Wiadomości ze świata Belgię wciąż nawiedza skandal pedofilski
Wiadomości ze świata
Belgię wciąż nawiedza skandal pedofilski
Najbardziej znienawidzony człowiek w Belgii, skazany pedofil Marc Dutroux, był więziony przez ostatnie sześć lat bez procesu. Andrew Osborn zastanawia się, dlaczego sprawiedliwość tak długo trwa
Andrew Osborn
Pt 25 stycznia 2002 12.13 GMT Pierwsza publikacja: piątek 25 stycznia 2002 12.13 GMT
Akcje
127
Zostaje oskarżony o popełnienie najbardziej nikczemnej zbrodni - o zgwałcenie, torturowanie i mordowanie młodych dziewcząt w wieku ośmiu lat dla własnej satysfakcji seksualnej. A jednak Marc Dutroux, już skazany za pedofilię, wciąż nie został postawiony przed sądem.
Dutroux, niezrównany wróg publiczny Belgii numer jeden, jest więziony od 1996 roku, a mimo to nie ma daty procesu. Może w tym roku może być następny - kto może powiedzieć, urzędnicy wzruszają ramionami.
Jego rzekome zbrodnie wyprowadziły 350 000 ludzi na ulice Brukseli w 1996 r., Co było największym tego rodzaju publicznym marszem w historii tego małego kraju, a jednak nadal nic nie zostało zrobione.
Cały system wymiaru sprawiedliwości i policji został wstrząśnięty i zreformowany w następstwie rewelacji o okropnie niekompetentnym sposobie, w jaki jego sprawa została załatwiona, a mimo to nadal nie ma ruchu.
Afera Dutroux jest blizną na narodowym sumieniu Belgii, która z każdym rokiem pogłębia się. Nie ma innego wydarzenia, z wyjątkiem drugiej wojny światowej, która wywarła tak traumatyczny i niszczący wpływ na samoocenę kraju. Więc po co to opóźnienie?
Akt oskarżenia przeciwko Dutroux, niegdyś elektrykowi, nie mógł być poważniejszy. Mówi się, że porwał i maltretował sześć dziewcząt w wieku od ośmiu do 19 lat i zabił cztery z nich. Podejrzewa się również, że zamordował wspólnika.
Ale to, co jest gorsze dla wielu, to sadyzm i okrucieństwo, które, jak się wydaje, charakteryzowały ostatnie dni jego jeńców. Dwie z jego rzekomych ofiar - Melissa Russo i Julie Lejeune, obie osiem - były molestowane seksualnie i torturowane w prowizorycznych lochach w metalowych klatkach w jego piwnicy. Ich ciała znaleziono później w jego ogrodzie w południowej Belgii. Umarli z głodu, podczas gdy Dutroux przebywał w więzieniu za kradzież.
Dwie inne dziewczynki - An Marchal, 17 lat i Eefje Lambrecks, 19 lat - również spotkały swój koniec pod jego opieką, a ich rozłożone zwłoki odkryto w innym z jego domów. Laetitia Delhez, która miała wtedy 14 lat, a teraz jest kasjerką w supermarkecie, oraz Sabine Dardenne, zdołały uciec z życiem, ale już nigdy nie będą takie same.
W niedawnym wywiadzie pani Delhez powiedziała, że czuje się opuszczona przez władze i pozbawiona wsparcia, a nawet podstawowych informacji o sprawie przeciwko jej byłemu oprawcy. Ale władze wciąż się wahają.
Tymczasem Dutroux, który mieszka w celi 801 w więzieniu Arlon i jest obserwowany dzień i noc, wydaje się szydzić ze swoich ofiar. W tym tygodniu nie po raz pierwszy był na pierwszych stronach gazet i to z niewłaściwych powodów.
Belgijski senator sprzymierzył się z flamandzkim dziennikarzem, aby dać Dutroux czas antenowy, a reporter, przebrany za szofera polityka, przeszmuglował się do jego celi i przeprowadził wywiad.
Senator jest w gorącej wodzie, dziennikarz może stracić pracę, a ogół społeczeństwa ponownie przeżywa traumę wydarzeń, które miały miejsce sześć, a nawet siedem lat temu. Plus ça zmiana.
Dutroux rozwija się dzięki kontrowersjom, ale fiasko służyło jednemu pożytecznemu celowi - przypominało ludziom, jeśli tego potrzebowali, że sprawiedliwość jeszcze nie została zadana. Ujawniło również poważne braki w bezpieczeństwie człowieka, który ma być najgroźniejszym skazanym w Belgii, a wielu polityków wzywa szefa ministra sprawiedliwości tego kraju.
Ale sprawa Dutroux jest zaśmiecona nieudacznikami i niedopuszczalną niekompetencją, więc jaką różnicę zrobi jeszcze jedna fujara? Był znany policji przez lata, zanim został ostatecznie aresztowany w 1996 roku. Został zwolniony z więzienia w 1991 roku po odbyciu trzech i pół roku 13-letniego wyroku za wielokrotny gwałt na dzieciach.
Kiedy wyszedł na wolność, otrzymał 1400 GBP miesięcznej renty inwalidzkiej. Co niewiarygodne, policja przeszukała również jego dom, kiedy Julie i Melissa kuliły się w klatkach w jego piwnicy, ale nie udało im się ich znaleźć. Słyszeli krzyki, ale postanowili uwierzyć Dutroux, który powiedział im, że musiały to być dzieci bawiące się na zewnątrz.
I, aby dodać zniewagę do obrażeń, Dutroux na krótko uciekł w 1998 roku, kpiąc z policji i wywołując falę dymisji rządu. Paradoksalnie był również bliski zwolnienia ze względu na czas potrzebny na wniesienie sprawy przeciwko niemu, opóźnienie, które zdaniem jego prawników stanowiło naruszenie europejskiej konwencji praw człowieka.
Władze były w stanie obejść ten problem jedynie przez skazanie go za nieudaną próbę ucieczki. A najbliżej sprawy sądowej, do której doszedł, jest ta, na którą się sam wsiadł - aby zaprotestować przeciwko swoim warunkom w więzieniu. Więc co się dzieje na ziemi, możesz zapytać?
Rodzice ofiar uważają, że mają odpowiedź - zatuszowanie i wielu Belgów się z nimi zgadza. Mówią, że Dutroux nie działał sam
Komentarze
Prześlij komentarz