania. * Bramini używają Sanskrytu najczęściej ze wszystkich kast. * W Hindustanie żyje 600mln ludzi z R1A1 * Wszystkich Słowian na świecie jest 300-400 mln. Teraz należy się zastanowić nad jedną, ale bardzo ważną rzeczą. Ilu tych Ariów dokonało inwazji na Indie. Chyba nie mało, skoro zmienili oni całkowicie historię tego kraju, dając im wiedzę, religię, język i krew dla 1/3 obywateli. Porównajmy to teraz z inwazją brytyjską z 1858 roku. Anglicy rządzili 100 lat. Zostawili też swój język i kulturę. Jako ojczystymi, językami postsanskryckimi mówi 73% ludności Indii czyli ok. 800 mln ludzi, 25% ludzi mówi językami sprzed inwazjii Ariów (drawidyjskimi) lub jeszcze innymi (np, arabski czy tybetański), a językiem ojczystym jako angielskim, posługuje się niecałe 100 mln ludzi! Czyli po aryjsku mówi 8 razy więcej ludzi, niż po angielsku! Jeśli chodzi o religię, to Anglicy, Portugalczycy, Francuzi i Holendrzy, którzy są chrześcijanami, razem spowodowali, że w Indiach jest 20mln chrześcijan. To jakieś 2%! Dla porównania inwazja arabska spowodowała, że mamy tam 30% muzułmanów (Indie to największy kraj świata pod względem ilości muzułmanów). Religie wedyjskie mają natomiast 700 mln wyznawców (prawie 70%). W genetyce przepaść jest jeszcze większa. R1B1 ma mniej niż 1% Hindusów, a R1A1 ma ich 35%! Teraz zastanówmy się, jak potężna musiała to być inwazja (demograficznie, filozoficznie i językowo), że po 4000 lat nadal w Indiach nadal widać najbardziej wpływ tej inwazji, niż wszystkich pozostałych razem wziętych! Magiczny język Palski! Na Cejlonie w liturgii używany jest język, który nazwę ma prawie taką jak nasz Jest to język palski! Opisuję go dokładniej w artykule: Język Polski na Sri Lance. Słowianie czyli niewolnicy? W szkole, mediach czy internecie, pochodzenie słowa „Słowianin” czasami wyprowadza się od łacińskiego „Sclavus” czyli „Słowianin” / „Niewolnik”, co jest wierutną bzdurą. Etymologia jest dokładnie odwrotna. Skąd to się wzięło? Proste. Słowianie jak małpy mieszkali na drzewach, nie umieli pisać i czytać (pierwszy alfabet stworzył ponoć Metody ok. 850 r.) i ogólnie tylko chyba sobie Ci Słowianie chrumkali, bo co można robić na drzewie jak nie ma jeszcze krzyża? Według oficjalnej wersji Słowianie pojawili się w Europie w zależności od źródeł między IV a IX wiekiem naszej ery. Na początku były to strasznie cipowate stworzenia, bo jedyne do czego służyły, to do wyłapywania ich w siatki. Takiego Słowianina w siatce wiozło się na targ niewolników do Pragi (handel z Rzymem) lub na Wolin (handel z Germanami) – choć nie udało mi się jednoznacznie potwierdzić, że to właśnie te dwa targi były największe we wczesnym średniowieczu. Potem takiego Słowianina kupował handlarz i wiózł do Rzymu czy do Anglii. Tu pojawia się pierwsze pytanie, jak taki handlarz przeprowadzał tych niewolników z Pragi do Rzymu? Przecież szedł z nimi przez słowiańską ziemię Czy nie obawiał się, że ten Słowianin ma znajomych, którzy mogą go odbić? Czyż nie jest bardziej logiczne, że to nie Słowianie byli tam niewolnikami, a właśnie wszyscy inni, którzy ze Słowianami walczyli i podczas wojen trafiali do słowiańskiej niewoli? Oczywiście mogli się zdarzać Słowianie wśród niewolników, ale nie mogli być tam większością. Co oznacza termin „Słowianie”? Należy zauważyć, że tym terminem określają siebie WSZYSCY Słowianie i NIE MA od tego ŻADNYCH WYJĄTKÓW. W każdym języku świata, Słowianie to Słowianie, nawet najstarsze inskrypcje to: Sklaweni czy Saqaliba – porównaj miasto koło Bagdadu, niedaleko osławionej Faludży (Saqlawia). Mało tego, nie istnieje w żadnym języku synonim tego słowa, który brzmiałby inaczej (za wyjątkiem archaicznego niemieckiego, który nazywał Słowian Wenden czyli Wenedowie / Wandalowie i jest obecny w wielu eponimach na terenie Niemiec). Znaczenie terminu „Słowianie” może być interpretowwane szeroko, od „tych, którzy mówią”, „tych, którzy używają słów”, „tych, od których pochodzą słowa”, „tych, o których się mówi”, aż po „tych, o których słychać”, „ci, którzy są sławni”, bo takie obecnie znaczenie ma „Słowianie”. Porównaj: Słowo, Słowianie, Sława, Słuch, Słuchać, Słyszeć, Słowacja, Słowenia, Słowiński Park, Sławno, Słownik, Słowik. Czy „słowik” to ptak zniewolony? Czy może jednak wolny? Czy nazwaliśmy go tak, bo nie może mówić / śpiewać, czy właśnie dlatego, że go lubimy słuchać, że go po prostu słychać jak śpiewa. I teraz najważniejsze. Słowo „Śravas" w Sanskrycie użyte jest już kilka tysięcy lat temu! I to w znaczeniu „dźwięk”, „słowo”, „sławny” (ten, o którym słychać, bo się o nim po prostu mówi), a nie w znaczeniu „niewolnik”, więc skąd w językach romańskich i germańskich znaczenie „niewolnik”? Wyjaśnienia są dwa: Słowianie byli niewolnikami (i tę wersję lansuje się oficjalnie), albo Słowianie dostarczali niewolników (porównaj np. Sajgonki – w środku raczej nie ma niczego z Sajgonu, ale nazwa pochodzi od twórców lub miejsca pochodzenia). Na ten moment nie można rozstrzygnąć tego jednoznacznie. Moim zdaniem druga wersja jest zdecydowanie bardziej prawdopodobna. Dlaczego? Otóż w historii znaleźć można na to kilka poszlak. Jedną z nich jest to, że Rzymianie twierdzili, że to barbarzyńcy ich atakowali, barbarzyńcy ich plądrowali i barbarzyńcy porywali im ludność. Rzymianie natomiast nie mogli podbić barbarzyńców, bo gdyby to zrobili, to nie byłoby barbarzyńców, a byłby na ich miejscu Rzym, a jak wiemy, Słowianie to jedyny naród, którego Rzymianie w Europie nie podbili. Słowianie walczyli wtedy absolutnie ze wszystkimi (Rzymianami, Grekami, Bizancjum, Arabami, z czego Rzym i Grecję podbili właściwie doszczętnie), dzięki temu niewolników było tam pod dostatkiem. Gdyby to Słowianie byli niewolnikami, to targi ze Słowianami znajdowałyby się poza słowiańskim terytorium. To tak jakby zrobić targi czarnych niewolników w Afryce! Po pierwsze, który klient by się wybrał tak daleko, a po drugie jaką by miał gwarancję, że ten niewolnik w ogóle przeżyje? No żadną. Dlatego targi niewolników są tam, gdzie klienci, a nie tam gdzie sprzedawcy. Historyczność słowa Sława / Śrawas Podaję celowo link do Wikipedii w języku jawajskim (z wyspy Jawa w Indonezji), by nie można było posądzić artykułu o stronniczość. https://jv.wikipedia.org/wiki/Burisrawa. Burisrawa to nikt inny jak Bolesław. Buri w Sanskrycie znaczy Wielki (porównaj rosyjskie „bolszoj”), a „Srawa” to właśnie „Sława” (coś o czym słychać), dla porównania podaję też czasownik pochodny: śruti=słyszeć. Co znaczy Bolesław? TO SAMO. Oto dowód: https://pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_(imi%C4%99). W polskiej Wikipedii Bhuriśrava jest pominięty, choć jest tam Burysław! Słynny sanskrycki Bolesław opisany jest w Mahabharacie, co znaczy Maha (wielki, porównaj polskie: możny np. Możny Pan, Możnowładca) + Bharata (Indie / Bracia, porównaj nasze Brat, oficjalnie pochodzi od boga Bharata, który jest tak po prostu nazywany w Ramajanie , bo jest bratem tytułowego Ramy). Słowiańska religia? Budda to nikt inny, jak „Przebudzony” (porównaj: Budzić → Budżati). Ten, który „zrozumiał”, że to co jest na Ziemi, to tylko sen i się z niego wybudził. Ziemskie życie to po prostu zmysłowa nakładka na prawdziwe „ja”, które poprzez ciało jest ograniczone tylko do postrzegania poprzez zmysły. Porównaj sobie film „Matrix”. To film religijny, o czym większość ludzi nie wie, bo gdyby wiedziała, to by go po prostu nie obejrzała :). O filmie Matrix zrobię oddzielny artykuł (tak, jest powiązany z Polską i to nie jedną nicią). Pewnie nigdy nie przypuszczałeś jak swoim naturalnym, ojczystym językiem blisko jesteś języka pierwotnego i religii naturalnych, tych pierwotnych, których pochodne do tej pory istnieją i rozwijają się w Indiach. Albert Einstein powiedział: „Religia przyszłości będzie religią kosmiczną. Powinna ona przekraczać koncepcję Boga osobowego oraz unikać dogmatów i teologii. Zawierając w sobie zarówno to, co naturalne, jak i to, co duchowe, powinna oprzeć się na poczuciu religijności wyrastającym z doświadczania wszelkich rzeczy naturalnych i duchowych jako pełnej znaczenia jedności. Buddyzm odpowiada takiemu opisowi. ( ) Jeżeli istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom współczesnej nauki, to jest nią buddyzm.” Einstein użył stwierdzenia „Religia przyszłości”, choć religia, którą opisał była zapewne naszą religią również w przeszłości. Einstein zapewne nie znał języka słowiańskiego, ani Sanskrytu, więc nie mógł wiedzieć i rozumieć tego, co my Słowianie rozumiemy naturalnie. My wiedzę o świecie mamy zawartą w naszym języku i przekazujemy ją naszym dzieciom. Paradoksalnie, robimy to nawet, jeśli tego nie rozumiemy, bo nie mamy po prostu innego sposobu komunikacji. Czyż nie jest to genialne w swojej prostocie? Tak naprawdę, to ciężko uznać taki stan rzeczy za przypadek! Do tej pory pakowano Ci do głowy, że pogaństwo, to coś złego, dziwnego i nienaturalnego. Mając nawet tę szczątkową wiedzę, którą zdobyłeś dzisiaj poprzez ten artykuł, zastanów się nad tym jeszcze raz. Zauważ ciekawy kolejny „przypadek”. Tylko w języku polskim (słowiańskim) zachodzi słowna zależność „świat ↔ światło”. Świat to materia, a światło to energia. Czy przypadkiem, wspomniany wyżej Einstein nie wpadł na to, że E=mc2? Ale co to ma z nami wspólnego? Otóż to, że E=mc2, a po przekształceniu M=E/c2. Znaczy to tyle, że Einstein odnalazł w fizyce to, co my mamy w języku od tysięcy lat. Energia i Materia (Światło i Świat) są wymienne i jedno powstaje z drugiego. Teoretycznie potrafiliśmy empirycznie uzyskiwać światło ze świata (np. poprzez spalanie), ale odwrotnie? Wzór mówił, że się da, ale w praktyce to nie wyszło a może jednak? http://www.focus.pl/technika/materia-mo ... -rok-11235 Archaizm języka polskiego Skoro wiemy, że Sanskryt nie rozwija się od 1500 lat, a jego najstarsza wersja ma 3500 lat. Skoro wiemy, że formy słów filozoficznych w języku polskim (słowiańskim) mają praktycznie identyczną formę (w odróżnieniu od słów z innych rodzin językowych) jak te sprzed 3500 na drugim końcu świata. Czy na tej podstawie możemy wysunąć wniosek, że z dość dużym prawdopodobieństwem, właśnie język słowiański to język praindoeuropejski? A jeśli wiemy, że formy języka polskiego (poprzez zapisy z wed) są starsze niż Biblia. I ta Biblia zawiera nazwy własne, które ewidentnie brzmią słowiańsko. O ile wszystko można przetłumaczyć na inne języki, to nazw własnych zazwyczaj się nie tłumaczy. To czy można wykluczyć, że język słowiański nie jest jednym z najstarszych języków świata (jeśli nie najstarszym)? Niestety (a dla nas właściwie „stety”) nie można tego wykluczyć. Możliwe, że jest to czysty przypadek, ale to właśnie nasz język przez wszystkie narody świata nazywany jest „Slavic”, „Slava”, „Slovienski”, a można to rozumieć również jako ten, który dał słowa. Rozumiem, że ten artykuł odwraca u części ludzi myślenie o świecie do góry nogami, ale może warto się nad tym ponownie zastanowić? Teraz pora na krytykę. Czas start. http://wspanialarzeczpospolita.pl/2014/ ... loveniska/0 x Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg. Na górę Awatar użytkownikaabcd Posty: 5651 Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13 x 372 x 241 Podziękował: 30572 razy Otrzymał podziękowanie: 9105 razy Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 09 lut 2015, 21:23 W tym artykule >phoenix" porównuje nasz język rodzimy nie tylko z sanskrytem ale też z arabskim, greckim czy hebrajskim. Zobaczmy te podobieństwa: phoenix pisze: Góra, Dół i Armageddon 2014/10/05 2014/10/17 Doszedł nowy akapit: Biblijna „góra” oraz akapit do greckich rdzeni. 2014/11/26 Kilka rozwinięć i poprawek (m.in caelum, kurkuma, krokus) 2014/12/14 Doszedł akapit Góra i Dziura Nieczęsto w językach jedno słowo oznacza przeciwne rzeczy. W tym artykule pokażę przykład takiego słowa, bo słowa „góra” i „dół” to prawdziwe pomieszanie z poplątaniem! Wprowadzenie W języku polskim góra i dół to dwa przeciwne stany. Oznaczają zarówno pozycję (po angielsku odpowiednio „top” i „bottom”), ale też obiekt topograficzny (po angielsku odpowiednio: „mountain” i „hole”). Używamy też ich do określenia obiektu topograficznego pośredniego między terenem płaskim, a górą i jest to wtedy wzGÓRze oraz płaskim i dołem to jest to DOLina (po angielsku odpowiednio: „hill” i „valley”). No, ale co z tego wynika? Oba słowa pochodzą od dużo starszego słowa, jakim jest słowo „Pol”, które oznacza po prostu „Niebo” czy „Kosmos”. Nie wiem czy jest to słowo polskie, czy jest może jeszcze starsze niż nasza cywilizacja, ale będzie o nim kilka artykułów, bo samo to słowo nadaje się na oddzielną książkę. Te słowa są tak stare, że na pierwszy rzut oka nie widać żadnych podobieństw, ale w artykule postaram się wykazać podobieństwa poprzez różne języki. Artykuł jest bardzo poszlakowy co do niektórych połączeń. Po prostu nie wydaje mi się, by możliwe było odtworzenie dokładnego brzmienia tych słów sprzed kilku tysięcy lat, aby i współcześnie brzmiały na tyle podobnie, by było widać, to co chcę by było widać. Niebo O ile Pol/Pal i Dol/Dal są jeszcze względnie podobne (P←→D). To już Pol i Gor niekoniecznie. Dlatego musimy iść poszlakami. Popatrzmy na słowa pochodne: Słowo Dal ma dodatkowe znaczenie i określamy go do pokazania odległości, mówimy że coś jest daleko. Daleko od nas jest oczywiście horyzont czyli niebo z przodu oraz niebo u góry. Wskazując palcem kierunek daleki, często zobaczymy niebo. Język grecki jest tu idealnym, by zobaczyć podobieństwa. Po grecku „daleko” i „odległość” brzmi jak po polsku (D →T) czyli „tele”, a znamy to ze słów „telefon” czy „telewizja”. Jak zajrzymy do słownika to widzimy, że Grecy wiedzą, że ten sam źródłosłów ma słowo: pale (daleko w czasie), a słowo telos oznacza po prostu „koniec” (coś co jest daleko, ewentualnie niebo to koniec tego co widzimy np. horyzont). Greckie słowo „telos” według mnie jest powiązane z łacińskim „caelus” (niebo) czy angielskim „ceil”/”ceiling” czyli „sufit” (po angielsku szczególnie widać podobieństwo, bo T i S wymieniają się często, porównaj polskie słowo „głos” w słowie „poliglota”). Z bliżej nieokreślonego powodu słowniki etymologiczne łączą te słowa z „cave” (jaskinia, pustka). Grecy przejęli, nie tylko naszą formę „dal” jako „tele”, ale również pełną wersję czyli „daleko”. To słowo stało się podstawą dla greckiego rdzenia „dolichos” czyli „długi”, „rozciągnięty”. W słownikach jeśli jest już jakaś konotacja z językiem polskim, to bardziej ze słowem „długi”, jednak moim zdaniem może to albo być pomyłka, albo słowo długi też powiązane jest ze słowem daleko (na ten moment nie badałem tego jeszcze). Dolichos brzmi zdecydowanie bardziej jak „Daleko” niż jak „Długi”, choć znaczenie faktycznie bliższe jest temu drugiemu. Możliwe, że oba słowa trafiły do Grecji w podobnym czasie, a ich znaczenia się przemieszały. Dziwnym zbiegiem okoliczności, słowo „długi” po hetycku brzmiało: „daluki”. Spadkiem po grece jest ten sam rdzeń w innych językach np. en: Dolichofacial (podłużnogęby – ktoś z długą twarzą). Nawet wikisłownik pisze tak odnośnie słówka „tele”:Compare τέλος (télos, “end”) and πάλαι (pálai, “long ago”). Kiedyś to było jedno słowo. Z drugiej strony, kiedy coś podpalimy, to co obserwujemy, to dym czy płomień. Idą do góry (do nieba) inaczej mówiąc: górują lub goreją. Krzew gorejący znany z Biblii ma właśnie taką nazwę, bo dla ludzkiego oka wyglądał jakby wznosił się do góry. Jak coś goreje, to zaraz robi się „gorące”. Kiedy ktoś ma wysoką (górną) temperaturę, to mówimy, że ma gorączkę. Żeby połączyć słowa gorący, góra i pol, znów potrzebny jest język grecki. Po grecku istnieją trzy słowa oznaczające niebo, a właściwie północ (geograficzną) na tym niebie, są nimi Polos, Boreas i Arktos. Pierwsze oznacza dosłownie niebo, drugie północny wiatr, a trzecie niedźwiedzia. Dziwne? no takie są języki :). O ile arktos od razu rzuca się w oczy jako inne, to wyjaśnię, że chodzi oczywiście o charakterystyczne białe WIELKIE NIEDŹWIEDZIE z północy, które dały nazwę gwiazdozbiorowi BIAŁEJ WIELKIEJ NIEDŹWIEDZICY, który składając się z BIAŁYCH gwiazd w kształcie NIEDŹWIEDZIA po prostu wskazywał północ na niebie, czyli miejsce gdzie one mieszkają. Do tej pory używamy nazwy Arktyka (coś wskazywanego przez niedźwiedzia na niebie lub zamieszkanego przez niedźwiedzie na ziemi) oraz Antarktyda (Antarktyka) czyli Anty Arktyka, miejsce dokładnie przeciwne do Arktyki. Pozostałe dwa są już podobne Boreas i Polos, B na P wymienia się często, R na L również. To jest to samo słowo i widać to gołym okiem. Indie Kiedy napisałem artykuł o słowie Lech, Lechitach i powiązałem te słowa ze słowami Allah oraz Elah i Elohim, dostałem kilka wiadomości od „naukowców”, że zgadzają się ze mną w wielu sprawach, ale nie można łączyć polskich słów z hebrajskimi czy arabskimi, bo to nie ten krąg kulturowy i nie było kontaktu, więc słowa nie mogły przejść. I mimo, że znaczenie podobne, to na pewno, jest to przypadek. Możliwe, ale z dedykacją dla nich oto kolejne „niewiarygodne przypadki”. Kiedy 8 lat temu mieszkałem w Indiach w Benaulim, po kilku miesiącach nie słyszenia polskiego w ogóle spotkałem parkę bardzo ogarniętych Polaków na plaży i zabrałem ich do knajpy w której codziennie jadłem. Poopowiadałem im trochę o moich odkryciach językowych, co przyjęli bardzo ciepło choć z niedowierzaniem i kilka wieczorów tak przegadaliśmy. Już pierwszego dnia ku ich zdziwieniu zrozumieli pierwsze hinduskie słowo. Francis, który prowadził moją restaurację „Pescador”, powiedział do nich, co zrozumieli jako: „To gorące!”. I faktycznie, słowo „gorący” po hindusku to „garam”. Semici Kiedy natomiast mieszkałem w Egipcie, poznałem sporo arabskich słów, no i na upał mówią oni „harara” (G→H), tak samo nazywają „gorączkę” oraz w ogóle „temperaturę”. Z resztą nie ma się co dziwić, bo my też mówimy „mam temperaturę”. Uważałem to za czysty przypadek, dopóki przypadkiem nie natrafiłem w Biblii na to: Exodus / Wyjścia 17,6: 6 Oto Ja stanę przed tobą na skale, na Horebie. Uderzysz w skałę, a wypłynie z niej woda, i lud zaspokoi swe pragnienie». Mojżesz uczynił tak na oczach starszyzny izraelskiej. Na skale? Na Horebie? Czyżby Horeb to była skała??? W jakim niby języku? Po hebrajsku? Niemożliwe! Za blisko polskiego słowa „góra” oraz słowa „garb”. Zaczynam badać to słowo i co się okazuje Horeb jest to nazwa góry, na której Mojżesz „spotkał się z Bogiem”. Ważne jest by zrozumieć, że w Biblii nie ma mowy o górze Synaj, jest mowa o pustyni Sin. Góra nazywa się Horeb czyli po prostu „Góra”, albo „Garb” (co w zasadzie znaczy to samo). Wyjaśnienie należy się jeszcze jednej rzeczy. W języku hebrajskim (jak i arabskim, fenickim i w praktycznie wszystkich językach semickich) NIE ZAPISUJE SIĘ SAMOGŁOSEK. Biblię hebrajską napisano BEZ SAMOGŁOSEK. Ba, mało tego, często zapisywano też bez spacji :). Tak więc kiedyś, czytanie to naprawdę była sztuka i w zasadzie czytanie sprowadzało się, do nauki tekstu na pamięć, a tekst co najwyżej działał jako „przypominacz głosek”. Z braku zapisu samogłosek wynika bardzo, ale to bardzo ważna cecha języków semickich. Samogłoski NIE MAJĄ znaczenia. Po słowiańsku jest wbrew pozorom tak samo – co jest kolejną poszlaką mówiącą o pokrewieństwie języków słowiańskich i semickich w bardzo odległej przeszłości. Brzmi niedorzecznie? No to proszę (piszę fonetycznie): „mova”, „muvit”, „omaviat” wspólne mają wspólne tylko „M” i „V”, a każdy Polak wie, że to jedno i to samo słowo. W hebrajskim jest tak samo. We współczesnych językach semickich samogłoski znaczenia już mają, ale historycznie czy przeczytasz słowo laham, lahem, lahma to nic to nie zmienia, każdy wie, że chodzi o coś danego przez boga, bo Lah/Lech to bóg i dla Żydów będzie to chleb, a dla Arabów mięso, ale słowo jest to samo. Przez lata wymowa się zmienia i języki się różnicują, ale rdzeń w zasadzie pozostaje niezmienny. Prawie zawsze są to 3 spółgłoski tworzące wyraz i dowolnymi samogłoskami pomiędzy. Sprawdźmy więc, jak ten sam fragment wygląda po hebrajsku (Exodus 17,6): 6: הִנְנִי עֹמֵד לְפָנֶיךָ שָּׁם עַל־הַצּוּר בְּחֹרֵב וְהִכִּיתָ בַצּוּר וְיָצְאוּ מִמֶּנּוּ מַיִם וְשָׁתָה הָעָם וַיַּעַשׂ כֵּן מֹשֶׁה לְעֵינֵי זִקְנֵי יִשְׂרָאֵל (nie dość, ze dziwne litery w tym alfabecie, o jeszcze zupełnie inne zasady pogróbiania, spacjowania itd. Autor wspomina o pogrubionym wyrazie, które ja nie umiem pogrubić dlatego wstawiam go jako osobny wyraz: בְּחֹרֵב - przypis abcd) Że nie każdy umie czytać po hebrajsku, to najważniejsze słowo pogrubiłem. Te wszystkie kropki w koło liter to właśnie oznaczenia samogłosek (dodane później do ułatwienia, w oryginale ich oczywiście nie ma). To słowo to BHRB. Litera B doklejona do słowa oznacza „do”, „na”, „z”. Po arabsku ma to samo znaczenie. Więc nazwa góry na której Mojżesz dostał przykazania to HRB (niekoniecznie jest to Horeb). Proszę to zapamiętać. Obecnie przyjmuje się, że Horbem jest to góra Świętej Katarzyny na półwyspie Synaj w Egipcie, ale w rzeczywistości chodzi o Górą Migdałową / Górę Mojżesza, która obecnie leży w Arabii Saudyjskiej. Dlaczego tak, to wyjaśnię innym razem. Może jednak jest to kolejny przypadek? Może. Ale co powiecie na to? Góra szafranowa w Izraelu nazywa się Har Karkom. Jeśli wiemy, że Karkom znaczy Szafran, to co znaczy „Har”? Czy jest to kolejny przypadek? Swoją drogą Szafran po polsku ma drugą nazwą i jest nią Krokus (tak, tak, ten kwiatek). Krokus i Karkom brzmią już tak samo. A jak jeszcze dołożymy do tego Kurkumę (tak, taką przyprawę) to zaczyna się to układać w logiczną całość a jak po staropolsku nazywa się kurkuma? A no Szafranica! Teraz wyjaśnię dlaczego trzeba było zapamiętać hebrajskie HRB. Zgadnijcie jak Słowak nazwie „garb”? Dokładnie „hrb”. Polscy Żydzi też widzieli zależność. Garb w języku jidysz to „horb”. Składając wszystko do kupy widać jasno: Garb / Hrb / Horb / HRB / Horeb to jedno i to samo słowo. Po angielsku to słowo brzmi dokładnie kerb lub curb (dla USA i CA) i oznacza krawężnik. Po łacinie jest curvus i oznacza zakrzywienie (garb oczywiście jest krzywy). Od curvus pochodzi jeszcze kilka słów, np en:curve (krzywa w matematyce czyli garb na rysunku). Zaznaczam od razu drogim rodakom, że wbrew pierwszemu skojarzeniu, kurwa i kurwica nie są powiązane z garbami i krzywymi (a może jednak?), a kurami, ale o tym w innym artykule. Biblijna „góra” W sumie jak dobrze popatrzeć, to w Biblii jest całe zatrzesięsienie od gór nazywających się po prostu Góra. Jak wiemy, Aaron (brat Mojżesza) umarł na górze Hor. Od razu daję teksty z najstarszej znanej Biblii świata czyli Septuaginty (po grecku) oraz Wulgaty (po łacinie). Liczb 20, 22: 22 Καὶ ἀπῇραν ἐκ Κάδης· καὶ παρεγένοντο οἱ υἱοὶ ᾿Ισραήλ, πᾶσα ἡ συναγωγὴ εἰς ῍Ωρ τὸ ὄρος. 23 καὶ εἶπε Κύριος πρὸς Μωυσῆν καὶ ᾿Ααρὼν ἐν ῍Ωρ τῷ ὄρει ἐπὶ τῶν ὁρίων τῆς γῆς ᾿Εδὼμ λέγων· [22] Cumque castra movissent de Cades, venerunt in montem Hor, qui est in finibus terrae Edom: [23] ubi locutus est Dominus ad Moysen: [24][url] Pergat, inquit, Aaron ad populos suos: non enim intrabit terram, quam dedi filiis Israel, eo quod incredulus fuerit ori meo, ad aquas contradictionis. [url=http://www.drbo.org/x/d?b=lvb&bk=4&ch=20&l=25#x][25] Tolle Aaron et filium ejus cum eo, et duces eos in montem Hor. Po grecku zaznaczyłem słowa Or (Hor) i Oros (Góra), należy pamiętać, że w greckim nie ma litery H, a po łacinie Montem (Góra) i Hor (Hor). Należy tu wiedzieć, że zarówno po grecku jak i po łacinie słowo Góra pochodzi znad Wisły. Po grecku Oros to nic innego jak Hor + os, gdzie H zniknęło, bo nie ma go w greckim, a os to końcówka rzeczownika (jak -as czy -us po litewsku w Adomas Mickevicius). Po łacinie natomiast montem pochodzi od słowa „mąż”, co wyjaśniam w artykule: Mąż i Żona. Jak sprawdzimy co na temat nazwy góry Hor sądzą bibliści: http://biblia.wiara.pl/slownik/67ea4.Slownik-biblijny/slowo/HOR, to naszym oczom ukażą się kolejne „Hory” w regionie. „Góra, na której umarł Aaron, miejsce zborne i obozowisko Izraelitów na granicy Edomu (Lb 20,22-29; 33,37-39). Tradycyjnie Hor utożsamiano ze współczesną Dżabal Harun, wznoszącą się w pobliżu Petry – miejsca, w którym znajduje się muzułmańska świątynia. Hipoteza ta jest jednak mało prawdopodobna, ponieważ Dżabal Harun znajduje się w głębi Edomu, a jego najwyższe szczyty nie nadają się na miejsce zgromadzeń. Hor wymieniano także jako północną granicę dziedzictwa Izraela (Lb 34,7-8); być może chodziło o Hermon.” (EB) Armageddon Następny przykład to już Armageddon dla teorii, że to wszystko jest przypadek :). Słowo Armageddon pochodzi z hebrajskiego Har-Mageddon i oznacza miejsce, gdzie dojdzie do apokalipsy. Zgadnijcie co znaczy Har Mageddon? Oznacza górę, na której dojdzie do spotkania. Częściowo można to przeczytać nawet tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Har-Magedon Góra Gora Hora Hara Góra identycznie jak po polsku brzmi jeszcze po kaszubsku, śląsku i dolnołużycku. Gora natomiast po słoweńsku, serbskochorwacku, macedońsku, gruzińsku, rosyjsku czy starocerkiewnosłowiańsku. W krajach południowosłowiańskich jest imię Goran, które nosi chociażby Goran Bregović. Po czesku, słowacku, ukraińsku i górnołużycku góra brzmi hora, a po białorusku brzmi hara, czyli tak jak hebrajsku. W językach Hindustanu tak jak w słowiańszczyźnie są w wersjach i przez G, i przez H. W języku Kannada jest Giri, w języku Pashto jest Ghar, po awestyjsku Garih, staroindyjsku: Girih Po hindusku jest jeszcze ciekawiej, bo brzmi dokładnie „pahar” czyli „pagór”, stąd najsłynniejsza turystyczna dzielnica Delli to właśnie Pahargandź czyli Górskie Sąsiedztwo. Skoro jesteśmy już przy Indiach to warto wspomnieć o słowach Guru i Agra, które oznaczają odpowiednio: tego co jest wyżej, tego co prowadzi oraz miejsce, które jest wyżej, ważne miejsce. Guru używamy w tym znaczeniu nawet po polsku do dzisiaj, a Agra to jedna z historycznych stolic Indii i stoi tam słynne Taj Mahal. Guru, w dosłownym tłumaczeniu, to w Sanskrycie również rzymski Jowisz, czy grecki Zeus. Doszło tu do pomieszania z poplątaniem względem Uranosa, ale dlaczego jest właśnie tak, to o tym później. Po polsku od góry poprzez goreć i gorący powstały takie słowa jak gorzki (ten co piecze, pali) oraz gorzałka (ta co pali, piecze), zagorzały (podgrzany w idei), pogorzelisko (po użyciu gorąca) czy gorliwy (gorący). Na górach często umieszczało się świątynie. Dlatego w językach słowiańskich (właściwie tylko poza polskim) świątynia brzmi Chram/Hram. I nie byłoby to może tak fenomenalne, gdyby nie eksport tego słowa ponownie do języków semickich. Po arabsku świątynia to właśnie haram. To słowo znamy w języku polskim też jako „harem”, ale ze świątynią się nie kojarzy. Otóż słowo święty / świątynia, po arabsku znaczy też „zakazany”. I harem to jest właśnie ta „swięta” / „zakazana” część domu, do której dostęp ma tylko właściciel, pan domu, Lah. Haram to również arabski odpowiednik polskiego słowa Piramida. Czyli dla arabów piramida jest czymś zakazanym lub świątynią. Główna ulica Gizy nazywa się właśnie Al-haram czyli Piramidowa lub Świątynna. Przeciwieństwem słowa haram, jest słowo halal, które oznacza „pospolite” oraz „dozwolone”. Dlatego muzułmanie tak często pytają o jedzenie „halal”, jest to jedzenie przyrządzone w specjalny sposób, jest odpowiednikiem hebrajskiego jedzenia koszernego. Grecja i Rzym Często prosicie o mitologie innych krajów i ich polskie korzenie. Kiedyś na pewno zrobię pełne zestawienie, ale na razie opisałem tylko Okeanosa / Oceanusa oraz Pana / Fauna. Dziś będzie jeszcze dwóch bogów greckich i rzymskich. Boreas Pierwszym z nich jest Boreas, którego imię pochodzi z dwóch polskich słów czyli Góra (G → B) i Bór (też etymologicznie, jak i jego pochodna – „borówka” pochodzi od góry). Nie byłoby w tym może nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że nawet angielska Wikipedia o tym mówi! Nie wierzycie? Proszę bardzo: https://en.wiktionary.org/wiki/%CE%92%CE%BF%CF%81%CE%AD%CE%B1%CF%82#Ancient_Greek Oczywiście w polskiej cicho sza bo zaraz będzie usunięcie za brak źródeł :). No bo jak to, grecki bóg ma polskie korzenie? Niedorzeczne! Boreas jest bogiem północnego wiatru. O ile północny jeszcze ma dla nas sens, to o co chodzi z tym wiatrem? Gdzie góra, gdzie bór, a gdzie wiatr? Otóż w dialektach południowosłowiańskich (tak, tych przy Grecji) las i wiatr są nierozerwalnie złączone. Rozwinę to w innym artykule, dla tych co chcą sobie pogrzebać, to słowo Bór / Las w dialektach południowych brzmi „Szuma”. A jak wiadomo i wiatr i las szumią, więc połączenie widać gołym okiem. Inne określenie lasu w polskim języku też stało się podstawą imienia innego greckiego boga, ale o tym w innym artykule. Uranos Ojciec wszystkich bogów. Bóg bogów. Ojciec Kronosa (ponoć to inny bóg niż Chronos – Czas) i dziadek Zeusa (Dnia). Uranos to ten pierwszy z pierwszych bogów. Posiłkuję się spostrzeżeniami Viraja: W dalszej części Kratylusa Platon opisuje też Kronosa i jego ojca Uranosa. Spekulując na temat znaczenia imienia tego ostatniego, pisze: „lecz patrzenie w górę jest słusznie nazwane słowem urania, patrzeniem na rzeczy ponad” Kratylus 396B Według wyobrażeń religijnych praindoeuropejczyków, których ślady spotykamy w Rygwedzie, w mitach greckich, czy w mitologii Słowian, ponad światem ludzi i ponad chmurami i niebem bogów jest jeszcze górne niebo, najwyższe niebo (kosmos, góra). Tam na szczycie nieba (w kosmosie, na górze) mieszka bóg, który zrodził innych bogów i który NIE jest aktywny. Ten górny bóg to w mitologii greckiej ‘Uranos’. U nas ten sam bóg nazywał się Swarog, więc nie powinno dziwić, że po wedyjsku, sanskrycku czy hindusku niebo to właśnie „Svar” lub „Svarga”. Nie ma wątpliwości, że pl:górny jest słowem odpowiednio starym, by móc być źródłem dla Uranosa, jest bowiem bardzo podobne do hipotetycznego praindoeuropejskiego „*guer” (znów polskie słowo jest dziwnie najbardziej podobne do hipotetycznego wymyślonego PIE rdzenia). Jeśli zbadamy greckie dialekty to wychodzi nam to: joński: uros (wyżyna, góra, łańcuch górski) dorycki: horos (wyżyna, góra, łańcuch górski) beocki: Oranos (Uranos – bóg) eolski: Horanos (Uranos – bóg) Mam nadzieję, że wątpliwości zniknęły. Co najmniej jedna planeta ma nazwę z polskiego języka. Jest nim oczywiście Uran. Po rzymsku ten sam bóg nazywa się Caelus (możliwe połączenie z greckim tele, telos, polos czyli daleko, daleki, koniec). Stąd mamy imię: Celina (niebiańska). Od polskiego słowa góra, pochodzi nie tylko jeszcze el:Oros (Granica – górna granica), ale jeszcze jedno dobrze nam znane greckie słowo, a jest nim Agra/Akra (dokładnie tak samo jak po indyjsku) i oznacza szczyt / wierzchołek. Jeśli dodamy do niego słowo Polis (miasto – tak, pochodzi też od rdzenia Pol czyli Niebo – ale wyjaśnię w innym artykule) to wychodzi Akropolis czyli Miasto na szczycie, po polsku znane jako Akropol. W sensie etymologicznym to „masło maślane”, bo i Akro i Polis pochodzą od tego samego rdzenia Pol, a w ogóle nie są do siebie podobne. Innym przykładem takiego zlepka jest el:Boreios Polos czyli Biegun Północny. Góry świata Nie należy zapominać, że połowa łańcuchów górskich ma polskie nazwy (Himalaje wyjaśniam tutaj, Łacińskie wyjaśniam tutaj, germańskich jeszcze nie wyjaśniam, ale też mają słowiański rdzeń :)), a z nich połowa zawiera rdzeń „góra”. * Gorband – Afganistan (http://news.xinhuanet.com/english2010/world/2010-05/21/c_13308566.htm) * Harrachov ← chowane w górach * Gorce * Gorgany * Karpaty ← Garbaty ← Garby, porównaj Horeb z tego artykułu * Ural ← Hural ← Gural * Germania ← Górmania ← Góra + Manni (Mężczyźni) – tym co się wydaje, że naciągane, to proszę czytać niżej * Góry Harzu ← rdzeń Har * Hrvatska (Chorwacja) ← Górska * Helwetia (Szwajcaria) ← jak chorwacja * Hiperborejczycy (Ludzie północy) * Harnaś ← Nasz z gór Raczej przypadkowo, ale też Tocharowie zawierają ten rdzeń. UWAGA! Germanie – w mailach do mnie piszecie, że Germanie to na pewno nie Górmanie i jest to naciągane. Możliwe, nie upieram się. Ale NIE MA INNEJ ETYMOLOGII. Oficjalna mówi, że słowo Germanie pochodzi od celtyckiego „gair” czyli „sąsiad” i tak podaje angielski wikisłownik: https://en.wiktionary.org/wiki/Germanus#Latin. Ale jak zawsze nie podają wszystkiego :). Celtyckie słowo „gair” (tu odnośnik do staroirlandzkiego) oznacza tyle co „krzyczeć”, „być głośnym”, ale i „sąsiad” itd. to słowo jest spokrewnione z irlandzkim słowami „gairden” i „garrai„, walijskim „gardd” i szkockim celtyckim „garradh„. Wszystkie te słowa zostały zaimportowane do irlandzkiego celtyckiego i szkockiego celtyckiego z języków germańskich (najpewniej z angielskiego), a te znów mają to słowo z polskiego. Można dyskutować, którą drogą do łaciny to słowo przyszło, ale nie zmienia to faktu, że każda etymologia prowadzi do języka polskiego/słowiańskiego i do słowa góra, o którym jest ten artykuł. Germanie może oznaczać ludzi z gór, ludzi sąsiadów, ludzi z miast, ludzi z północy, ludzi z ogrodów (z terenów rolniczych jakimi są tereny na północ od Rzymu). Jeśli oczywiście ktoś z czytelników wie coś więcej na ten temat, to zapraszam do dyskusji. Doły wodne Skoro omówiliśmy już góry, pora na doliny. Słowo dół zawiera w sobie ten sam rdzeń „pol” oznaczający niebo. I widać to w dużej ilości języków (może nie widać rdzenia pol, tylko widać, że na zmianę oznacza górę lub dół). Często też słowo brzmi pomiędzy polskim góra i dół jak np. gol, godor czy goudal. Celowo pomijam słowiańskie, bo brzmią prawie identycznie jak po polsku. Zobaczcie koniecznie staroegipski, ten którym mówiła Kleopatra! Ajnuski (Hokkaido): to (jezioro) – to ten język który badał Bronisław Piłsudski (brat Józefa) * Amharski (semicki z Etiopii): Tarara (góra) * Angielski: dale (dolina) * Angielski: valley (dolina) * Angielski: hole (dół) * Arabski (semicki): Taud (góra) * Arabski: hufra (dół) * Aramejski (semicki): Tura (góra) * Armeński: hor (dół) * Awarski (kaukaski): hor (jezioro) * Azerski (turkijski): gol (jezioro) * Baskijski: haran (dolina) * Baszkirski (turkijski): Tał (góra) * Baszkirski (turkijski): kul (jezioro) * Bengalski (hinduski): hrad (jezioro) * Czakma (hinduski): hara (jezioro) * Czuwaski (turkijski): Tu (góra) * Duński: dal (dolina) * Ewe (nigeryjski): To (góra) * Farerski (germański): dalur (dolina) * Hausa (nigeryjski): Dutse (góra) * Hiszpański: valle (dolina) * Islandzki: hola (dół) * Karaczajsko-bałkarski (turkijski): tał (góra) * Kazachski (turkijski): tał (góra) * Kałmucki (turkijskomongolski): uł (góra) * Koptyjski (egipski, ale nie arabski): Tou (góra) * Kumycki (turkijski): tał (góra) * Kurdyjski (perski): gol (jezioro) * Kirgizki (turkijski): tuu (góra) * Kirgizki (turkijski): kol (jezioro) * Jidysz: tol (dolina) * Luksemburski: dall (dolina) * Malayalam (hinduski): talvara (dolina) * Malayalam (hinduski): kuli (dół) * Mongolski: tuu (góra) * Nepalski (hinduski): tala (jezioro) * Niemiecki: Tal (dolina) * Nogajski (turkijski): tał (góra) * Norweski: dal (dolina) * Pendżabski (hinduski): dżil (jezioro) * Perski: goudal (dół) * Perski: dare (dolina) * Południowoałtajski (turkijski): tuu (góra) * Portugalski: vale (dolina) * Somalijski (afroazjatycki): haro (jezioro) * Staroegipski (faraonów): Duł (góra) * Tadźycki (turkijski): kul (jezioro) * Tatarski (turkijski): tuu (góra) * Tatarski (turkijski): kul (jezioro) * Turecki (turkijski): gol (jezioro) * Turkmeński (turkijski): kol (jezioro) * Tuwiński (mongolski): hol (jezioro) * Urdu (hinduski): dżil (jezioro) * Ujgurski (turkijski): kol (jezioro) * Uzbecki (turkijski): kol (jezioro) * Walijski: dol (dolina) * Wietnamski: ho (jezioro) * Węgierski: tó (jezioro) * Wegierski: godor (dół) * Wszystkie łacińskie: valle i podobnie (dolina) Na szczególną uwagę zasługują tu germańskie: de:Tal, en:dale, no:dal, da:dal. Wszystkie to polski „dół” w prawie nie zniekształconej postaci. Szukając tych słów całkowicie przypadkiem natrafiłem na dolinę po bengalsku, to „upottoka„. Nie pochodzi to co prawda od góra czy dół, ale chyba nikt nie zaprzeczy, że dolina jest właśnie „u potoka”! A potok, mimo że po węgiersku i w paru innych językach jest tak samo (węgierski patak czytaj: potok), to jest to polskie słowo (pochodzi od słowa toczyć – woda, która stacza się z góry). Co bardziej spostrzegawczy zauważyli już, że dodałem nowe słowo, a jest nim „jezioro” w dużej ilości języków. Powiązanie z dołem widać od razu, bo jezioro zawsze jest w dole. I często doły wypełnione są wodą. Ale z górą? No to proszę wejść na dowolne wzniesienie koło jeziora i spojrzeć w taflę co się zobaczy? a no niebo! I dlatego słowo jezioro raz brzmi jak góra, a raz jak dół, ale niezależnie o tego, do którego polskiego słowa jest podobne, to i tak po prostu oznacza niebo. I teraz już wiadomo dlaczego! Górskie osady Słowo góra zdominowała języki również jeśli chodzi o miejsca do osiedlania. Może nikt na szczycie dobrowolnie nie mieszkał, ale ten co już mieszkał to był bardzo dobrze chroniony. To co na takiej górze powstało to był gród (w znaczeniu zamek). Do dziś w niektórych językach (np. czeski i słowacki) słowo hrad (gród) oznacza po prostu zamek. Mimo, że używają też słowa zamek, zamok i podzamok (od słowa zamykać), to odnośnie obiektów na szczytach gór używają właśnie słowa „hrad”. W Hindustanie używa się pochodnego słowa Gurha w podobnym znaczeniu: dom, świątynia. Później kiedy jakaś ludzka osada nad wodą była najeżdżana, to trzeba było zbudować dla niej „sztuczną górę” do obrony. Taką sztuczną górą był właśnie zamek z murami. I do dziś po polsku słowo „gród” rozumiemy bardziej jako miasto, lub jego średniowieczną część (właśnie zamek z rynkiem otoczony murem). Od polskiego słowa gród w sensie obronnym powstała cała masa słów obronnych. W języku polskim mamy słowo „grodzić” czyli budować sztuczne góry (płoty). To co chronione jest taką sztuczną górą (płotem, murem), to jest zagroda (za górą, za grodzeniem). Ciekawym derywatem jest też słowo „ogród”, który faktycznie później znajdował się między grodem (zamkiem), a grodzeniem (murem), a że był ogrodzony, to nazywamy go ogrodem. Słowo gród w wersji zachodniosłowiańskiej brzmi „gard” (porównaj: Stargard, Starogard, Białogard itd.) i jest to ważne dla dalszej części artykułu. Germanów atakowali głównie Słowianie Zachodni, których teraz nazywamy Połabianami, i dlatego Germanie mieli największą styczność właśnie z tą wersją słowa gród. Stąd jeśli zrobimy np. niemiecką liczbę mnogą od słowa gard, gart, to otrzymamy właśnie Garden, Garten. Słowo ogród (ale i podwórko) jest hitem eksportowym na Europę, bo w każdym języku brzmi jak po polsku: * be: aharod (ogród), bg:gardina (ogród), cs:zahrada (ogród), ru: ogorod (ogród), dsb: zagroda (ogród) * hu: kert (ogród), mimo że węgierski nie jest oficjalnie słowiański, to bardzo dużo rdzeni jest słowiańskich tylko mocno zniekształconych. Słynny węgierski noblista Imre Kertesz to nikt inny jak Emeryk Ogrodnik :). * sq: gardh (podwórko, płot) * da: gard (podwórko), sv: gard (podwórko), de:Garten (ogród), is: gardur (ogród), en: garden (ogród), fr: jardin (ogród, podwórko), es: jardin (ogród) * en: yard (podwórko, reja w porcie ale i jednostka odległości ok. 94cm) * el: hortos (paśnik dla zwierząt) → la: hortus (ogród) → hortensia (hortensja – kwiat ogrodowy) → es: huerto (ogród warzywny), z tego słowa pochodzi też „kohorta”. * walijski: garth (wzniesienie) * it: cortillo (podwórko) * fr: cour (podwórko, wnętrze) Na dodatkową uwagę zasługuje to ostatnie, bo było źródłem pl: kort (miejsce do gry w tenisa) oraz en: court (wnętrze, podwórko, ale i sąd), a znamy to z każdej galerii handlowej, gdzie jest „food court” czyli „podwórko z jedzeniem”. Obrona przede wszystkim Grody służyły przede wszystkim do obrony. Nie powinno, więc nikogo dziwić, że od polskiego słowa gród języki zachodnie utworzyły słowa obronne. Do takich należą fr:guarder (chronić), ie:garda (ochrona), en:guard (ochroniarz), z tych słów pochodzi i słowo fr:guerre (wojna) → en:war (wojna), a także polska „gwardia”. Ostatnie wzniesienia Kolejną grupą słów pochodzących od słowa „góra” jest słowo „garb” i jego pochodna „grób”. Szczególnie ostatnie pokazuje kolejne połączenie przyczynowo skutkowe między górą, a dołem. Żeby wybudować sztuczną górę, to trzeba najpierw wykopać dół. A kiedy chcemy zrobić dół, to naturalnie obok powstaje góra z ziemi wykopanej w tym dole. Jest to kolejna poszlaka tłumacząca, dlaczego góry i doły w różnych językach mają dokładnie odwrotne nazwy. Tak samo jest z grobem. Kopiemy dół. Wkładamy ciało zmarłego. Zakopujemy. I powstaje nam góra, garb czy właśnie grób. Należy tu jeszcze zwrócić na coś uwagę. Słowniki etymologiczne podają, że słowo grób pochodzi od słowa grzebać. Według tego, co ja tu wyprowadzam wychodziłoby, że jest odwrotnie. Grzebać, to budować sztuczne góry, a właściwie to doły :). Choć co ma niby z tym wspólnego „grzebień”? Chyba tylko to, że likwiduje sztuczne wzniesienia na włosach, może po prostu to że grzebie we włosach? Albo to, że składa się z garbów. Rolniczym odpowiednikiem grzebienie są grabie! I znów jak byk mamy słowo „góra”! Możliwe jest też, że to słowo grób było wcześniej, a dopiero od niego powstało słowo garb, ale wydaje mi się to mniej prawdopodobne, bo grób od garbu jest bardziej precyzyjny. Raczej nie ma to obecnie wielkiego znaczenia i raczej jest to już nie do ustalenia. Zobaczmy jak te słowa wyglądają w innych językach: Po słowiańsku: grób/grob/hrob/hrab (tylko w obu łużyckich jest: row) Po germańsku (jak prawie zawsze) identycznie z polskim :). Z czego im bliżej Polski, tym słowo bardziej podobne. Grób: de:Grab, nl/af:graf, da/no/se:grav, is:groef Ciekawym zlepkiem jest angielskie „graveyard”. Bo i grave i yard pochodzą od polskiego „góra” :). Po angielsku są dwa słowa pochodzące od polskiego „grób”, są nimi „grave” (grób) oraz „groove”, to drugie słowo nie ma prostego tłumaczenia na polski, jest to po prostu podłużny dołek, którym może być zarówno podłużna dziura w drewnie, ścieżka na płycie czy nawet koleina (wszystkie są podłużnymi rowami). Choć tu od razu widzi się skojarzenie brzmieniowe: en:groove, pl:rów, en:row. Skojarzenie wyszło mi niedawno, więc nie mam go do końca zbadanego, ale grób w obu językach łużyckich to właśnie „row”, a rów, po fińsku i estońsku to „rivi”, a po gruzińsku to „gari”, więc coś chyba w tym jest. Dziura w ziemi po albańsku to: grope, a po rumuńsku to: groapa. Zaznaczam te dwa języki, bo inne południowoeuropejskie języki używają innych rdzenia na określenie grobów i dziur w ziemi. Silnym dowodem na starość tego słowa jest jego obecność nie tylko w rodzinach indoeuropejskich, ale też w turkijskich i semickich. W południowych i wschodnich grupach językowych doszło do kilku oboczności (choć nie zawsze): * zamiany miejscami dwóch spółgłosek (B i R zamienione miejscami). GRB → GBR * przejście B w W (bardzo częste między językami) → GRW, GWR * przejście G w gardłowe K (często zapisywane jako Q) → QRW, QWR, QRB, QBR * gardłowe K uprościło się do normalnego K → KRW, KWR, KRB, KBR W efekcie mamy dużo nowych słów, które mimo, że nadal podobne do siebie, to nie zawsze to podobieństwo rzuca się w oczy. Niesamowite jest to, że po persku, tadżycku, hindusku, bengalsku czy w urdu, są dwa słowa na określenie cmentarza, a są nimi: Gorestan/Guristan oraz Kabristan, oba pochodzą ze zlepka słów „góra” + „stan” (kraj/miejsce górek/grobów). Różnica między nimi jest taka, że pierwsze przyszło wraz z inwazją Słowian od północy, a drugie wraz z inwazją Arabów od zachodu. Arabowie przynieśli swoją zniekształconą semicką wersję później, ale obecnie w tym regionie świata używa się obu (muzułmanie bardziej Kabristan, a pozostali raczej Guristan). Najbardziej dobitnym przykładem jest: Gora Qabristan, cmentarz w Pakistanie (największy chrześcijański w Azji), na którym leży 58 Polaków. W tym Władysław Turowicz, który stworzył Pakistańskie Siły Powietrzne. Przybył do Pakistanu w przededniu wojny pakistańsko-indyjskiej, kiedy Pakistan dopiero co powstał i nie miał jeszcze lotnictwa. Ma swój pomnik w Karaczi (pierwsza stolica Pakistanu), jego historię opiszę w oddzielnym artykule. Azjatyckie: grób: hi: kabr, ur: kabr, hy:gerezman, bengalski: kobor, id:kubur, komi: gu, kurdyjski: gorr, perski: gur oraz qabr, tadżycki: gur oraz qabr, Semickie: grób: he: kever/keber, ar: qabr, maltański: qabar Turkijskie: grób: azerski: qebir, baszkirski: qaber, kazachski: kabyr, kirgiski: kor, tatarski: qaber, turkmeński: gor, uzbecki: gor, kabr, kubur. Jedynym wyjątkiem w ważniejszych językach regionu jest w tylko turecki, który jakimś cudem zachował swoje słowo „mazar”, a inne języki turkijskie używają wymiennie tureckiego „mazar”, polskiego „gor” lub zniekształconego przez arabski „qabr” / „qubur”. Nawet Suahili, który rzadko co z polskim ma coś wspólnego, tu przez arabski odziedziczył słowo: kaburi (grób). Ciekawe, że jidysz i w tym słowie (porównaj garb), używa polskiego, a nie niemieckiego (jak zazwyczaj) słowa, bo grób brzmi tam „grob”, a nie „grab”. Góra i Dziura Chciałbym zwrócić uwagę na ciekawą rzecz, otóż słowo „dziura” w języku polskim nie ma znanej etymologii. Kojarzy je się z podobnymi w innych słowiańskich, czasem nawet z dziuplą itd. ale generalnie nie wiadomo skąd pochodzi. Należy zauważyć, że polskie słowa w językach połabskich (słowiańskich, które później uległy germanizacji na terenie obecnych Niemiec i Beneluksu) często tracą G na rzecz właśnie D (choć nie zawsze np. bóg → bug, garnek → gornak) np. węgiel → wodel, gumno → daimne, ogień → wudin oraz GÓRA → DIURA! Czyżby to była etymologia słowa „Dziura”? Wpasuje się to w zasadzie w kanon, że słowa góra i dół mają wymienne znaczenia. Mało tego, między Dziura i dół fonetycznie różnica jest tylko w R ↔ L, a one też się często wymieniają, więc to może być wszystko to samo słowo. Stopniowanie Z górami związane są też czynności związane z wchodzeniem i schodzeniem, najczęściej po stopniach. Po łacinie taka czynność nazywa się „gradior” czyli „chodzić”, „wspinać się”, „awansować”. Od tego słowa wzięły się stopnie (grady) we wszystkich językach łacińskich i germańskich. Spadkiem po tym mamy w języku polskim chociażby deGRADację (obniżenie stopnia), centygrad (jedna setna stopnia w matematyce i fizyce). Homonimem polskim tego słowa jest słowo „grad” (lodowe kulki z nieba), których etymologii oficjalnej znaleźć nie mogę. Ale połączenie z innymi słowami widzę w tym, że grad leci „z góry” oraz pierwszym skojarzeniem frazeologicznym jest „grad kul”, który oczywiście pochodzi z „grodu”. Możliwe, że etymologia jest odwrotna do intuicyjnej i grad niebiański pochodzi właśnie od gradu kul z grodów czy zamków, bo go przypomina. Himalajska inwazja Często pytacie, skąd taka pewność, że to Hindusi mają polskie słowa, a nie my hinduskie. Skąd wiemy, że to my podbiliśmy Indie, a nie Hindusi nas. Język jest kluczem. Oczywiście skoro wszystkie języki mają te same słowa, to nie wiadomo kto od kogo je wziął, ale są słowa „klucze”, które jednak coś podpowiadają. Tym słowem jest właśnie słowo „góra”. Dla przeciętnego Hindusa, góry są tylko jedne. Tak jak dla nas naturalnie są to Tatry/Karpaty lub Sudety. Tak dla Hindusów są to Himalaje. Ludzie którzy z tych gór zeszli i przynieśli im wedy byli biali i to jest zapisane w świętych księgach hinduskich. Nie czytałem ich niestety, ale na swoje usprawiedliwienie powiem, że jedna z nich Mahabharata (piąta Weda/Wiedza), to najdłuższa powieść w historii świata. Jeśli weźmiemy najdłuższe opowieści europejskie czasów antycznych (Iliadę i Odyseję). Skleimy je razem. Pomnożymy ilość tekstu przez 10, to i tak Mahabharata będzie dłuższa. A do tego jest Ramajana i cała reszta ksiąg opisujących najdalsze dzieje świata, bogów i Indii. Ale co to ma wspólnego z nami? Proszę zauważyć, że do dnia dzisiejszego na białych w Indiach mówi się (niezależnie od narodowości): Angrez (Anglik), Amrikan (Amerykanin) oraz Gora (Polak/Słowianin :P)! Bo myśmy po prostu przyszli do nich z gór, z dachu świata, a że czubków tych gór nie widać, to dla zwykłego Hindusa czasów antycznych, Słowianie po prostu zeszli z nieba. To, co Hindusi spisali od ludzi z gór, nazywane Wiedzą lub Wedami, ośmiokrotnie przekracza objętością Biblię! Dlatego właśnie wspomniany pakistański cmentarz nazywa się: Gora Qabristan czyli Cmentarz Białych. Ważne jest, by zauważyć, że słowo Gora odnosi do określenia człowieka o określonej budowie. Chodzi o BIAŁEGO, z RUDYMI (jasnymi) włosami i NIEBIESKIMI oczami. No i teraz w słowniku poza standardowym znaczeniem Gora jako Biały, mamy też inne znaczenia kolorystyczne: * biały, jasny (w określeniu do skóry) * jasnoczerwony, żółty (w określeniu do włosów) * jasnoniebieski (w określeniu do oczu) I jak się zastanowić to jest to nawet logiczne. Jeśli po polsku powiemy, że ktoś ma jasną skórę, to jaką ma? no białą! A jeśli ma jasne włosy, to jakie ma? no blond lub rude! A jeśli ma jasne oczy, to jakie ma? no niebieskie! Słowo „gor” po prostu określa w Hindustanie Słowian. Inne znaczenia tego słowa to: * Księżyc (biały na niebie) * Jowisz Planeta (zapewne pochodna od Boga) * Jowisz / Zeus (Zeus pochodzi od polskiego słowa dzień co wyjaśnię w innym artykule, a Jowisz to zlepek dwóch słów Dzeus + Pater = Jupiter. Zeus dawał światło (nawet jak było ciemno to dawał białe pioruny)) * Biały ryż (jest biały) * Nauczyciel (spadek po naukach wedyjskich?) * czysty * piękny * szafran (w kolorze jasnych/niebieskich oczu) * planeta Ziemia Niektóre znaczenia są dla mnie fascynujące. Jak można Księżyc, Ziemię i Jowisz nazwać tym samym słowem, a potem je odróżniać? Wielbłądzie plecy Wielbłąd kojarzy się wszystkim z Garbem. Jak już można było wywnioskować z reszty artykułu, słowo powiązane jest ze słowem Góra. Ze słów o nieznanej etymologii, ale podobnych w jakiś sposób do polskiego znamy: la:gibbus (garb), it:gobba (garb). Niespodzianką częstują nas japoński i koreański, które zazwyczaj z polskim mają niewiele wspólnego: jp: kobu (garb), ko: gobsa (garb). Dziwnie znajomo brzmi też po persku: „guz” (garb). Jak się zastanowić, to po polsku guz, faktycznie jest to mała góra / mały garb, ale z innych języków, to słowo występuje jeszcze tylko w serbskochorwackim, w którym oznacza jeden z eufemizmów dla słowa „rzyć”, a nie da się ukryć, że „rzyć” też jest wystająca i zaokrąglona, więc to raczej jest to samo słowo. Może nie ma to za dużo wspólnego z polskim Garbem, ale warto wiedzieć, że garbate zwierzątka zwane wielbłądami dały nam literę. I nie przypadkową literę, tylko właśnie literę G. Opiszę to bardziej szczegółowo w artykule dotyczących historii alfabetów. W skrócie chodzi o to, że wielbłąd po semicku nazywa się Gimmel/Gamal/Kamel, a że jest dość powszechny, to symbol wielbłąda stał się tam literą oznaczającą właśnie dźwięk litery G i po hebrajsku ta litera nazywa się Gimmel (wielbłąd), a po arabsku Gim. Oczywiście litera ta ma zawsze garb. Po grecku Gimmel brzmi Gamma (jak promienie Gamma) i też ma garb. Po łacinie jest to po prostu G i też ma Garb. Co ciekawe literę tę utworzono z litery C (czytanej K – bezdźwięczne G) i dodanego do niej garbu. Skurcz W języku polskim też czasem dochodzi do przejścia G → K (np. Bóg/Buk). I widać to w słowie: skurcz. Znów na pierwszy rzut oka nie widać połączenia ze słowem góra, ale mamy kilka poszlak łączących te słowa: 1. Kiedy coś się kurczy, to zazwyczaj powstają na tym fałdki (górki) 2. Skurcz mięśnia powoduje powstanie charakterystycznego wzniesienia 3. Skurcz po serbskochorwacku nadal pisze się przez G (grč) 4. Po węgiersku również: görcs Al-Lahu Akbar W języku arabskim na określenie czegoś dużego używa się słowa KBR (dlaczego KBR, a nie GRB, porównaj QBR jako rdzeń dla słowa grób). Dlatego duży to KaBiR. Żeby powiedzieć „większy” należy tylko zamienić samogłoski i otrzymujemy aKBaR, a „największy” to al-aKBaR (Al=ten konkretny, akbar=większy to razem Największy). Tą drogą dochodzimy do etymologii jednego z najpopularniejszych okrzyków arabskich na świecie: Al-Lahu Akbar. Oficjalnie znaczy to „Allah jest największy / najwspanialszy”, choć czytelnicy bloga wiedzą już, że etymologicznie znaczy to równie dobrze tyle co: „Lechici Górą” :). Ależ Ci nasi przodkowie byli nikczemni :). Wielki jak góra Ostatnią grupą słów pochodzącą od słowa „góra” jest opis „dużych jak góra ludzi” czyli ludzi „grubych”. Widać tu też połączenie ze słowem Garb, bo Gruby też zawiera B na końcu. Gruby po wyeksportowaniu z Polski przyjął następujące formy w innych językach: hy: ger, hu: kover (G → K, B → V, B i R zamienione miejscami) W łacińskich przejście B → S oraz B → D. fr: gros it: grasso, la: crassus oraz gurdus, pt: gordo, ro: grass, es:gordo oraz w drugim znaczeniu „duży” oraz „stary”, we wszystkich postałacińskich przyjmuje formę: gran/grand/granda/grando/grande/grant/grandas W germańskich to samo słowo oznacza „duży”, „wielki” i „wspaniały”: de: gross (duży), nl:groot (duży), en: great (wspaniały) → Great Britain (Wspaniała Brytania błędnie tłumaczona na polski poprzez łacinę jako właśnie Wielka Brytania) Pewnie na początku artykułu jeszcze nie wiedzieliście, że brytyjska nazwa państwa ma w składzie polski rdzeń. Przecież w szkołach tego nie uczą. Tą drogą, trochę przypadkowo doszliśmy, skąd się „grosze” wzięły w naszym portfelu. Grosz dosłownie oznacza „duży”, „mocny”, „solidny”, „gruby” pieniądz. Choć obecnie jego wartość jest znikoma :). Pokrewne Wątki nie uwzględnione jeszcze w artykule: * Użycie arabskiego haram/harem w znaczeniu wzgorze: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wzg%C3%B3 ... C4%85tynne Al haram Al szarif (szlachetne wzgórze) * Horus – egipski bóg * Hat-Hor – egipska bogini * https://en.wikipedia.org/wiki/Ugarit (U góry) – miasto z czasów biblijnych, siedziba Baala / Pola * https://pl.wikipedia.org/wiki/Baal – imię wg wiki znaczy „Pan”, miał rogi * https://pl.wikipedia.org/wiki/Baal-Alijan * https://pl.wikipedia.org/wiki/Baal-Hadad * https://pl.wikipedia.org/wiki/Baal-Melkart * https://pl.wikipedia.org/wiki/Baal_Hammon – naczelny Bóg Kartaginy – pan obu rogów * https://pl.wikipedia.org/wiki/Amon_(b%C3%B3g_egipski) – Amon-Ra – ma rogi zamienione na pióra * https://pl.wikipedia.org/wiki/El_Gabal * https://pl.wikipedia.org/wiki/Heliogaba ... rz_rzymski) * po germańsku włosy * po staroegipsku twarz * https://en.wiktionary.org/wiki/pilus * Asgaard * Graz * http://biblia.wiara.pl/slownik/67ea4.Sl ... /slowo/HOR * Gebel * Gabaryt * Hebron * Devanagari (bóg na górze) * Baalbek * Hermon * Hermes / Hermione / Hermiona * Down po angielsku znaczy i wzgórze i dół. * Dune – wydma * Town – Gród * DownTown – górne (a nie dolne!) miasto * Nagara (Na górze) – miasto w Sanskrycie * Gare – dworzec * Garaż * Oura (czyt. Ura) grecki bóg gór * Grobla * Aria (Haria) po staropersku to Haraiva, a po awestsku: Haraeuua * Gar to dziwnym zbiegiem okoliczności również „sąsiad” po arabsku (porównaj etymologię: Germania) * en:warn * garnitur * https://en.wiktionary.org/wiki/%CE%B4%C ... ient_Greek * grad (stopień po łacinie), degradacja * herma (słup, obelisk, antypiramida) – powiązane z Hermesem * heritage (dziedzictwo) – coś otrzymanego w spadku (z góry) * https://en.wiktionary.org/wiki/%E1%BC%8 ... ient_Greek * Meteor = dosłownie: Między Górami, ale z greckiego: coś co wyrosło w górę, Między → Mete (między), Góra → Ero (podnosić). Dało nazwę takim miastom jak Mathura (Indie, miejsce narodzenia Kriszny), Meteora (Grecja, tam gdzie są te słynne klasztory w niebie), grecka Meteora dała początek współczesnemu znaczeniu słowa „Meteor” czyli „coś co pochodzi z nieba”. * Meteorologia = Między + Góra + Nauka czyli nauka o tym co pochodzi z nieba. * Aorta * Arteria * Grot – góra od strzały * Chór – to co jest oddzielone (jak gród) i często również na górze * Hrabia – ten, który jest wyżej w hierarchii * cs:hrabe (hrabia) * de:Graf (hrabia) – brak sensownej etymologii, zostaje tylko polska „góra” * Możliwe, lecz niepotwierdzone: grać, igrać, sa:harati, heraldyka * grupa – coś dużego * Grecja – Górzysty kraj * Geriatria – nauka o chorobach wieku podeszłego * Gerontologia – nauka o procesie starzenia się * Granica – historycznie na rzekach i GÓRACH * en:grow – rosnąć, powiększać się, dojrzewać, starzeć * en:green – kolor tego co rośnie * grań – najwyższa część górskiej ściany (granica między ścianami) * grzbiet – coś najwyżej * la:herba – trawa, zioło – coś co rośnie → herba (roślina) + ta (herbata – porównaj en:tea) = pl:herbata (herbata ziołowa) * sa:Hirania (złoto) * en:gold (złoto) * pl:zły / pl:GORszy * en:yellow * chlor * Iran * Ir – Osetyjczyk po osetyjsku (jak Iran) * tr:Er (Mąż, Szlachcic, Odważny, Wojownik) * https://en.wiktionary.org/wiki/%E0%A4%9 ... D#Sanskrit * delfin * Delfy * Ararat/Hararat * Armenia/Har Menia * Ziggurat * Eucharystia * greckie: Chorio (Wieś), Chora (Miasto, Państwo) * http://www.wikiwand.com/en/Gh%C5%8Dr_Province http://wspanialarzeczpospolita.pl/2014/ ... rmageddon/0 x Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg. Na górę Awatar użytkownikaFedon Posty: 150 Rejestracja: czwartek 18 kwie 2013, 07:47 x 9 x 16 Podziękował: 393 razy Otrzymał podziękowanie: 240 razy Kontakt: Skontaktuj się z Fedon Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: Fedon » wtorek 10 lut 2015, 11:19 Mówiąc ogólnie, to bardzo ciekawy i wart gruntownego przestudiowania artykuł (odnoszę się do tego pierwszego), choć zawiera sporo nieścisłości. Porusza też kilka zagadnień, które /moim zdaniem/ należałoby bardziej rozdzielić, ale po kolei: Sanskryt jest językiem antycznego Hindustanu. Tylko że na tym terenie przed przybyciem Ariów istniała inna kultura ze swoim językiem dotychczas (o ile wiem) nierozszyfrowanym (tabliczki z Mohendżo – Daro nad dolnym Indusem) * Sanskryt jest pierwszym językiem świata ze zorganizowaną gramatyką Została ona skodyfikowana dopiero przez Paniniego (V/IV wiek p.n.e.) i ułożony w reguły czyli „samskrita”, w odróżnieniu od dialektu wedyjskiego. Zostały one uzupełnione przez Katyayanę (III w p.n.e.) i komentarze Patanjalego (II w p.n.e) * Sanskryt wedyjski (ten najstarszy) został użyty do spisania Wed. Lepszym określeniem jest „język wedyjski”, gdyż sanskryt jako taki powstał później (uwaga zamieszczona wyżej) * Pierwsze zapisy w Sankrycie są starsze od swoich odpowiedników w łacinie o 1000 lat. Tylko że przed łaciną funkcjonowały w Europie i terenach przyległych inne pisma w innych alfabetach i językach, począwszy od staro fenickiego. * Dla porównania, słowiańska kultura oficjalnie istnieje 1000 lat. Dobrze, że dodano „oficjalnie”. W dalszej części tego artykułu, autor sam sobie zaprzecza. W niektórych kręgach wierzy się, że Sanskryt był językiem używanym na Ziemi przed pomieszaniem języków podczas zniszczenia wieży Babel. Nie słyszałem i nie mam pojęcia czym można by poprzeć taki pogląd. Aczkolwiek poglądy bywają przeróżne. Mnie kiedyś ktoś usiłował przekonać, że alfabet i język sanskrytu pochodzą od hebrajskiego. „Argumentację” litościwie pominę milczeniem. Samskrta Bhasa to dosłownie „Język sankrycki”. W tłumaczeniu polskim należałoby napisać Samskrita Bhasa. „r” w sanskrycie jest tu samogłoskowe. Według powyższego podziału języki słowiańskie są europejskie, a hinduskie są indoaryjskie. Troszkę pomieszanie pojęć. Lingwistycznie języki słowiańskie należą do tej samej grupy co hinduskie, czyli języków indoeuropejskich. Nie można przenosić ściśle znaczeń geograficznych czy historycznych na językoznawstwo. Według oficjalnej historii, Hindusi z Polakami nie mieli oficjalnie ŻADNEGO kontaktu Ariowie o których zresztą autor pisze? Jak to jest, że polskie słowa od niemieckich różnią się tak diametralnie, a prawie wszystkie brzmiące identycznie uznaje się za zapożyczenia (z niemieckiego do polskiego rzecz jasna), ale polskie słowa i sanskryckie mimo całkowitej izolacji brzmią często IDENTYCZNIE i o zapożyczeniach nie ma tu żadnej mowy? Po pierwsze nie zawsze diametralnie, po drugie są to przecież różne języki, mające różne drogi rozwoju a po trzecia autor zapomina, że języki germańskie również należą do grupy indoeuropejskich, do tzw grupy kentumowej, razem z językami celtyckimi, italskimi, greckimi, hetyckim i tocharskim. A za kolebkę wszystkich grup (łącznie z satemową czyli centralną, w tym językiem polskim) przyjmuje się Europę Środkowo – Wschodnią. Słowiańskie języki są najbardziej podobne do indyjskich ze wszystkich europejskich języków. W niektórych kategoriach słów (szczególnie religijnych czy filozoficznych) zgodność słów wynosi 60-90%. Najbardziej podobnym językiem do Indyjskich (sanskrytu) jest język litewski, należący do grupy języków bałtyckich (razem z łotewski oraz martwymi: pruskim, Jaćwingów /część Litwy, Suwalszczyzna i Kurów /Kurlandia/). A dalej rzeczywiście słowiańskie. Oczywiście wszystkie przynależą do wielkiej grupy języków indoeuropejskich, a ściślej do tzw grupy „satemowej” (języki indyjskie, irańskie, słowiańskie, bałtyckie, albański i armeński). * Weda znaczy tyle co „wiedza” Teoretycznie tak, ale warto wiedzieć, że ta wiedza nie bardzo zgadza się z naszym pojęciem wiedzy, podobnie jak grecka idea (pochodząca również z tego samego źródła). Byłą ona rozumiana jak postać czy forma, w jakiej obiekt zewnętrzny (świat) przedstawia się obserwatorowi. Można powiedzieć, że są to niuanse, ale przy rozważaniach światopoglądowych czy filozoficznych, mają dość daleko idące konsekwencje. * Wedy są „Biblią” Indii, hinduizmu, buddyzmu czy Hare Kriszna Buddyzmu nie. Buddyzm przeciwstawiał się Wedyzmowi, a Hare Kriszna jest jedną z wielu gałęzi Wisznuizmu (tule że rozreklamowaną na Zachodzie), sięgającego korzeniami do XV/XVI wieku n.e., a jej zasady były ustalane gdzieś na początku XX wieku (naszej ery ozzywiście). * Najpopularniejszymi Wedami są Mahabharata i Ramajana (czasem uznawane za piątą wedę, a czasem za eposy postwedyjskie) Ani Mahabharata, ani tym bardziej Ramajana nie zaliczają się do Wed. To nonsens. Są zresztą od nich znacznie młodsze (zwłaszcza Ramajana, epos ukształtowany w I/II wieku naszej ery). Natomiast, istotnie, w kręgach hinduizmu Mahabharatę określa się czasem jako „piątą Wedę”, ale jest to raczej „kurtuazyjne”, a nie historyczne określenie * Wedy są starsze niż biblijny Stary Testament W obu przypadkach, nie wiadomo, kiedy powstały ich pierwowzory (ściślej ich najstarszych części). * Wedy zostały spisane ok. 2000 p. n e. (czyli 4000 lat temu) Historycy przyjmują V – XV wiek p.n.e., a część z nich (zwłaszcza lingwiści za najstarszą datę przyjmują XII w p.n.e. * „Aria” i „Arian” w Sanskrycie znaczy to samo, co polskie: „Szlachcic” Lepiej powiedzieć „szlachetny”. Określenie „Szlachcic” jest typowo nowożytne i związane z kulturą europejską. Zbieżności i podobieństwa słów w obu językach – jak najbardziej, jest ich bardzo dużo. O 'halogrupach' nic nie wiem . Natomiast bardzo ciekawa jest kwestia monety. Jest to denar. Zakłada się, że były bite w latach 980 – 990 (interesowałem się numizmatyką), a cały nakład wyniósł 21 – 35 tysięcy sztuk. Natomiast znane mi źródła nie wspominają o dwóch wersjach. Było ich zresztą zapewne więcej. Monety bito przy użyciu stempli. Jeden wystarczał na wybicie 3- 5 tysięcy egzemplarzy, a zawsze różniły się między sobą. Szacunkowo można policzyć. „Oficjalnie” są pokazywane z krzyżem na rewersie, ale nie taki jak na załączonym tutaj zdjęciu; nie ma on bocznych kreseczek na zakończeniu jego ramion (upodabniających każde z nich do litery T). A swoją drogą, jakby te kreseczki przesunąć trochę w lewo... Zamiast czterech swastyk są na ich miejscach dwie litery E i dwa krzyżyki. Popatrzmy tutaj: http://www.katalogmonet.pl/Monety-polsk ... -Mieszka-I Na rewersie wyraźnie widzimy dwie swastyki. A proszę przeczytać opis! (ja przytoczone wyżej dane czerpałem z innego źródła: „Tysiąc lat monety polskiej” ; Tadeusz Kałkowski ; Wydawnictwo Literackie Kraków MCMLXIII. (taki duży, pięknie /zwłaszcza jak na rok wydania/ ilustrowany album) To samo kłamstwo co powyższa strona zamieszcza Wikipedia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Polskie_wc ... _monetarne Wspomnianą przeze mnie literę E można zobaczyć tutaj: http://www.poszukiwanieskarbow.com/numi ... ewska.html Tutaj jest też coś do pooglądania: http://www.e-numizmatyka.pl/phpBB2/view ... 94605abc7a W każdym razie, dla mnie to niezwykle ciekawe spostrzeżenie. I bardzo materialny dowód na wiadome związki. W szkole, mediach czy internecie, pochodzenie słowa „Słowianin” czasami wyprowadza się od łacińskiego „Sclavus” czyli „Słowianin” / „Niewolnik”, co jest wierutną bzdurą. Językoznawcy częściej przyjmują, że końcówka wyrazu jest charakterystyczna dla oznaczenia nazw etnicznych związanych z miejscem zamieszkania. Natomiast rdzeń pochodzi od dawnego określenia zbiorników wodnych (staw, jezioro) oraz rzek. Nazwa ta oznaczała by więc tych, którzy mieszkają nad rzeką czy jeziorem. Ale pewności nie ma. Słowo „Śravas" w Sanskrycie użyte jest już kilka tysięcy lat temu! I to w znaczeniu „dźwięk”, „słowo”, „sławny” Nasze 'słowo” pochodzi od staro indyjskiego „cravac” - sława, pochwala, szacunek, zew, i/lub awestyjskiego „srawah” - słowo, nauka, wypowiedź. W grece było pochodne od tego określenie „kleos” Budda to nikt inny, jak „Przebudzony” (porównaj: Budzić → Budżati). Rzeczywiście, bardzo interesujące podobieństwo. Tylko w języku polskim (słowiańskim) zachodzi słowna zależność „świat ↔ światło”. Świat to materia, a światło to energia. Czy przypadkiem, wspomniany wyżej Einstein nie wpadł na to, że E=mc2? Ale co to ma z nami wspólnego? Otóż to, że E=mc2, a po przekształceniu M=E/c2. Znaczy to tyle, że Einstein odnalazł w fizyce to, co my mamy w języku od tysięcy lat. Te formułę, znalazłem w Starym Testamencie. Wygląda, że mogła być dosyć rozpowszechniona.(?) I ta Biblia zawiera nazwy własne, które ewidentnie brzmią słowiańsko. O ile wszystko można przetłumaczyć na inne języki, to nazw własnych zazwyczaj się nie tłumaczy. No tutaj się nie zgodzę. Brak zresztą przedstawienia jakichkolwiek dowodów czy przesłanek na poparcie tej tezy. Czy na tej podstawie możemy wysunąć wniosek, że z dość dużym prawdopodobieństwem, właśnie język słowiański to język praindoeuropejski? Najpierw należałoby bliżej określić, żeby nie powiedzieć zdefiniować, język słowiański. A nie wiemy jak wyglądał. Przyjmuje się, że rozbicie praindoeuropejskiej grupy językowej nastąpiło ok 3000 lat p.n.e., a kilkaset lat później wyodrębnienie języka prasłowiańskiego ze wspólnoty bałtycko – słowiańskiej. Język jest tworem żywym, zmienia się. Jak brzmiał wówczas – nie wiemy. Nie dysponujemy źródłami pisanymi. Badania też nie są jednoznaczne i wnioski są często rozbieżne. 0 x Na górę Fair Lady Posty: 1526 Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12 x 1 x 14 Podziękował: 576 razy Otrzymał podziękowanie: 952 razy Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » wtorek 10 lut 2015, 15:26 Fedon - Mówiąc ogólnie, to bardzo ciekawy i wart gruntownego przestudiowania artykuł (odnoszę się do tego pierwszego), choć zawiera sporo nieścisłości. Porusza też kilka zagadnień, które /moim zdaniem/ należałoby bardziej rozdzielić, ale po kolei: Sanskryt jest językiem antycznego Hindustanu. Tylko że na tym terenie przed przybyciem Ariów istniała inna kultura ze swoim językiem dotychczas (o ile wiem) nierozszyfrowanym (tabliczki z Mohendżo – Daro nad dolnym Indusem) Szukalam na Forum watkow o Mohenjo Daro, ale nie znalazlam, wiec korzystam z okazji, ze napomknales o tym miejscu i cywilizacji z nim zwiazanej, i zaprezentuje pewien ciekawy artykul. http://www.kontestator.eu/artykuly_z_ne ... tajace.php0 x Na górę Awatar użytkownikaabcd Posty: 5651 Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13 x 372 x 241 Podziękował: 30572 razy Otrzymał podziękowanie: 9105 razy Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 10 lut 2015, 16:58 Fedon pisze: O 'halogrupach' nic nie wiem Podobnie jak ja, jednak domyślam się, iż wiesz, że chodzi o genetykę. ;) Wątek, niby "ni przypiął, ni przyłatał" do sanskrytu, jednak myślę, ze zamieścił dla uwypuklenia wpływu Słowian/Ariów na kulturę indyjską. I udało mu się, przynajmniej moim zdaniem. :) 0 x Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg. Na górę Awatar użytkownikaFedon Posty: 150 Rejestracja: czwartek 18 kwie 2013, 07:47 x 9 x 16 Podziękował: 393 razy Otrzymał podziękowanie: 240 razy Kontakt: Skontaktuj się z Fedon Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: Fedon » wtorek 10 lut 2015, 20:23 Szukalam na Forum watkow o Mohenjo Daro, ale nie znalazlam, wiec korzystam z okazji, ze napomknales o tym miejscu i cywilizacji z nim zwiazanej, i zaprezentuje pewien ciekawy artykul. Tak, to dobry artykuł, ujmujący istotę zagadnienia. Tutaj jest angielski przekład Vimanika - Shastra: http://www.bibliotecapleyades.net/vimanas/vs/ Mogę dodać, że podobne opisy znajdujemy w Biblii. W drugiej części mojej książki przedstawiam odczytany tam przeze mnie schemat blokowy latającego/kosmicznego pojazdu działającego z wykorzystaniem dwubiegunowej energii. 0 x Na górę Awatar użytkownikaabcd Posty: 5651 Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13 x 372 x 241 Podziękował: 30572 razy Otrzymał podziękowanie: 9105 razy Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: abcd » wtorek 10 lut 2015, 20:43 Fedon pisze: Szukalam na Forum watkow o Mohenjo Daro, ale nie znalazlam, wiec korzystam z okazji, ze napomknales o tym miejscu i cywilizacji z nim zwiazanej, i zaprezentuje pewien ciekawy artykul. Tak, to dobry artykuł, ujmujący istotę zagadnienia. Tutaj jest angielski przekład Vimanika - Shastra: http://www.bibliotecapleyades.net/vimanas/vs/ Mogę dodać, że podobne opisy znajdujemy w Biblii. W drugiej części mojej książki przedstawiam odczytany tam przeze mnie schemat blokowy latającego/kosmicznego pojazdu działającego z wykorzystaniem dwubiegunowej energii. Czytałem oba Twoje opracowania i jestem pełen podziwu. Gratulacje. uważam jednak, że to tylko wierzchołek góry lodowej (myślę o doniesieniach biblijnych). 0 x Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg. Na górę Awatar użytkownikaFedon Posty: 150 Rejestracja: czwartek 18 kwie 2013, 07:47 x 9 x 16 Podziękował: 393 razy Otrzymał podziękowanie: 240 razy Kontakt: Skontaktuj się z Fedon Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: Fedon » wtorek 10 lut 2015, 20:52 uważam jednak, że to tylko wierzchołek góry lodowej (myślę o doniesieniach biblijnych). Oczywiście, że tak. 0 x Na górę Fair Lady Posty: 1526 Rejestracja: czwartek 25 kwie 2013, 10:12 x 1 x 14 Podziękował: 576 razy Otrzymał podziękowanie: 952 razy Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: Fair Lady » środa 11 lut 2015, 11:12 abcd - Fedon pisze: O 'halogrupach' nic nie wiem Podobnie jak ja, jednak domyślam się, iż wiesz, że chodzi o genetykę. ;) Byc moze chodzi o tzw. haplogrupy. "Haplogrupa w genetyce − grupa podobnych ze względu na wspólne pochodzenie haplotypów, czyli serii alleli genów położonych w specyficznym miejscu na chromosomie. Badanie występowania haplogrup pozwala na śledzenie migracji populacji. W genetyce człowieka najczęściej bada się haplogrupy chromosomu Y i DNA mitochondrialnego. Chromosom Y dziedziczony jest tylko w linii ojcowskiej, natomiast mtDNA, tylko w linii matczynej. Na tej podstawie wyliczono, kiedy żyli ludzie, od których cała współczesna populacja odziedziczyła chromosom Y i mtDNA. Dotychczas sądzono, że "Y-chromosomalny Adam" żył około 60-90 tys. lat temu, a mitochondrialna Ewa około 143-200 tys. lat temu w Afryce. Ostatnie badania nad najstarszą znaną haplogrupą A00 nakazują jednak przesunąć pierwszego znanego męskiego przodka wszystkich ludzi o ponad 100 tys. lat wstecz i stwierdzają, że żył on najprawdopodobniej aż 209 tys. lat temu. Jest to o tyle prawdopodobne, że ten wiek pokrywa się z datowaniem pierwszej znanej ludzkiej kobiety (mitochondrialnej Ewy)" Tyle za wiki. //Na starym Forum byly niezle opracowania na ten temat - trzeba by tylko odszukac odpowiednie watki// Pytanie do Fedon - Czy moglbys wskazac na te ksiazke, o ktorej wspominales powyzej? Z gory dziekuje. 0 x Na górę Awatar użytkownikaFedon Posty: 150 Rejestracja: czwartek 18 kwie 2013, 07:47 x 9 x 16 Podziękował: 393 razy Otrzymał podziękowanie: 240 razy Kontakt: Skontaktuj się z Fedon Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: Fedon » środa 11 lut 2015, 15:19 Pytanie do Fedon - Czy moglbys wskazac na te ksiazke, o ktorej wspominales powyzej? Z gory dziekuje. viewtopic.php?f=71&t=5630 x Na górę Ramzes3 Posty: 709 Rejestracja: niedziela 03 lut 2013, 16:21 x 13 x 94 Podziękował: 4960 razy Otrzymał podziękowanie: 1589 razy Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: Ramzes3 » środa 11 lut 2015, 20:47 Jakiś czas temu ze strony http://www.monitor-polski.pl/adam-i-ewa ... po-polsku/ wstawiałem artykuł "W raju Adam i Ewa mówili po polsku", który ma związek z poruszanym, tematem: W raju Adam i Ewa mówili po polsku. Rafał Gawroński Gdy opublikowałem na moim blogu artykuł „From Polish to India”, a następnie nasze Stowarzyszenie ogłosiło Deklarację z okazji Święta Najświętszej Maryi Panny jedyną reakcją był brak reakcji. W Polsce media reżimowe milczą do tej pory. W internecie oczywiście pokazały się na różnych forach zmanipulowane i celowo zagmatwane informacje, aby ukryć prawdę zawartą w tych badaniach przed Polakami a opublikowanych na łamach pisma naukowego w USA, Journal of Genetic Geneaology, przez Petera Gwozdz w 2009 roku. Opinię światową z premedytacją dezinformuje się poprzez zatajanie istotnych, lub uwypuklanie pewnych i mało znaczących elementów przeprowadzonych genetycznych badań naukowych. Jest to szczególnie widocznie w kategoriach interpretacyjnych wyników końcowych badań dotyczących Słowian wyznania prawosławnego uzurpującego sobie prymat doktrynalny. Prawdy jednak nie można zmienić, a jedynie można ją ukryć co od wielu lat czyni się w stosunku nas Polaków, że nie wspomnę o bezkarnym ludobójstwie Polaków w Rosji, a Katyń jest tego najlepszym dowodem. Od wczesnego dzieciństwa intrygowała mnie sprawa jabłka, które zostało zerwane z drzewa zakazanego i było przyczyną wypędzenia Adama i Ewy z raju. Dlaczego jabłko a nie mandarynka ewentualnie pomarańcza, figa lub inny owoc z tej strefy klimatycznej ? Na odpowiedź musieliśmy czekać do 2009 roku i jak zwykle nauka udowodniła raz jeszcze, że wspiera wiarę. Ale tym razem postaram się przedstawić zasadnicze dowody na to, że Ewa i Adam mówili w raju jednak po polsku. Zacznę od rozprawy ks. Wojciecha Dębołęckiego, który musiał czekać prawie 400 lat aby jego dzieło naukowe z tamtych lat zostało potwierdzone twardymi dowodami naukowymi przez kilka niezależnych zespołów międzynarodowych naukowców i ekspertów. Ks. Wojciech Dębołęcki 1585-1646 pochodził z Rodu Dębołęckich herbu Prawdzic, starej pomorskiej szlachty niedaleko Wąbrzeźna, odnotowanych w roku 1561 jako Dębowa Łąka. Pod koniec XVI wieku Jakubowi Dębołęckiemu przeznaczono majątek w Konojadach gdzie urodził się kolejny potomek rodu, któremu nadano imię na cześć wielkiego świętego Wojciecha. Dzieciństwo przebiegało normalnie do dnia kiedy ojciec, dostrzegł w synu drzemiące talenty i postanowił je rozwinąć, ponieważ Wojciech już we wczesnej młodości posiadał nieprzeciętne zdolności. Gdy skończył lat 13 wysłano go do Krakowa pod opiekę franciszkanów. Zakonnicy w swych placówkach dali mu solidne wykształcenie retoryczne i łacińskie oraz ukończył studia dialektyczno – scholastyczne. Osiągając znakomite rezultaty po skończeniu pierwszych uczelni i odebraniu święceń kapłańskich objął w 1615 rok prestiżową funkcję w Kaliszu, gdzie przebywał przez niemal dwa lata. Po krótkim pobycie w Chełmnie zakon franciszkanów skierował go na dalsze studia do Włoch. Już wtedy doskonale znał kilka języków m.in. łaciński, włoski, niemiecki, ruski, w wieku lat czterdziestu biegle władał aż dziesięcioma! W Rzymie nauka pochłonęła księdza Dębołęckiego niemal całkowicie. W wolnych chwilach poznawał również tajniki muzyki i jak na prawdziwego naukowca przystało, sam zaczął z powodzeniem tworzyć. Według znawców, kompozycje były nieprzeciętne jak sam kompozytor. Zachowały się jego dwa 5-głosowe utwory religijne, będące najstarszymi w Polsce przykładami stosowania basso continuo wg. znawców muzyki to trudny, właściwy barokowi sposób realizowania, zapisywania oraz wykonywania akompaniamentu harmoniczno-kontrapunktycznego. Gdy w roku 1621 wrócił do Polski spotkał pułkownika Stanisława Stroynowskiego dowódcę Lisowczyków, który prowadził nabór do swych chorągwi. Ksiądz bez chwili wahania wstąpił do tej legendarnej formacji jeźdźców apokalipsy. Zapewne chciał poznać techniki prowadzenia działań wojennych, które jako naukowca bardzo go interesowały. Trudno tutaj nie wspomnieć o Mikołaju Koperniku czy Leonardo da Vinci, którzy również jako naukowcy poznawali sztuki walki. Już w 1623 roku wydał w Poznaniu swe wspomnienia oraz spisane dokonania żołnierzy zatytułowane: „Przewagi elearów polskich” czyli swoisty pamiętnik z wypraw tej formacji w latach 1618-1623. Badacze i naukowcy literatury polskiej są pewni, że ksiądz wydał pod różnymi pseudonimami kilka innych wspomnień, jak choćby: „List o Lisowczykach”, „Żywot kozaków Lisowskich”, „Kopia listu utrapionej Ojczyzny do Lisowczyków”, „Pieśni o cnych kozakach Lisowskich”. Ksiądz Dębołęcki poznał sztukę wojenną i powrócił do Rzymu aby kształcąc się dalej uzyskać w 1625 roku tytuł doktora teologii. Merytorycznie przygotowany i wspaniale wszechstronnie wykształcony napisał i wydał w Warszawie latem 1633 roku wiekopomną rozprawę, której tytuł należy przytoczyć w całości ponieważ jest to sprawa arcyważna: „Wywód jednowładnego państwa świata, w którym pokazuje ksiądz Wojciech Dębołęcki, że najstarodawniejsze w Europie Królestwo Polskie samo tylko na świecie ma jedyne succesory Jadama, Setha i Japheta, a gwoli temu się pokazuje, że język słowieński pierwotny jest na świecie”. Rozprawa została wydrukowana w Warszawie, w drukarni Jana Rossowskiego, wraz z przywilejem królewskim z 3 maja 1633 roku podpisanym przez samego Władysława IV, Króla Polski 1632-1648, Króla Szwecji 1632-1648 i tytularnego Cara Rosji do 1634. Prawie dziesięć lat pracy naukowej, pomimo ogromnych zdolności i predyspozycji, zajęło mu napisanie dzieła które dopiero w 2009 roku dzięki badaniom genetycznym naukowców z Uniwersytetu Stanford zostało w pełni potwierdzone po zdefiniowaniu halpogrupy R1a1a7. Badania naukowców nobilitują i potwierdzają tezy zawarte w dziele Księdza Wojciecha Dębołęckiego, że od jednego ojca Polacy pochodzą, który na imię miał Adam albo był nim któryś z synów Noego. Nie będę tutaj dociekał niech zrobią to teolodzy uwzględniając najnowsze badania genetyczne. Naukowcy w opublikowanym artykule naukowym jednoznacznie udowodnili okres i wiek posiadacza wyodrębnionego genu na przeszło 10 000 lat. Opublikowane wyniki badań naukowych nie pozostawiają wątpliwości dowodząc, że my Polacy zamieszkujemy swe tereny od zawsze i obalają wszelkie oszustwa napisane o pochodzeniu Słowian. Odnaleziona w roku 1976 Waza w Bronocicach nad rzeką Nidzicą, około 50 km na północny wschód od Krakowa dostarcza kolejnego twardego dowodu. Prace na tym terenie między 1974 a 1980 r. prowadzili wybitni archeolodzy o światowej renomie prof. Janusz Kruk z krakowskiego oddziału Instytutu Archeologii i Etnologii PAN oraz Sarunas Milisauskas ze State University of New York z Buffalo. Wizerunek na odkrytej wazie jest najstarszym znanym wyobrażeniem pojazdu kołowego na świecie. Jej wiek potwierdzono za pomocą datowania radiowęglowego na 3635-3370 p.n.e. Pojazdy kołowe były zatem znane w Polsce już w IV tysiącleciu p.n.e. Pojazd taki ciągnęły prawdopodobnie tury ponieważ szczątki tych zwierząt znaleziono razem z wazą. Rogi zwierząt z Bronocic miały specyficzne otarcia potwierdzające, że były obwiązane sznurem tworzącym prawdopodobnie coś w rodzaju jarzma przyrożnego. Nasza kultura i cywilizacja jest jedną z najstarszych na świecie i dowodzi na przestrzeni już tysięcy lat, iż my Polacy nie utrzymujemy się z mordowania ludzi, lichwy lub rabowania a jedynie z pracy, ponieważ praca czyni człowieka szlachetnym jak nasz Naród. W swym historycznym dziele Ks. Wojciech Dębołęcki udowadnia, że wszystkie języki świata powstały na skutek „wypaczenia polszczyzny czyli języka „słowieńskiego”. W swej pracy naukowej podaje przykłady odwołując się do wyników swojej pracy etymologicznej, np.: „Cupido, iż chciwość znaczy, jawno jest, że to słowo, przez przesadzenie sylaby do, uczyniono z naszego do kupy, jakoby chciwe zgromadzanie albo łączenie”, także słowo „Bachus powstał ni mniej ni więcej, tylko z zepsowanego polskiego imienia Beczkoś, podobnie jak na przykład z płomienia nie zaraz uczyniono flamma, ale pierwej było po polsku ploma, potym plama, nuż blama, aż na ostatek stanęło flamma”. Dzięki ks. Dębołęckiemu dowiedzieliśmy się, że polskie źródłosłowy ma bardzo wiele wyrazów we wszystkich językach, a biblijne nazwy powstały u Polaków nad Wisłą, natomiast Adam i Ewa mówili w raju po polsku! Tak to naukowo przedstawia ksiądz: „Nie może się wątpić, że pierwotny syryjski lubo z żydowska aramejski język najstarszy jest. Pierwotny mówię, bo dzisiejszy syryjski szczerochaldejski jest dopiero tam za czasów Nabogdonozora wprowadzony. Gdzie się od miejsca tylko zowie syryjskiem, równie jako tatarski w Krymie scytyckiem i niemiecki w Prusiech pruskiem. Na który stopień oczywisty prawdy wstąpiwszy, łacno się znowu dorachować, iż pierwotny język syryjski, którem Jadam, Noe, Sem i Jafet gadali, nie inszy był, tylko słowieński.( ) A iż w Koronie Polskiej nigdy od początku jej nie było inszego języka prócz dzisiejszego jako się w tym wywodzie obaczy, tedyć tenże musiał być i w Syryjej przodków naszych, którzy tam Egipcyjany o starożytność rodzaju przedysputowali.( )”.Język słowiański dał początek grece, łacinie i innym językom. Najważniejszym momentem jest bez wątpienia rozdział dziesiąty i zawarte w nim „Reguły abo sposoby ktoremi pierwotne słowa psowano”, w których znajdują się doktrynalne i trafne tezy Dębołęckiego o głoskach (np. dostrzegł on „powinowactwo abo podobieństwo liter” – chodzi oczywiście o głoski – g i k, b i p, w i f, w i b) i coś, co obecnie nazywa się elementami językoznawstwa porównawczego. Dębołęcki rozumuje zgodnie z dzisiejszymi standardami w tej dziedzinie i słusznie wnioskuje z podobieństwa słów o pochodzeniu języków od wspólnego rdzenia jak współcześni naukowcy. Oto mamy, iż Królestwo Polskie jest sukcesorem panowania Adama, Seta i Jafeta, i jako takie jest predestynowane do panowania nad światem ! Tak to prawda, którą próbują ukryć przed Polakami dewianci cywilizacyjni. Objawienia Najświętszej Maryi Panny na Wawelu w dniu 8 maja 1610 roku oraz objawienia, które miały miejsca w Gietrzwałdzie w 1877 roku od 27 czerwca do 16 września tego dowodzą ale również najnowsze badania naukowe opublikowane przez naukowców z Uniwersytetu Stanford udowodniły, iż od jednego ojca Polacy pochodzą. Badania jednoznacznie podważają ustalenia masonów i żydów co do dat stworzenia świata powodując wielkie zwycięstwo nauki i Kościoła który daty przed narodzinami Jezusa traktuje na zasadzie umownej. Chrześcijańską rachubę czasu ustalił Dionizy Mały ok. 470-550, kościelny prawnik i chronograf, przyjmując za punkt wyjścia datę narodzenia Jezusa Chrystusa. Chociaż pomylił się, gdyż de facto Chrystus przyszedł na świat o kilka lat wcześniej, ustalenia Dionizego od VIII wieku zaczęły się powszechnie przyjmować i obowiązywać w Europie, a później na całym świecie. Natomiast Żydowska rachuba czasu zaczyna się od daty, przyjętej na oznaczenie dnia stworzenia świata czyli dokładnie 7 października 3761 roku przed Chrystusem Łatwo sobie zatem wyobrazić, że kiedy w roku 2000 chrześcijanie obchodzili początek trzeciego milenium od narodzenia Chrystusa, to żydowski kalendarz wskazywał rok 5761, natomiast masoni opowiadają kompletne brednie i uzależniają datowanie od rytu w którym odprawiane są tajemne spektakle nawiedzonych oszołomów. To podstawowe różnice określania daty z której zwycięsko wychodzi religia chrześcijańska na podstawie najnowszych badań. Do badań naukowych wzięto chromosomy dużej grupy mężczyzn z różnych populacji Eurazji. Wydzieliły one z olbrzymiej tzw. słowiańską haplogrupę, którą oznaczono R1a1a7 (M458). Zarazem obliczono czas dzielący nosicieli tej haplogrupy R1a1a7, a dzielący współczesnych mężczyzn R1a1a7 według stawek mutacji Zhivotovsky’ego. Okazało się, że wśród populacji europejskich najstarszych przodków posiada polska haplogrupa R1a1a7, której naliczono 10700 lat. Jak to się ma do udowodnionych naukowo potomków szczepu królewskiego Polaków pochodzącym od jednego Ojca; oceńcie Państwo sami. W internecie znajdują się liczne opinie dewiantów społecznych dotyczących ks. Wojciecha Dębołęckiego. Obrazują one zasady działania dezinformacji medialnej reżimów totalitarnych władzy funkcjonujące po dzień dzisiejszy. Dla mnie są to jednoznaczne dowody, iż nauka wspiera wiarę. Z badań wynika, że od tamtego czasu słowiańskie haplogrupy, a tym samym my Polacy jesteśmy na polskiej ziemi od zawsze i znad Wisły oraz Warty emigrowaliśmy do sąsiednich ziem. Ks. Wojciech Dębołęcki planował dzieło znacznie ważniejsze. Podczas pobytu w Rzymie w latach 1630–1632 zaczął opracowywać zarys historii powszechnej od początku świata mający nosić tytuł: „Speculum universalis historiae”. Cele dzieła były następujące: oczyścić wiedzę o dziejach ludzkości z zakłamań, przesądów, mylnych wyobrażeń oraz napisać historię prawdziwą dowodząc, że Polacy są najstarszym wśród wszystkich narodów i że do nich od zawsze należało panowanie nad światem; wykazać, że język polski jest pierwotnym językiem świata i że z niego wywodzą się wszystkie inne. Swój wykład ks. Dębołęcki oparł na trzech kategoriach źródeł: Biblii, dziełach historyków, opowiadaniach i pieśniach ludowych oraz dociekaniach etymologicznych. W czerwcu 1631 roku uzyskał dla swych zamierzeń całkowitą aprobatę komisji powołanej w Rzymie przez generała zakonu Franceschiniego i pozwolenie na druk. Uzyskawszy to wyróżnienie, Dębołęcki postanowił opublikować skrót pierwszej części swego dzieła, obejmujący czasy od stworzenia świata do 370 roku po potopie, pod tytułem: „Praemissum speculi historici verum statum gestorum in orbe demonstraturi, in quo praesenti antidiluviana historia ab Adam usque ad Tanaum VIII ab eo Panum orbis primumque regem Scythiae Regiae sive Poloniae deducitur, quem Iovem et Herculem appellatum Hebraei Gog, Scythae vero Polach vocant”. Do wydania nie doszło, rękopis przygotowany do druku, z datą 1631 roku, znajduje się w Bibliotece Czartoryskich. Po prawie 400 latach ks. Wojciech Dębołęcki doczekał się naukowych potwierdzeń głoszonych tez potwierdzonych przez naukowców z Uniwersytetu Stanford w USA. W świetle tych dokumentów przedstawionych powyżej powinna nastąpić niezwłoczna zmiana nazewnictwa z określenia encyklopedycznego „języki indoeuropejskie” na właściwą nazwę potwierdzone najnowszymi badaniami genetycznym „języki polskoeuropejskie” oraz korekta wszystkich prac naukowych i publikowanych artykułów w tej kwestii na świecie, w szczególności o migracji Słowian oraz rozpoczęcie prac badawczych teologów z uwzględnieniem ujawnionej prawdy naukowej i historycznej. Załączniki (grafika i zdjęcia): Adam i Ewa mowili po polsku 1 Adam i Ewa mowili po polsku 2 Adam i Ewa mowili po polsku 3 0 x Na górę Awatar użytkownikaabcd Posty: 5651 Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13 x 372 x 241 Podziękował: 30572 razy Otrzymał podziękowanie: 9105 razy Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 14 lut 2015, 14:39 phoenix pisze: Język Polski na Sri Lance 2014/08/22 W komentarzach często prosicie o „dowody”, że oficjalna lingwistyka nie mówi prawdy. Może to nie będzie „nieprawda”, ale pokażę żywy przykład jak przetłumaczyć tekst, by nie było wiadomo, że to ten sam tekst. Mim zdaniem najbardziej dobitny przykład: https://pl.wikipedia.org/wiki/Therawada Tekst jest w języku Pali, czyli Polskim, tylko że w wersji ze Sri Lanki. Zbieżność nazw może być przypadkowa, ale nie da się ukryć, że nazwa przecież jest ta sama. Końcówka -i oznacza po polsku -ski np. Hindi → Hindski, Nepali → Nepalski, Bengali → Bengalski, Farsi → Farski (Perski) itd. czyli Pali to Palski. I rozwala mnie pierwsze zdanie z Wikipedii. Therawada (pāli: थेरवाद theravāda; sanskr. स्थविरवाद sthaviravāda; dosł. „nauka starszych”) No to już chyba trzeba być ignorantem z doktoratem jakiegoś uniwersytetu, żeby Theravada przetłumaczyć jako „Nauka Starszych”. Aż nóź się w kieszeni otwiera. Przecież nawet przedszkolak tekst Theravada albo Sthaviravada przetłumaczy jako „Stara wiedza”! Ale po 20 latach szkolnej indoktrynacji nagle mamy „naukę starszych”. Żeby przypadkiem się ktoś nie skumał, że w Indiach to język polski był językiem nauki i religii. Tutaj tekst Hindusów, którzy odkrywają, że język słoweński i rosyjski są bardziej podobne do Sanskrytu niż np. hindi: [url=http://pl.scribd.com/doc/14180564/INDO-ARYAN-AND-SLAVIC-LINGUISTIC-AFFINITIES]http://pl.scribd.com/doc/14180564/INDO-ARYAN-AND-SLAVIC-LINGUISTIC-AFFINITIES[url] (niestety po angielsku) Jak komuś mało, oto lista słów, które po polsku i w pali brzmią podobnie: (ze względów technicznych nie można wstawić tych treści w formie, w jakiej są na oryginalnej stronie, w związku z czym wstawiam je jako załączniki - przypis >abcd<) 2015-02-14_142634.png (37.57 KiB) Pobrany 1718 razy 2015-02-14_142737.png (35.31 KiB) Pobrany 1718 razy 2015-02-14_142859.png (33.65 KiB) Pobrany 1718 razy ciąg dalszy w następnym poście 0 x Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg. Na górę Awatar użytkownikaabcd Posty: 5651 Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13 x 372 x 241 Podziękował: 30572 razy Otrzymał podziękowanie: 9105 razy Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 14 lut 2015, 14:42 2015-02-14_143022.png (30.46 KiB) Pobrany 1718 razy 2015-02-14_143105.png (37.47 KiB) Pobrany 1718 razy 2015-02-14_143156.png (30.42 KiB) Pobrany 1718 razy 0 x Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg. Na górę Awatar użytkownikaabcd Posty: 5651 Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13 x 372 x 241 Podziękował: 30572 razy Otrzymał podziękowanie: 9105 razy Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 14 lut 2015, 14:44 2015-02-14_143259.png (29.59 KiB) Pobrany 1718 razy 2015-02-14_143442.png (35.17 KiB) Pobrany 1718 razy 2015-02-14_143518.png (33.43 KiB) Pobrany 1718 razy 0 x Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg. Na górę Awatar użytkownikaabcd Posty: 5651 Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13 x 372 x 241 Podziękował: 30572 razy Otrzymał podziękowanie: 9105 razy Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 14 lut 2015, 14:46 2015-02-14_143613.png (27.42 KiB) Pobrany 1718 razy 2015-02-14_143655.png (32.16 KiB) Pobrany 1718 razy 2015-02-14_143750.png (37.26 KiB) Pobrany 1718 razy 0 x Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg. Na górę Awatar użytkownikaabcd Posty: 5651 Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13 x 372 x 241 Podziękował: 30572 razy Otrzymał podziękowanie: 9105 razy Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 14 lut 2015, 14:48 2015-02-14_143815.png (21.91 KiB) Pobrany 1718 razy Więcej na temat języka Pali (niestety w języku angielskim) jest tutaj: Podobieństwa języka polskiego i Pali Jeśli ktoś jeszcze miał jakieś wątpliwości, to po tym artykule raczej powinny się one skończyć. http://wspanialarzeczpospolita.pl/2014/ ... sri-lance/0 x Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg. Na górę Awatar użytkownikaabcd Posty: 5651 Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13 x 372 x 241 Podziękował: 30572 razy Otrzymał podziękowanie: 9105 razy Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 14 lut 2015, 16:33 phoenix pisze: Lechici 2014/07/22 2014/12/15 – Część artykułu trafiła do Faktopedii Zobacz też artykuł o słowie Pan. Słowo Lah/Leh, obecnie pisane jako Lech i jest utożsamiane z naszym Państwem od starożytności. Starożytna nazwa grecka naszego Państwa to Lachia (kraj Panów), po ukraińsku nadal zwie się nas Lachami, stąd powiedzenia: “Strachy na Lachy” oraz “Pamitaj Lasze, szo po Wislu, to nasze”. Litwini, mimo osiemsetletniej indoktrynacji chrześcijańskiej oraz pięćsetletniej wspólnej państwowości z Polską, nigdy nie zmienili nazwy Polski na chrześcijańską i do tej pory Polska po litewsku to Lenkija (Lęchija), a Polak to Lenkas. Węgrzy zwą nas Lengyel i jest to połączenie dwóch słów: Lech i Angyel (Pan i Anioł), a nasze państwo zwą Lengyelorszag, co dosłownie oznacza Państwo Panów Aniołów. Ważne jest, by zrozumieć, że są to wszystkie narody ościenne Polski, które nie były chrześcijańskie w momencie zmiany nazwy Lechia na Polska i właśnie z tego powodu jej nie zmieniły. Czechy i Niemcy były chrześcijańskie i natychmiast zmieniły nazewnictwo na chrześcijańskie. W świecie nazwa Lechia pozostała do dziś u narodów niechrześcijańskich. I tak po turecku Polska to Lehistan, a po persku i arabsku to Lahestan. Warto zauważyć, że słowo “stan” oznacza po persku po prostu “państwo” (i w tej formie przeniknęło do innych języków) i jest dość popularne w regionie: Kirgistan, Pakistan, Uzbekistan, Afganistan, Kazachstan, Turkmenistan itp. Zawsze składają się z części oznaczającej naród + państwo np. Turkmenistan to Państwo tureckich mężów, a Lehistan oznacza państwo Lachów. Warto tu zaznaczyć, że Turcja NIGDY nie uznała rozbiorów Rzeczpospolitej i do 1918 roku, podczas spotkań międzynarodowych na jej terenie, było przygotowane miejsce (pusty fotel). Podczas rozpoczęcia każdego spotkania mówiono: “Poseł z Lahestanu jeszcze nie przybył, ale zjazd należy już zacząć”. Starożytna nazwa naszego państwa przetrwała do dziś w lingwistyce. Leżeć Od słowa „Lech” pochodzą polskie słowa „leżeć”, „położyć”, „legnąć”, „łożyć”, „łoże”, „włożyć”, „wkładać”, „kłaść”, „podłoże”, „podłoga”. Możliwe są 3 wyjaśnienia: * Lechici pokazali podbitym narodom domy i/lub łóżka. Ma to sens, ponieważ polskie słowa: „dom”, „łóże” i „wioska” obecne są w ogromnej ilości języków. * Lechitów wnoszono do podbitych miast na leżąco (w lektykach?) i tak się skojarzyło * Lechici zaraz po podboju brali sobie lokalne nałożnice? Słowo „leżeć” w innych językach (np. grecki), brzmi bardziej „lechicko”, niż nawet po polsku np. el:lechos (łóżko), la:lectus (łóżko) → pl:lektyka, de:liegen (leżeć), en: lie (leżeć), lay (kłaść) itd. w samym sanskrycie znaczenie się trochę zmieniło i nie oznacza samej czynności leżenia, ale miejsce, gdzie się leży, czyli „dom”. Stąd Hima (zima / śnieg) + Laja (Leżeć / Dom) = Himalaja. U obecnych Germanów słowo „Lech” w znaczeniu „leżeć” utworzyło słowo „Loch” i to słowo wróciło do nas i po polsku obecnie oznacza podziemne wilgotne więzienie (miejsce gdzie się leży – lub jest zmuszonym do leżenia). Semici Właściwie to w całym regionie bliskowschodnim ten rdzeń jest widoczny. Po hebrajsku słowo “Lah” ma ta same znaczenia i brzmi Elah. W liczbie mnogiej to Elahim, a w wersji starohebrajskiej brzmi Elohim. Co bardziej gorliwi chrześcijanie znają to słowo bardzo dobrze, jest ono użyte w Biblii (hebrajskiej) ponad 2700 razy na nazwanie Boga lub Bogów (bo jest to liczba mnoga). Podczas czytania Biblii słowo JHWH tłumaczone na Polski jako Jehowah czytane jest właśnie jako Elohim (Panowie, Bogowie), ponieważ Żydzi wierzą, że nie są godni wymawiania słowa JHWH. Nie przypadkowo w Biblii zwie się ludzi owieczkami, bo słowo Elohim oznacza też pasterzy. Po arabsku natomiast słowo Lah ma dodany przedrostek określony Al i stąd wziął się słynny Allah, co znaczy dosłownie “ten Bóg” / “Bóg właściwy”. Dlatego Lahestan po arabsku również znaczy Kraj Boga. O ile w języku polskim “bóg” dał nam pismo czyli “bukwy” i stąd germanie zbiór bukiew nazywają “buk” np. en:book (książka), de:Buch (książka) to już Semitom bóg dał co innego :). Chodzi o jedzenie. Słowo “lahem” (coś co jest dane od pana / boga) po hebrajsku oznacza “chleb”. Nie jest to oczywiście przypadkiem, gdyż Lechia mając na swoim terenie więcej urodzajnej ziemi niż wszystkie pozostałe narody razem (spójrzcie na mapę antycznego świata!) eksportowała żywność przez Kaukaz na tereny bliskowschodnie. Słowo “lahem” znacie bardzo dobrze z innego słowa, a jest nim Betlahem (Betlejem), co dosłownie znaczy Dom Chleba, ale i Dom czegoś, co pochodzi od Boga. Dlatego temu miejscu przypisuje się miejsce narodzin chrześcijańskiego boga. Arabowie natomiast tym samym słowem czyli “lahma” oznaczają po prostu mięso. Ich bóg nie był tak wegetariański jak ten hebrajski :). Grecja Grekom nie daliśmy boga, chleba, ani mięsa, ale poszkodowani też się nie czują. Dostali od nas słowa. Słowo “leh” jest źródłosłowem dla greckiego “lego”, które oznacza pierwotnie “zdobywać”, więc jednoznacznie kojarzy się z Lechią, a wtórnie oznacza “czytać” oraz “legis” to po prostu “mowa” → “lexi” (słowo) stąd polskie “leksyka”, “leksykon” czy “leksem”. Nie jest oczywiście przypadkiem, że my siebie nazywamy słowianami, co oznaczać może “Ci, którzy używają słów”, “Ci, o których się mówi”, albo nawet “Ci, co dali słowa”, słowo “Lechici” jest w grece i łacinie dosłownym tłumaczeniem nazwy “Słowianie”. W słowie “Leksykon”, słychać tam wyraźnie “Leks” / “Lechs” czyli “Lechici” / “Słowianie”. Słowo „leh” oznacza też „wybrańca”, a „Lechia” to „naród wybrany”. Widać to w dodatkowych znaczeniach słowa: el:lego (mówię oraz WYBIERAM). Rzym Rzymianom daliśmy prawo i władców. “lex” (prawo) i “legi” (czytać oraz wybierać), stąd wróciły do nas jako na przykład “legislacja”. Tak jak po grecku, słowo „leh” / „leg” oznacza wybrańca, a Lechia to „naród wybrany”. Zbiór wybrańców do dziś nazywamy „legion” lub „legia”, a zbiór drużyn czy państw nazywa się właśnie „Ligą” (słowo w każdym języku brzmi prawie tak samo, a pochodzi właśnie od łacińskiego, a to z greckiego „wybierać”, „wybrany”, które pochodzą od słowa „Lech”). O ile znana nam jest „Legia” z Warszawy, to jej odpowiednikiem z Gdańska jest już „Lechia”. Oba zespoły to przecież „wybrańcy” do lokalnej reprezentacji tych miast. Często dochodzi między językami do przejść L → R, stąd nazwy władców np. la:rex (król) np. “Tyranosaurus Rex”, la:regina (królowa), ale i hinduskie: sa:radża (król, radża), hi:radża oraz sa:raj / radż (królestwo, raj). W tym miejscu pojawia się wątpliwość, czy na pewno słowo “Lech” jest indyjskie (tak sugerują źródła), bo skoro ma to samo znaczenie, co Raj i Radż, a pisownia jest różna to znaczy, że przywędrowało do tego języka z różnych stron lub w różnym czasie (stąd różna wymowa i pisowania, a znaczenie to samo). Skoro na północ od Indii byli słowianie i do dziś mieszkają tam ludy mające te samą haplogrupę krwi co słowianie i wyglądają jak my, tylko mają ciemniejszą skórę, ale po późniejszej inwazji tureckiej i arabskiej używają języków tureckopodobnych i wyznają islam. Nie tylko źródłosłów “leks” pochodzi od nas. Inna nazwa Słowian to “barbarzyńcy” < la:barba (broda). Litery B i W wymieniają się do tej pory między językami: Baskowie – Vascos, Gulf du Viskaya / Zatoka Biskajska, Wawel / Babel, Babilon / Wawilon (po grecku, rosyjsku i ukraińsku), Vasco da Gama – Bask z Gamów itd. Innym określeniem “słowa” jest po łacinie “verbum” > “werbalny”, które pochodzi od barba (barbarzyńca). Dwie różne drogi prowadzą do wniosku, że Rzymianie wiedzieli, że słowa i język posiadają od nas. Hindustan i Persja W Sanskrycie Lech oznacza tyle, co pan, władca, król, pasterz czy bóg. Lechistan to państwo panów lub państwo bogów lub państwo pasterzy. Po persku do dzisiaj słowo Lah oznacza pana, boga i pasterza. Germanie Chodzi oczywiście o Germanów w obecnym znaczeniu tego słowa, bo kiedyś oczywiście pod tą nazwą byli Słowianie. Daliśmy im nie tylko słowo “państwo” czyli de:Reich (państwo / rzesza), nl:rijk (imperium), sv:rike (państwo). Od tego słowa pochodzą też en:rich (bogaty) oraz cała medycyna! Od słowa “lech” wzięło się polskie i germańskie słowo “lek” oznaczające pierwotnie wyciąganie czegoś np. wody ze studni, ale i choroby z chorego. W tym znaczeniu mamy obecnie np. en:leech (pijawka). Osoby zajmujące się medycyną w świecie antycznym to Lechici, stąd każdy szaman zwany był “lekiem”. W językach słowiańskich słowa lek/leczyć/lekarz brzmią tak samo jak po polsku. W językach germańskich: no: lækjar, da:læge, is:læknir → fi:lääkäri oraz en:leech (uzdrawiacz). Etymologia tego ostatniego z angielskiego wikisłownika: From Middle English leche (“physician”), from Old English lǣċe (“doctor, physician”), from Proto-Germanic *lēkijaz (“doctor”), from Proto-Indo-European *lēg(‚)- (“doctor”). Wartym zauważenia jest fakt, że nawet według oficjalnych etymoglii to słowo pochodzi od tego samego słowa co greckie “słowo” i łacińskie “prawo”. Celtowie Najprawdopodobniej poprzez Germanów, do Celtów dotarło to słowo również w formie „Loch” w znaczeniu „mokradło” (porównaj z germańskim Loch – wilgotne więzienie opisane w rozdziale „leżeć” na początku artykułu). Obecnie to słowo znaczy tyle, co jezioro, zatoka czy fiord np. Loch Ness. Należy przy tym zauważyć, że Wikingów (również Słowian/Polaków) po celtycku nazywano Lochlannach czyli właśnie „ludzie z wody”, „ludzie z morza”. Do dziś tak nazywa się po szkocku/irlandzku Skandynawię, Danię i Norwegię. Hindustan W Sanskrycie pojawia się takie słowo jak „Lamka” / „Lanka”, które oznacza „ziemia”, „kraj”, „ląd”, „wyspa”. Jeśli połączymy brzmienie „Lanka” z litewskim „Lenkija” (Polska), weźmiemy pod uwagę istnienie liturgicznego języka Palskiego (Pali), zrozumiemy jaką haplogrupę krwi mają Brahmini (najwyższa indyjska kasta kapłanów, haplogrupa R1A1, która pochodzi z terenów obecnej Polski i Ukrainy) i dołożymy sanskryckie słowo „Sri” (święty, jasny), to powstanie nam: Sri Lanka (Święta Ziemia), której nazwa może być ostatnią oficjalną nazwą własną kraju pochodzącą od antycznej „Lechii”. Rozumiem, że informacje powyżej można bez sprawdzenia uznać za jakieś brednie. No bo jak to, Polska krajem Boga? Zapraszam do Bibliotek i Google. Wszystko można sprawdzić i potwierdzić, jeśli oczywiście starczy odwagi. Warto odnotować, że słowo Leh/Lah znajduje się również na inskrypcjach na wielu Kurhanach w Europie i Azji. Oznacza się w ten sposób, że grobowiec należy do Władcy. Przypisy Materiał nie wykorzystany jeszcze w artykule: * HaLacha jak HaSzem czy HaGada * https://pl.wikipedia.org/wiki/Eliasz czyli Elijahu ← Panem Jahu Ἠλίας * https://en.wiktionary.org/wiki/%E1%BC%A ... ient_Greek http://wspanialarzeczpospolita.pl/2014/07/22/lechici/0 x Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg. Na górę Awatar użytkownikaabcd Posty: 5651 Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13 x 372 x 241 Podziękował: 30572 razy Otrzymał podziękowanie: 9105 razy Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: abcd » sobota 14 lut 2015, 23:07 phoenix pisze: Opanowanie świata 2014/08/20 Brak postów w ostatnim czasie był spowodowany moim pobytem w Indiach. Już wróciłem, więc piszę dalej. Dla kogoś kto trafia tu z linku zewnętrznego polecam najpierw przeczytać wpis o Lechitach, bo będzie dużo nawiązań. Słowiańskim odpowiednikiem sanskryckiego słowa Leh, jest słowo Pan. Znaczenie ma w zasadzie takie samo jak słowo Lech. Oznacza i władcę, i boga i może oznaczać pasterza i właściciela (obecnie szczególnie używane w tym znaczeniu wobec zwierząt domowych). Słowo to z naszego języka przeszło do ogromnej ilości języków przyjmując zaskakujące znaczenia, czym dużo mówią o naszej historii. Grecja Jeśli dobrze się zastanowimy to się okaże, że znamy słowo Pan z innych języków, ale na myśl nam nie przyszło, że to jest to samo nasze polskie słowo. Jesteśmy do tego stopnia zindoktrynowani, że nawet jak istnieje gdzieś słowo Pan i jest określeniem Boga, to wydaje nam się, że to niemożliwe, by pochodziło z naszego języka, ale nic bardziej mylnego. Grecki bóg o imieniu Pan istniał i istnieje po dziś dzień w mitologii greckiej. Zobaczmy więc, co to jest za bóg. Z Wikipedii: “wywodzący się z Arkadii[1] grecki bóg opiekuńczy lasów i pól, strzegący pasterzy oraz ich trzód.” Obrazek Spójrzmy na mapę antycznego świata. Całe południe to w zasadzie tylko wyspy, nieużytki i góry. Cała północ (Skandynawia) to w zasadzie śniegi i góry, Azja to góry i pustynie, a Afryka to pustynie. Jak opisać Lechię, która rozciągała się wtedy od Renu po Ural? No właśnie jako Pola i Lasy, nie było wtedy żadnego innego regionu świata, który można by było tak nazwać. Ważnym zauważenia jest fakt, że i Rzym, i Grecja, i Tracja, i Anatolia, i Iberia mają góry NA ŚRODKU. Na terenie Lechii w odróżnieniu od innych państw tego okresu, nie było w zasadzie żadnych gór, bo góry wyznaczały granice ZEWNĘTRZNE (kolejno od zachodu: Alpy, Sudety, Karpaty, Bałkany i Ural), więc Pan musiał być bogiem opiekunem terenów Lechii. “Wywodzący się z Arkadii”? Arkadia to teren “za górami”, gdzie jest dobrobyt. Słowo Arkadia pochodzi od słowa “ark” czyli “łuk”. Łuki to góry. Jako Arkadię obecnie rozumie się część Peloponezu, która jest za górami względem Aten. Jednak z punktu widzenia całej Grecji, krainą za Górami, będzie właśnie Lechia, bo wszystkie pozostałe są za Morzami Jońskim, Egejskim i Śródziemnym. Opis: „Pasterz strzegący trzód”? Jest to identyczny opis jak w Biblii. Oznacza Pana i jego poddanych. Obrazek Obrazek (tu powinna być fotka, która w oryginale nie chce się otworzyć - przyp. >abcd,) Bóg Pan był przedstawiany w postaci pół człowieka, pół zwierzęcia. Miał tułów i twarz mężczyzny, był cały owłosiony, o kozich nogach, ogonie, brodzie i rogach. Co ciekawe, dokładnie tak samo opisywano Lechitów z północy zwanych w Rzymie “barbarzyńcami”, a bóg Pan był ich interpretacją graficzną. Lechici jak robili najazd zachowywali się jak pół ludzie – pół zwierzęta, byli owłosieni, stąd zapewne kozie nogi i broda. Nazwa Barbarzyńcy też oznacza owłosionych ludzi, bo “barba” to po łacinie “broda”. Ciekawym zbiegiem okoliczności są rogi, otóż Lechiccy władcy i przywódcy nosili podczas bitew i najazdów korony z rogami! Co ciekawe, według bardziej nagłaśnianych oficjalnych informacji, korony z rogami nosili przecież Wikingowie, Wandalowie i Goci i to w tym samym czasie. Generalnie wszyscy to jedna i ta sama nacja, a że mylono jednych z drugimi, możliwe nawet, że celowo, gdyż większość słowiańskich zasług w tym czasie przypisywano później tym, których dziś zwiemy germanami. Nazwę germanie, też nam przecież ukradziono. Obrazek [img]http://diabeł.pl/ciekawostki/diabel.jpg[/img] Obrazek Kiedy Polskę schrystianizowano, bóg Pan stał się niewygodnym reliktem niechrześcijańskiej historii głównego wroga Rzymu czyli Polski, więc chrześcijanie zakazali jego czci. Wmówiono ludziom, że Pan jest złym bogiem i namawia do grzechu i jego wizerunek nadano diabłowi. Dzięki temu każdy z nas w dzieciństwie dowiedział się jak wyglądał bóg Pan, wraz z informacją, że jest zły i nie należy go słuchać. Nawet słowo diabeł pochodzi od łacińskiego “diabolus”, a to z greckiego “diabolos”, co oznacza “oszczercę”. Często diabła przedstawia się z garnkiem, kiedy coś gotuje smołę. Z tym gotowaniem to nie przypadek, ale o tym dalej. Ciekawą „zemstą” naszego języka na tej zamianie bogów jest oksymoron językowy: “Pan Bóg”, bo może oznaczać zarówno boga chrześcijańskiego, jak i jego głównego przeciwnika. Lechicki postrach Kiedy zbliżali się Panowie z północy, to u tubylców rodził się ogromny strach. Nie przypadkiem taki strach nazywa się “panika”! Ten „paniczny strach” był reakcją na głośny krzyk atakujących oddziałów „Panów”. Niestety nie jest to jedyne negatywne słowo jakie pozostawiliśmy po sobie w spuściźnie ludzkości. O „awariach”, „wandalizmach” i innych negatywnych spuściznach naszego narodu jest w innych artykułach. Uniwersalność Ze względu na ogromne wpływy „panów z północy” w całym znanym antycznym świecie, do tej pory greckie słowo “pan” oznacza coś uniwersalnego np. „pandemonium”, “panslawizm”, “autostrada panamerykańska”, „pantheon” itd., nawiązuje to historycznie do rozległości państwa lechickiego oraz jego uniwersalności. Jeśli spojrzymy na mapę antycznego świata, dość łatwo zauważyć, że Lechia mająca granice od Renu po Ural była największym państwem znanego europejczykom świata! Teraz na pierwszy rzut oka wydaje się to niemożliwe, żeby Lechia była największym państwem świata. Ale czy naprawdę to takie niemożliwe? Obecnie największym państwem świata jest Rosja, która niewątpliwie jest jednym ze spadkobierców Lechii i wraz z Polską i w mniejszym stopniu Czechami walczy o utrzymanie statusu państwa słowiańskiego numer jeden. Od kilkuset lat jednak to Rosja wiedzie prym wśród słowiańskich narodów na politycznej arenie międzynarodowej. Rzym Słowo “pan” przeszło również do Rzymu, gdzie na zasadzie kalki z hebrajskiego lah (pan) → lahem (chleb) stworzono w Rzymie znaczenie chleba jako daru od “boga”. Po dziś dzień słowo “pan” oznacza “chleb” w wielu językach romańskich np. es:pan, it:pane, pt:pao, fr:pain. Innym wyjaśnieniem tego fenomenu jest to, że Lechia posiadała ogromną ilość pól uprawnych i zawsze nadwyżkę żywności, którą eksportowała. Stąd skojarzenia naszego kraju z chlebem na całym świecie. W większości języków romańskich słowo „pan” oznacza również „jedzenie” jako całość. Region graniczny w Europie między Rzymem Zachodnim, Wschodnim i Lechią do dziś nazywa się Panonią oraz kotliną Panońską. Nazwa ta już istniała od dawnych czasów rzymskich, ale według oficjalnych historyków Polacy / Panowie pojawili się w Europie w X wieku! Hindustan Tak samo jak w Rzymie z polskiego słowa „pan” wziął się „chleb”, tak w Indiach ze słowa „pan” wzięła się „woda”. Woda w językach: Urdu, Nepali, Hindi, Marathi, Konkani itp, brzmi „paani” dosłownie: „coś boskiego”, a w Sanskrycie „Paanija”, co dosłownie oznacza „coś boskiego”, ale w liczbie mnogiej. Dlatego rzymski chleb pochodzi raczej od tego, że Pan oznacza władcę, a nie od tego, że importowano go z Lechii. Po polsku słowo „woda” też pochodzi od nazwy władcy, chodzi oczywiście o słowo „wódz” → „wodzić”, „pro wadzić” → „światłowód”, a po czesku „wodociąg” to „vodovod”, ale o etymologii słowa „woda” w różnych językach będzie oddzielny artykuł, bo chyba wszystkie te słowa pochodzą z języka prapolskiego. Germania Germanie również przygarneli “pana” do siebie, ale u nich kojarzył się bezpośrednio z bogactwem i pieniędzmi, w tym czasie Lechia była nieporównywalnie bogatsza od zimnej Skandynawii czy Wysp Brytyjskich. Stąd “panni” to po germańsku “moneta”, Staroangielski: “pani” (moneta) → en:penny to “moneta miedziana”, sv:penning (moneta), is:penningur (moneta), de:Pfennig (grosz) wróciło do polskiego jako “pieniądz”, a z polskiego znów wyemigrowało do węgierskiego jako “penz” czyli “pieniądz”. Słowo „pan” to nie tylko „chleb”, „woda” i „pieniądze”, to również miejsce gdzie się je łączy! „Pan” po angielsku to „patelnia”, stąd „pancake” (ciasto z patelni = naleśnik). Ubrania i Panna Cota :) Do jedzenia, picia, garnków i pieniędzy od nas pochodzą również ubrania oraz śmietana! la:pannus (ubranie) → el:penos (pajęczyna), el:pani (ubranie), it:panno (ubranie) → it:panna (śmietana – bo powstaje jako płaszczyk na mleku) → it:panna cota (gotowana śmietana – nazwa deseru). Kultura Poza już opisanym, znanym na całym (nawet niechrześcijańskim) świecie wizerunkiem diabła, warto wspomnieć jeszcze o „Piotrusiu Panie”. Jego „nazwisko” oczywiście pochodzi od boga „Pana”. Jego koleżanka ma tam na imię Wanda. Cóż za przypadek! Ciekawe, że jako dzieci poznawaliśmy takie znane fikcyjne persony jak diabeł czy Piotruś Pan, a nawet do głowy nam nie przyszło, że mają polskie korzenie! Dowód językowy Dla tych, którym nadal wszystko wydaje się zbyt „naciągane i mitologiczne, by było prawdą” (ktoś tak napisał w komentarzach) chciałbym przedstawić coś, co naprawdę ciężko obalić. Który naród na powitanie oddaje sobie „Cześć”? A który ze względów historycznych każdego obywatela nazywa domyślnie władcą, niezależnie od statusu społecznego, a nawet płci. Przecież do najgorszego kloszarda na ulicy odzywamy się: „Ale Pan śmierdzi, weź się Pan umyj!”, a Marek Kondrat w swoim słynnym cytacie mówi do zwykłych robotników: „Czy muszą tak Panowie napier od bladego świtu?”. Czy wyobrażacie sobie taki tekst w innym języku? Żeby powiedzieć Herr, Senior, Sir do kloszarda lub zwykłego robotnika? Tak ma tylko język polski. Pomijam, że te słowa w obcych językach nie mają aż takiego władczego wydźwięku jak „pan” w języku polskim. W innych językach występuje często rozróżnienie płci np. Herr / Frau, Monsieur / Madame itd. W języku polskim każdy jest władcą równym z innymi. Stąd mamy słowa: „pan”, „pani” i „panna”. Oznacza to, że w dawnych czasach kobiety miały status równy mężczyznom. Ciekawostką jest, jak nazywamy zorganizowany zbiór Polaków? Chodzi oczywiście o „organizm PAŃSTWOWY” czyli „organizację panów”! Polskę nazywamy przecież „Państwem”. Nazwa później rozciągnęła się na inne organizmy tego typu. Ale słowo „Państwo” jest tak polskie, że nie występuje nawet w innych językach słowiańskich! Z powyższego dość jasno wynika, że kiedyś wszyscy u nas byli równi, niezależnie od statusu społecznego i płci. Władzą ustawodawczą był „wiec”. Po prostu wszyscy się schodzili na główny plac i razem podejmowali decyzje. Nie było polityki i polityków, którzy podejmowali decyzje za obywateli. No chyba, że była wojna, wtedy działano w trybie „nadzwyczajnym”, ale o ustrojach politycznych Rzeczpospolitej Antycznej będzie oddzielny artykuł. Pokrewne * Banalny * fari * fatum * prophet * prophecy * profesja * fama * famous * phone * telefon * morfem * fabuła * baśń * bajać * bajka http://wspanialarzeczpospolita.pl/2014/ ... ie-swiata/0 x Gdzie rodzi się wiara, tam umiera mózg. Na górę Awatar użytkownikaThotal Posty: 7359 Rejestracja: sobota 05 sty 2013, 16:28 x 27 x 249 Podziękował: 5973 razy Otrzymał podziękowanie: 11582 razy Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: Thotal » sobota 14 lut 2015, 23:25 ABECEDE :) Dziękuję Ci że PANUJESZ nad tematem!!! :D Pozdrawiam - Thotal :) 0 x Na górę Awatar użytkownikaabcd Posty: 5651 Rejestracja: środa 17 wrz 2014, 20:13 x 372 x 241 Podziękował: 30572 razy Otrzymał podziękowanie: 9105 razy Re: Język polski a Sanskryt Nieprzeczytany post autor: abcd » poniedziałek 16 lut 2015, 20:56 Thotal pisze: ABECEDE :) Dziękuję Ci że PANUJESZ nad tematem!!! :D Pozdrawiam - Thotal :) Nie ma za co. Na miarę moich skromnych możliwości staram się jak mogę. :) phoenix pisze: Ocean jest na około nas 2014/07/30 Temat może wydać się enigmatyczny, albo trywialny, ale w rzeczywistości jest bardzo ciekawy :). Wszyscy wiemy, co to jest ocean, ale co to słowo w ogóle oznacza? Ocean w polskim wziął się z rzymskiego Oceanus, a ten z kolei z greckiego Okeanos. Słowniki etymologiczne jawnie ignorują rdzenie słowiańskie i jeśli nie można wyprowadzić etymologii z zachodniego języka lub ewentualnie z perskiego lub Sanskrytu podają “Unknown origin” albo “Uncertain origin” (źródło niepewne lub nieznane). Dziwić się im nie należy, bo etymologia w zasadzie powstała w XIX w. kiedy państw słowiańskich na mapach nie było (poza Rosją, u władzy której stali Niemcy), a wszystkie narody słowiańskie były pod kontrolą państw niemieckich (Austria, Prusy / Niemcy). Ewidentnie, nie na rękę, było państwom katolickim (romańskim) i protestanckim (germańskim) jakiekolwiek potwierdzanie historyczności narodów słowiańskich, bo psuło to ład w Europie, a państwa słowiańskie były często i semickie, i prawosławne, i zbuntowane, więc dla zachodu mniej jest problemów, kiedy tych państw na mapie w ogóle ich nie ma. Greckie Okeanos oznacza boga (personifikację) wielkiej rzeki, która okrąża świat i tym się różni od Posejdona, bo Posejdon jest bogiem Morza Śródziemnego. Jak mówi „Filozofia przedsokratejska” G.S. Kirk, J.E. Raven, M. Schofield 1999 na str. 30: Okeanos jest spokrewnione z sanskryckim a-cayana-h (coś co nas otacza). „Sanskrit-English Dictionary” M. Monier-Williams na str. 157 mówi, że a-sayana-h to coś okrągłego, co otacza – spokrewnione z Okeanos. Polskie akcentowane O wymawia się w Sanskrycie A np. Oko → Akśi (tak samo jest w moskiewskim rosyjskim np. pl:okno → ru:akno) W polskim języku właściwie nie ma słów na literę A (za wyjątkiem późnych zapożyczeń). Polskie k przechodzi do Sanskrytu jako Ś np. Oko → Akśi Polskie Ł do Sanskrytu często przeszło jako J np. Łono → Joni, Łupić → Jupiać, Łakocie → Jakać itd. Końcowe as w Sanskrycie zanika i stąd jest a-h Ważne jest by zwrócić uwagę, że polskie/europejskie L przechodzi w Sanskrycie w R, a nie w J, a polskie Ł przechodzi w J. Podsumowując Okołonas w Sanskrycie brzmi dokładnie Aśayanah czyli Okeanos. Więcej na ten temat można znaleźć tutaj: http://histmag.org/forum/index.php?topic=10317.0 Skoro już jesteśmy przy “około”, to warto zauważyć, że słowo to powiązane jest z dwoma innymi, kluczowymi słowami: koło i oko. Przy czym kierunek tworzenia się słów jest następujący: oko → koło → około → wokoło itd. Koło w Sanskrycie brzmi śakra (czasem pisane cakra i przez to błędnie czytane czakra). Po grecku natomiast brzmi: kuklos. Kuklos pochodzi od polskiego kółko (małe koło), a nie na odwrót, bo nie tworzy się zdrobnień z zapożyczeń. Najprawdopodobniej słowo to przeszło w liczbie mnogiej np. „kółka” od wozu to po grecku „kukla”, wtedy słowa wyglądają już prawie tak samo. Od słowa „kukla”, do słowa śakra etymologicznie nie jest daleko. Polskie k w Sanskrycie to często Ś, a R i L się wymieniają. Polskie długie O czyli Ó w Sanskrycie zamienia się w A np. Bóg → Bhaga i mamy słowo „śakra”. Słowo śakra, ze względu na to, że nadawano mu boskie i mityczne znaczenia np. „słońce” to też „śakra” (kółko), to do łaciny doszło to słowo w dwóch wersjach: circus (koło) oraz sacrum (poświęcony), stąd np. polskie określenia: sztuka sakralna oraz masakra (moje poświęcenie). Słowo „oko” jest bardzo ciekawe. Spokrewnione ze słowem „koło” i „kółko”, ale i ze słowem „okno” (oko domu). Słowo „oko” zostało wyeksportowane do innych języków: oko → de:Auge (oko) → sv:oega (oko) → da: oeje (oko) → en:eye (oko); la: oculus (oko) → pl:okulary; W liczbie mnogiej “oczy” zostało wyeksportowane jako: oczy → sa:aksi (oko) → hi:ankh (oko) → staroegipski: ankh (życie – coś co się widzi – porównaj ze słowem widzieć → es:vida (życie) oraz zobacz „ankh” na wiki); awestyjski: aszi (oczy), el:osse (oczy) → el:ops (oko); sq:sy (oko) Zaskoczeniem dla wielu będzie informacja, że od polskiego słowa oko/oczy powstała nazwa liczebnika osiem w różnych językach, solidną poszlaką na to jest to, że liczba osiem czasem brzmi jak „oko”, a czasem jak „oczy”, a taka wymiana występuje tylko w językach słowiańskich: oko → el:okto (osiem) → la:octo (osiem) → it: otto (osiem), es: ocho (osiem); oczy → sa: aszta (osiem), fa: haszt (osiem) → de:Acht (osiem) → en: eight (osiem) Nikt chyba nie wątpi w to, że cyfra 8 wyglądem do dziś przypomina oczy. Nie trzeba tu specjalistycznej wiedzy naukowej, by zobaczyć, że słowa oko, oczy, osiem, koło, kółko i na około spotykają się w języku polskim i tu znaczenia są w zasadzie takie same (coś ważnego i okrągłego), w innych językach ich brzmienia się rozbiegają i pisownie oddalają, co oznacza, że najprawdopodobniej nie pochodzą stamtąd. Pochodną od słowa „oko” i „osiem” jest „brona” w niektórych językach np. el: oksine (brona), la: occo (brona), de: eggen (orać). Ale co ma wspólnego brona z okiem, a tym bardziej z osiem? Wystarczy spojrzeć (cztery sklejone ósemki, albo osiem ok): Obrazek Skoro mówiliśmy o cyfrze osiem, warto powiedzieć o jeszcze jednej, która pochodzi z języka prapolskiego. Chodzi o cyfrę pięć. Pochodzi ona od słowa „pięść”, z której wychodzi pięć palców. Od pięści pochodzi też słowo “pieścić” czyli używać pięciu palców. Zależność pięść – pięć – pieścić występuje tylko w języku polskim. Ciekawym derywatem polskiego słowa pięć poprzez Sanskryt i angielski jest nazwa indyjskiego alkoholu owocowego składającego się z pięciu składników: wody, cukru, owoców, alkoholu i herbaty czyli ponczu – mimo, że obiegło cały świat i do nas trafiło z Ameryki, to nadal brzmi jak stare, dobre, polskie „pięć”. Oczywiście poza osiem i pięć z języka polskiego pochodzą jeszcze inne cyfry, ale o tym innym razem. Pokażę też, że nazwy cyfr w prawie każdym ważniejszym języku świata brzmią jak po polsku, są tylko trochę zniekształcone. Skoro już wiemy, że grecki bóg Okeanos ma polskie korzenie, to może i inni bogowie też takie mają? Oczywiście, że tak! Ale o tym również innym razem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

💥 KONCEPCYJNY ALGORYTM „∞ ERROR” (𝔼-Χ0)