CHILDREN OF THE REVOLUTION

Powstanie chochołowskie Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania Powstanie chochołowskie Ilustracja Siedziba Muzeum Powstania Chochołowskiego Czas 21–23 lutego 1846 Miejsce Podhale, Małopolska Terytorium Austria Przyczyna plan wzniecenia ogólnonarodowego powstania przeciw zaborcom Wynik porażka powstańców Strony konfliktu górale z Chochołowa, Suchej Góry, Witowa i Kościeliska Austria górale z Czarnego Dunajca Dowódcy Józef Leopold Kmietowicz Jan Kanty Andrusikiewicz Michał Głowacki nieznany Siły powyżej 100 nieznane (początkowo skromne i rozproszone) Straty niewielkie niewielkie Powstanie chochołowskie („insurekcja pod Tatrami”, w gwarze „poruseństwo”) – wystąpienie zbrojne górali z Chochołowa, Cichego, Dzianisza i Witowa mające miejsce 21 lutego 1846 roku, skierowane przeciwko uciskowi dworskiemu i władzom austriackim. Zorganizowane przez Jana Kantego Andrusikiewicza (nauczyciela i organistę), Juliana Goslara (poetę) oraz trzech księży wikariuszy: Józefa Kmietowicza z Chochołowa, Michała Głowackiego i Michała Janiczaka z Szaflar. Spis treści 1 Historia powstania 2 Zobacz też 3 Przypisy 4 Bibliografia 5 Linki zewnętrzne Historia powstania Powstanie zostało przygotowane przez Centralizację – czyli władzę najwyższą Towarzystwa Demokratycznego z Ludwikiem Mierosławskim na czele (w Galicji przygotowaniami kierował 24-letni Edward Dembowski) i miało zacząć się razem z ogólnonarodowym powstaniem, które jednak zostało odwołane (wiadomość o tym nie dotarła do Chochołowa). Górale prowadzący spór o grunty z ziemianinem Kajetanem Borowskim dość łatwo dali przekonać się do buntu przeciwko władzy austriackiej, którą wykorzystywał w sporze Borowski. Niewielkie powstanie w Chochołowie wybuchło wieczorem 21 lutego 1846 roku. Powstańcy w liczbie około 30 osób z księdzem Kmietowiczem i organistą Andrusikiewiczem na czele zdobyli posterunek straży finansowej w Chochołowie, gdzie znaleźli broń. Następnie opanowali komorę celną w niedalekiej Suchej Górze, zniszczyli słupy graniczne i porąbali cesarskiego orła (Jan Zych z Chochołowa). Następnie powstańcy zdobyli podstępem posterunek straży skarbowej w Witowie oraz jeszcze tej samej nocy zarekwirowali broń z nadleśnictw w Witowie i w Kościelisku. Powstanie zostało wkrótce (23 lutego) stłumione przy pomocy oddziałów straży z Nowego Targu oraz górali z Czarnego Dunajca. Ponad 100 powstańców uwięziono[1] w Spielbergu, Kufsteinie i Wiśniczu. Wkrótce zostali jednak zwolnieni w związku z Wiosną Ludów w 1848 roku. Wystąpienie chochołowskie traktuje się jako epizod powstania krakowskiego z 1846 roku. Pamiątką tych wydarzeń jest stojąca w Chochołowie figura św. Jana Nepomucena, ustawiona tyłem do wsi Czarny Dunajec, której mieszkańcy pomagali stłumić powstanie. W roku 1982 z inicjatywy doktora Krzysztofa Hofmana, figura została odrestaurowana[2]. Jednym z uczestników powstania był Jan Krzeptowski zwany Sabałą[3]. Przywódcy powstania (Goslar i Andrusikiewicz) kilkukrotnie gościli w łopuszańskim dworze Leona Przerwy-Tetmajera[4]. Powstanie chłopskie na Podhalu (1630–1633) Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania Powstanie chłopskie na Podhalu (1630–1633) – bunt chłopski przeciwko Mikołajowi Komorowskiemu, zarządzającemu dobrami nowotarskimi. Niepokoje na Podhalu zaczęły się już w 1625 r.; w 1630 r. przerodziły się w otwarty konflikt zbrojny i trwały do 1633 r. W 1631 miała miejsce największa bitwa tego powstania, pierwsza bitwa pod Nowym Targiem. Przywódcą powstania był Stanisław Łętowski, a powstańcy nawet proklamowali Rzeczpospolitą Nowotarską. Powstanie zostało stłumione przez siły szlacheckie i królewskie. Spis treści 1 Podłoże powstania 2 Powstanie 3 Następstwa 4 Źródła 5 Bibliografia Podłoże powstania Położenie chłopów pańszczyźnianych w Polsce szlacheckiej było bardzo niekorzystne. W dobrach szlacheckich i dobrach kościelnych masowe rozmiary przybierało zbiegostwo chłopów. Chłopi, którzy opuszczali te dobra, przenosili się do dóbr królewskich (tak zwanych królewszczyzn), chronili się w lasach, górach i innych niedostępnych terenach, często zajmując się zbójectwem[1]. W rejonie Podhala konflikty na linii chłopi – dwór, zaostrzało dodatkowo zachowanie dziedzica ziem Mikołaja Komorowskiego[2][3], któremu źródła pisane z epoki, jak na przykład materiały z procesów chłopskich itp., przypisują prowokacyjne i lekceważące zachowanie wobec poddanych. Komorowski miał według tych źródeł wprowadzić szereg uciążliwych dla chłopów zarządzeń[3]. Według Przybosia Komorowski „zmuszał sołtysów do płacenia hiberny na równi z gromadami, pozbawiał ich prawa sądowniczego, odbierał młyny, karczmy i lasy, prześladował organizatorów i przywódców oporu, zmuszał chłopów do korzystania ze starościńskiej karczmy i młynów, wymagał robót browarnych i innych, nie przewidzianych w dekretach, nawet w dnie świąteczne, bił opornych, zwiększał ciężary feudalne, siłą osiedlał pasterzy wołoskich, by pociągać ich do świadczeń, odbierał chłopom lepsze pola. Nie wahał się więzić, a nawet torturować chłopów”[3]. Powstanie Niepokoje na Podhalu zaczęły się już w 1625 r. – rok po objęciu starostwa nowotarskiego (byłej królewszczyzny) przez Komorowskiego; w 1630 r. przerodziły się w otwarty konflikt zbrojny i trwały do 1633 r.[3][4] W 1631 miała miejsce największa bitwa tego powstania, pierwsza bitwa pod Nowym Targiem[5][6]. Przywódcą powstania był Stanisław Łętowski[4]. Adam Przyboś opisał to następująco: „Zrazu od r. 1625 walka toczyła się na drodze legalnej prawno-sądowej... Z czasem chłopi zaczęli zbiegać na Orawę i na Śląsk, przystawać do zbójników i napadać na folwarki oraz urzędników dworskich. W listopadzie 1630 r. sprzysięgli się i wystąpili zbrojnie z bębnami i sztandarami, wojskowo zorganizowani, paląc młyny i karczmy, niszcząc plony, urządzając zasadzki na K-ego i jego ludzi... Było to formalne powstanie. Wyprawa chłopska [na Nowy Targ] nie udała się, gdyż mieszczanie nowotarscy dochowali wierności K-emu i odparli chłopów, ale K. musiał opuścić starostwo, a chłopi ogłosili bliżej nie określoną Rzeczpospolitą Nowotarską. K. był zmuszony zawezwać w maju 1631 r. pomocy regularnego wojska w sile 4 chorągwi z działami. Stoczona bitwa zakończyła się zwycięstwem wojska. Do śmierci starosty trwał jednak opór chłopów, którzy ogłosili: «pana starosty za pana mieć nie chcemy i wolemy się wszyscy dać pozabijać, niżeli go za pana mieć i do starostwa go nie puściemy, bo już nie wierzemy temu szalbierzowi…».”[3] Powstanie było stłumione przez siły szlacheckie, ale także zmalała motywacja ludności po śmierci znienawidzonego Mikołaja Komorowskiego (w 1633 r.)[4]. Powstanie chłopskie na Podhalu (1669–1670) Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania Powstanie chłopskie na Podhalu – opisany przez kulturoznawce i antropologa Michała Rauszera bunt ludności chłopskiej w części Podhala przeciwko obciążeniom fiskalnym, który miał miejsce w latach 1669−1670. Wydarzenia te opisał bibliotekoznawca Jan Czubek w publikacji pt. "Druga bitwa pod Nowym Targiem 1670r." [1] Sytuacja na Podhalu była permanentnie napięta, co około 20 lat wybuchało tam powstanie górali; zwykle przyczyną było zwiększenie ucisku ekonomicznego przez szlachtę, a represje po każdym zrywie wzmagały jedynie opór ludności. Bezpośrednią przyczyną wystąpienia ludności były zdarzenia związane z przybyciem na Podhale 29 września 1669 roku chorągwi pancernej Jana Wielopolskiego. W grudniu wojsko rozlokowało się na leżach zimowych w Nowym Targu, a obowiązek utrzymania takich jednostek spadł zgodnie z ówczesnym prawem na okoliczną ludność. Bezpośrednią relację z zajść na Podhalu przedstawił sługa towarzysza pancernego, Mikołaj Rzadkowski. Jest ona, pomimo stronniczości, jedynym bezpośrednim źródłem wiedzy o zdarzeniach. Żołnierze wysyłali przedstawicieli do okolicznych wsi celem pobierania stosownego podatku (hiberny). Górale w Czarnym Dunajcu i Dzianiszu napadli na przedstawicieli wojska, pobili ich, rozbroili i obrabowali. Jan Sobieski skierował siedem chorągwi cudzoziemskiego autoramentu do Nowego Targu w celu zdławienia rebelii. Okres zimowy górale spędzili na przygotowaniach do starcia z wojskiem poprzez werbunek posiłków wśród zbójników i zbuntowanych chłopów ze starostwa lanckorońskiego, gromadzenie broni siecznej i palnej, kul, prochu, a także budowę własnej artylerii – wojsko góralskie wyposażyło się w drewniane armaty z pni bukowych wzmocnionych obręczami żelaznymi. Siły chłopskie zorganizowano w pododdziały, których liczebność jest szacowana na kilka tysięcy. Oprócz przygotowań wojennych podjęto próbę rozwiązania pokojowego, w tym celu wysłano pismo do króla Michała I. Powstanie zostało stłumione w wyniku bitwy pod Nowym Targiem, w której wojsko polskie rozbiło siły chłopskie[2]. Powstanie z lat 1669−1670 było ostatnią z rebelii góralskich na Podhalu. Powstanie chłopskie na Podkarpaciu – rebelia chłopska w Polsce w latach 1492-1497[1]. Powstanie chłopskie którego przywódcą był Mucha wybuchło w 1490 na granicy polsko-mołdawskiej. Na czele chłopów mołdawskich i ruskich opanował on Ruś aż po Halicz. Kiedy powstańcy w sile około 9000 ludzi ruszyli na Lwów, pod Rohatynem doszło do bitwy z wojskami polskimi. Potyczkę powstańcy przegrali a Mucha zbiegł do Mołdawii. W 1492 planował wznowić powstanie ale został ujęty i uwięziony w Krakowie, gdzie zmarł. Nie ma pewności czy Mucha wzniecający powstanie w 1490 był tożsamy z Muchą z powstania z 1492 roku, czy też z Andrzejem Borulą przywódcą powstania z 1491[2]. Wojskami polskimi które rozbiły powstańców chłopskich oraz schwytały Muchę dowodził Mikołaj Chodecki[3]. Powstanie leskie Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania Powstanie leskie Czas 21 czerwca – 9 lipca 1932 Miejsce powiat leski Terytorium II Rzeczpospolita Przyczyna istnienie reżimu sanacyjnego, trudna sytuacja gospodarcza, nakaz pracy bez wynagrodzenia Wynik stłumienie wystąpień przez siły rządowe Strony konfliktu POL Lesko COA.svg Społeczność chłopska powiatu leskiego II Rzeczpospolita Siły rządowe: Orzełek II RP.svg Wojsko Polskie Policja Państwowa Siły ok. 5 tys. chłopów 2 Pułk Strzelców Podhalańskich Straty 7 zabitych chłopów[1], kilkuset rannych Powstanie leskie – masowe wystąpienia ludności chłopskiej powiatu leskiego, przeważnie pochodzenia ruskiego, przeciwko władzom polskim w okresie od 21 czerwca do 9 lipca 1932 r. Rebelia była wynikiem trudnej sytuacji miejscowych chłopów i kryzysu gospodarczego przełomu lat 20. i 30. (wielki kryzys) w II RP. Bezpośrednią przyczyną wybuchu powstania było aresztowanie 39 chłopów z Berehów Dolnych, którzy protestowali przeciwko nakazowi pracy bez wynagrodzenia przy budowie dróg w tej wsi. Wydarzenia w Berehach zmobilizowały chłopów z okolicznych wsi do wspólnego oporu przeciw władzom powiatowym. Spis treści 1 Geneza powstania 2 Przebieg 3 Proces 4 Odniesienia 5 Przypisy 6 Bibliografia Geneza powstania Opór ludności chłopskiej wziął swój początek od pomysłu Jana Potockiego z Rymanowa, który wymyślił ideę "świąt pracy", czyli zorganizowanych prac na rzecz poprawy stanu dróg, mostów, szkół i innych obiektów użyteczności publicznej. W okolicach Rymanowa idea ta dość dobrze się przyjęła, ponieważ Potoccy od XIX w. objęli opieką m.in. ludność łemkowską z tamtego terenu. Inaczej było jednak na terenie powiatu leskiego. Tu koncepcję "świąt pracy" chciał wprowadzać starosta leski Emil Wehrstein, który nie był już tak popularny wśród miejscowej ludności[2]. W tym celu zaprosił Potockiego na spotkanie 19 czerwca 1932 r. w Ustrzykach Dolnych. Na spotkaniu tym powołano Komitet Organizacyjny, w skład którego weszli aktywiści – agitatorzy (w tym Polacy, Ukraińcy i Niemcy). Następnym etapem miały być zebrania wiejskie – z których pierwsze miało się odbyć w Berehach Dolnych 21 czerwca 1932 r. Na zebraniu do idei prac społecznych miał nakłonić chłopów agitator inż. Stefan Zięba. Zebrani przyjęli go bez entuzjazmu. Wówczas włączył się do dyskusji Mykoła Werbenec, syn unickiego proboszcza. Podważał on argumenty przedmówcy i on właśnie podniósł hasło, że nie chodzi tu o żadne "święta pracy", a o przywrócenie pańszczyzny. Zebranie zamieniło się w awanturę. W pewnym momencie rozbito lampę naftową, która poraniła prelegenta. W tej sytuacji większość przybyłych na to zebranie przedstawicieli lokalnych władz uciekła. Chłopi z okrzykami przeciwko pańszczyźnie otoczyli miejsce zebrania, uzbrojeni w drągi, pałki i motyki. Doszło do starcia między inicjatorami zebrania a chłopami. Awantura w Berehach Dolnych zakończyła się zatrzymaniem przez policję 39 osób, w tym 4 kobiet. Inna wersja podaje, iż przyczyną wybuchu powstania było to, że podczas poszerzania drogi w Bóbrce zaszła potrzeba przesunięcia kapliczki z 1848 r., upamiętniającej zniesienie pańszczyzny. Agitatorzy KPZU zdołali podburzyć chłopów plotką, iż panowie odkopują pańszczyznę i chcą ją ponownie przywrócić. Gdy tę wieść rozpowszechniono po okolicy chłopi z Bóbrki i kilku sąsiednich wsi uzbrojeni w kosy, widły i siekiery ruszyli bronić swoich praw. Rozpędzili oni robotników drogowych, porozbijali posterunki policji i napadli na urzędników państwowych. Aresztowanie chłopów dało sygnał do wybuchu powstania. W Berehach Dolnych, Łodynie, Teleśnicy Oszwarowej, Teleśnicy Sannej, Łobozewie Górnym i Dolnym i innych wsiach dzwony ze wszystkich cerkwi i kościołów wezwały chłopów do walki. Przebieg Pierwszymi organizatorami zbrojnego oporu byli Piotr Madej, Stanisław Lenkiewicz, Władysław Nowicki, Mikołaj Małecki, Stanisław Drozd, Antoni Pacławski oraz Iwan Bucio. Przeciw oddziałom uzbrojonym w widły, siekiery, motyki i kosy ze wsi Łobozew Górny, Łobozew Dolny, Teleśnica Sanna oraz Teleśnica Oszwarowa ściągnięto posiłki policji oraz wojsko z Przemyśla. Doszło do pierwszego starcia 23 czerwca, po którym nastąpiły kolejne aresztowania. W następnych dniach po wydarzeniach w Berehach Dolnych zaczęły się rozruchy w kolejnych wsiach bieszczadzkich – w Łobozewie około 2000 chłopów starło się z policją - zginęło 5 osób, lecz wieś znalazła się w rękach chłopów. Zajęto wkrótce Berehy Dolne. Znów policja wezwała chłopów do rozejścia, lecz bezskutecznie. Chłopi oświadczyli, że rozejdą się, gdy odejdzie policja. Wówczas komendant policji z Leska zapewnił, że będzie ona wycofana i rzeczywiście o wyznaczonej godzinie policja opuściła wieś. Był to podstęp, gdyż zluzowały ją inne oddziały. Chłopi rozbroili je, a policjantów uwięzili, co spowodowało, że starosta zaalarmował wojewodę lwowskiego[potrzebny przypis]. Wzrost napięcia spowodował fakt, że wbrew udzielonym już w trakcie walk zapewnieniom starosty, zarządzono roboty publiczne na drogach w Łobozewie, Teleśnicy Sannej i Teleśnicy Oszwarowej. W wyniku pierwszych starć do Ustjanowej przybyły dwie kompanie 2 Pułku Strzelców Podhalańskich z Sanoka, oddziały policji konnej i pieszej z Przemyśla, Sambora, Sanoka i Lwowa, pododdziały szkoły policyjnej w Mostach Wielkich, oraz eskadra lotnicza.[potrzebny przypis] Ze strony chłopskiej do walki włączyły się kolejne wsie z powiatu leskiego, dobromilskiego, sanockiego i turczańskiego. Powstańcy stoczyli z wojskiem i policją cztery bitwy pod Łobozewem, Teleśnicą Oszwarową oraz Bóbrką. Słabo uzbrojeni powstańcy ulegli oddziałom wyposażonym w karabiny maszynowe i wycofali się na południe. W konsekwencji powstańcy zaczęli stosować taktykę partyzancką. Doszło ponownie do kilku większych starć na zalesionych pagórkach, jednak siły pacyfikacyjne konsekwentnie parły na południe. W wyniku starć śmierć poniosło kilkanaście osób, a kilkaset odniosło poważne rany. Łącznie aresztowano od 260 do 800 osób z prawie wszystkich wsi powiatu leskiego. W powstaniu wzięło czynny udział ok. 5 tys. osób z 19 wsi. Proces Sąd doraźny w Sanoku, Gazeta Lwowska, 1932 Przed Sądem Okręgowym w Sanoku w 1932 r. toczył się proces chłopów z powiatu leskiego, oskarżonych o zbrodnię rozruchów i użycie przemocy wobec władzy bezpieczeństwa[3][4]. Osadzeni w sanockim areszcie zostali: przywódca buntu Wasyl Dunyk oraz prowodyrzy rozruchów, Rusini: Piotr Madej, Andruszko Wasławski i jedyny Polak, Michał Małecki. Przewodniczącym trybunału był sędzia Zygmunt Kruszelnicki, zaś oskarżycielem prokurator Władysław Ciszkowicz; jako obrońcy trzech pierwszych występowali ukraińscy posłowie Stepan Bilak, Wołodymyr Zahajkewycz, Stepan Baran (ponadto zgłosili się Andrzej Madeja, Wasyl Bławacki, Stepan Wanczycki)[5][6]. Wyrokiem sądu trzej oskarżeni zostali skazani na karę śmierci, po czym do Sanoka przyjechał celem wykonania kary kat Stefan Maciejewski. Prezydent RP Ignacy Mościcki skorzystał wówczas z prawa łaski, wskutek czego egzekucje nie odbyły się[7]. Odniesienia W historiografii okresu PRL-u rozruchy w powiecie leskim były określane mianem powstania ludowego. W 1964 r. w Bóbrce postawiono pomnik upamiętniający tragiczne wydarzenia[potrzebny przypis]. Pisarz Kalman Segal w swojej powieści pt. Nad dziwną rzeką Sambation, napisanej w 1955 r. i wydanej w 1957 r., zawarł odniesienia do powstania leskiego[8]. Powstanie szawelskie Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania Powstanie szawelskie – bunt chłopów w 1769 roku w należącej do dóbr królewskich ekonomii w Szawlach na Litwie z powodu przywracania zniesionej pańszczyzny. Przyczyną wybuchu powstania była próba zwiększenia dochodów z królewszczyzn podjęta przez podkanclerzego Antoniego Tyzenhausa poprzez powrót do pańszczyzny[1], którą zniósł w ekonomii król Jan III Sobieski, a także zakładanie manufaktur opartych na nieodpłatnej pracy chłopów. Powstanie zostało stłumione przez wojska polsko-litewskie oraz rosyjskie Rzeź galicyjska Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania Rzeź galicyjska Ilustracja „Rzeź galicyjska”, Jan Nepomucen Lewicki Czas 19 lutego – koniec marca 1846 roku Miejsce Galicja, Cesarstwo Austrii Terytorium Galicja Zachodnia Przyczyna przyzwolenie władz austriackich na grabieże i pogromy szlachty w celu osłabienia ruchów niepodległościowych Wynik upadek powstania krakowskiego, głód, zaraza Strony konfliktu chłopi galicyjscy szlachta galicyjska Dowódcy Jakub Szela Straty ok. 1200–3000 zabitych Multimedia w Wikimedia Commons Cytaty w Wikicytatach Obszar Galicji objęty rzezią galicyjską (czerwony) w odniesieniu do powstania krakowskiego (niebieski) Rzeź galicyjska 1846. Obraz pędzla Jana Lorenowicza. Muzeum w Dołędze. Rzeź galicyjska, rzeź tarnowska, rabacja galicyjska, rabacja chłopska[1] – ruchy chłopskie na terenach zachodniej Galicji w drugiej połowie lutego i marcu 1846 roku, mające charakter antyszlachecki i antypańszczyźniany. W swojej pierwszej fazie charakteryzowały się napadami na dwory oraz pogromami ludności ziemiańskiej, urzędników dworskich i rządowych, a także księży. Najbardziej znanym przywódcą chłopskich oddziałów był Jakub Szela. Spis treści 1 Przyczyny 2 Przebieg 3 Skutki 4 Rzeź galicyjska w literaturze 5 Zobacz też 6 Przypisy 7 Bibliografia 8 Linki zewnętrzne Przyczyny W XIX wieku stosunki pomiędzy szlachtą a poddanymi ulegały narastającemu napięciu (co szczególnie uwidoczniło się w Galicji) z powodu bezwzględnego egzekwowania powinności feudalnych, przede wszystkim pańszczyzny. Pomimo że obowiązujące prawo nie zezwalało już szlachcie na bicie chłopa, a jedynie na jego uwięzienie, szlachta nie zwracała na to uwagi i często chłosta kończyła się nawet śmiercią poddanego, a skutki kary zależały jedynie od siły i sadyzmu bijącego (np. ekonoma). Podobnego traktowania ze strony szlachty doznał także Jakub Szela. Po uwięzieniu w kajdanach w końcu grudnia został zaprowadzony na nabożeństwo do kościoła. Stanie na mrozie przed świątynią zakończyło się groźnymi odmrożeniami[2]. Chłopi zmuszani byli do odrabiania pańszczyzny na gruntach dominikalnych, sięgającej 3 dni w tygodniu. Ponadto podlegali pod jurysdykcję pańską w większości spraw, a jedynie w najcięższych mogli odwoływać się do sądów państwowych. Ciążyło też na nich wiele powinności i ograniczeń, m.in. wciąż istniejące bariery uniemożliwiające opuszczenie wsi. Wśród wielu rewolucjonistów, przygotowujących się do ogólnonarodowego powstania, istniała świadomość konieczności wciągnięcia chłopów do wysiłku zbrojnego. Zniesienie poddaństwa miało stać się kluczowe w tym procesie. Od 1845 roku wśród chłopów działali Julian Goslar i Edward Dembowski. W 1843 Stany Galicyjskie odrzuciły program zniesienia poddaństwa w prowincji. Mimo dość ograniczonych postulatów chłopi musieli sami wykupić swoją ziemię, sejm uchwalił jedynie powołanie komisji zmierzającej do zbadania problematyki chłopskiej. Pomysł ten jednak nie spotkał się z dobrym przyjęciem w Wiedniu. Etnolog Michał Rauszer jest zdania, że w świecie wyobrażeń galicyjskich chłopów szczególne miejsce zajmował mit dobrego cesarza, jednoznacznie identyfikowany jako opiekun pochylający się nad krzywdą chłopską[3]. Pamięć o cesarzowej Marii Teresie i jej synu Józefie II Habsburgu była żywa na długo po zakończeniu ich panowania. Po reformach korzystnych dla chłopów, w tym ograniczeniu pańszczyzny do 3 dni w tygodniu Józef II stał się dla nich dobrym cesarzem[4]. Austriacy, chcąc doprowadzić do rozdźwięku w polskim społeczeństwie i tym samym zapobiec wybuchowi ewentualnego powstania, wykorzystali niezadowolenie chłopów i – rozpuszczając plotkę o tym, że szlachta planuje przeciwko chłopom akcję zbrojną, której celem ma być ich wybicie – pchnęli ich do mordów i plądrowania szlacheckich dworów. Za głównego inspiratora uważany jest starosta tarnowski Joseph Breinl von Wallerstern. Zastąpienie prawa polskiego austriackim doprowadziło w Galicji do ograniczenia przywilejów szlachty i pewnej poprawy położenia chłopów. Słabość miast galicyjskich sprawiła, że to nie mieszczaństwo, które nie reprezentowało poważniejszej siły społecznej, ale rodząca się inteligencja stała się przeciwwagą dla elity arystokratyczno-ziemiańskiej. Ingerencja urzędników cesarskich w stosunki między właścicielem a chłopem miała nie tyle poprawić dolę włościan, ile zwiększyć dochody skarbu państwa przez sprawniejsze ściąganie podatków. Chłopi, którzy byli do tej pory wykorzystywani i oszukiwani przez szlachtę, w cesarskich urzędnikach, zawsze chętnie wysłuchujących ich skarg, zaczęli upatrywać prawdziwych obrońców. Przychodzące na wieś za pośrednictwem urzędników cesarskie rozporządzenia przekonywały, że najjaśniejszy pan pamięta o swych chłopskich poddanych. Chłopi rozumieli także, że na świecie jest ktoś ważniejszy niż właściciel wsi. Zbigniew Fras, Galicja, Wrocław 2002, s. 298) Przebieg Rzeź galicyjska rozpoczęła się 19 lutego, choć do pierwszych napadów na dwory doszło już 18 lutego. Zbrojne gromady chłopów zrabowały i zniszczyły w ciągu kilku dni w drugiej połowie lutego 1846 roku ponad 500 dworów w cyrkułach: tarnowskim (tu zagładzie uległo ponad 90% dworów), bocheńskim, sądeckim, wielickim, jasielskim. Chłopi oblegali również miasta, np. Limanową[5] i Grybów. Zamordowano, często w bardzo okrutny sposób (stąd określanie tych wydarzeń terminem rzeź) od ponad 1200 do 3000 osób, niemal wyłącznie ziemian, urzędników dworskich i rządowych oraz kilkudziesięciu księży. Bandy atakowały także mniejsze oddziały powstańcze zmierzające do Krakowa. W okolicach Jasła buntowi chłopskiemu przeciwko właścicielom rodzinnej wsi Smarzowy – Boguszom, przewodził Jakub Szela, który wkrótce miał objąć kontrolę nad większym terytorium. Szereg posiadłości pomiędzy Bogoniowicami a Grybowem rozgrabiły oddziały Korygi[6]. Jak ustalił i podkreślał prof. Stefan Kieniewicz, mimo skali wydarzeń, ani jeden Żyd nie padł ofiarą [powstańców]. Nie atakowano również Niemców[7][8]. Gdy powstanie krakowskie zostało stłumione i chłopi przestali być potrzebni Austriakom, wojsko przywróciło spokój. Jakub Szela został internowany, a następnie przesiedlony na Bukowinę. Bardzo szybko w Galicji zapanował spokój, jednak długo jeszcze pamiętano o rzezi galicyjskiej, która swoim zasięgiem objęła przede wszystkim Tarnowskie, Sanockie, Nowosądeckie i część Jasielskiego. Krwawe wystąpienia chłopskie miały miejsce przede wszystkim na tym obszarze, gdzie rozwinął się masowy ruch trzeźwości, propagowany przez Kościół katolicki, który w ciągu roku przyniósł spadek spożycia alkoholu do kilku procent wielkości wcześniejszej. Prawdopodobnie brak możliwości utopienia chłopskich krzywd w alkoholu stał się przyczyną nasilenia drastyczności buntu[9]. Grób Ofiar Rzezi 1846 r. w Bochni Ofiary powstania chłopskiego spoczywają głównie na cmentarzu komunalnym przy ul. Orackiej w Bochni, w Rozdziele i na Starym Cmentarzu w Tarnowie. Część ofiar z okolic Tarnowa została pochowana w masowych grobach poza miastem, w miejscu, gdzie później powstał Stary Cmentarz w Tarnowie. 29 lipca 1998 na ich mogile postawiono pomnik według projektu Jana Mazura z Warszawy[10]. Skutki Rewolta chłopska zadała poważny cios panującemu systemowi feudalnemu w Galicji. Nawet konserwatyści uznali, że dalsze utrzymywanie pańszczyzny staje się niebezpieczne dla ziemian i szlachty. Chłopski bunt miał znaczny wpływ na przyspieszenie uwłaszczenia chłopów w Galicji. Pośrednio wpłynął także na upadek rządów Metternicha[11]. Przyczynił się także do wydania ukazu carskiego w 1846 roku dotyczącego chłopów w Królestwie Polskim, na mocy którego zniesiono tzw. daremszczyzny. Ukaz ten zabraniał również rugowania chłopów z gospodarstw rolnych o powierzchni ponad 3 mórg ziemi[12]. Rzeź wywarła także wpływ na wzrost lojalizmu środowiska Stańczyków wobec Habsburgów. Nie pozostała także bez wpływu na Aleksandra Wielopolskiego, wzmacniając u niego pogląd, że budowa przyszłości Polski opierać się musi na Rosji[13]. Rzeź galicyjska w literaturze Zobacz w Wikiźródłach tekst Opisanie „Napadu na Dwór w Prusieku, Cyrkule Sanockim, zamieszkały przez dzierżawcę Jana Laskowskiego, przez chłopstwo Niebieszczan, Morochowa, Poraża i Prusieka, uzbrojonego w cepy, kosy, pałki, na dniu 23 Lutego 1846 i dopełnionego gwałtu." Tematykę rzezi galicyjskiej poruszył w dramacie Wesele Stanisław Wyspiański. Okazuje się, że na samym początku XX wieku pamięć o rzezi galicyjskiej wśród części społeczeństwa była wciąż żywa. Wyspiański pokazuje w swoim utworze, że niemożliwa jest współpraca chłopów ze szlachtą, dopóki nie zostanie wyjaśniona sprawa krwawych zapustów. Chłopi nie kryją, że coś podobnego mogłoby się powtórzyć, tym bardziej, iż są jeszcze tacy, którzy rzeź pamiętają (Dziad). Szlachta natomiast udaje, że o rzezi zapomniała, ale tak naprawdę wciąż tkwi ona w ich pamięci. Pan Młody, ludoman, mówi: Myśmy wszystko zapomnieli... Mego dziadka piłą rżnęli. Bruno Jasieński stworzył poemat „Słowo o Jakubie Szeli”[14]. Opisuje w nim rzeź z punktu widzenia jej przywódcy, z którym utożsamia się, łącząc koncepcje futurystyczne z charakterem pieśni i poezji ludowej. Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli autorstwa Radka Raka otrzymała Nagrodę Literacką "Nike" w 2020 roku. Powstanie chłopskie w lądzkich dobrach cystersów Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania Powstanie chłopskie w Wielkopolsce powstanie Chmielnickiego Czas 1651 Miejsce Ląd, Wielkopolska Terytorium Rzeczpospolita Obojga Narodów Wynik stłumienie powstania Strony konfliktu chłopi wojska biskupów Kazimierza Czartoryskiego i Karola Wazy Dowódcy Piotr Grzybowski Jan Zapolski Siły od 800 do 2000 ludzi 500 żołnierzy Straty nieznane nieznane Położenie na mapie Polski w 1771 r. Mapa konturowa Polski w 1771 r., po lewej znajduje się punkt z opisem „miejsce bitwy” miejsce bitwy miejsce bitwy Ziemia52°12′26″N 17°53′36″E Powstanie chłopskie w Wielkopolsce – bunt ludności chłopskiej w lądzkich dobrach zakonu cystersów, spowodowany wzrostem ciężarów feudalnych, mający miejsce w czerwcu 1651 roku[1]. Przyczyną wybuchu buntu była zarówno pogarszająca się sytuacja ekonomiczna warstwy chłopskiej i wzrost wyzysku feudalnego, jak i bezpośrednio nałożenie przez opata Jana Zapolskiego na chłopów w dobrach klasztornych nowych powinności[2][1] przeznaczonych na przebudowę gotyckiego kościoła w Lądzie w stylu barokowym[1]. Chłopi dodatkowo zostali podburzeni do buntu przez Piotra Grzybowskiego jednego z wysłanników Bohdana Chmielnickiego, którzy próbowali wzniecić powstania chłopskie w różnych częściach kraju[1] celem odciążenia powstania kozackiego[3][4]. Organizatorzy powstania wyznaczyli punkty zborne powstańców we wsiach Ciążeniu, Kowalewie, Jaroszynie, Lądku i Woli Lądzkiej na czas wkrótce po wyruszeniu miejscowej szlachty przeciw Chmielnickiemu. Wybuch został jednak przyśpieszony z chwilą aresztowania jednego z powstańców, Wojciecha Kułakowskiego, którego torturami w Kaliszu zmuszono do wyjawienia planów spiskowców. W związku z tym przywódcy powstania na miejsce koncentracji wyznaczyli umocniony obóz koło Królikowa. Buntownikom udało się zgromadzić od 800 do 2000 ludzi[1], którzy podejmowali z obozu napady na okoliczne dwory i majątki[5]. Do tłumienia powstania opatowi Zapolskiemu biskup poznański Kazimierz Florian Czartoryski przysłał 200 żołnierzy, a Karol Ferdynand Waza 300 dragonów. Do bitwy doszło 24 czerwca 1651 roku, a wojska Zapolskiego całkowicie rozbiły obóz powstańców chłopskich. Przywódcy powstania zostali ujęci, a następnie straceni[1], natomiast większość szeregowych powstańców zbiegła[3]. Było to największe w dziejach Wielkopolski powstanie chłopskie

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

💥 KONCEPCYJNY ALGORYTM „∞ ERROR” (𝔼-Χ0)