Policjant odmawia przyjęcia zawiadomienia o pobiciu. Dlaczego?
Zwyzywali od pedałów, pobili, zerwali z szyi gwiazdę Dawida. Ale policjant nie przyjął zawiadomienia o pobiciu
Angelika Pitoń
13 września 2020 | 18:52
Tak wyglądał Serhii po pobiciu przez nieznanych mu mężczyzn1 ZDJĘCIE
Tak wyglądał Serhii po pobiciu przez nieznanych mu mężczyzn (mat. własne)
Młody mężczyzna z Ukrainy został pobity w okolicach pl. Inwalidów w Krakowie, a wcześniej zwyzywany i zaatakowany, bo ma długie włosy, mówił po rosyjsku, a na szyi zawiesił gwiazdę Dawida. Sprawę chciał zgłosić na policję, ale funkcjonariusz nie przyjął zgłoszenia. - Mężczyzna był pijany, nie mogliśmy postąpić inaczej. Takie przepisy - tłumaczy policja.
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE
Zalana zakopianka między Krakowem a Myślenicami. Zorganizowano objazdy. Trwa ewakuacja tych, których odcięła woda [ZDJĘCIA]
KRAKÓW
Zalana zakopianka między Krakowem a Myślenicami. Zorganizowano objazdy. Trwa ewakuacja tych, których odcięła woda [ZDJĘCIA]
Wakacje 2021. Kolejowe wycieczki wokół Warszawy: dla rowerzystów, piechurów i do tramwaju konnego
WARSZAWA
Wakacje 2021. Kolejowe wycieczki wokół Warszawy: dla rowerzystów, piechurów i do tramwaju konnego
Chcesz się poczuć wolnym na wakacjach - pomyśl "Chorwacja"!
MATERIAŁ PROMOCYJNY PARTNERA
Chcesz się poczuć wolnym na wakacjach - pomyśl "Chorwacja"!
Powódź w Myślenicach. 14 osób ewakuowanych po nocnej nawałnicy. "Woda porywała samochody, niszczyła domy, straty będą wielomilionowe"
KRAKÓW
Powódź w Myślenicach. 14 osób ewakuowanych po nocnej nawałnicy. "Woda porywała samochody, niszczyła domy, straty będą wielomilionowe"
Podtopienia i zagrożenie powodziowe w Skawinie. Apel do mieszkańców o nieprzemieszczanie się
KRAKÓW
Podtopienia i zagrożenie powodziowe w Skawinie. Apel do mieszkańców o nieprzemieszczanie się
56
LGBT, homofobia, Kraków, policja,pobicie
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Z Serhiiejem rozmawiamy w niedzielę po godz. 14. Siedzi na SOR-ze, czeka na obdukcję lekarza.
- Lewa część mojej twarzy jest mocno spuchnięta. Cały czas boli mnie szczęka - mówi. Sobotni wieczór spędzał razem ze znajomymi w jednym z barów na ul. Sławkowskiej.
Jak twierdzi, około północy pożegnał się z kolegami i piechotą wracał do domu w pobliżu placu Inwalidów. - Na skrzyżowaniu ulicy Łobzowskiej i Batorego minąłem dwóch facetów. Rozmawiałem przez telefon, mówiłem po rosyjsku. Najpierw zaczęli mnie wyzywać od pedałów. A potem jeden z nich uderzył mnie w tył głowy. I bił dalej. Próbowałem się bronić, ale nie miałem szans - relacjonuje Serhii.
Ukrainiec pobity w centrum Krakowa. Bo wyglądał jak gej
Mężczyzna zaczął krzyczeć i prosić o pomoc. Jak nam opowiada, szybko podbiegło do niego kilka osób. - Gdyby nie oni, nie wiem, co by się ze mną stało - przyznaje. Przechodnie spłoszyli agresorów, a jeden z nich odprowadził Serhiieja na komendę przy ul. Królewskiej.
Rany na głowie zaatakowanego
Czytaj także:
W Krakowie dresiarze urządzają sobie polowania w okolicy klubów gejowskich? "LGBT to zło" - słyszą od rządu
- Miałem zakrwawione ręce i twarz. Kiedy mnie okładali, jeden z mężczyzn zerwał mi z szyi gwiazdę Dawida. Mieszkam w Krakowie osiem lat i nieraz ktoś mnie wyzywał na ulicy. Ale nigdy mnie nie pobito - mówi.
Serhii urodził się w Kijowie, przez kilka lat mieszkał w Izraelu. W 2012 roku przeprowadził się do Krakowa, przez lata pracował w Centrum Społeczności Żydowskiej (Jewish Community Centre) na Kazimierzu. - Chciałem żyć w tolerancyjnym kraju, bardziej otwartym niż Ukraina - tłumaczy.
W cały zdarzeniu, twierdzi Serhii, bardziej niż pobicie zdumiała go reakcja policji. - Polska staje się coraz bardziej homofobiczna. Co chwilę słyszę, że kogoś pobito, zaatakowano, obrażono. Ale policja powinna być od tego, żeby obywatela chronić, a nie zamykać przed nim drzwi! - denerwuje się mężczyzna. Jak twierdzi, policjant odmówił przyjęcia zgłoszenia o pobiciu.
Powód: badanie alkomatem wykazało, że Serhii jest pod wpływem alkoholu. - Nie ukrywałem przed policjantem, że wypiłem kilka kieliszków. Ale przecież krwawiłem, ślady pobicia były widoczne. Policjant powiedział jednak, że zawiadomienia nie przyjmie i żebym udał się na komisariat na ul. Szeroką. Bo on jest na komendzie sam - rozkłada ręce Serhii. Poszedł więc do swojego mieszkania, a w niedzielę udał się do lekarza.
- Kiedy tylko otrzymam zaświadczenie od lekarza, złożę zawiadomienie o pobiciu. I skargę na sobotnie działanie policjanta. To skandal, nie znajduję na to lepszego słowa - mówi krótko.
Napastnik zaatakował na moście Grunwaldzkim kobiety wracające z Marszu Równości.
Czytaj także:
Członkini Partii Razem została zaatakowana po Marszu Równości gazem pieprzowym. Powód: tęczowa flaga
Katarzyna Cisło z Komendy Wojewódzkiej Policji potwierdza, że mężczyzna pojawił się na komisariacie, ale ok. godz. 4 nad ranem. Historię relacjonuje nieco inaczej. - Do pobicia miało dojść kilkadziesiąt minut wcześniej, agresorzy, nieznani mężczyźnie, mieli oddalić się z miejsca. Policjant nie mógł przyjąć zawiadomienia, bo zgłaszający miał 2,4 promila alkoholu [Serhiij twierdzi, że była to liczba dwa razy mniejsza - przyp. red.]. Tak stanowi prawo - tłumaczy Cisło. - Ofiara została powiadomiona, że ma zgłosić się na dowolny komisariat w Krakowie i zgłosić pobicie. Ale kiedy wytrzeźwieje - dodaje rzeczniczka.
"Ulice Krakowa nie są bezpieczne. Nasze chodniki są wybrukowane nienawiścią, którą szerzy PiS"
O pobiciu Serhiieja i braku reakcji policjanta z komendy przy ul. Królewskiej zrobiło się głośno w mediach społecznościowych. Mężczyźnie wsparcie psychologiczne i prawnicze zaoferowała już Kampania Przeciw Homofobii i Queerowy Maj z Krakowa.
Sprawę komentuje również radna Nina Gabryś, przewodnicząca Rady ds. Równego Traktowania: - Ulice Krakowa nie są bezpieczne, ulice Polski nie są bezpieczne. Nienawiścią i homofobią, którą szerzy partia rządząca i jej pomocnicy, są wybrukowane nasze chodniki. Przestępstwa z nienawiści to rzeczywistość, z którą trzeba się mierzyć. Społeczność LGBT+ jest atakowana symbolicznie i fizycznie każdego dnia. I choć nie umiem znaleźć odpowiedzi i łatwego rozwiązania, dlaczego policja nie reaguje tak, jak powinna, i dlaczego homofobiczne pobicie to sprawa "na później", a zatrzymywanie nastolatek z tęczowymi torbami to sprawa "pilna", to obiecuję, że będziemy robić wszystko, by Kraków stał na pierwszej linii frontu sprzeciwu wobec dyskryminacji, przemocy i nienawiści - deklaruje. - Wierzę, że nasze miasta mają siłę, by zbudować przeciwwagę dla machiny nienawiści, którą wytoczył rząd wobec swoich obywateli i obywatelek - dodaje radna.

Komentarze
Prześlij komentarz