Głód zagląda Brytyjczykom w oczy. Rząd tego nie przewidział
Głód zagląda Brytyjczykom w oczy. Rząd tego nie przewidział
Brytyjczycy – wychodząc z Unii – liczyli, że wpuszczą na swój rynek żywnościowy "świeżą krew". Nowi dostawcy będą konkurencyjni i obniżą ceny dla 67-milionowego rynku. Tymczasem stało się coś niespodziewanego. Kontrahenci, na których liczyli Wyspiarze, nie tylko nie mogą zwiększyć dostaw, ale też sprzedawać taniej. Brytyjski ekspert od bezpieczeństwa żywnościowego mówi wprost, że Wielką Brytanię od katastrofy żywnościowej dzieli tylko krok.
Głód zagląda Brytyjczykom w oczy. Rząd tego nie przewidział
Premier Borys Johnson nieoczekiwanie poleciał na Ukrainę. Czy Ukraina będzie w stanie dostarczać tanią żywność na Wyspy? (PAP, PAP/EPA/UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE HANDOUT)
Jak donosi brytyjski konserwatywny dziennik "The Telegraph", w jednym na dwadzieścia brytyjskich gospodarstw domowych są osoby, które przyznają, że w ostatnim miesiącu co najmniej jednego dnia nie jadły żadnego posiłku. Między innymi ze względu na brak pieniędzy. Stacja BBC relacjonowała niedawno historię młodej matki, która natomiast przez miesiąc odkładała sobie od ust, by jedzenia starczyło dla jej małych dzieci. Dziennikarze ujawnili też, kim są klienci banków żywności. Wśród kupujących przeterminowaną żywność były m.in. brytyjskie pielęgniarki, którym po opłaceniu rachunków nie starczało już na jedzenie.
Według analizy przeprowadzonej trzy miesiące temu przez Food Foundation blisko 14 proc. brytyjskich gospodarstw domowych doświadcza umiarkowanego lub poważnego braku żywności, co stanowi wzrost aż o pięć punktów procentowych w stosunku do stycznia 2022 r.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Zobacz także: Stawki OC wzrosną. Firmy sprawdzą jak jeździmy
ZAMKNIJ
Profesor Timothy Lang, emerytowany profesor polityki żywnościowej na Uniwersytecie Londyńskim, w wywiadzie dla "The Telegraph" powiedział wprost, że Brytyjczycy są tylko o krok od klęski żywnościowej i będzie ona na własne życzenie, a konkretnie na życzenie rządu.
Wyspiarze zarżnęli rolnictwo
– Nadciąga katastrofa, która jest nieporównywalnie gorsza od COVID–19 – zaznaczył uczony i przypomniał, że Wielka Brytania z obszarem rolnym ok. 4,3 mln ha musi wyżywić aż 67 mln ludzi. (Dla porównania Polska ma ponad 19 mln ha gruntów rolnych i prawie połowę mniej mieszkańców – red.) – powiedział profesor.
– Jeśli chodzi o żywność, to jesteśmy w ogromnym stopniu zależni od innych krajów, głównie od państw Unii, które nas żywią. Wielka Brytania nie produkuje nawet połowy potrzebnej krajowi żywności – przypomniał prof. Lang.
Jego zdaniem za zbliżający się kryzys żywnościowy na Wyspach odpowiada w dużym stopniu tamtejsze Ministerstwo Środowiska, Żywności i Spraw Wsi (DEFRA), na którego czele stoi George Eustice.
– Eustice powiedział, że nie musimy się martwić o Ukrainę. Nie wiem, co u diabła dzieje się w tym rządzie, że sekretarz stanu odpowiedzialny za dostawy żywności jest tak nieodpowiedzialny… – grzmiał prof. Lang, który uważa, że żywność jest dziś wykorzystywana jako broń wojenna przeciwko Wielkiej Brytanii.
Komentarze
Prześlij komentarz