BLOODY JEWISH TERRORIST POROSHENKO - WALTZMAN !!!

Tajny plan Izraela: „Drugi Izrael” na Ukrainie Komentowanie nie jest możliwe - Dodaj komentarz Wysłano w:Polityka, Świat Rola żydowskich osobistości i państwa izrael w kryzysie ukraińskim nie przeszła niezauważona, biorąc pod uwagę to, że ta społeczność stanowi mniej niż 1% populacji. Ale tajny raport w posiadaniu rządu Netanyahu potwierdza, że aszkenazyjscy żydzi nie pochodzą z Lewantu, lecz są potomkami Chazarów. Jest to mało znana populacja założona w imperium żydowskim w X wieku na brzegach M Czarnego. Dlatego niektórzy syjoniści postrzegają Ukrainę jako możliwy drugi izrael. The Times of Israel, niezależny izraelski dziennik, którego pracownikami są m.in. byli dziennikarze izraelskiej gazety Ha’aretz, 16 marca 2014 opublikował fascynującą choć w większości pomijaną historię Jerozolima i Żytomierz, Ukraina [Jerusalem and Zhitomir, Ukraine], napisaną przez korespondentów: rosyjskiego i ukraińskiego – Hirsha Ostropolera i I Z Grosser-Spassa, cytujący tajny raport dostarczony izraelskiemu rządowi [1]. Raport ten, napisany przez wybrany panel badaczy żydowskiej historii spośród akademii i innych ośrodków badawczych, podsumował, że europejscy Żydzi faktycznie są potomkami Chazarów, którzy przeszli na judaizm w VIII wieku AD. Syjoniści od dawna twierdzili, że tereny przejete przez Izrael były biblijną ojczyzną żydowskiego narodu, który wysiedlono z ziemi w tzw. „diasporze” po wielokrotnych podbojach przez różne imperia. Dowód na to, że aszkenazyjscy Żydzi, stanowiący większość żydowskiej populacji Izraela, nie mają żadnej więzi historycznej z Palestyną, zakwestionują całą ideę Izraela jako historyczną „5.000-letnią” ojczyznę żydowskiego narodu. Izraelscy dziennikarze napisali, że każda rozmowa o Chazarach i nowoczesnym Izraelu zawsze napotykała na lekceważenie ze strony izraelskich liderów. Cytują izraelską premier Goldę Meir, która miała powiedzieć „Chazar, Shmazar. Nie ma żadnego chazarskiego narodu. Nie znam żadnych Chazarów. W Kijowie. Ani w Milwaukee. Pokażcie mi tych Chazarów o których mówicie”. Dowód DNA na to, że emigrująca populacja chazarska z Europy teraz uważa iż ma starożytne korzenie w Palestynie, w większości unieważnia prawo syjonistów do regionu. Dowód na to, że Żydzi z Europy wschodniej i środkowej nie mają żadnego historycznego prawa do Palestyny, wywołał lawinę działań w Izraelu i zagranicą. Izraelski Kneset wkrótce będzie głosował nad uchwałą podjętą przez izraelski rząd, która legalizuje Izrael jako żydowskie „państwo narodowe”. Izraelski premier Binyamin Netanyahu, który przeczytał tajny raport o Chazarach, zadeklarował, że „Izrael jest żydowskim, narodowym państwem dla żydowskiego narodu”. Ze słabym, w najlepszym przypadku, prawem Aszkenazyjczyków do Izraela, Netanyahu, jego Partia Likud i jego sojusznicy, partia ortodoksyjnych Żydów i osadników na Zachodnim Brzegu, nie mają innego wyboru niż agresywnie oznaczyć ich nacjonalistyczne prawo nie tylko do Izraela, ale także do Zachodniego Brzegu – o którym nacjonaliści mówią jako o „Judei i Samarii”. Ale niektórzy Izraelczycy i Żydzi zagranicą nie chcą ryzykować. Jednym z głównych powodów dlaczego ukraiński żydowski miliarder, magnat Ihor Kolomoisky, gubernator ukraińskiej prowincji Dnipropetrovsk, i obywatel Ukrainy, Izraela i Cypru, wydaje dziesiątki milionów dolarów na werbowanie prawicowych ukraińskich nacjonalistów i neonazistów z innych części Europy do walki z rosyjsko języczną większością regionu Donbasu we wschodniej Ukrainie, jest strach, że plany zrobienia z Ukrainy „drugiego Izraela” zostaną zniweczone. Działania obronne Rosji wobec Donbasu, jak również jego włączenie poprzez referendum na Krymie, cenione przez odradzających się chazarskich nacjonalistów żydowskich, zagraża transformacji Ukrainy w drugą ojczyznę aszkenazyjskich Żydów, których prawo do Izraela jest w najlepszym przypadku słabe. Wybuchowa historia w The Times of Israel o chazarskich korzeniach Aszkenazyjczyków ujawniła, że Izrael, wiedząc iż państwo palestyńskie jest nieuchronne biorąc pod uwagę rosnącą presję ze strony Europy, przygotowuje się do przesiedlenia aszkenazyjskich osadników z Zachodniego Brzegu na Ukrainę. Przeprowadzone w Izraelu badania genetyczne poskutkowały ustanowieniem bezpośredniego związku DNA między izraelskimi Aszkenazyjczykami i Chazarami, którzy byli rozproszeni w Europie wschodniej i środkowej, kiedy Rosja podbiła Imperium Chazarskie w XI wieku. a Izraelczycy i ich syjonistyczni sojusznicy na całym świecie, proponentów genetycznych powiązań chazarsko-aszkenazyjskich, zawsze oskarżali o głęboko zakorzeniony antysemityzm. Ale badania genetyczne zawarte w tajnym izraelskim raporcie potwierdzają to co izraelski historyk Shlomo Sand ujawnił w książce „Wymysł żydowskiego narodu” [The Invention of the Jewish People]. Koncepcję chazarskiego pochodzenia pierwszy poruszył węgierski historyk Arthur Koestler w pracy „Trzynaste plemię” [The Thirteenth Tribe, 1976]. a Dziennikarze The Times of Israel zacytowali nieokreślonego z nazwiska doradcę Netanyahu, który ujawnił plany izraelskiej emigracji do Ukrainy: „Początkowo myśleliśmy, że potwierdzenie iż naprawdę jesteśmy Chazarami było jednym sposobem na obejście domagania się [palestyńskiego prezydenta Mahmouda], że w państwie palestyńskim nie pozostanie ani jeden Żyd. Może łapiemy się brzytwy. Ale kiedy odmówił akceptacji tego, to zmusiło nas do myślenia o bardziej kreatywnych rozwiązaniach. Ukraińskie zaproszenie Żydów do powrotu było wybawieniem. Przesiedlenie naszych osadników w Izraelu w krótkim czasie byłoby trudne pod względem logistycznym i ekonomicznym. Na pewno nie chcemy kolejnego fashlan jak wypędzenie osadników w Gaza Hitnatkut [odłączenie]”. Ostropoler i Grosser-Spass zacytowali także wypowiedź osoby z wywiadu Izraela: „Nie mówimy tu o wszystkich aszkenazyjskich Żydach wracających na Ukrainę. Oczywiście to jest niepraktyczne. Prasa jak zwykle przesadza i robi z tego sensację, i dlatego konieczna jest cenzura wojskowa”. Żydowski izraelski i ukraiński plan to przesiedlenie Aszkenazyjczyków z Zachodniego Brzegu do rosyjskiej autonomicznej republiki na Krymie, po ewentualnym przyłączeniu półwyspu do Ukrainy. Ostateczne plany ukraińskich syjonistów takich jak Kolomoisky, poza takimi amerykańskimi sojusznikami jak wicesekretarz stanu ds. europejakich i euro-azjatyckich Victoria Nuland i ambasador USA na Ukrainie Geoffrey Pyatt, to ustanowienie autonomicznego żydowskiego regionu Krymu i przywrócenie półwyspowi oryginalnej chazarskiej nazwy – Chazerai. Mimo że mieszkający na Krymie i w innych miejscach współcześni Tatarzy są w większości muzułmanami, plany utworzenia kraju chazarskiego na Ukrainie będą także obejmować proselityzację globalną Izraelczyków i Ukraińców, którzy postanowili odbudować Chazarię jako alternatywę dla Izraela. Obecne wysiłki proselityzacji wśród „krypto-żydowskich” katolickich mestizos w Meksyku, chrześcijan, hindu i buddystów w Indii, rosyjskich prawosławnych i buddystów w Birobidżanie, Syberia, muzułmanów w Pakistanie i Afganistanie, i chrześcijan, muzułmanów i animistów w Ugandzie, Ghanie, Mali, Nigerii, Zimbabwe, Mozambiku i Malawi, oraz pośród drobnych wspólnot rzekomo żydowskich potomków w Chinach, Sao Tome i Principe, Tahiti, Surinamie, Wietnamie, Brazylii i Peru, wskazują na izraelski plan zwiększenia liczbowego Żydów w celu osiedlania w licznych miejscach poza nielegalnie okupowanym Zachodnim Brzegiem i Wzgórzami Golan. Oprócz Ukrainy, północnego Iraku, wschodniej Libii, Aleksandrii w Egipcie, w częściach Turcji, Patagonii w Argentynie oraz w Ugandzie, wszystkich rozważa się na potencjalne żydowskie osiedla do uzupełnienia Zachodniego Brzegu, albo zastąpienia. Tzw. „zagubione plemię Izraela”, Bnei Menashe ze stanów Mizoram i Manipur w płn-wsch. Indiach postrzegane jest przez wielu Hindusów jako nie naprawdę żydowskie, ale zdesperowanych migrantów ekonomicznych szukających lepszego życia w Izraelu. Izraelscy ekspansjoniści są tak zdesperowani by zwiększyć swoją liczbę, że niepewne badania żydowskiego DNA próbowały zaliczyć Serbów [Serbołużyczanie?] ze wschodnich Niemiec, lud Bantu Lemia z Zimbabwe, Malawi i Mozambiku, oraz niektóre grupy południowych Włochów, Ormian i Greków jako „zagubione plemiona” Izraela, żeby zwiększyć liczbowo wyznawców judaizmu i geograficzne roszczenia do ziemi. Mapa Imperium Chazarskiego w X wieku z książki Koestlera. Na Ukrainie, tzw. „drugi Izrael”, Kolomoisky i Kijów zwerbowali byłych członków IDF do swoich ochotniczych batalionów, w tym Batalionu Azov. Jedną z izraelskich jednostek znaną jako „niebieskie hełmy z Majdanu” dowodzi Izraelczyk używający pseudonimu „Delta”. Gdyby Izrael nie miał żywotnego interesu w zwiększaniu wpływu na Ukrainie, to łatwo mógłby zapobiec wyjazdowi tych jednostek na Ukrainę. Na Zachodnim Brzegu są również potomkowie sefardyjskich osadników żydowskich, potomków żydowskich marranos z rządzonej przez Maurów Hiszpanii, wypędzonych w Półwyspu Iberyjskiego podczas inkwizycji hiszpańskiej i portugalskiej w XV wieku, którzy nie mają żadnego związku z Aszkenazyjczykami czy Chazarią. Ostatnio w posunięciu podobnym do ukraińskiego zaproszenia Aszkenazyjczyków z Zachodniego Brzegu do osiedlenia się na Ukrainie, Hiszpania i Portugalia wprowadziła przepisy pozwalające na otrzymanie obywatelstwa obu krajów każdemu sefardyjskiemu Żydowi wszędzie na świecie, który może udowodnić swoje pochodzenie z marranos wypędzonych podczas inkwizycji. Niektórych rosyjsko języcznych mieszkańców Donbasu niepokoją proizraelskie zamiary kijowskiego rządu. Dziwne, Kolomoisky zwerbował wielu neonazistów z zachodniej Ukrainy i Europy do walki w batalionach, których prawicowe organizacje zawsze marzyły o przyszłej „wielkiej bitwie” między Rosją i resztkami Chazarii w Izraelu, Ukrainie, Polsce i Republice Gruzji, by pomścić klęskę Chazarii z Imperium Rosyjskim w XI wieku. Izrael dostarczył pomoc militarną i wywiadowczą gruzińskiemu rządowi prezydenta Mikheila Saakaszwilego, w tym wielu obywateli chazarskiego pochodzenia o podwójnym obywatelstwie w wojnie z Osetią Płd i Abchazją w 2008. Podobnie Izraelczycy ustanowili bliskie więzi z Azerbejdżanem, krajem który jak Gruzja i Ukraina, ma starożytne związki z Chazarią poprzez tubylczą grupę azerskich Żydów znanych jako Subbotniks. Anonimowego doradcę Netanyahu cytują także dziennikarze The Times of Israel ujawniającego dlaczego izraelski rząd planuje duże osadnictwo na Ukrainie: „Jak powiedział premier, nikt nie będzie mówił Żydom gdzie mogą lub nie mogą mieszkać na historycznym obszarze ich egzystencji jako suwerenny naród. On jest gotów do bolesnych poświęceń dla pokoju, nawet jeśli oznacza to rezygnację z części naszej biblijnej ojczyzny w Judei i Samarii. Ale możecie spodziewać się skorzystania przez nas z historycznych praw w innych miejscach. Zdecydowaliśmy, że to będzie na wybrzeżach M Czarnego, gdzie byliśmy tubylczym ludem przez ponad 2000 lat. Nawet wielki niesyjonistyczny historyk Simon Dubnow powiedział, że mamy prawo do skolonizowania Krymu. To wszystko jest w podręcznikach historii. Możecie odszukać”. Doradca ujawnił dwu izraelskim dziennikarzom, że Netanyahu docenia siłę starożytnych Chazarów i cytuje jego wypowiedź: „jesteśmy dumnym i starożytnym ludem którego historia sięga 4000 lat”. Ale doradca dodał: „To samo odnosi się do Chazarów… w Europie i nie przez tak długo. Ale spójrzcie na mapę: Chazarowie nie musieli żyć w ‚granicach Auschwitz’.” Dla niepoinformowanych, do których widocznie należą prezydent Barack Obama i amerykański sekretarz stanu John Kerry, obecne dążenie Izraela do utworzenia nowej nacjonalistycznej tożsamości izraelskiej wiąże się bezpośrednio z działaniami ukraińskiego przywództwa Petro Poroshenko, Arsenija Jatseniuka, Kolomoiskyego, oraz ich amerykańskich zwolenników Nuland i Pyatta, w utworzeniu raju, tymczasowego lub nie, dla aszkenazyjskich osadników z Zachodniego Brzegu. Dzięki exposé The Times of Israel o tajnym izraelskim raporcie o Chazarach we współczesnym Izraelu, machinacje stojące za destabilizacją Ukrainy przez Amerykę i UE stają się bardziej oczywiste. Zełenski powiedział, że po wojnie Ukraina będzie "wielkim Izraelem"? To manipulacja 08.04.2022 Prezydent Ukrainy rzekomo zapowiedział, że jego kraj po wojnie z Rosją stanie się miejscem osiedlania się Żydów - taki rozpowszechniany w sieci przekaz powstał na bazie zmanipulowanego tytułu artykułu jednego z serwisów. Kontekst wypowiedzi Zełenskiego o Izraelu był inny. SHARE BY MESSENGER Internauci rozsyłają w mediach społecznościowych zrzut ekranu tekstu jednego z polskich serwisów: na zdjęciu widzimy prezydenta Ukrainy i tytuł: "Zełenski: Ukraina stanie się po wojnie wielkim Izraelem". Niektórzy użytkownicy Twittera komentowali te słowa w mocno antysemickim kontekście (Zełenski ma żydowskie korzenie). Według nich mają bowiem dowodzić prawdziwości teorii spiskowej o Niebiańskiej Jerozolimie - według niej Żydzi chcą przenieść swoje państwo do południowo-wschodniej Ukrainy, na obszar dawnego państwa Chazarów. Ten tajny projekt ma być właśnie teraz realizowany poprzez zaplanowaną akcję przesiedlania mieszkańców Ukrainy, by na ich miejsce osiedlić się tam mogli Żydzi z Izraela. Na twitterowych kontach teoria ta łączona jest z przekazem, że w związku z tym uchodźcy z Ukrainy, którzy przyjechali do Polski, nigdy już na Ukrainę nie wrócą. Jednak cała ta narracja powstała na bazie manipulacji, jakiej w tytule tekstu dopuścił się serwis internetowy. Zmanipulowane słowa ukraińskiego prezydenta krążą w sieci Zmanipulowane słowa ukraińskiego prezydenta krążą w sieci Foto: Twitter "Miałby się urzeczywistnić projekt Niebiańska Jerozolima?" "Oj tam teoria spiskowa. Chciałbym zobaczyć miny pelikanów ktorzy pomagali w akcji przesiedleńczej ukraincow do Polski i przyjmowali ich do domów" (oryginalna pisownia wszystkich tweetów) - to komentarz z popularnego wpisu z rzekomymi słowami Zełenskiego. Polubiło go ponad tysiąc osób. "Żeby tylko z Polski drugiej Palestyny nie zrobili"; "Wk***ia mnie ten żyd. Buduje kapitał polityczny na cierpieniu wlasnego narodu"; "Skąd jest ta informacja? Oficjalna? Nie no... nie wierzę, że te 'teorie spiskowe', o których się mówi od lat (!) są teraz tak na beszczela wprowadzane"; "To nie fejk? Miałby się urzeczywistnić projekt Niebiańska Jerozolima? Oj to już lepiej niech będzie ta wojna (...)"; "Od dawna o tym mówimy że Upadła to nie dla ukrów, wysiedleni zostawią dla Żymian swój adres" - brzmiały komentarze pod postem. Część internautów dopytuje jednak o źródło wypowiedzi prezydenta Ukrainy. Niektórzy piszą, że słowa zostały wyrwane z kontekstu. Mają rację. Kopiuj adres URL filmu Kopiuj informacje debugowania Premier Słowenii: dla mnie prezydent Zełenski jest bohaterem Video: tvn24 Kontekst: neutralność Ukrainy i kwestia zbrojenia Jak sprawdziliśmy, internauci odnoszą się do tekstu opublikowanego 5 kwietnia w serwisie kresy.pl. Jest to relacja ze spotkania prezydenta Ukrainy z dziennikarzami, które odbyło się tego dnia. Rzeczywiście, tytuł artykułu na kresy.pl brzmi: "Zełenski: Ukraina stanie się po wojnie wielkim Izraelem" - ale już z leadu wynika, w jakim kontekście padły te słowa: "Prezydent Wołodymyr Zełenski wyraził opinię, że w najbliższym czasie Ukraina nie będzie liberalną demokracją, ale krajem, w którym najważniejsze będzie bezpieczeństwo państwa, podobnie jak w Izraelu". Relacja ze spotkania z dziennikarzami prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na stronie Kresy24.pl Relacja ze spotkania z dziennikarzami prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na stronie Kresy24.pl Foto: Kresy24.pl Sprawdziliśmy, co rzeczywiście mówił prezydent Ukrainy. Całość nagrania ze spotkania została opublikowana na oficjalnej stronie Zełenskiego na Facebooku. O przetłumaczenie fragmentu poprosiliśmy współpracującego z TVN24 tłumacza Michała Gołkowskiego. Jednym z ostatnich pytań zadanych prezydentowi Ukrainy było pytanie, o jakim państwie marzy i jak jego zdaniem będzie wyglądała Ukraina po wojnie. "Na pewno nie taka, jakiej chcieliśmy od początku. To jest niemożliwe. Liberalne państwo? Niestety. Można po prostu skonstatować... To nie znaczy, że takie będzie, jak my teraz tutaj teraz mówimy, ale absolutnie... Liberalna, europejska? Taka nie będzie nasza Ukraina. Po prostu nie będzie. Na pewno będzie szła siła [wsparcie] z każdego domu, z każdego mieszkania, od każdego człowieka. Obrona państwa będzie numerem jeden. Wszyscy nasi ludzie będą naszą wielką armią. Myślę, że nie wolno nam tutaj mówić o Szwajcarii przyszłości. Na pewno. Tacy możemy być za wiele, wiele lat. Będziemy wielkim, nowym Izraelem - swoim własnym, ze swoim własnym obliczem, że nie będziemy musieli poważnie patrzeć na to, że we wszystkich instytucjach, w supermarketach, w teatrach, w kinach, będą przedstawiciele sił zbrojnych, gwardii narodowej, będą [tam] stać ludzie z bronią. Jestem przekonany, że kwestia bezpieczeństwa będzie numerem jeden przez najbliższe 10 lat. Jestem o tym absolutnie przekonany" - odpowiedział. Dodał, że Ukraina będzie rozwijać technologie wojskowe, zwłaszcza w obszarze IT. Kopiuj adres URL filmu Kopiuj informacje debugowania Fragment rozmowy prezydenta Ukrainy z dziennikarzami Video: "Państwo będzie takim, jakim uczyniła je Federacja Rosyjska. Właśnie takie" - stwierdził prezydent. "Ale demokratyczne?" - dopytała jedna z dziennikarek. "Absolutnie, absolutnie demokratyczne. Autorytarne państwo nie jest czymś, co byłoby możliwe w Ukrainie. Autorytarne państwo to jest program Rosji" - odparł Zełenski. Zatem kontekst wypowiedzi pokazuje, że ukraiński prezydent mówił o Izraelu tylko w kontekście militarnym, w kontekście bezpieczeństwa państwa - a nie Niebiańskiej Jerozolimy. I w tym właśnie kontekście spotkanie Zełenskiego z dziennikarzami relacjonowały też media. Na przykład "Jerusalem Post" napisał: "Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że Ukraina nie będzie zdemilitaryzowana jak Szwajcaria ale jak 'wielki Izrael'. Zdaniem Zełenskiego w najbliższych latach Ukraina nie będzie mogła sobie pozwolić na neutralność taką jak Szwajcaria. Ukraina będzie stawiać na zbrojenia i militaryzację. Warto dodać, że choć Szwajcaria nie jest członkiem żadnych sojuszy militarnych, to posiada armię, w której służy ok. 20 tys. żołnierzy, a w razie zagrożenia może zmobilizować ok. 220 tys. rezerwistów. Przeczytaj cały artykuł, a nie tylko tytuł Fake news na temat Zełenskiego i rzekomej akcji akcji przesiedleńczej Ukraińców, by w ich miejsce osiedlać Żydów, powstał więc na bazie tytułu, który nie oddawał treści tego, czego dotyczył tekst. Przypominamy: jednym ze sposobów, by uchronić się przed szerzeniem fałszywej narracji, jest nieuleganie stylowi przekazu - a tytuł tekstu często ten styl nadaje. Dlatego przed skomentowaniem czy udostępnieniem tekstu np. w mediach społecznościowych trzeba go przeczytać w całości, sprawdzić, czy treść odpowiada temu, co jest w nagłówku czy wstępie. Niebiańska Jerozolima” w Ukrainie? To teoria spiskowa 16.03.2022 godz. 17:26 Film jest elementem antysemickiej propagandy. FAKE NEWS W PIGUŁCE W jednym z postów opublikowanych na Facebooku pojawiła się teza, że Żydzi chcą przenieść państwo Izrael na tereny południowo-wschodniej Ukrainy, na obszar dawnego państwa Chazarów. To antysemicka teoria spiskowa, która była popularna w sieci już kilka lat temu i została zbudowana na fałszywych podstawach, tj. na niewiarygodnym cytacie Henry’ego Kissingera. W mediach społecznościowych pojawiły się materiały, które wspierają propagandę prorosyjską. Wiążą one atak Rosji na Ukrainę z teorią spiskową, według której Żydzi chcą przenieść państwo Izrael na tereny południowo-wschodniej Ukrainy. Przez to, że nagrane kilka lat temu materiały łączą się aktualnymi wydarzeniami, ma rzekomo potwierdzać wiarygodność źródła. Jeden z takich postów został opublikowany 3 marca 2022 roku. Udostępniono w nim film, który pojawił się na YouTubie w 2018 roku. Opowiada on o tym, że Izraelczycy, zdając sobie sprawę z zagrożenia wojną z państwami arabskimi, rzekomo od lat szukali miejsca, do którego mogliby się przenieść z Bliskiego Wschodu. Wybór miał paść na Ukrainę, a konkretnie na tereny byłego Państwa Chazarskiego. Plan ten ma być rzekomo realizowany w myśl tajnego projektu „Niebiańska Jerozolima”, którego jedną z czołowych postaci ma być Harry Berkut. „Jakby ktoś chciał szybko zorientować się o co chodzi z Ukrainą to polecam” – możemy przeczytać w opisie posta. Film został też udostępniony na takich profilach jak Młodzi Patrioci czy Ogólnopolski Kanał Informacyjny. Źródło: www.facebook.com Henry Kissinger powiedział, że „za 10 lat nie będzie Izraela”? Plotki z 2012 roku Na początku filmu pojawia się stwierdzenie, że „za 10 lat nie będzie już Izraela” (czas nagrania 0:32). Według przekazu rzekomo od wielu lat ta teoria funkcjonuje „w kręgach analityków, ekspertów, ale także polityków”. Jednym z pierwszych, który miał ją rzekomo wyznawać, był Henry Kissinger, sekretarz stanu w czasach prezydenta Nixona Forda. „Krótko mówiąc wygląda na to, że w 2022 roku państwo Izrael przestanie istnieć” – słyszymy w nagraniu. Powodem miałoby być zagrożenie za strony państw arabskich, które rzekomo „(…) spowodowało, że zaczęto szukać nowej ziemi obiecanej. Znaleziono ją na Ukrainie” (czas nagrania: 1:07). Informacja o tym, że Henry Kissinger powiedział takie słowa, była popularna w 2012 roku po tym, jak została opublikowana bez kontekstu w kolumnie plotkarskiej „New York Post”, autorstwa Cindy Adams – „pierwszej damy plotek”. Pod koniec września tego samego roku na stronie The Times of Israel pojawił się krótki artykuł, w którym Tara Butzbaugh, pracująca w biurze polityka, zdementowała tę informację. Czym było Państwo Chazarów pojawiające się w teoriach spiskowych? Według informacji z filmu rzekome nowe, żydowskie państwo ma powstać w Ukrainie na terytoriach „istniejącego przed ponad tysiącem lat państwa Chazarów, jedynego państwa, gdzie oficjalną religią był judaizm rabinacki” (czas nagrania 1:15). Chazarowie byli koczowniczym ludem, który zajmował tereny współczesnej Ukrainy. Zamieszkiwany przez nich obszar był jednak większy i nie ograniczał się do tych terenów, które są sugerowane przez teorie spiskowe. Naukowcy skłaniają się ku tezie, że pierwotnie (w VI wieku n.e.) Chazarowie zajmowali ziemie na Kaukazie. W VII wieku n.e. uniezależnili się od imperium tureckiego i walczyli z imperium arabskim, blokując ich ekspansję na tereny Europy Wschodniej. Newsletter Chciałbyś otrzymywać od nas cotygodniowe podsumowania sprawdzonych fake newsów? Wy­ra­żam zgodę na prze­twa­rza­nie przez Sto­wa­rzy­sze­nie De­ma­gog z sie­dzi­bą w War­sza­wie, ul. Sta­ni­sła­wa No­akow­skie­go, 26/28, 00-682 War­sza­wa, moich da­nych oso­bo­wych. Wię­cej o po­li­ty­ce pry­wat­no­ści prze­czy­tasz tutaj. W 737 roku założyli swoją stolicę w pobliżu ujścia Wołgi, czyli na terenach dzisiejszej Rosji. W drugiej połowie VIII wieku kraj Chazarów rozciągał się od dolnej Wołgi i Morza Kaspijskiego na wschodzie do Dniepru na zachodzie (tereny dzisiejszej Ukrainy). Czy Chazarowie masowo konwertowali się na judaizm? Historycy mają wątpliwości Według niektórych źródeł z IX i X wieku Chazarowie mieli konwertować się na judaizm. Badacze nie uznają jednak tych tekstów za w pełni wiarygodne. Szaul Stampfer z Uniwersytetu Hebrajskiego podkreśla, że wiarygodne teksty z tamtego okresu nie wspominają o konwersji Chazarów. Nie ma na to również żadnych dowodów archeologicznych. Istnieje teoria, że Żydzi aszkenazyjscy (czyli ci, którzy mieszkali na terenach współczesnej Polski, Litwy, Ukrainy czy Niemiec) są potomkami Chazarów. To kontrowersyjna w świecie nauki teza wykorzystywana do szerzenia antysemickiej dezinformacji. Według ekspertów Cyber Policy NASK wątek „Nowej Chazarii” czy „Nowej Jerozolimy” wpisuje się w jedną z rosyjskich matryc oddziaływania dezinformacyjnego, czyli tematów, wokół których najczęściej tworzone są fake newsy. Do innych należą m.in. teorie spiskowe, słowianofilia, suwerenność państwa czy Ukraina. Czy Izrael planuje przejąć ziemie ukraińskie w ramach projektu „Niebiańska Jerozolima”? Przykładem antysemickich treści dezinformacyjnych jest omawiany przez nas film. Według niego wojna w Ukrainie jest związana z rzekomym projektem „Niebiańska Jerozolima”, który mówi o ustanowieniu nowego państwa żydowskiego na terenach tego kraju (czas nagrania 1:30). Projekt ten ma być wprowadzany na mocy „tajnego porozumienia władz izraelskich z władzami w Kijowie” (czas nagrania 2:55). Firmować go ma „(…) dosyć zagadkowa postać ukraińskiej polityki – Harry Berkut, do niedawna po prostu Igor Berkut, czyli po ukraińsku jastrząb, a wcześniej Igor Gekko, były sowiecki żołnierz, dowódca zwiadu w Afganistanie” (czas nagrania 1:45). Postać Igora Berkuta pojawiła się w jednym z artykułów ukraińskiego serwisu fact-checkingowego StopFake. To polityk, lider mało znaczącej, ultralewicowej, prorosyjskiej partii „Wielka Ukraina”. Ugrupowanie od kilku lat jest nieaktywne na scenie politycznej (jak podał serwis voxukraine.org; ich strona ostatni raz została uruchomiona w 2014 roku). O „Nowym Izraelu” Berkut mówił w filmie udostępnionym na youtubowym kanale „Świt”. W jednym ze swoich wystąpień wygłosił kontrowersyjną opinię, że Ukraina powinna oddać swoje zachodnie ziemie Polsce, powołując się (bezpodstawnie) na pakt Ribbentrop-Mołotow. Mimo że Polska wielokrotnie podkreślała, że nie rości sobie praw do tych ziem, Berkut rozpowszechniał dezinformację i głosił, że jest inaczej. Podsumowanie Wojna informacyjna sięga po różne sposoby, aby trafić do różnych ludzi. Ponieważ treści antysemickie nadal mają szerokie grono odbiorców, dezinformacja łączy wojnę rosyjsko-ukraińską z teorią spiskową, która zakłada, że „za wszystkim stoją Żydzi”. Ponadto wykorzystanie starych filmów w kontekście aktualnych wydarzeń może dodatkowo podkreślać wrażenie, że dokonano wówczas prawidłowej analizy wydarzeń. Nie zmienia to jednak faktu, że teorie te są zbudowane na fałszywych założeniach. Czytaj więcej na: https://demagog.org.pl/fake_news/niebianska-jerozolima-w-ukrainie-to-teoria-spiskowa/

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

💥 KONCEPCYJNY ALGORYTM „∞ ERROR” (𝔼-Χ0)