"Regin" wpadł w Ukrainie. Kolejny cios dla Kremla
"Regin" wpadł w Ukrainie. Kolejny cios dla Kremla
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymała agenta rosyjskich służb specjalnych, który miał w Ukrainie zbierać kompromitujące informacje o ukraińskich rządzących. Wcześniej mężczyzna pracował w administracji byłego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki i innych agencjach rządowych.
"Regin" wpadł w Ukrainie. Kolejny cios dla Kremla
SBU zatrzymała rosyjskiego agenta (Twitter)
Kontrwywiad Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymał agenta rosyjskich służb specjalnych, który zrobił poważną karierę w Ukrainie – poinformował rzecznik resortu Artem Dechtiarenko. Jak się okazało, zatrzymany pracował w administracji byłego prezydenta i innych strukturach państwowych.
Czytaj także: Wstyd. Tak Steven Seagal świętował 70. urodziny. Zobaczcie to zdjęcie
Został zwerbowany w Rosji
Mężczyzna powiedział służbom, że został zwerbowany w 2014 roku po ucieczce z Donbasu do Biełgorodu. Wówczas zaczął pracować dla Zarządu Głównego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Rosji i miał zdobyć tajne informacje od wysokich rangą ukraińskich urzędników.
Na opublikowanym filmie zatrzymany mówi, że do 2014 roku pracował w ukraińskich organach spraw wewnętrznych w obwodzie donieckim. Kiedy wyjechał do Rosji, rozpoczął pracę w centrali koordynacyjnej, którą nadzorowali bezpośrednio posłowie Dumy Państwowej — antyukraiński muzyk Iosif Kobzon i szef partii komunistycznej Rosji Giennadij Ziuganow.
Pracował w administracji prezydenta Poroszenki
Agentowi o pseudonimie "Regin" dzięki rosyjskim służbom
Komentarze
Prześlij komentarz