Gospodyni ks. Jankowskiego: Jak duchowny się kładzie do wielkiego łoża, a obok młody człowiek, to co o tym myśleć? Wszyscy wiedzieli
Gospodyni ks. Jankowskiego: Jak duchowny się kładzie do wielkiego łoża, a obok młody człowiek, to co o tym myśleć? Wszyscy wiedzieli
Bożena Aksamit, Piotr Głuchowski
22.08.2019
Prałat Henryk Jankowski w swoim mieszkaniu na plebanii kościoła św. Brygidy, Gdańsk, 2010 rok
Prałat Henryk Jankowski w swoim mieszkaniu na plebanii kościoła św. Brygidy, Gdańsk, 2010 rok (Fot. Damian Kramski / Agencja Wyborcza.pl)
- Szefowie amerykańskich mediów byli wstrząśnięci tym, co zobaczyli na plebanii Brygidy. Przepych jak u szejków i mnóstwo młodych chłopców, którzy się wdzięczyli do prałata, a prałat do nich. I cały czas [moi amerykańscy rozmówcy] wracali do tego i pytali, jak to jest [w Polsce] możliwe - mówi Małgorzata Niezabitowska.
Fragment książki Bożeny Aksamit i Piotra Głuchowskiego "Uzurpator. Podwójne życie prałata Jankowskiego", wyd. Agora
Rodzice Wojtka zginęli w wypadku, gdy miał siedem lat. Od tego czasu kanonik wspomaga finansowo dziadków sieroty. Wojtek kilkanaście razy w miesiącu służy do mszy, wozi proboszcza mercedesem, dużo czasu spędza w jego prywatnych apartamentach, gdzie ogląda filmy na wideoodtwarzaczu (jednym z pierwszych w Gdańsku). I sypia z kapłanem w jednym łóżku.

Komentarze
Prześlij komentarz