Kraków: Deweloper odkrył ponad tysiąc szkieletów. Co się z nimi stało?

Kraków: Deweloper odkrył ponad tysiąc szkieletów. Co się z nimi stało?
DAWID SERAFIN 29 maja 18 07:53 Ten tekst przeczytasz w 2 minuty FACEBOOK TWITTER E-MAIL KOPIUJ LINK Przy ulicy Stradomskiej deweloper odkopał 1609 ludzkich szczątków. Od ponad miesiąca mieszkańcy zastanawiają się, co się stało ze szkieletami. Inwestor przyznał właśnie, że te w drewnianych skrzyniach zostały wywiezione do Raciborska i tam pochowane na cmentarzu. Sprawie odkrytych zwłok zamierza przyjrzeć się Ministerstwo Kultury oraz krakowska prokuratura. Przy ulicy Stradomskiej deweloper odkopał 1609 ludzkich szczątków. Od ponad miesiąca mieszkańcy zastanawiają się, co się stało ze szkieletami. Inwestor przyznał właśnie, że te w drewnianych skrzyniach zostały wywiezione do Raciborska i tam pochowane na cmentarzu. Sprawie odkrytych zwłok zamierza przyjrzeć się Ministerstwo Kultury oraz krakowska prokuratura.Foto: Dawid Serafin / Onet Co się stało ze szkieletami ze Stradomia? ‹ wróć W centrum Krakowa deweloper, podczas budowy, odkrył 1609 ludzkich szczątków Przez ponad miesiąc nie było wiadome, co się stało z kośćmi Teraz okazuje się, że szczątki w drewnianych skrzyniach zostały przewiezione na cmentarz w Raciborsku Przypomnijmy. Na początku kwietnia przy ulicy Stradomskiej (centrum miasta), w miejscu gdzie deweloper chce wybudować m.in. hotel, pojawiły się białe namioty. Te zainteresowały pobliskich mieszkańców. Niektórym z nich udało się zrobić zdjęcia wykopanych w tym miejscu szkieletów. Później o sprawie krakowianie zawiadomili m.in. media. Inwestor, zamiast wyjaśnić całą sytuację, nabrał wody w usta i przez kilka tygodni nie udzielał żadnych informacji. W tym czasie trwały badania archeologiczne. Prowadząca badania dr hab. Anita Szczepanek z Katedry Anatomii Collegium Medicum UJ i Instytutu Archeologii i Etnologii PAN przedstawiła zebraną dokumentację. Okazuje się, że w sumie odnaleziono 1609 szkieletów osób żyjących prawdopodobnie w okresie od XIV do XVII wieku. Zostały one pochowane na cmentarzu, jaki istniał przed wiekami przy przytułku dla zubożałej szlachty. Odnalezione kości należały głównie do mężczyzn, najczęściej w wieku 35-45 lat. - Zazwyczaj jest tak, że po odkopaniu kości wykonuje się ich rysunek. Takie badania trwają długo. W tym przypadku pod namiotem były odsłaniane poszczególne warstwy cmentarza, a następnie wykonywano dokumentację za pomocą skanera - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Polskim" Anita Szczepanek. - Dotychczasowe badania kości potwierdzają chorobowe zmiany ciała. Ustaliliśmy już, że wiele z pochowanych osób ciężko chorowało. Rozpoznano chorych na syfilis – dodaje. Tymczasem inwestor, który do tej pory milczał, zabrał w końcu głos. Jak wyjaśnił, dotychczasowy brak komentarza wynikał ze "szczególnego charakteru znaleziska". Deweloper zdradził również, że szkieletów nie ma już przy ulicy Stradomskiej. Te zostały przewiezione do Raciborska. - Kości spoczęły w kaplicy cmentarnej. Pogrzeb był bardzo uroczysty, a szczątki zostały pochowane z wielkim pietyzmem. Zostały też złożone wieńce i zapalone znicze – mówi w rozmowie z Onetem Kazimierz Kubik, proboszcz parafii z Raciborska. Nie wszystkie szczątki zostały jednak pochowane na cmentarzu. Szkielety podzielono na "typowe" oraz "nietypowe". Te nietypowe to takie, które mają naukową wartość. Obecnie są przechowywane w Polskiej Akademii Nauk. Mają one zostać przebadane przez grupę naukowców ze Szwecji. - W miejscu gdzie prowadzona jest budowa, cały czas trwają prace archeologiczne. Niewykluczone są nowe znaleziska. Odkryty cmentarz miał bardzo małą powierzchnię 25 na 30 metrów, było tam aż 7 warstw pochówków – wyjaśnia w rozmowie z Onetem Jan Janczykowski, wojewódzki konserwator zabytków. I dodaje, że cały czas przygląda się trwającym przy ulicy Stradomskiej pracom. Tymczasem sprawie wykopanych szczątków zamierza się przyjrzeć Ministerstwo Kultury i krakowska prokuratura. Instytucje chcą sprawdzić, czy w całej sytuacji nie doszło do naruszenia przepisów. Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz: dawid.serafin@grupaonet.pl

Komentarze