Chloé zhao, reżyserka Nomadland, jest nową rodziną królewską w Hollywood
Chloé zhao, reżyserka Nomadland, jest nową rodziną królewską w Hollywood. W kwietniu przeszła do historii jako pierwsza kolorowa kobieta, która wygrała Oscara dla najlepszego reżysera. W listopadzie do kin wejdzie jej wysokobudżetowy film Marvela, Eternals. W tej chwili wzbudza tyle podziwu w branży, że uchodzi jej na sucho pokazanie się na czerwonym dywanie premiery filmu w dżinsach.
Przez pewien czas Zhao był równie ciepło postrzegany w Chinach. Urodzona w Pekinie, ma również powiązania z chińską królową rozrywki: jej macocha, Song Dandan, jest jedną z najbardziej znanych aktorek komiksowych w kraju. A sukces Zhao w Hollywood sprawił, że stała się wzorem artystki crossover, wnoszącej chińską wrażliwość do amerykańskiego filmu. W marcu należąca do partii komunistycznej gazeta „Global Times” namaściła ją „dumą Chin”.
Ale potem w Internecie rozprzestrzenił się wywiad ośmiolatka, w którym Zhao nazwał ten kraj miejscem, „gdzie wszędzie leżą kłamstwa”. Pekin odpowiedział, usuwając w mediach społecznościowych obchody jej wygranej w Oscara i anulując wydanie Nomadland. Wiecznościowcy, którzy powinni być sfotografowani w całych Chinach, teraz staną w obliczu potencjalnego zakazu. Wydaje się, że ojczyzna Zhao szybko i cicho się jej wyrzekła — przynajmniej na razie. (Zhao odmówił komentarza w tej sprawie.)
Jej opowieść to przestroga – i obecnie bardzo powszechna. Bez względu na ich wpływy w Hollywood, filmowcy i aktorzy zawsze byli podporządkowani szefom, którzy decydują, które filmy wzniosą się w kasie, a które pozostawią na marne. Teraz, bardziej niż kiedykolwiek, tym szefem jest Pekin.
W 2020 r. chiński rynek filmowy oficjalnie prześcignął Amerykę Północną jako największy na świecie rynek kasowy, zapewniając jednak, że hollywoodzkie studia będą nadal robić wszystko, co możliwe, aby uzyskać dostęp do tego kraju. Oznacza to również, że Chiny będą bardziej agresywnie kontrolować Hollywood. Kraj, który już teraz nakłada limit na liczbę filmów zagranicznych, które mogą być wyświetlane każdego roku, zakazał ich latem tego roku na prawie dwa miesiące z powodu obchodów 100. rocznicy powstania Partii Komunistycznej.
Tymczasem chiński przemysł filmowy produkuje teraz własne, wysokobudżetowe franszyzy, zmniejszając zależność kraju od następnej części Fast & Furious. Chociaż niektórzy amerykańscy filmowcy, tacy jak Quentin Tarantino i Judd Apatow, odsunęli się od żądań Chin, są oni rzadkimi wyjątkami, które chcą i są w stanie przetrwać wszelkie potencjalne reperkusje. Zamiast tego przemysł filmowy regularnie kształtuje swoje produkcje, aby zadowolić Pekin; kiedy Hollywood zawodzi, albo wydaje publiczne przeprosiny samobiczowania, albo całkowicie milczy w tej sprawie. (Universal, Disney i inne duże studia hollywoodzkie, do których sięgnąłem po tę historię, odmówiły komentarza lub nie odpowiedziały na moje prośby.)
Ponieważ studia wprowadzają teraz własne ograniczenia w zakresie wolności słowa, rzekomo odważny, kreatywny przemysł rozrywkowy w Ameryce stoi w obliczu szybkiego ryzyka, że prewencyjna autocenzura stanie się standardem. W erze czarnej listy w latach 40. i 50. hollywoodzkie studia niesławnie poddawały się wewnętrznej presji politycznej. Dziś cenzura filmowa – której powstanie można dosłownie oglądać na ekranie – stała się jednym z najbardziej widocznych przykładów amerykańskich firm naginających swoje wartości, by zadowolić Chiny i niepokojącym zwiastunem dla każdej branży, która chce mieć dostęp do konsumentów w tym kraju. Chiny stały się po prostu zbyt lukratywne, by Hollywood mógł się im oprzeć.
Replika Ant Man w Pekinie
Gilles Sabrié / The New York Times / Redux
To, co krytycy mogliby nazwać cenzurą, hollywoodzkie studia mogą nazwać strategię wejścia na rynek. Zjawisko to od dawna jest częścią światowego przemysłu filmowego. Po II wojnie światowej publiczność zachodnioniemiecka widziała inną wersję Casablanki niż reszta świata. „Ostatnie tango w Paryżu”, z jego notorycznie wyraźnymi scenami seksu, zostało zmontowane, zanim mogło zostać wydane w Wielkiej Brytanii i zabroniono jego pokazywania w kanadyjskiej prowincji Nowa Szkocja. Trzy kraje skandynawskie nałożyły ograniczenia wiekowe na film E.T. w 1982 roku po tym, jak psychologowie dziecięcy oskarżyli film o przedstawianie dorosłych jako „wrogów dzieci”.
REKOMENDOWANE LEKTURY
Fani koszykówki z chińską flagą
Katastrofa NBA-Chiny jest testem stresu dla kapitalizmu
DEREK THOMPSON
Chiński żołnierz na placu Tiananmen
Co się dzieje, gdy Chiny przewodzą światu
MICHAEL SCHUMAN
Joe Biden i Xi Jinping mijają się.
Joe Biden martwi się, że Chiny mogą wygrać
TOMASZ WRIGHT
Tak więc, kiedy Chiny ponownie zezwalały na filmy z Hollywood pod koniec lat 80. i 90. (zostały zakazane podczas rewolucji kulturalnej), o ile mogły wybierać i edytować te, które chciały, amerykańskie firmy nie widziały czerwonych flag. „To wszystko jest wersją samoregulacji, przez którą przechodzimy od dziesięcioleci”, mówi Russell Schwartz, były prezes marketingu w New Line Cinema i Relativity Media, który nadzorował kampanie dla trylogii Władca Pierścieni i Rush Kolejne godziny.
Kiedy Chiny zaczęły poważnie inwestować – nie tylko w import, ale także w współprodukcję
Komentarze
Prześlij komentarz