Holo-oszuści cz. 3
Następne wpisy »
Holo-oszuści cz. 3
Posted by grypa666 w dniu 24/08/2010
Wspomóż blog, na konto lub Pay Pala
†††††††††††††††††††††††
Aktualności
Rosyjski dziennik „Izwiestija”: Polska rewiduje stosunki z Gruzją
……………
Andrzej Szubert: W maju, krótko po katastrofie, Rzeczpospolita opublikowała wywiad z Brzezińskim. Urywki przedrukowała GW. Zbig nawoływał do zmiany traktowania przez „naszych” polityków Rosji, do poprawy stosunków z nią. Przecież już o tym w maju pisałem! Waszyngton wyraźnie zmienił taktykę wobec Rosji, a ten sam Brzeziński, który publicznie atakował Busha za opieszałość z Tarczą, nagle zrobił się gołąbkiem pokoju i nawołuje Polaków aby zaczęli lubić Ruskich. No i z nimi handlować, rozwijać kontakty gospodarcze (aby une znalazły dodatkową możliwość wciśnięcia się gospodarczo do Rosji).
Marek Podlecki: „Gospodarczo” to une mają szpiegów tam aż nadto. Sądzę, że chodzi tu o coś innego. Być może Medvediew jest ich agentem, a Putin na tyle jest osłabiony że można już wciągnąć Rosję w globalną grę. Pamiętam jak jeden z agentów unych cieszył się gdy wygral Medviediew, że „Putin jest już skończony”. A to było b. dawno temu. Teraz tylko trzeba dobić Putina (katastrofą?) i droga wolna. A nowa Rosja będzie realizowął tę samą politykę dominacji co ZSRR. Bliżej Polski, nie potrzeba już żadnych baz amerykańskich…
Andrzej Szubert: Nie miałem na myśli gospodarczych szpiegów, a „inwestorów” zakładających tam żydowskie firmy w celu zdominowania rosyjskiej gospodarki. Uni chcą gospodarczo i finansowo skolonizować Rosję tak jak USA, gdzie politycy są ich marionetkami. A Putin się broni. Chodorkowski w obozie, a Berezowski i paru innych musieli wiać (Berezowski nawoływał w Londynie do zamachu stanu w Rosji).
Z Medwiediewem widzę to trochę inaczej. Putin po dwóch kadencjach musiał zrobić konstytucyjną pauzę. On sam wytypował Medwiediewa na swego następcę. Nie przypuszczam, aby tak wytrawny i przebiegły polityk z korzeniami w KGB posadził na swoim tronie obcego agenta. Po tej kadencji prezydenckiej Miedwiediewa Putin ma wszelkie szanse być ponownie przez dwie kadencje prezydentem. Przewagę Putinowi daje też to, że rządząca ogromną większością głosów (70 % miejsc) w Dumie Jedna Rosja to partia Putina. Ponadto w czasach prezydentury Putina widać było wyraźnie jego dominację nad zmienianymi przez niego premierami i rządami. Takiej dominacji Miedwiediewa nad Putinem po prostu nie ma. Tamten nawet nie stara się wysuwać do przodu, przed teoretycznie podległego mu Putina. Gdyby Putin był „skończony”, nie robiliby jemu Smoleńska! Ani tych pożarów! Jest wręcz odwrotnie. Pod degrengoladzie i załamaniu gospodarczym w czasach Jelcyna Rosja powolutku gospodarczo podnosi się z upadku. Militarnie nadal jest supermocarstwe. Politycznie też powolutku się stabilizuje. Rządy agenta unych – Juszczenki na Ukrainie się skończyły. Janukowicz oficjalnie opowiada się za sojuszem z Rosją i przeciwko wejściu do NATO.
Tak więc wg mojej oceny jeszcze daleko brakuje unym do podbicia Rosji. Ponadto w moim przekonaniu Rosja może być mocno zainteresowana, aby w Polsce rządzili politycy nie będący agentami unych. A sama Rosja podbijać już raczej nas nie będzie. Sparzyli sobie na nas nie raz ich paluchy. Pozycja Putina nadal jest w Rosji silna, choć wpływy zachodniej agentury też są tam ogromne. Sam fakt, że dali radę pod nosem Moskwy w Smoleńsku zrobić taką prowokację pokazuje, że Putinowi nie będzie łatwo. Tam trwa cicha wojna na śmierć i życie! W naszym intresie jest popierać Putina i jego słowiańską Rosję.
Dlatego uważam że naszą racją stanu jest budowa dobrych stosunków z Rosją. Bo bez jej przychylności i poparcia ciężko będzie nam uciec z Unii i z NATO. Ci bandyci tak łatwo nie pozwolą Polsce uciec nam spod ich okupacji. Rosyjskie wsparcie polityczne, gospodarcze a nawet militarne być może okaże się koniecznością, gdy złożymy w Brukseli, Waszyngtonie i Telawiwie wypowiedzenia dalszej współpracy i posostawania w bloku NWO.
……………………..
Zjednoczony Iran kontra upadający Izrael
Rasistowski reżim w Izraelu coraz bardziej wyalienowuje się z powodu swej agresji, a Iran dostaje coraz większe poparcie państw z całego świata za bezkompromisowy opór terrorystycznym mocarstwom. Popularność Iranu rośnie, podczas gdy stopniowo narasta nienawiść i wstręt do Izraela. Iran dostaje się w serca i dusze na całym świecie, podczas gdy Izrael wznieca potępienie i spadek poparcia dla siebie…
……………………..
E-blokuj Agorę
Jerzy, Obywatelskie nieposłuszeństwo: Powstała wtyczka do Firefoxa blokująca serwisy należące do koncernu Agora. Większość Polaków zdaje sobie sprawę, że gazeta, która powstała w 1989 r. i która od wielu lat opluwa polską historię, polskich patriotów i polski interes narodowy, chce w Polsce zainstalować nowy porządek w którym osoby pokroju Urbana, Kiszczaka, Jaruzelskiego, Pieronka, Tuska , Komorowskiego, Bartoszewskiego, Wajdy są bohaterami pozytywnymi a bracia Kaczyńscy, Macierewicz, Walentynowicz, ojciec Rydzyk, Radio Maryja, polski katolicyzm, powstanie warszawskie i inne patriotyczne wydarzenia to sprawy o których należy natychmiast zapomnieć.
Nie ma sensu tracić czas i energię na polemikę z tymi kłamstwami i manipulacjami. Jedną z najlepszych metod walki jest bojkot wszystkich serwisów wydawanych przez tą firmę. Doskonale do tego nadaje się wtyczka do Firefoxa blokująca jej witryny. Ten dodatek chroni nas przed wejściami na strony Agory gdy jesteśmy tam kierowani bez naszej wiedzy i zgody przez linki i przekierowania. Wtyczka ta stanowi dodatkowe zabezpieczenie komputera bo nigdy nie wiadomo co oni robią z „ciasteczkami” instalowanymi na naszych komputerach. Technologia „ciasteczek” umożliwia śledzenie poczynań, internauty, jego zwyczajów, itp. Wtyczkę do Firefoxa można pobrać tutaj: Bojkot GW 0,6 (działa z Firefox od 3,0 do 3,6)
Wyroby tego koncernu są groźne dla umysłów Polaków jak wirusy i trojany dla komputerów więc dla własnej ochrony trzeba stosować podobne metody. Link do wtyczki, wykaz serwisów i ilustracja video.
……………………
Kandydatki na MISS w EKOCENTRUM
W sierpniu 2010 do EKOCENTRUM ICPPC przyjechało 30 najpiękniejszych kobiet z całego świata, m. in. z Panamy, Korei, Tajlandii, Wenezueli, Ekwadoru, Kanady, Hondurasu, Rumunii, Rosji, Hiszpanii, Anglii, Niemiec, Włoch, Bułgarii, Portugalii. To finalistki wyłonione w Eliminacjach Narodowych w ramach konkursu MISS SUPRANATIONAL 2010 . Przyjechały do nas na lekcje ekologii, bowiem w tym roku hasłem przewodnim Festiwalu Piękna są DZIAŁANIA EKOLOGICZNE. Jadwiga Łopata, dyrektorka EKOCENTRUM ICPPC, powitała je słowami: Wszystkie mogłybyście być moimi córkami i traktuję Was jak swoje córki. Podzielimy się z Wami tym, co najważniejsze w życiu i ugościmy Was najlepszą polską żywnością od tradycyjnych i ekologicznych rolników i producentów. Bardzo się cieszę, że młode piękne kobiety interesują się ekologicznym stylem życia; to jest wielka nadzieja na przyszłość.
W EKOCENTRUM ICPPC najpiękniejsze kobiety zobaczyły ekodomy z gliny i słomy, przydomową, biologiczną oczyszczalnię ścieków z kaskadą, zapoznały się z zasadami działania kolektorów słonecznych, modułów fotowoltaicznych, świetlików rurowych oraz pasywnym wykorzystywaniem energii słońca. Ich przewodnikiem był Krzysztof Wietrzny, inicjator, współzałożyciel i wieloletni dyrektor EKOCENTRUM ICPPC; obecnie właściciel firmy SOLARSHOP. Wykład na temat tradycyjnego i ekologicznego rolnictwa wygłosił Sir Julian Rose, prezes Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC . Podkreślił on, że dobrej jakości żywność, NATURALNE GENY i piękno są ze sobą ściśle powiązane. Fizyczne piękno jest darem, z którym się rodzimy, ale jego utrzymanie zależy od zdrowego sposobu życia. Kluczowe znaczenie ma dieta, która powinna bazować na dobrej jakości, naturalnej żywności produkowanej tradycyjnymi i ekologicznymi metodami. Natomiast podejmowanie działań chroniących naszą Planetę daje wewnętrzną radość i zadowolenie z życia. Jadwiga Łopata, laureatka Nagrody Goldmana (ekologiczny Nobel) poprowadziła warsztaty w ogródku ziołowym na temat stosowania ziół w kuchni, w medycynie i w kosmetyce. Podzieliła się swoimi doświadczeniami jak wyglądać młodo i cieszyć się dobrym zdrowiem. Przedstawiła zalety sferycznej szklarni, która oszczędza o 20% energii więcej niż tradycyjna oraz zapoznała z tajnikami pryzm kompostowych. Młode, piękne kobiety z uwagą słuchały i zadawały wiele pytań. ZDECYDOWANIE WYBRAŁY NATURALNE GENY i z dumą nosiły torby lniane z napisem STOP GMO, które dostały w podarunku. W torbach znalazły się różne produkty ekologiczne jak: płatki śniadaniowe, soki, ciasteczka, suszone owoce i naturalne mydełko.
Uwieńczeniem tych praktycznych lekcji ekologii w EKOCENTRUM ICPPC był ekologiczny poczęstunek. Piękne, młode kobiety miały okazję pokosztować takich polskich smakołyków jak:
* krokiety z mąki razowej z kapustą kiszoną i soczewicą,
* kotleciki z kaszy jaglanej ze słonecznikiem, cebulą, marchewką i ziołami,
* surówka z kapusty i ogórków kiszonych w sosie jogurtowo-koperkowym,
* sałata z pomidorów z fasolką szparagową przyprawiona cytryną i ziołami,
* korniszony, marchewka i buraczki,
* kotleciki z sejtanu z ziołami,
* swojskie masło i tradycyjny biały serek z ziołami,
* na deser: ekologiczne soki owocowe, herbaty ziołowe i przepyszne herbatniczki orkiszowe
WSZYSTKO SMAKOWAŁO WYŚMIENICIE ! Panie zgodnie stwierdziły, że dawno nie jadły takich pyszności. SPONSORAMI spotkania w EKOCENTRUM ICPPC byli:
1. Przedsiębiorstwo Przemysłowo-Handlowe TAST Jan Tabiński www.tast.pl
2. Żywność Ekologiczna Bio Food sp. z o.o. http://www.biofood.pl/
3. Instytut Spraw Obywatelskich www.iso.edu.pl oraz Kampania Naturalne Geny www.naturalnegeny.pl
4. Solar Shop http://www.solarshop.pl
5. Fundacja EKO-MIKO http://www.ekomiko.pl/
6. MyEcolife http://myecolife.pl/
7. Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC www.gmo.icppc.pl
8. EKOCENTRUM ICPPC http://www.eko-cel.pl
EKOCENTRUM ICPPC jest jedynym w Polsce miejscem, gdzie można zobaczyć jak działają kompleksowe ekologiczne rozwiązania techniczne w gospodarstwie domowym. Taki pokaz bardzo ułatwia zrozumienie zasad ich działania i przekonuje do ich stosowania w praktyce. Inne ważne wizyty w EKOCENTRUM: w 2002 następca tronu Wielkiej Brytanii, Książę Karol; w 2009 Laureat Oskara, Pan Jan A.P. Kaczmarek.
WSPIERAJ KAMPANIĘ
…………………..
Szkolenie przeciw GMO
Serdecznie prosimy osoby, które chcą aktywnie działać na rzecz Polski wolnej od GMO o udział w kolejnym szkoleniu koordynatorów organizowanym przez Międzynarodową Koalicję dla Ochrony Polskiej Wsi. 5.09.2010, Częstochowa – Jasna Góra – podczas Krajowych Dożynek. Zakwaterowanie, posiłki i udział w szkoleniu są bezpłatne …ale uczestnicy zobowiązani są do wykonania dwóch działań, które zostaną zaplanowane. UWAGA: Nowe osoby, prosimy (to warunek) o przesłanie najpierw krótkiego listu informującego o dotychczasowych działaniach. Na podstawie tego listu podejmiemy decyzję o zakwalifikowaniu /lub nie/ danej osoby do udziału w szkoleniu. PROGRAM spotkania – i Ty możesz zostać koordynatorem:
SOBOTA – 4.09.2010
10:30 – 11:00 powitanie, herbata i ciasto – Jadwiga Łopata i Julian Rose
11:00 – 12:00 przedstawienie uczestników spotkania
12:00 – 13:30 zadania wykonane w ostatnim półroczu oraz przedstawienie potrzeb (jakie zadania powinny być kontynuowane) – raporty koordynatorów
13:30 – 15:00 omówienie propozycji nowych akcji – Jadwiga Łopata i Julian Rose
15:00 – 16:00 obiad
16:00 – 16:30 praca w grupach – jak efektywnie zorganizować akcje
16:30 – 18:00 raporty przedstawicieli grup – najlepsze pomysły, dyskusja
18:00 – 19:00 przedstawienie swoich indywidualnych pomysłów
19:00 – 21:00 kolacja oraz warsztaty „Śpiewamy piosenki o zagrożeniach GMO” – prosimy o przywiezienie instrumentów
NIEDZIELA – 5.09.2010
8:00 – 9:00 śniadanie
9:30 – 14:30 rozdawanie materiałów edukacyjnych
15:00 obiad i sprawy formalne
Z poważaniem,
Jadwiga Łopata, laureatka nagrody Goldmana (ekologiczny Nobel) i Sir Julian Rose, prezes Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi, 34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114 biuro@icppc.pl www.icppc.pl www.gmo.icppc.pl www.eko-cel.pl
……………………
11 IX i 10 IV – jedno kłamstwo
Jestem współorganizatorem manifestacji „11.09.2001 – 10.04.2010 DWIE TRAGEDIE – JEDNO KŁAMSTWO!” w Poznaniu, 11 września 2010 (Sobota), o godzinie 17.00 (Stary Rynek – przed budynkiem ratusza) przeciw medialnym kłamstwom odnośnie 911 i Smoleńska. W obu tych zdarzeniach, a co najmniej ich prezentacji przez media głównego nurtu dostrzegamy pewne powiązania, które mamy nadzieję że zwrócą uwagę ludzi na działalność międzynarodowych/światowych lobby medialnych, politycznych, bankowych… Zwracamy się więc o pomoc w promocji przedsięwzięcia na wszelkie możliwe sposoby, by było nas jak najwięcej w tej walce o prawdę. Więcej o manifestacji. Wszelkie dodatkowe informacje i kontakt z głównym organizatorem Mikołajem Rozbickim. Mamy również ulotki, baner i reklamę wideo, również do pobrania w wysokiej jakości. Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam serdecznie — Filip Blicharczyk
………………….
Skurwiel Bohdan Szewczyk działa
Józef Bizoń 24.8.2010
Jak to Szewczyk kombinuje. Uruchomiono strategię przyklejania się i przechwytywania. Widać, że nasza robota zaczyna przynosić efekty. Otrzymał ode mnie to:
Wszystko cacy, tylko dlaczego uciął Pan u siebie na witrynie ten oto niżej podany fragment łącznie z podaniem żródła publikacji? Coś tam panu nie pasuje dla przyjętej taktyki? No i co to za taktyka??? Drogi Panie albo Pan publikuje całe moje teksty [bez jakichkolwiek cięć] z podaniem źródła ich publikacji – albo ich u Pana nie ma. To powinno być chyba dla Pana jasne. Manipulacja i taktyka hieny mnie nie interesuje.
W odpowiedzi Szewczyk usunął okleczony plagiat.
…………………..
Muzułmanie chcą kolejnego meczetu w Warszawie
…………………
Przemyśl: ukradli krzyż ze Wzgórza Trzech Krzyży
††††††††††††††††††††††††
Kryptożyd Icek Dikman-Mazowiecki
12.9.2009 r. w Warszawie Prymas odprawił mszę św. w intencji rządu Mazowieckiego. Mszy współprzewodniczyli: nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk, bp senior Alojzy Orszulik i abp Józef Życiński. W mszy uczestniczył Tadeusz Mazowiecki wraz z członkami swojego rządu, wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski, a także reprezentanci obecnego rządu.12 września 1989 r. Mazowiecki – pierwszy niekomunistyczny polski premier od zakończenia II wojny światowej – przedstawił Sejmowi skład swego gabinetu i uzyskał dla niego poparcie posłów. W rządzie znalazło się 24 ministrów: 12 z “Solidarności”, po 4 z PZPR i ZSL, 3 z SD i jeden niezależny.
Pod przewodnictwem prymasa Polski kard. Józefa Glempa w warszawskim kościele św. Marcina odprawiono mszę św. dziękczynną w intencji rządu Tadeusza Mazowieckiego, który powstał 20 lat temu. Gromadzimy się tutaj, aby podziękować Panu Bogu za rząd Tadeusza Mazowieckiego, który podjął się trudu, aby wziąć odpowiedzialność za losy Polski i służbę Polsce – powiedział w homilii dominikanin o. Andrzej Kłoczowski.
………………..
Chcę być premierem rządu wszystkich Polaków…
Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki, Zbigniew Bujak w drodze na tzw. okrągły stół, środa 7 września 2005 r.
Nadesłał Stanisław Sas (Nowy Jork)
Znany niezależny publicysta, założyciel Wolnych Związków Zawodowych oraz b. działacz Solidarności – Krzysztof Wyszkowski – zwrócił uwagę na szczególną rolę, jaką w naszej powojennej historii odegrał Tadeusz Mazowiecki:
Czy „pierwszym niekomunistycznym premierem” można było zostać tylko pod warunkiem, że całym życiem udowodniło się komunistom, że jest się ciałem i duszą oddanym obrońcą realnego socjalizmu na jego każdym historycznym etapie? Czy nie jest tak, że tylko taki człowiek mógł zasłużyć na zaufanie Jaruzelskiego i z szokującą determinacją ochraniać zacieranie śladów walki z narodem przez komunistyczne służby specjalne oraz dbać o uwłaszczenia się nomenklatury na majątku narodowym?
Z kolei Andrzej Marszałkowski ujawnia szczególną rolę, jaką Tadeusz Mazowiecki odegrał w penetracji Kościoła Katolickiego przez komunistyczne służby specjalne. Niewątpliwie, jego żydowskie pochodzenie ułatwiło mu „dogadanie się” se swoimi pobratymcami z sowieckiej bezpieki tuż po wojne, ale być moze, jego powiązania sięgają znacznie dalej. Władysław Studziennicki wskazuje na wielce prawdopodobną, tajną współpracę T. Mazowiekiego z organizacjami masońskimi, co potwierdzałoby olbrzymie wpływy wspomnianej grupy etnicznej w rządzeniu współczesną Polską.
Andrzej Marszałkowski: Tak, Piasecki był zawsze stanowczy, ale potrafił buldoga uśpić… przecież szefostwo PAX-u to byli przeważnie koledzy z AK, z podziemia. Doszli do tego, że ktoś ich wsypuje, ktoś przekazuje na zewnątrz to co ustalają pomiędzy sobą, wtedy zastosowali starą metodę eliminacji i doszli do tego, że to Mazowiecki. Wtedy jeszcze ponad rok był z nimi, ale przy nim mówili tylko to i w takiej formie, co i jak miało dotrzeć do władz. Potem spokojna rozmowa tego typu:
– Sluchaj Stary, wiemy że donosisz. Jesteś spalony nie tylko u nas, ale i u swoich. Jeśli dowiedzą się, że jesteś u nas spalony, to zlikwidują Cię. Powiedz, kto jeszcze tu donosi. (gdy to powiedział, powiedziano mu:) – Proponujemy Ci wyprowadzić te osoby z PAX-u, że niby to ty pokłóciłeś się z nami, że nie zgadzasz się z nami. My zaś ogłosimy, że Ty tworząc WIĘŹ zrobiłeś robotę rozłamową w PAX-ie wyprowadzając z niego takich a takich zacnych ludzi (konfidentów!!!). W ten sposób Mazowiecki „wyszedł z twarzą” wobec bezpieki, a nawet został nagrodzony za zrobienie rozłamu w PAX-ie.
Działając takimi metodami Bolesław Piasecki miał swoich informatorów nie tylko w innych organizacjach, ale i w samej bezpiece, w cenzurze, w Sejmie, w różnych ugrupowaniach, ale i w licencjonowanym biznesie. I dzięki temu PAX defacto był największą i najbardziej niezależną organizacją pozarządową w PRL-u, będąc jednocześnie w bieżącym kontakcie i konsultacjach z Księdzem Prymasem. Dzięki temu też wiedział, którzy księża i którzy biskupi są konfidentami. Piasecki doskonale wiedział, jak rozgrywać przeciw sobie a dla siebie różne frakcje tak w PZPR, jak i w odpowiednich służbach.
Działając podobnymi metodami i ja obecnie mam swoich własnych konfidentów w różnych służbach i organizacjach i wiem co mówię i piszę. Wiem też kto obecnie za mną łazi, a oni nieświadomi tego przekazują swoim nie to co robię naprawdę, ale to co chcę by dotarło do odpowiednich służb.
Wszystko to, co powyżej napisałem, jest też dowodem na to, że w ocenie ludzi niewolno sugerować się tym, co jest w dokumentacji bezpieki, bo nie jest to wiarygodne. Może być co najwyżej sygnałem… ten konfident bezpieki mógł zostać przejęty na przykład przeze mnie i donosić do bezpieki to, co ja chciałem i jak chciałem, niby na mnie, a faktycznie zgodnie z moją wolą… Ja na przykład w gdańskim PAX-ie byłem też konfidentem, ale nie bezpieki, tylko biskupa Kazimierza Kluza (podobnie dwaj inni koledzy)… do chwili likwidacji biskupa przez bezpiekę w upozorowanym wypadku (do dzisiaj niewyjaśnionym!!!), w którym ten zginął.
††††††††††††††††††††††††††
Temat tygodnia: Już nie dziwne
Roman Kafel 21.8.2010
Zapowiedziane w Polsce podwyzki podatkow swiadcza, ze rzadzacy maja nielatwe zadanie splat regularnych odsetek od zaciagnietych kredytow. Troche to dziwne, bo ponoc demokracja wzmacnia sie z dnia na dzien, dokladnie w takt okladania Polakow coraz wiekszymi podatkami wprost proporcjonalnymi do owej demokracji i wolnosci. Na dodatek Polacy nie wiedza, za co placa! Do dzis dnia bowiem w tak wolnym kraju, o duzej swobodzie dostepu do informacji, nie wiadomo na co poszly fundusze z wyprzedazy ojcowizny Polakow i na co zuzyto zaciagniete w ich imieniu kredyty! Informacji tych strzega zarowno politycy rzadzacej frakcji, jak i frakcji udajacej opozycje, prowadzac zamiast rzetelnych dzialan wojenki podjazdowe proxy o proxy sprawy kreowane na poczekaniu.
Koncza sie na swiecie zniwa na Polkuli Polnocnej i wylania sie bardzo zamazany obraz tego, co nas czeka. Juz na dzis wiadomo, ze Rosja wydala zakaz exportu zboza, Powodzie w Chinach , Pakistanie i susza w Australii. W USA oficjalne raporty sa chyba celowo falszowane. W jednych pokazuje sie cale zestawy powiatow jako dotkniete nieurodzajem …i te same powiaty w innych raportach jako osiagajace rekordowe wydajnosci???
Nie zgadzaja sie liczby i informacje. Tego wczeseniej nie bylo! Juz na teraz rosnie gwaltownie cena zboza na miedzynarodowych gieldach, najprawdopodobnie cena wzrosnie min 40%… I USA majac ¾ swiatowego rynku zboza w swoim monopolu, bedzie w stanie podyktowac za nie ceny! I poprawic zdecydowanie sytuacje dolara sciagajac go do rzeczywistosci poprzez zawyzone ceny zboza. Mam nadzieje, ze wiedza o tym rzadzacy w Polsce, cena zboza wzrastajac o 40 % plus dodatkowe podatki swiadczy, ze ceny zywnosci poszybuja w zastraszajacym tempie, a ze zapasow nie ma, bedzie dosc niespokojnie.
Iranczycy spokojnie laduja reactor przy pomocy Rosjan, a wielkie wrzaski wygrazania skonczyly sie na wrzaskach. Przy okazji wylazly na jaw brzydkie sprawy, w ktore zamieszane sa nasze polskie tzw elity wladzy. Otoz pan Bolton byly ambassador, bylego prezydenta zfrustrowany tym, ze jego pohukiwan nie posluchano i nie zaatakowano Iranu puszcza farbe… powiada jak wielkim bledem administracji amerykanskiej bylo ustapienie przed naciskami Rosji i rezygnacja z budowy Tarczy w Polsce i Czechach… Mowi, ze przeciez mial to byc glowny towar do przehandlowania za zgode Rosji na uderzenie na Iran! A ten chyba najlepiej wie co mowi… to on przesiadywal w Polsce kramarzac sie z Tarcza! Podejmowany, jak krol przez miejscowych waszmosciofff bijacych przed nim poklony, jak przed padyszachem i mizdrzacych w jego towarzystwie sie do kamer na uzytek miejscowej gawiedzi. No to jak? To nie zadne bezpieczenstwo Polski, NATO, Europy bylo na stole, ale handelle i nie o zadna Polske, ale handelle o Teheran!
W jakim swietle stawia to cala tzw. polska elite wladzy nadymana patriotycznymi bzdetami i udajaca bohaterow, żądajacych pomnikow??? Frymacząca Polska, Polakami, przyszloscia naszych pokolen …za pare ochlapow rzuconych przez Neoconow w sluzbie Wielkiego Syjonu! Sprzedajacych polska d..e za iranska rope, dla dobra Wielkiego Israela??? Komu oni sluza? Przeciez to jawna zdrada!
Ciekaw jestem, czy ktory z poslow, senatorow zada rzadowi jakiekolwiek pytania w tych trzech sprawach??? Chcialbym bardzo uslyszec na nie odpowiedz, a taka odpowiedz jest konieczna, jesli owa elita chce miec moralna delegacje do sprawowania wladzy w Polsce! Ale im chyba wcale na tym nie zalezyJ
………………………………………………………………………………………..
Andrzej Szubert: System finansowo-bankowy obowiązujący na świecie, a wymyślony przez światową lichwę i ideologów NWO na tym właśnie polega, że zadłużenie świata (państw, rządów,) z konieczności rośnie. Jest to bandycki system wymyślony do ograbiania całego świata. Nie tylko w Polsce, ale we wszystkich krajach będących pod dominacją ideologów NWO, mimo spłacania długów i mimo bieżącej produkcji (i to nawet przy wzroście PKB) zadłużenie narasta. USA, Niemcy, Japonia dziesięć lat temu miały mniejsze długi, dwadzieścia lat temu jeszcze mniejsze. Długi, jak widać, nie maleją a rosną. Dokąd więc będą rządzić w Polsce i na świecie partie agenturalne i posłuszne kompleksowi jot i światowej lichwie, dotąd dług będzie narastał dławiąc w pewnym momencie gospodarkę i doprowadzając kolejne kraje do bankructwa. Jedynym wyjściem jest odebranie banksterom monopolu na tworzenie przez nich pieniędzy z powietrza, w postaciu udzielanych kredytów. Banksterzy „pożyczają” pieniądze, których nie mają i które nie istnieją. Natomiast zwracać im trzeba pieniądz już realny, wypracowany przez społeczeństwo. Na dodatek z „odsetkami”. Zmiana tego bandyckiego systemu nie będzie łatwa. Kennedy’ego za to właśnie zamordowano, że próbował złamać monopol FED-u i innych banków na emisję pieniędzy.
Możemy więc oczekiwać wymyślanych nowych bzdurnych podatków i obciążeń okradających społeczeństwa, a będących jedynie napychaniem kieszeni faktycznych rządców tego świata – żydowskiej lichwy i ideologów NWO. Bo zadanie polityków na tym m.in. właśnie polega – zaciąganie pożyczek w ichnich bankach w celu zwiększania bogactwa banksterów.
Rockefeller powiedział kiedyś, że potrzebują oni jedynie „odpowiedniego” kryzysu, a świat zaakceptuje utworzenie światowego rządu (NWO). Ich zamiarem jest kryzys ogólny, a nie tylko kryzys finansowy czy gospodarczy. A więc także kryzys żywnościowy (głód), kryzys poczucia bezpieczeństwa (wojny, inscenizowany przez nich „terroryzm”, wymyślane „pandemie” czy domniemane zagrożenie klimatyczne rzekomo spowodowane emisją CO2).
Na obecną sytuację na rynku żywnościowym ogromny wpływ miały przeróżne klęski żywiołowe. Przy czym nasuwa się podejrzenie, że nie były one klęskami naturalnymi, a efektem działania nowych rodzajów broni (HAARP i inne).
Cel tych operacji jest jednoznaczny – konsekwentne dążenie do ogólnego światowego kryzysu – a w efekcie do realizacji ich planu – utworzenia światowego rządu. Cele dodatkowe wywoływanego głodu to nabijanie kieszenie (kolejny pożyczki na zakup drogiej żywności, większe zyski za tą samą ilość sprzedanego zboża) a także cele depopulacyjne (zwiększenie śmiertelności bezpośrednio głodem i pośrednio poprzez osłabienie zdrowotności miliardów ludzi spowodowane niedożywieniem).
A wszystko to toczy się przy akompaniamencie ichnich załganych mediów celowo siejących dezinformacje i fałszujących faktyczny stan tego, co na świecie się dzieje.
W sprawie Iranu nie wiemy jeszcze, czy ostatecznie skończy się tylko na „wrzaskach”. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że Izrael i USA celowo czekają na instalację prętów atomowych w irańskiej elektrowni. Po pierwsze – te pręty będą dla nich „corpusem delicti” – musieli zaatakować, bo Iran faktycznie uran zainstalował! Ponadto po ataku na elektrownię i jej zniszczeniu cały ten region zostanie skażony radioaktywnie. A to byłoby jedną z „cegiełek” proowadzonej globalnie depopulacji. Po co więc niszczyć tylko budynek, jeśli można przy okazji skazić radioaktywnie teren wroga i miliony Irańczyków.
„Tarcza” była od początku do końca osaczaniem Rosji i z „bezpieczeństwem” Polski nie miała nic wspólnego. Byliśmy dla USA i Izraela tylko pionkiem w grze i ewentualnym chłopcem do bicia (na „naszą” tarczę, u nas, spadałyby rosyjskie rakiety odwetowe).
Ponadto „tarcza” była głównie straszakiem, mającym zmusić Rosję do uległości. Nawet zainstalowanie szczelnie otaczającej Rosję „tarczy” nie gwarantowało USA bezpieczeństwa. Bo po morzach i oceanach świata pływają dziesiątki rosyjskich okrętów podwodnych uzbrojonych w rakiety atomowe. A ich nie dałoby się otoczyć „tarczą”. Rosja to rozumiała, zastraszyć się nie dała i nadal pomaga Iranowi. A USA z piekielnie kosztownej tarczy i tak zrezygnowała.
Przy okazji natomiast kolejny już raz i niezwykle wyraźnie wyszedł na jaw stosunek naszych „sojuszników” do Polski. Jesteśmy pionkiem przetargowym! Przehandlują nas, gdy taki będzie ichni interes. A za wpychanie się im do tyłka, za pomoc im w ich okupacjach, za gotowość wybudowania u nas ich tarczy nawet wiz nam nie znieśli. Zamiast tego niszczą nas powodziami, nadal okradają, niszczą i szabrują naszą gospodarkę.
W czasach PRL ówczesny ZSRR traktował nas poważniej – byliśmy dla niego ważniejszym „sojusznikiem” niż dzisiaj jesteśmy „sojusznikiem” dla USA, Izraela i Unii.
Rządząca nami ichnia agentura jest do tego stopnia zdegenerowana i sprzedajna, że widząc, co USA, Unia, Izrael i NATO z nami robią, nadal im służą za judaszowskie srebrniki. Nadal nas na rozkaz światowej lichwy okradają, okłamują, udając, że budują dla nas jedynie słuszną świetlaną wizję przyszłości.
Piotr Bein: Wzrost podatków (i wprowadzanie opłat za usługi rządowe dotychczas opłacone z puli podatkowej oraz redukcje w jakości i ilości świadczeń rządowych, np. służba zdrowia i edukacja) zachodzi we wszystlich demon-kracjach, wg planu banksterskiego, sformułowanego w 1773 r. przez Rotszylda. Punkty 20 i 21 tego planu mówią o wojnie gospodarczej: “Ostatecznym celem jest rząd światowy. Potrzeba ustanowić ogromne monopole, żeby nawet największe fortuny gojów były od nas zależne do tego stopnia, że dzień po wielkim ciosie politycznym pójdą na dno wraz z kredytem państwowym. Stosuj wojnę gospodarczą. Obrabuj gojów z nieruchomości i przemysłu przez kombinację wysokich podatków i nieczystą konkurencję.”
“Kryzys żywnościowy” próbowali już w 2008, wraz z “kryzysem finansowym” i “bańką nieruchomości” w USA. Przedtem podnieśli swymi machinacjami cenę ryżu, podstawowego pożywnienia w krajach III świata. Nie wiadomo dlaczego, w ostatnich latach znacznie wzrosły też ceny oleju z oliwek, chleba, jajek, wyrobów mleczarskich, owoców i warzyw. Ziemniaki kosztowały w Canadzie grosze, teraz już parę dolarów za kilo! Nie sądzę, że zabraknie zboża, bo są rezerwy z poprzednich lat. Chodzi o machinacje cenowe i wywołanie kryzyzu, zgodnie z pktem 14 planu Rotszylda: “Stwarzaj paniki finansowe, głodem kontroluj i zniewalaj masy.”
Taaa, Bolton pachołek kompleksu jot dostał przypływu szczerości. Gada to, co mu oficer prowadzący każe…
Posłowie ani rząd nic nam nie powiedzą, bo nie zostaliby na stołkach. Wszak plan Rotszylda mówi: “Głoś „liberalizm“, by uzurpować władzę polityczną. Rozbieraj istniejące siły porządku i prawa, przebudowuj wszystkie instytucje. Pozostawaj niewidzialny do momentu, gdy stanie się to na tyle silne, że żaden podstęp ani siła nie podważą tego. Przekręcaj państwowe i międzynarodowe prawo na sprzeczności, co najpierw maskuje prawo, a następnie usuwa je. Zastępuj prawo arbitrażem. Moralność to achillesowa pięta polityków. Muszą oni być przebiegli i kłamliwi, a kandydaci na urzędy publiczne – usłużni i posłuszni naszym nakazom.”
†††††††††††††††††††††††††
Delegalizacja chrześcijan
Pastor Ted Pike 2.8.2010, dyrektor National Prayer Network (konserwatywna organizacja w USA, monitująca praktyki anty-chrześcijańskie), przełożył-skrócił Piotr Bein
http://www.judeofascism.com/
Anty-Defamacyjna Liga (ADL) chce zniszczyć chrześcijańską konserwatywną prawicę. Jesienią 2009 r. przegłosowano w USA federalne prawo o zbrodniach nienawiści, promowane przez ADL. W ub. tygodniu dyrektor ADL, Abe Foxman zasygnalizował, że 80 mln Amerykanów jest antysemitami – 40 mln „poważnie zarażeni”, 40 mln „łagodnie”, co stanowi „poważny problem narodowy”, „epidemię”. Federalnym przestępstwem nienawiści byłoby oskarżanie Żydów o zbytnią władzę w rządzie, finansach czy mediach oraz wyrażanie „silnej” krytyki Izraela i twierdzenie, że Żydzi zabili Chrystusa.
Przez ostatnie 25 lat, ADL przekonało liberałów, że zbrodnie nienawiści wzrosły do poziomu kryzysu. ADL podważa podstawowe normy cywilizacji. W 1988 r. ADL sponsorowało konkurs na prawo przeciw nienawiści dla Ameryki. Niewielu wiedziało wtedy poza Kanadą i Szwecją, co jest „zbrodnią nienawiści”. ADL zrównało powszechną ludzką cechę „uprzedzenie” z „nienawiścią”, za wyjątkiem tej względem wartości chrześcijańskich i konserwatywnych. ADL nastawiło policję, nauczycieli, media itd., że uprzedzenie i nietolerancja są tak złe, że zbrodnię motywowaną przez nie należy karać co najmniej potrójną karą.
Pomiar „Nienawiści”
Zbrodnie nienawiści nie istnieją w rozmiarze podawanym przez ADL, więc w 1990 r. ADL przekonało Kongres USA do uchwalenia Prawa Statystyk Zbrodni Nienawiści, które wymaga dorocznych raportów stanowych. ADL nauczyło także policję w USA swych przekrętnych definicji, pozwalając jej donosić do FBI jako „zbrodnię nienawiści” jakiekolwiek kłótnie, wyzywanie czy posądzenie, motywowane wg policji uprzedzeniem. W ten sposób ADL mogło „udokumentować” ok. 7500 zbrodni nienawiści na rok. Co najmniej 95 % z nich żaden sąd nigdy nie orzekł jako zbrodnie. Stanowią one 1/15 część 1 % reczywistych, udokumentowanych zbrodni w USA na rok.
Przeciw „epidemii” nienawiści, Obama podpisał (2010) prawo zapobiegawcze, wypromowane przez Matthew Sheparda z ADL. Wynosi ono ponad innych: homoseksualistów, Żydów, czarnych, muzułmanów i kobiety. Tylko dzięki prawicy chrześcijańsko-konserwatywnej USA (uświadomionej przez National Prayer Network), nie wdrożono prawa o nienawiści z siłą prześladowczą odczuwaną w Kanadzie, Szwecji i Australii. Kontrowersja ta może pozbawić demokratów władzy w listopadzie. Niemniej jednak ADL-owskie prawo federalne ma potencjał prześladowania chrześcijan i konserwatystów. ADL chce przekonać publikę, że Amerykanów, zwłaszcza chrześcijan i konserwatystów, przesiąknął antysemityzm. Foxman zaczyna swe niedawne wideo największym kłamstwem: 45 lat temu, co trzeci Amerykanin był „poważnie zarażony” antysemityzmem. Niemal 65 mln osób! To bezczelne kłamstwo ma potwierdzać zapewnienia z ADL, że Ameryka ma długą historię nienawiści do Żydów, zadomowioną w „ekstremistycznej” prawicy, kołtuństwo której pomogły stłumić ADL i jego prawa o nienawiści w 45 stanach. Przy 80 mln antysemitów w USA, musimy teraz, wg Foxmana, jeszcze bardziej polegać na ADL.
Do 1965 r., kiedy 1/3 Amerykanów rzekomo była antysemicka, nie przypominam sobie, żeby ktoś krytykował Izrael czy Żydów. Praktycznie cały Zachód przyklasnął „cudownemu” odrodzeniu Izraela, bez krytyki za terrorystyczne wyrugowanie 800 tys. Palestyńczyków (1948) czy wojny przeciw Arabom (1967 i 1973). Za wyjątkiem udziału Izraela w masakrach w Sabra i Szatila w Libanie (1982), prawie nie było ogólnoświatowej krytyki bombardowań 19,5 tys. niewinnych uchodźców w płd. Libanie. Światowa opinia nie przemówiła, aż do brutalnej inwazji Szarona na Zachodnim Brzegu (2002), a podniosła się dopiero od oblężenia Gazy (2009) i ostatnio po ataku terrorystycznym na Flotyllę Wolności, który zabił 9 aktywistów. Była w 1965 r. mniejszościowa krytyka żydowskiego supremacjonizmu, oparta na wcześniejszej informacji od takich jak Winston Churchill, Charles Lindberg, Father Coughlin, Gerald L. K. Smith i Elizabeth Dilling. Te względnie słabe głosy sprzeciwu nie przeobraziły się w ogólną krytykę. Foxman wziął swe statystyki z kłamliwej wyobraźni.
Wg Foxmana, zarzut morderstwa Jezusa przez Żydów jest zabójczą cechą chrześcijan. Dała ona paliwo piecom Dachau i Auschwitz. W książce Never Again: The Threat of the New Anti-Semitism (Nigdy więcej: groźba antysemityzmu nowego wieku), Foxman pisze o chrześcijanach europejskich: „atmosfera polityczna i społeczna, w której można postrzegać prześladowania i zabijanie milionów Żydów jako ogólnie aprobowane, nie mogła zaistnieć bez cichego przyjęcia przez kościoły chrześcijańskie ani bez odwiecznego antysemityzmu w wyniku 2 tys. lat dogmy, doktryny i kazań, które demonizowały Żydów.” Foxman przytacza Eli Wiesela (s. 94): „zabijanie nie wydarzyłoby się, gdyby nie grzechy milionów chrześcijan, popełnione świadomie i nie.” Dla Foxmana, wiara w Nowy Testament jest poważnym zagrożeniem dla Żydów i potencjał następnych Holokaustów nie skończy się, aż prawa w każdym państwie zabronią upubliczniania Nowego Testamentu, zwłaszcza odnośnie Żydów. „Antysemityzm” obejmuje ewangelizację Żydów, o której Foxman pisze w swej książce (s. 138): „jest rdzennie antysemicka, gdyż domyślnie poniża wartość wiary żydowskiej”.
ADL: antysemityzm to „choroba”
Foxman insynuuje, że 80 mln Amerykanów „zarażonych” antysemityzmem to chorzy, a krytyka spraw żydowskich to dolegliwość psychiatryczną. Bolszewiccy poprzednicy Foxmana zamykali krytyków żydowskich komunistów w szpitalach psychiatrycznych. Wg ADL-owskiego prawa Szwecji o nienawiści, krytyka Żydów czy Izraela może skończyć się rocznym leczeniem, zanim nawet zacznie się proces!
Prawica ewangelistów nie zdołała zatrzymać federalnego prawa o nienawiści, bo przywódcy obawiali się nalepki „anysemita”, jeśli krytykowaliby czcigodną żydowską organizację „swobód obywatelskich”. Ich strach przed ADL przerasta strach przed Gestapo, prześladowcą chrześcijan. Przewyższa też ich strach przed Bogiem, który przykazuje im mówić całą, nieokrojoną prawdę. ADL stereotypuje chrześcijan jako głosicieli tego, że Żydzi to „zabójcy Chrystusa”. Prawdopodobnie konserwatywni przywódcy chrześcijańscy odmówią publicznego przyznania, że ADL zagraża przetrwaniu chrześcijaństwa. ADL naciska na karanie antysemityzmu wg istniejącego prawa federalnego, wiedząc że przywódcy ewangelistów nie odważą się robić wrażenia antysemitów protestując przeciw ww. stereotypowi. Przywódcy ci zapewne będą milczeć, jak oczekuje ADL, co gwarantuje jego ostateczny sukces.
……………………………
Przypisy PB
Strony ADL podają: Anty-Defamacyjną Liga powstała w 1913 r. „by zatrzymać zniesławianie Żydów i zapewnić sprawiedliwość i jednakowe traktowanie wszystkich.” Obecnie przodująca agencja kraju w dziedzinie praw obywatela i stosunkow międzyludzkich, ADL zwalcza antysemityzm i wszystkie przejawy kołtuństwa, broni idei demokracji oraz chroni praw obywatelskich dla wszystkich.”
Nie słyszałem, żeby ADL potępiło np. antypolonizm, szalejący od dawna w USA i na Zachodzie, rozpętany przez współplemieńców dyrektora ADL od 1987 r., Foxmana. Nie słyszałem też nigdy potępienia szowinizmu, rasizmu i supremacjonizmu judeocentryków amerykańskich, tak żydowskich jak i gojowskich. Niewątpliwie ADL jest narzędziem kompleksu jot w podboju gojów i w uwyjątkowianiu Szoa ponad cierpieniem liczniejszych grup w Holokauście. ADL jest takim samym narzędziem w ukrywaniu żydowskiego sprawstwa rzezi chrześcijańskich Ormian, Greków i Asyryjczyków w Turcji osmańskiej oraz żydowskiej ideologii i wykonawstwa bolszewizmu, komunizmu, hitleryzmu, neoliberalizmu i erozji wartości cywilizacji chrześcijańskiej. ADL wmawia chrześcijańskim gojom fałszywe poczucie winy za niepopełnione zbrodnie oraz lansuje syjonizm i judeocentryzm. Jako takie ADL powinno być zakazane jako niezmiernie szkodliwa społecznie, wsteczna organizacja, a jej klamliwy dyrektor powinien być potępiony i skazany w USA, Kanadzie, Szwecji i Australii za sianie nienawiści i kołtuństwo, choćby z paragrafów, które ADL wylansowało w tych krajach.
Abraham Foxman jako chłopiec przeżył Szoa dzięki przygarnięciu w 1940 r. na 4 lata przez polską katolicką nianię, Bronisławę Kurpi, która go ochrzciła dla jego własnego bezpieczeństwa Henryk Stanisław Kurpi i wychowała po katolicku w Wilnie. Czy on nazywa to „ewangelizacją Żydów”?
Karykatura Foxmana z witryny Normana Finkelsteina: Szef ADL Abraham Foxman dał Reaganowi nagrodę po tym, gdy ten powiedział, że oficerowie Waffen SS pochowani na cmentarzu w Bitburgu to „na pewno ofiary hitlerowców, tak jak ofiary w obozach koncentracyjnych”.
Dziwne ostrzeżenie w Wikimedia: Niniejsza ilustracja pokazuje (lub przypomina) symbol używany przez niemiecki rząd Narodowych Socjalistów (NSDAP/naziści), organizcje blisko z nim związane lub inne strony zakazane przez Federalny Konstytucyjny Rząd Niemiec. Używanie insygnii organizacji zakazanych w Niemczech (np. swastyki czy strzałokrzyża) może być również nielegalne w Austrii, Polsce, Republice Czech, Francji, Brazylii, Rosji, na Węgrzech i w in. krajach, zależnie od kontekstu. W Niemczech obowiązuje w tym zakresie paragraf 86a kodeksu karnego (StGB), w Polsce – Art. 256 (Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553).
Ostrzeżenie jest dziwne, bo Wikipedia nie ostrzega, że np.:
syjoniści i żydowscy banksterzy byli poplecznikami hitlerowców,
wierchuszka hitlerowców była w większości żydowska syjonistyczna,
150 tys. wojsk III Rzeszy składało się z Żydów,
III Rzesza popierała energicznie emigrację Żydów do Palestyny,
plan i wykonanie Szoa były przez syjonistów (choć w większości rękoma gojów, zindoktrynowanych do nienawiści przez judeocentryków w Niemczech i poza),
od początku było zacieranie śladów ww. zbrodni, przekłamywanie i zatajanie historii (Holo-oszustwa, Holokaustianizm), wykorzystywanie tego do celów judeocentryzmu (np. Przemysł Holokaustu) i wredne obarczanie narodów-ofiar za żydowską winę,
utworzono system prawny do powyższych celów, w czym szczególnie zasłużył się Foxman.
Karykatura Foxmana z insygniami żydowskich syjonistycznych hitlerowców jest strzałem w 10. Oddaje charakter poczynań współczesnych judeocentryków — spadkobierców i kontynuatorów rasistowskich supremacjonistów hitlerowskich, którzy z kolei budowali na tradycjach bolszewików i komunistów, kontynuatorów talmudycznego terroru rabinicznego, wg Izraela Szahaka.
††††††††††††††††††††††
Kłamstwa przywódcy tropicieli nazistów
Simon Wiesenthal, znany z poszukiwania sprawiedliwości, więcej mówił niż złapał i jeszcze sfabrykował własną historię
Z książki ‘Tropienie zła’ – Guy Walters
Guy Walters 19.7.2009 (The Sunday Times), tłumaczyła Ola Gordon
Szymon (Simon) Wiesenthal
Od początku l. 1960-ych nazwisko Szymona Wiesentahla kojarzyło się z tropieniem nazistów. Wyrobił sobie pozycję prawie świętego. Był cztery razy zgłaszany komisji Pokojowej Nagrody Nobla, odznaczony brytyjskim szlachectwem honorowym, amerykańskim prezydenckim medalem wolności, francuską legią honorową i co najmniej 53 in. zaszczytami. Przypisywano mu wytropienie 1100 nazistowskich ‘czaszek’. Jest pamiętany przede wszystkim z wysiłków tropienia Adolfa Eichmanna, jednego z najbardziej znanych zbrodniarzy wojennych. […] Od końca II wś. do końca życia w 2005 r. ciągle kłamał o swoim rzekomym tropieniu Eichmanna i innych dokonaniach. Tworzył również nieprawdopodobne historie o swych przeżyciach wojennych i zafałszował swą karierę akademicką. Wiele nieścisłości występuje w jego trzech pamiętnikach i między nimi a dokumentami […]. Jego żałosny stosunek do prawdy daje wątpić we wszystko co kiedykolwiek napisał lub powiedział.
Niektórzy mogą pomyśleć, że za ostro osądzam, ustawiam się z neo-nazistami, rewizjonistami, zaprzeczającymi holokaust i antysemitami. Jestem jednak poza tym obozem i zamierzam zmagać się z krytycyzmem Wiesenthala. To złożony ale ważny charakter. Jeśli był jakiś motyw w tej obłudzie, mógł on wypływać z jego dobrych intencji. Jego kłamstwa nie są moim jedynym szokującym odkryciem z badań ucieczki nazistowskich zbrodniarzy. […] Wielu z nich mogło być postawionych pod sąd gdyby rządy przeznaczyły na ten cel nawet minimalne środki. Dzięki Wiesenthalowi holokaust jest pamiętany i prawidłowo udokumentowany. To jest jego być może największą zasługą. Postawił jakichś nazistów przed sądem, ale to nijak miało się do tego, co mówił […] Tu nie jest miejsce na przedstawianie mych badań odnośnie jego roszczeń jako tropiciela nazistów. Ograniczę się do niektórych znanych epizodów sprzed i po wojnie — sedno mitu Wiesenthala.
Makabra obozowa autorstwa Wiesenthala (na dole) i jej orginał z magazynu Life 11.6.1945, s.50: "Po egzekucji, szpiedzy zwisają ze słupów. Sciana betonowa podziurawiona pociskami. Więźniowe odmówili kapelana USA. Wytrwali krnąbrnie śpiewając niemieckie pieśni patriotyczne. Po oficjalnym stwierdzeniu zgonu, policja wojskowa odcięła ich z więzów i odniosła do pogrzebania." Wersja Wiesenthala: "Marquis de Sade byłby w ekstazie widząc szubienice w Obozie Koncentracyjnym. Jego lojalni następcy, oprawcy SS rozgorączkowują się w dni egzekucji, odprężające nieco od monotonnego strzelania i zabijania, co fotografują z przyjemnością. Zakładają się o kolejki piwa, jak długo ofiara wytrzyma. Nie może umrzeć za wcześnie. Kiedy śmierć jest blisko, rozwiązują go, a jak trochę przyjdzie do siebie, kontynuują ... ad maiorem diaboll gloriam! -- na wielką chwałę diabłu!"
Urodził się w 1908 r. w Buchaczu (Galicja, obecnie Ukraina), ówczesnej części cesarstwa austro-węgierskiego. Po I wś. Buchacz należał do Polaków, Ukraińców i armii sowieckiej. W 1920 r. 11-letni Wiesenthala zaatakował Ukrainiec na koniu z szablą w dłoni, rozcinając mu prawe udo do kości. Bliznę tę traktował jako element długiej listy dowodów na to, że był chroniony przed okrutną śmiercią przez ‘niewidzialną siłę’, która chciała utrzymać go przy życiu w jakimś określonym celu. Miał pochodzenie idealne dla przyszłego mitomana. Tak jak wiele innych z Galicji, Wiesenthal spędziłby swoje dzieciństwo pochłonięty polskimi opowiadaniami przy rodzinnym stole. W miejscu takim jak Buchacz w l. 1920-ych, prawda była pojęciem stosunkowo elastycznym. W wieku 19 lat zapisał się na architekturę na Politechnikę w Pradze, gdzie odnalazł się jako mówca i komediant.
Studia nie poszły mu zbyt dobrze. Większość jego biografii, łącznie z oficjalną na stronie Centrum Szymona Wiesenthala mówi, że nie ukończył studiów. Ale wg niektórych otrzymał dyplom architekta na Politechnice Lwowskiej w Polsce, zaś lwowskie archiwum państwowe nie ma żadnych dokumentów o jego studiach i jego nazwisko nie występuje na liście polskiego przedwojennego katalogu architektów i budowlańców. Fałszywie przez całe życie udawał, że ma dyplom, o czym świadczyły jego papiery firmowe. Podobnie jest z jego różniącymi się od siebie historiami z czasów II wś. Był we Lwowie w momencie zdobycia przez Niemców w 1941 r. Mówił, że razem z przyjacielem żydem Grossem zostali aresztowani o 16-tej w niedzielę 6 lipca. Jest to jedna z niewielu stałych dat w jego ciągle zmieniającym się życiorysie. Kiedy tylko stara się być dokładny, zwykle kłamie.
Doprowadzeni do więzienia, umieszczeni byli na placu w rzędzie z ok. 40 żydami. Ukraińska policja rozpoczęła strzelać w szyję każdego z nich, idąc w kierunku Wiesenthala. Uratował go dźwięk dzwonów kościelnych wzywających na wieczorne nabożeństwo. Trudno uwierzyć, ale Ukraińcy zatrzymali egzekucję by pójść do kościoła. Pozostali więźniowie odprowadzeni zostali do cel, gdzie Wiesenthal, jak mówił, usnął. Obudził go ukraiński przyjaciel z policji i ocalił jego i Grossa, doradził im by udawali rosyjskich szpiegów. Zostali brutalnie przesłuchani, Wiesenthal stracił dwa zęby, ale zwolniono ich po wysprzątaniu pokoju komendanta. Historia tej sensacji – jedna z najsłynniejszych w wojnie Wiesenthala i jedna pomocna w potwierdzeniu jego boskiej misji – najprawdopodobniej jest wielkim mitem. Z pewnością Ukraińcy przeprowadzali brutalne pogromy we Lwowie na początku lipca 1941 r., ale był czas kiedy zaprzestali ich i wznowili je 25 lipca. Wg zeznań Wiesenthala po wojnie przed amerykańską komisją ds. zbrodni wojennych, został aresztowany 13 lipca i zdołał uciec po zapłaceniu łapówki. Poprzez podanie daty aresztu jako 6 lipca, zgadzała się ona z czasem pogromów.
Pod koniec roku Wiesenthal znalazł się w Janowskiej, obozie koncentracyjnym k. Lwowa. Został tam przydzielony do malowania swastyk na sowieckich lokomotywach, zaprzyjaźnił się z Adolfem Kohlrautzem, niemieckim inspektorem w warsztacie obozowym, który prywatnie był przeciwnikiem nazizmu. 20.4.1943 r. jeden z SS-manów wybrał Wiesenthala wraz z innymi żydami do masowej egzekucji przez rozstrzelenie w ramach obchodów 54-ej rocznicy urodzin Hitlera. Grupa ich spokojnie maszerowała w kierunku ogromnego dołu głęb. ok. 2 m i dłg. 500 m, gdzie widać było jakieś zwłoki. Zmuszeni do zdjęcia ubrania, odprowadzeni zostali na przejście z drutem kolczastym […] i mieli być zastrzeleni jeden po drugim na brzegu dołu. Strzały przerwano na dźwięk gwizdka, po czym ktoś krzyknął ‘Wiesenthal!’
Wtedy SS-man o nazwisku Kohler podbiegł i rozkazał Wiesenthalowi iść za nim. ‘Szedłem jak pijany’ wspominał Wiesenthal . ‘Kohler dwa razy uderzył mnie w twarz i ocknąłem się. Szedłem znowu przejściem, nagi. Słyszałem strzały, które zamilkły zanim doszedłem do obozu’. Po powrocie do warsztatu zastał w nim uśmiechniętego Kohlrautza, który przekonał komendanta obozu, że to bardzo ważne by Wiesenthal żył i namalował plakat ze swastyką i napisem: ‘Dziękujemy Naszemu Fuehrerowi’.
Wg Wiesenthala 2.10.1943 r. Kohlrautz ostrzegł go, że obóz i jego więźniowie wkrótce zostaną zlikwidowane. Niemiec dał jemu oraz jego przyjacielowi przepustki do wyjścia na miasto do sklepu papierniczego pod nadzorem ukraińskiego strażnika. Obu udało się uciec ze sklepu tylnymi drzwiami, podczas gdy Ukrainiec czekał na nich od frontu. Znowu cudownie oszukał śmierć, ale tylko wg jego słów. Wg Wiesenthala, Kohlrautz zginął w bitwie o Berlin w kwietniu 1945. Powiedział to także swemu biografowi, podczas gdy Kohlrautz zginął na rosyjskim froncie w 1944 r. W zeznaniu podpisanym w sierpniu 1954 r. nt. prześladowań wojennych pomija tą historię. W tym dokumencie oraz w zeznaniach przed amerykańską komisją w maju 1945 r. wspomina nazwisko Kohlrautza, ale nie mówi o tym, że Niemiec ocalił mu życie. Od tego momentu wojny Wiesenthala, niemożna ustalić kolejności wydarzeń. Są co najmniej cztery wersje wydarzeń między październikiem 1943 r. i połową 1944 r. łącznie z jego rzekomą funkcją oficera partyzantów […]. Niektórzy, np. b. kanclerz Austrii Bruno Kreisky powtarzał oskarżenia wobec Wiesenthala w l. 1970-ych i 1980-ych o współpracę z Gestapo. Oskarżenia te poparły nieskonkretyzowanymi dowody od rządów polskiego i sowieckiego. Wiesenthal założył sprawę w sądzie i wygrał.
Jakakolwiek jest prawda, w listopadzie 1944 r. Wiesenthal był w obozie Gross-Rosen k. Wrocławia. Powiedział Heli Pick, jego biografce, że był zmuszony do pracy boso w obozowym kamieniołomie. Tam szybko zauważył, że grupa 100 więżniów przeznaczonych do pracy w komando zmniejszała się o jedną osobę dziennie. Po kilku dniach był pewien, że wkrótce nadejdzie jego kolej: ‘Mój zabójca stał za mną, gotowy roztrzaskać mi głowę kamieniem. Odwróciłem się nagle i on, zaskoczony, upuścił kamień. Rozwalił mi palec u nogi. Wrzasnąłem’. Szybka reakcja i krzyk Wiesenthala ocaliły mu życie, bo tego dnia miała być jakaś inspekcja. Pomyślał, że to mógł być Czerwony Krzyż. Położono go na nosze i zabrano do punktu sanitarnego. Obcięto mu palec bez znieczulenia, trzymało go dwóch, by nie mógł się poruszać. Następnego dnia czuł okropny ból: ‘Lekarz przyszedł i zobaczył, że mam infekcję – bąbel pod stopą. Tak więc rozciął go i gangrena trysnęła na cały pokój’.
I znowu jeden z ‘cudów’ Wiesenthala otwarty na domysły. Po pierwsze, nie ma o tym wzmianki w żadnych innych wspomnieniach czy zeznaniach. Po drugie, gdyby Czerwony Krzyż naprawdę był na inspekcji w obozie Gross-Rosen tamtego dnia, SS-mani wstrzymaliby chwilowo wszelkie egzekucje. Faktycznie Czerwony Krzyż nie dostawał pozwolenia na inspekcje obozów. Po trzecie, konsekwencje z medycznego punktu widzenia wydają się całkowicie nieprawdopodobne. Wkrótce potem, wg Wiesenthala, po ewakuacji z Gross-Rosen udało mu się przejść 250 km na zachód do Chemnitz. Ze zgangrenowaną stopą po niedawnym obcięciu palca byłoby to piekielnie bolesne. Zamiast buta, stopę miał okręconą rękawem starego płaszcza i drutem. Zamiast laski miał kij od szczotki. Z 6 tys. więźniów, tylko 4800 doszło do Chemnitz. Wiesentahl miał szczęście być między nimi.
Po Chemnitz więźniowie wylądowali w obozie Mauthausen k. Linz w Austrii. Wiesentahl dostał się tam mroźną nocą w lutym 1945 r. W książce ‘Mordercy są wśród nas’, opowiedział jak to on i jego współwięzień książę Radziwiłł, wzięli się pod ręce by przejść ostatnich co najmniej 6 km pod górę do obozu. Wysiłek był zbyt duży i obaj upadli na śnieg. SS-man wystrzelił i kula wpadła między nich. Żaden się nie podniósł, więc uznano ich za umarłych i to na mrozie. Kiedy ciężarówki przyjechały pozbierać ciała, nieprzytomny Wiesenthal i Radziwiłł byli tak zamarznięci, że wrzucono ich na stertę ciał. W krematorium więźniowie rozładowujący ciężarówki zauważyli, że obaj są żywi. Dano im zimny prysznic by ich rozmrozić i Wiesenthala zabrano do Bloku VI, ‘bloku śmierci’ dla śmiertelnie chorych. W 1961 r. w wywiadzie dla archiwum Yad Vashem nt. lat wojny, Wiesentahl wspomniał dziennikarzowi Haimowi Maasowi o niebiesko-zielonej infekcji stopy i jak gangrena dostała się do kolana. Leżał na bloku śmierci 3 miesiące do końca wojny. Był za słaby by podnieść się z łóżka, ale przetrwał, trudno uwierzyć, na 200 kaloriach dziennie oraz na sporadycznym kawałku chleba i kiełbasy przeszmuglowanej przez przyjaznego Polaka.
„]
Ofiarę fałszywego oskarżenia przez Wiesenthala, "zbrodniarza wojenego" Franka Walusa zaatakowały 7 razy bojówki żydowskie, raz kwasem. W końcu wygrał z "myśliwymi na nazistów", Biurem Specjalnych Dochodzeń, lecz koszty sądowe zbankrutowały go.
Mauthausen oswobodzono 5.5.1945 r. Mimo że ważył niecałe 50 kg, Wiesentahl zdołał wyjść na zewnątrz przywitać amerykańskie czołgi. ‘Nie wiem jak udało mi się wstać i chodzić’ – wspominał. Jeśli mógł chodzić, jego bardzo zainfekowana noga musiałaby być wyleczona w ciągu trzech miesięcy albo poprzez amputację albo poprzez przyjmowanie antybiotyku. Wiemy, że nie było amputacji, antybiotyki nie były w powszechnym użyciu, szczególnie w przypadku leczenia żydów w obozach koncentracyjnych. I znowu wydaje się nastąpił cud. Szybkie wyzdrowienie Wiesenthala jest zadziwiające do zwątpienia czy był chory. 20 dni po wyzwoleniu napisał do amerykańskiego komendanta obozu pytając, czy mógłby pomagać organom USA w badaniu zbrodni wojennych. Mówił, że był w 13 obozach koncentracyjnych (faktycznie nie więcej niż w sześciu), dostarczył listę 91 nazwisk wg niego odpowiedzialnych za ‘straszne cierpienia’.
Ironia życia mitomana Wiesenthala: walczył z tworem swych braci, syjonistów.
Wg większości relacji, Wiesenthal pytał, czy mógłby dołączyć do amerykańskiej komisji ds. zbrodni wojennych, ale otrzymał odpowiedż odmowną z powodu słabego zdrowia. Kiedy przybrał na wadze, powrócił i został przydzielony do prac z kapitanem, z którym wg Wiesentahla złapał jego pierwszą ‘czaszkę’, kichającego strażnika SS pod nazwiskiem Schmidt. ‘W następnych tygodniach było ich więcej’ –pisał Wiesenthal. ‘Nie musiałeś chodzić daleko. Prawie potykałeś się o nich’. Życiorys napisany przez Wiesenthala po wojnie nie zawiera nic o pracy w amerykańskiej komisji, ale w pozycjach zawodowych wymienia stanowisko wice-szefa Żydowskiego Komitetu Centralnego w strefie amerykańskiej w Linz. Jego zadaniem było przygotowywanie list ocalonych po to, by inni mogli się z nimi konsultować ws. poszukiwań swoich krewnych. Przez co najmniej rok po zakończeniu wojny, zadaniem Wiesenthala było lobbowanie na rzecz żydów, więc został prezydentem Międzynarodowej Organizacji Obozów Koncentracyjnych. Również załatwiał kontakty z Birchah, którzy szmuglowanli żydów z Europy do Palestyny.
W lutym 1947 r. założył organizację, która przyniosła mu sławę – Żydowskie Centrum Dokumentacji Historycznej w Linz. Jej celem było zbieranie informacji na temat ostatecznego rozwiązania z zamiarem stawiania zbrodniarzy wojennych przed sądem. Wiesentahl powiedział, że rozpoczął to z powodu antysemickiej wypowiedzi amerykańskiego oficera, przez co zrozumiał, że alianci nigdy nie wszczęliby tropienia nazistów z należytą gorliwością. Smutne to, ale udowodnił, że miał rację. Razem z grupą 30 ochotników podróżował do obozów dla przesiedlonych, a od b. więźniów obozów koncentracyjnych zbierał dowody okrucieństw. Jego zespół zebrał 3289 ankiet, dużo więcej niż alianci.
Wiesenthal zmarł w 2005 r. w wieku 96 lat i został pochowany w Izraelu. Były liczne hołdy i eulogie i byłoby nietaktem w ówczesnym czasie odwrócić uwagę od pozytywnych aspektów granej przez niego roli. Tak naprawdę był jak artysta i kiedy znalazł dla siebie rolę światowego tropiciela nazistów, odegrał ją dobrze. Tak jak w przypadku wielu znanych aktorów, niemożliwe było, by krytycy powiedzieli publiczności, że Wielki Występ Wiesenthala był nieco większy od iluzji. Najważniejsze, że była to iluzja w dobrej sprawie.
††††††††††††††††††††††††††††††
Wspomnienia Ocalonego z Holocaustu zdemaskowane jako oszustwo
Streścił Robert na podstawie Journal of Historical Review, Sept.-Oct. 1998 (Vol. 17, No. 5), s. 15-16
„We fragmentach: Wspomnienia z dzieciństwa z czasów wojny” to książka napisana przez Binjamina Wilkomirskiego w której opisał on swoje przeżycia dziecka z żydowskiego getta w Rydze. Jego najwcześniejsze wspomnienie to widok zabijanego ojca. Wilkomirski opisuje także gehennę przez jaką przeszedł jako 3-4 letnie dziecko w obozach w Majdanku i Oświęcimiu.
Książka jego ukazała się w 1995 roku, została przetłumaczona na 12 języków, została bestselerem, na jej podstawie nakręcono dwa dokumentalne filmy, ” New York Times” nazwał książkę szokującą, „Los Angeles Times” okrzyczał ją klasycznym opisem Holocaustu przez naocznego świadka.Książka otrzymała także liczne nagrody.
Latem 1998 roku okazało się, ze ksiażka ta była zwykłym oszustwem. Wilkomirski twierdził, że urodził się na Łotwie w 1939 roku. Szwajcarskie dokumenty udowodniły , że Wilkomirski w rzeczywistości urodził się w Szwajcarii, w 1941 roku i jako dziecko został zaadoptowany przez małżeństwo Doessekkerów. (Krótko mówiąc Wilkomirski w gettcie nigdy nie mieszkał, wojny na oczęta nie widział, Tatusia także na jego oczach mu nie zabito, w Majdanku i Oświecimiu nigdy nie był, a przez gehennę obozową nie przeszedł, tylko ją wymyślił)
Książkę Wilkomirkiego porównano do „Malowanego Ptaka” Jerzego Kosińskiego, która miała być autobiograficznym wspomnieniem z czasów Holocaustu, a która w rzeczywistości też była zwykłym oszustwem.
To taki przykład jednego z wielu bardów Holocaustu, takich jak wspomniany już przeze mnie kłamca Elie Wiesel, za które to kłamstwa Wiesel dostał Nagrodę Nobla.
Chodziło mi także o reakcję tzw. społeczności „żydowskiej” na wiadomość o szwindlu. Miano mu tylko za złe, że dał się złapać. „Żydowska” pisarka Judith Shulevitz arogancko argumentowała, że w rzeczywistości nie ma to żadnego znaczenia, że „Fragmenty” nie były autentyczne. ” Nie mogę przestać myśleć o tym , że gdyby Wilkomirski-Doesseker był bardziej subtelny w swoich oszukańczych wysiłkach to mielibyśmy wspaniałe szalbierstwo na które literatura światowa zasługuje.” Taki był jej komentarz. Opinie innych były podobne. Dla Deborah Dwork Wilkomirski wydał się człowiekiem „ciężko doświadczonym” („ciężko doświadczonym kłamczuchem”). Zdumiewająco Dwork nie obwiniła Wilkomirskiego za oszustwo ponieważ ona „uwierzyła w jego tożsamość”. A potem pompuje się to masom poprzez środki masowego oszustwa.
†††††††††††††††††††††††††
Czytelnia
poprzednie artykuły w kategorii Holo-oszustwa
Józef Bizoń: Pomnikowanie czas zacząć! …do jesiennych wyborów samorządowych będzie trwał spór o wygląd pomnika, o jego wykonawcę itp. – z udziałem stosownych gości. Potem do wyborów parlamentarnych będą ogłaszane zbiórki pieniędzy – a tuż przed wyborami parlamentarnymi odbędzie się uroczyste odsłonięcie obelisku. A wszystko po to, aby wiecznie była żywa strategia Sorosa – eksploatując w tym celu katastrofę pod Smoleńskiem z 10.04.2010 r.
Wasyl Pylik: Galilejczyku, zwyciężysz! – albo milczenie owiec ws. krzyża …nie ma konieczności występowania tutaj z pozycji konfesyjnych, ponieważ jest wiele ważnych argumentów natury społeczno-politycznej przemawiających za pielęgnowaniem obecności znaku krzyża w przestrzeni publicznej.
Grzegorz Wasiluk: Serdeczne porozumienie na linii Sofia-Gazprom i wielki plan Kremla …Powodzenie tego projektu (naprawdę poważne polepszenie sytuacji gospodarczej Bułgarii) będzie oznaczać ogromne i wielostronne rosyjskie (ale nie tylko rosyjskie) zwycięstwo. Będzie to zwycięstwo pokoju i przyjaźni między narodami oraz świata wielobiegunowego nad rygorystycznym rozgraniczeniem stref wpływów kosztem małych i średnich krajów.
Thomas Storck: Czym jest dystrybutyzm …koncepcja ta bliższa jest zasadom wiary katolickiej niż kapitalistyczny wilczy rynek
Rafał Klimuszko: Zbrodnia i dowody …czyli o zabójstwie Lecha Kaczyńskiego
Izrael dokonał 11 IX (po angielsku, prosimy wolontariusza o przetłumaczenie)
Share this:
Udostępnij
Posted in Andrzej Szubert, GMO, Holo-oszustwa, Izrael, jak się bronić?, Józef Bizoń, kompleks jot, Piotr Bein, Polska, Roman Kafel, Rosja, USA i Kanada | 2 Komentarze »
Koniec serbskich „zaborów” Chorwacji (aktualizacje)
Posted by grypa666 w dniu 21/08/2010
Wczoraj licznik stuknął 3,8 mln wizyt od lipca 2009 r. Daleko nam do poruszającej znacznie ważniejsze sprawy Kataryny, ale gdzieś trzeba zacząć…
Wspomóż blog, na konto lub PayPala
††††††††††††††††
Vismaya o Krzyżu
Krzyż jest dziś najbardziej znanym symbolem chrześcijaństwa. Tak w opinii wielu ludzi wyglądał kształt struktury, na którym został ukrzyżowany Jezus Chrystus. Krzyż stanowi dziś zwycięstwo dla Jezusa Chrystusa nad grzechem, śmiercią przez ofiarę własnego ciała na Krzyżu. Katolicy często ujawniają jeszcze ciało Jezusa na Krzyżu. Ten Krzyż znany jest jako krzyż, który stanowi nacisk na ofiary i cierpienia. Kościół protestancki ma tendencję do przedstawiania pustego krzyża, podkreślając Jezusa zmartwychwstałego.
Chrześcijanie czerpią moc i siłę ze słów Jezusa: „Jeśli ktoś chce iść za mną, niech się zaprze samego siebie i weżmie swój krzyż i niech idzie za mną.” (Mat. 16:24)
Chociaż dla wielu dla człowieka krzyż był przekleństwem, to jednak krzyż jest symbolem zwycięstwa dobra nad złem. Jest próbą ogniową, która ma miejsce w sercu. Istnieje przepaść między chrześcijanami i ateistami. Każda z tych grup wielbi swoje ideały. Ci, co wierzą w Jezusa Chrystusa patrzą na Jego Krzyż, zbierają każdy jego kawałek, wynoszą go wysoko z ruin wiary i nigdy go nie odrzucą. W Nowym Testamencie czytamy jasne słowa:
„Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. Napisane jest bowiem: Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata? Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą. To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi.” (1 Koryntian 1:18 – 25).
Człowiek o duszy mistycznej odkrywa znaczenie krzyża, zna mistyczny charakter przekazu Ducha Świętego. Nie szuka już niezbitych dowodów na istnienie Boga. Posiada już w sobie nadludzką wiarę i nie potrzebuje żadnych niezbitych dowodów na poparcie swoich pogladów. Jego potężna wiara dana jest mu od Boga.
††††††††††††††††††††††††††††
Kultura
Lusia Ogińska – Zmartwychwstanie.
Dramat narodowy napisany przez poetkę w stulecie „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego.
Zobacz co stało się z Polską na przestrzeni jednego wieku. Reżyseria: Bohdan Poręba.
††††††††††††††††††††††††††`
Aktualności
Czytaj poprzednie nowinki niemendialne ze świata i kraju
………………….
Oszustwo katastrofy smoleńskiej
Krzysztof Cierpisz 21.8.2010
………………….
Pierwszy telefon Rafała Gawrońskiego z gdańskiego więzienia
Dziennikarz utrzymuje, że został zatrzymany bezprawnie. Planowany termin zwolnienia – 15 września.
…………………..
„Moniuszko” czy „Rubinstein”?
…………………..
Tornada k. Noworosyjska
Tyle tornad na raz. Na M. Czarnym, u wybrzeży (i wejścia do portu) Noworosyjska, ważnego portu przeładunkowego dla Rosji i przede wszystkim rosyjskiej bazy marynarki wojennej. Przypadek czy HAARP?
……………………
Serbowie z Krajiny skarżą doradców wojskowych USA za ludobójczą Operację Burza
20.8.2010
Wg gazety w Zagrzebiu Weczernji List, grupa Serbów z Krajiny zaskarżyła przed sądem federalnym w Chicago amerykańską firmę doradców wojskowych, MPRI, na 10,4 mld dolarów, za wyposażenie, wyszkolenie sił Chorwacji oraz opracowanie planu chorwackich wojskowych czystek etnicznych Operacja Burza w 1995 r. Pomoc USA m.in. poprzez MPRI opisaliśmy na grypa666. Operacja Burza jest największą powojenną ofensywą lądową w powojennej Europie. W jej wyniku wypędzono ok. ćwierć mln Serbów z ziem ich praojców w Chorwacji, mordując i poniewierając tysiące Serbów. Sam rabunek i zniszczenia własności serbskiej opiewają na setki milionów dolarów w oskarżeniu, które domaga się rekompensaty przeciętnie 25 tys. dolarów na wypędzonego Serba plus odsetki. Na spotkaniu z MPRI pod koniec 1994 r., kiedy sfinalizowano kontrakt z firmą, ówczesny minister obrony Chorwacji, Gojko Susak powiedział, że zamierza wypędzić Serbów z Krajiny.
Od PB: Wg standardów zachodnich, statystyczna wartość życia ludzkiego wynosi kilka millionów dolarów, więc za samo to Serbom krajińskim należą się milardy dolarów! Podobne niedoszanowanie się występuje w obliczeniach należności Polakom za straty ludzkie w II wojnie światowej. Za każdy milion straconych obywateli RP, należy się Polakom kilka bilionów (tysięcy miliardów) euro! „Prawni spadkobiercy” ludobójcow Polaków – Niemcy i Izrael poszłyby z torbami, a Rosja musiałaby nam dostarczać gaz i ropę za darmo przez wiele pokoleń. Radykalni muzułmanie skarżąc Serbów za rzekomy mord ok. 8 tys. w Srebrenicy, domagali się odszkodowania rzędu 100 mld dolarów.
………………….
Hasbara w USA
Paul Joseph Watson 20.8.2010, tłumaczył-skrócił Piotr Bein
Odtajnione senackie dochodzenie pokazuje, jak Lobby Izraela w USA przekupiało reporterów w mediach korporacyjnych, by pisali pro-syjonistyczną propagandę o agresji Izraela wobec Palestyny i Iranu w l. 1960-ych. Dokumenty wymieniają m.in. miesięcznik Atlantic Monthly, który ostatnio zamieścił artykuł główny o niezbędności ataku Izraela na Iran. Skryte programy izraelskiej propagandy polegały na „kultywowaniu redaktorów”, „stymulacji i zamieszczaniu odpowiednich artykułów w głównych magazynach konsumenckich” i sterowaniu doniesieniami amerykańskimi nt. delikatne, np. ośrodek nuklearny Dimona („ośrodek badawczy”). Tzw. „Komitet ds. magazynów” był odpowiedzialny za pisanie i zamieszczanie artykułów o Izraelu w niektórych wiodących magazynów USA. Planowano ekspansję propagandy przez penetrację innych źródeł informacji masowej, np. system Scripps-Howard. Lobby pomagało też mediom w USA ukryć aferę Lavona, atak fałszywej flagi na obiekty rządowe USA w Egipcie, celem wywołania zadr Zachód-muzułmanie.
Dochodzenie skupiło się na grupach, które wykonywały tę info-wojnę w USA, dysponując 36 mln $. Dochodzenie nie doprowadziło jednak do zatrzymania tajnej izraelskiej manipulacji mediami i lobbingu w USA. Po usunięciu tych osób, ich dzialalność przejął American-Israel Public Affairs Committee (AIPAC, Amerykańsko-Izraelski Komitet Spraw Publicznych), który dziś jest wiodącą organizacją Lobby Izraela i przewodzi w nawoływaniu do ataku na irańskie obiekty atomowe, np. w Atlantic Monthly retoryką porównującą Iran z Niemcami hitlerowskimi. Podobnie Lobby Izraela „przekonało” Amerykanów do wojny w Iraku z „nowym Hitlerem”, Husajnem. Autor artykułu, obywatel USA i Izraela, Jeffrey Goldberg jest b. członkiem sil zbrojnych Izraela, IDF i całą karierę reporterską spędził na lansowaniu wojen opartych na zmyłkach.
Artykuł Goldberga w New Yorker w 2002 r. wzmocnił argument administracji Busha, by najechać na Irak, a b. dyrektor CIA i notoryczny entuzjasta wojen, James Woolsey pochwalił go. Wg krytyków, ten artykuł to „makabra ze szkoły jot: źródła słabe i skompromitowane, wątpliwości zakryte, a cały tekst nasiąknięty alarmistyczną retoryką, którą zależnie od nastroju odbiera się dziś jako śmieszną lub mdlącą”. Goldberg pisał wtedy o rzekomej irackiej broni masowej zagłady i powiązaniach Husajna z Al Kaidą, które nawet Cheney później zdementował.
………………….
Co jest grane w Wikileaks?
William Engdahl 20.8.2010, tłumaczył-skrócił Piotr Bein
Generał w stanie spoczynku, Hamid Gul, b. szef wywiadu wojskowego Pakistanu ISI, oskarżył wywiad USA o sfingowanie wycieków na Wikileaks ws. Afganistanu. Wikileaks zdobyło światową renomę po publikacji wojskowego filmu USA o zabiciu reporterów w Iraku. Ostatnio Wikileaks ujawniło tysiące stron rzekomo tajnych dokumentów dot. współpracowników wśród talibów afgańskich i ich powiązań z wysoko postawionymi osobami mającymi wejścia do ISI. Dowody wskazują jednak, że nie jest to żaden przeciek, tylko wyrachowana dezinformacja na korzyść wywiadu USA a może i Izraela i Indii oraz kamuflaż roli USA i Zachodu w przemycie narkotyków z Afganistanu. Podczas wizyty w Indiach, brytyjski konserwatywny premier David Cameron uwiarygodnił Wikileaks w temacie rzekomej roli Pakistanu w poparciu talibów.
Administracja Obamy też dodała wiarygodności przez oświadczenie, że dalsze przecieki zagrożą bezpieczeństwu USA. Jednak za szczegółów wynika, że niewiele jest w tych papierach rzeczy tajnych. Najczęściej wymienia się gen. Gula, który w l. 1980-ych koordynował wojnę finansowanych przez CIA mudżahedinów przeciw sowieckiemu reżimowi w Afganistanie. W najnowszych dokumentach na Wikileaks, Gul jest oskarżony o regularne spotkania z wierchuszkami Al Kaidy i talibów oraz kierowanie atakami samobójczymi na siły NATO w Afganistanie. Wg przecieków, wciąż żyje Osama bin Laden, którego trzy lata temu pakistański kandydat na prezydenta śp. Benazir Bhutto ogłosił martwym na BBC. To uwiarigadnia „wojnę z terrorem”.
Oczernianie Gula to część większego plan demonizacji reżimu w Pakistanie, jako głównego odpowiedzialnego za problemy w Afganistanie, przez służby USA i W. Brytanii, co wywyższa Indie, nowego wojskowego sojusznika USA. W świecie islamu tylko Pakistan posiada broń atomową. Izraelske siły IDF i Mosad bardzo by chciały to zmienić. Gul powiedział londyńskiemu Financial Times, że USA przegrało wojnę w Afganistanie i przecieki dokumentów pomogłyby administracji Obamy skierować winę na Pakistan. Gul rozgłosił rolę wojskowych USA w przemycie afgańskiej heroiny przez ściśle tajną bazę lotnictwa w Kirgistanie. Dwa tygodnie po atakach 11 IX, Gul oskarżył o nie Mosad i wspólników: „USA wydaje rocznie 40 mld dolarów na swe 11 służb wywiadowczych […], a Bush oświadczył, że 11 IX było dlań zaskoczeniem. Bin Ladena CNN oskarżylo już 10 minut po ataku na drugą wieżę WTC. To była planowana dezinofrmacja od prawdziwych sprawców”.
Założyciel w 2006 r. i samozwańczy naczelny redaktor Wikileaks, Julian Assange nagle zasłynął, proponując Białemu Domowi negocjacje nt. przecieków. Jest on jednak z establiszmentu, bo zniecirpliwiony skrytykował niezależne dochodzenia nt. 11 IX jako zajmowanie się „fałszywymi spiskami”, a spotkanie bilderbergów wg niego jest „ledwie spiskowe” (wywiad w Belfast Telegraph 19.7.2010).
………………….
„Izrael zaatakuje Iran” – Czy Izrael zaatakuje Iran?!
21.8.2010 Kourosh Ziabari, niezależny dziennikarz irański, tłumaczył-skrócił Piotr Bein
Twórcy działań psychologicznych kierowanych z USA przeciw Iranowi zapominają, że przyzwyczailiśmy się do zapowiedzi „zaatakuje Iran” (wypełnij podmiot: USA lub Izrael). Przez ostatnie 5 lat, Iranowi raz po raz grozi nieunikniona wojna, nieschodząca z łam głównych mediów – wojna z Teheranem, by obalić Republikę Islamską i wynieść do władzy reżim „demokratyczny”, faworyzowany przez „społeczność międzynarodową”.
Od czasu objęcia prezydentury przez Mahmouda Ahmadinedżada w 2005 r., próbuje on odwrócić bierną, poddańczą pozycję Iranu względem mocarstw wschodnich i zachodnich, proponuje nowe teorie porządku świata. Przyspieszył irański program nuklearny i zrobił zdumiewające postępy w nacjonalizacji pokojowych zastosowań energii atomowej. Wysunął wnikliwe, odważne pytania – Dlaczego Izraelowi wolno posiadać broń nuklearną wbrew prawu międzynarodowemu, okupować ziemie nie należące do niego, ciągle grozić sąsiadom i prowadzić przeciw nim wojny, używać Holokaustu za pretekst prześladowań narodu palestyńskiego, podczas gdy Iran ma być pozbawiony pokojowego wykorzystania energii jądrowej, a USA, Rosja, Chiny, Francja, W. Brytania i Chiny mają tysiące głowic nuklearnych?
Ahmadinedżada i Iran trzeba uciszyć za wszelką cenę, na pewno nie militarnie. Iran to nie Irak, Afganistan czy państwa zaatakowane przez Izrael od czasu jego powstania. Irańczycy kategorycznie reagują na agresywne mocarstwa. Więc zostaje wojna psychologiczna i jej naciski, falszerstwa, przeinaczenia, zmyślenia i zastraszanie. Zaczęło się 5 lat temu. Scott Ritter, b. ONZ-owski naczelny inspektor broni powiedział mediom (19.2.2005), że Bush przygotowuje atak na Iran w czerwcu 2005 r. celem zniszczenia rzekomego programu broni atomowej i zmiany reżimu w Teheranie, lansowanej przez neokonów. W 2006 r. mowiło się o ataku przez Izrael lub USA. W sierpniu 2006 r. b. szef pakistańskiego wywiadu ISI, gen. Hamid Gul z empatią podał datę ataku USA na Iran i Syrię w październiku.
Jak poprzednie i następne przepowiednie, zapowiedź Gula nie sprawdziła się. Propaganda wpłynęła na wszystkich, od pragmatycznych reporterów, po zadufanych polityków. Fałsz przeniknął służalcze media. Od czasu doniesienia Reutersa (5.3.2007), taktyka psychologiczna przeciw Iranowi włączyła niepewność, czy zaatakuje Izrael czy USA. W 2008 r. na scenę wszedł polityk-Nostradamus, John Bolton: „Izrael zaatakuje Iran przed zaprzysiężeniem Obamy”. Najnowsza przepowiednia Boltona: Izrael ma tylko tydzień na atak, zanim nastąpi rozruch elektrowni jądrowej w Iranie. Gazety i portale strzelają bronią psychologiczną, demonstrując komiczną troskę o prawa irańskiego człowieka przez tych, którzy okrutnie masakrują Palestyńczyków, Irakijczyków i Afgańczyków. Izrael nie odważyłby się zaatakować Iranu, ale hasbara nie zamknie się.
††††††††††††††††††††††
Czytelnia
Jak Jarosław Kaczyński naprawiał Rzeczpospolitą u Sorosa
Andrzej Szubert 22.8.2010
…………………..
Sikorski miał Retingera, a Piłsudski Mühlsteina
[Czy może raczej odwrotnie? W tamtym czasie była fajna recenzja Engelgarda w „Myśli Polskiej”, ale w internecie jej nie znalazłem. — Stanisław Sas]
Robert Jarocki, Żyd Piłsudskiego. Opowieść o Anatolu Mühlsteinie. ARS Print Production, Warszawa 1997, stron 173 + zdjęcia.
„Anatol Mühlstein – zięć Rothschilda, „Żyd Piłsudskiego”, sekretarz poselstwa II Rzeczypospolitej w Brukseli i minister pełnomocny w Paryżu, tajny wysłannik Marszałka do nawiązania stosunków z Litwą kowieńską. Niezwykły życiorys, fenomenalna kariera, powojenne zapomnienie (choć nie do końca) . (..) Ten niezwykły człowiek, uosobienie marzeń o sukcesie wszystkich Żydów z Gęsiej i Nalewek, był rzeczywiście gotów na wszystko, ale chyba nie tylko dla Piłsudskiego. Kiedy Ben Gurion tworzył rząd niepodległego Izraela, zaproponował mu stanowisko ministra spraw zagranicznych. Mühlstein odmówił i – jak pisze Robert Jarocki – nie tylko dlatego, że w okresie powstania państwa żydowskiego żartował, iż „Bóg nie po to stworzył Żydów, żeby zajmowali się uprawą pomarańczy”. Nie aprobował syjonizmu, uważał, że Żydzi – podobnie jak uczynił to on sam – powinni asymilować się z większością danego narodu.
W 1943 r. w Nowym Jorku wygłosił odczyt o kwestii żydowskiej w Polsce. Mówił w nim m. in. : „Mickiewicz dowiódł, że niekoniecznie trzeba przestać być Żydem, aby być dobrym Polakiem, że nie ma żadnego przeciwieństwa między pojęciem ‚Żyd’ a pojęciem ‚Polak’, tak samo, jak nie ma przeciwieństwa między pojęciem ‚Polak’ a pojęciem ‚Mazur’, ‚Litwin’ albo ‚góral’. Naród polski jest syntezą różnych typów etnicznych i kulturalnych, między innymi i typu żydowskiego. Oto nauka, która płynie z Pana Tadeusza. Polskość to nie jest tytuł lub godność, którą się nadaje. To jest duchowa rzeczywistość, którą człowiek sobie samemu przyswaja aktem woli podświadomej i świadomej„.”
Anatol Mühlstein zmarł 40 lat temu. Z Dianą Rothschild zdążył się rozwieść w 1952 r. Na pogrzebie obok trzech jego córek żegnał go Józef Czapski. Żył Mühlstein tyle samo lat co Piłsudski – 68.
(źródło: Rzeczpospolita)
………………….
Steinbach, BdV – papierowy tygrys?
Grzegorz Wasiluk 20.8.2010
Szanowni Państwo! Koleżanki i Koledzy na niwie pracy na rzecz Polski posiadającej właściwą jej rangę, zwracam się do Was z prośbą o przeczytanie, wystawienie ocen, być może dodanie jakiegoś komentarza wzgl. „podanie dalej” mojego artykułu pod w. w. tytułem. Nie chodzi mi tu o osobistą chwalbę. Gdyby ktoś inny dokonał czegoś podobnego, również starałbym się to zareklamować. Nie chcę liczyć na cud nad urną. Wolę na cel wyżej zarysowany pracować. Zgadzam się z Adamem 5miechem, że należy raczej zacząć od nowego programu narodowego (uwzględniającego jednak podstawy geopolityki Dmowskiego), pracy na jego rzecz, w tym przez przenikanie z pewnymi poglądami do różnych innych środowisk, niż wypruwając sobie żyły i doznając kolejnych rozczarowań podczas tego, co z reguły jest teatrem politycznym zwanym wyborami. Połączenie sił i okrzepnięcie w pracy, sukcesy w tym, co można wygrać na dziś i na jutro – oto czym w moim głębokim przekonaniu powinniśmy się zająć. Jest to oczywiście tylko pewien etap w walce o wielką, silną, bogatą i suwerenną Polskę. Nie umiem tego tak tłumaczyć jak kol. Adam Smiech, ale powtarzam, widzę na razie, na właściwy początek, tylko drogę zwycięstw cząstkowych.
Zatem: Steinbach, BdV – papierowy tygrys?
Być może niektórych z adresatów tej wiadomości zdziwi mój ton tak jakby pojednawczy względem Związu Wypędzonych, ale… Pisząc również do czytelników w Niemczech należało dostosować argumentację do ich sposobu myślenia i postrzegania. Miejsce publikacji niemieckojęzycznej jest może nie najkorzystniejsze. To jeszcze nowy, stosunkowo mało uczęszczany portal, ale za to jego naczelny jest radykalnym polonofilem, a to już jest coś. […]
Andrzej Szubert: Obawiam się, że zajmowanie się obecnie E. Steinbach może być odwracaniem uwagi od spraw ważniejszych, tym bardziej że ze strony „wypędzonych“ nie grozi Polsce obecnie bezpośrednie zagrożenie. Rangi E. Steinbach dodawało poparcie jej ze strony „Adolfiny“ Merkel, a także apel samej Merkel, aby wszystkie wypędzenia uznać za bezprawne. Przy czym jedynie krótko przed kolejnymi wyborami do Bundestagu CDU/CSU zawsze kokietowała BdV aby pozyskać ich głosy. Po wyborach realizację obietnic zawsze przesuwano w nieokreśloną przyszłość. Tak jest w Niemczech od dziesięcioleci.
Obecnie sytuacja Merkel w Niemczech jest b. krytyczna i przypomina jej „demontaż“ (zamach pałacowy). Notowania samej CDU i Merkel są katastrofalnie niskie. Notowania koalicjanta FDP jeszcze gorsze. Kilku ważnych polityków CDU ostentacyjnie i protestacyjnie podało się w ostatnich miesiącach do dymisji. Ogromne problemy miała CDU z przeforsowaniem na prezydenta jej kandydata. Mimo obsolutnej większości głosów w zgromadzeniu narodowym dopiero w trzeciej turze udało się Wulfa przepchać. Merkal w ostatnich dniach objeżdżała Niemcy agitując za elektrowniami wiatrowymi. A w tym samym czasie w Berlinie nastąpił bunt. Zebrała się finasowa elita (szef Bundesbanku Ackerman, szef koncernu Bayer, a także „zbuntowani“ politycy CDU). Domagają się od Merkel rewizji polityki energetycznej – a więc powrotu do elektrowni atomowych i węglowych!!!
Od lat nie zdarzało się, żeby szef Bundesbanku, czy koncernu farmaceutycznego w tak otwarty sposób mieszali się do polityki rządu federalnego. Ponadto „zbuntowani“ politycy CDU domagają się od Merkel, aby do składu rządu wciągnęła na fotel ministra Rolanda Kocha, do niedawna szefa CDU w Hesji, który protestacyjnie podał się niedawno do dymisji.
Należy w tym miejscu jeszcze zaznaczyć, że w czerwcu na obrady grupy Bilderberga zaproszono jako gościa jednego z czołowych działaczy SPD, Olafa Schola. Znając zwyczaje tego gremium można się domyślać, że mogło to być „namaszczenie“ następcy Merkel na fotelu kanclerza Niemiec.
Sytuacja w Niemczech jest więc taka, że sama Merkel jest w niezwykle trudnej sytuacji. Stąd i jej sympatia i poparcie dla Eryki Steinbach są obecnie niewiele warte.
W rzeczywistości prawdziwe zagrożenie ze strony BdV i groźba pełzającej germanizacji ziem uzyskanych po wojnie leży nie po niemieckiej a po polskiej stronie! W Polsce po t.zw. „transformacji“ (czyli po oddaniu Polski przez żydostwo okrągłostołowe w łapska Zachodu) nie zadbano o wprowadzenie stosownych regulacji prawnych, uniemożliwiających Niemcom taśmowe wygrywanie procesów o utracone majątki. Nie zrobiła tego przewerbowana na amerykanizm bolszewia, nie zrobiły tego agentury Sorosa – Po i PiS.
Steinbach i BdV są tylko dlatego groźne, że okupująca polską scenę polityczną obca agentura w sprawie zabezpieczenia Polski przed roszczeniami Niemców nic nie robi!!!
Ale czemu się dziwić? Skoro byle komisarz z Brukseli narzuca naszemu barakowi, „naszemu“ rządowi – czy i w jakiej wysokości ma w Polin obowiązywać WAT na książki.
W czasach PRL w takie sprawy Kreml nie wpychał nosa. PRL była wtedy bardziej „suwerenna“, niż nasza III rzeczpospolita żydowska.
…………………..
Fragment artykułu „Kolonizacja świata” Mirosławy Kruszewskiej
„Gwiazda Polarna” 22.5.2010
…Rola Kissingera (niemieckiego Żyda) w destabilizacji USA poprzez trzy wojny na Bliskim Wschodzie oraz w Korei i Wietnamie jest dobrze znana, ale tylko politykom, podobnie, jak jego rola w wojnach w Zatoce Perskiej, w których armia USA była podporządkowana życzeniom Komitetu 300. Kissinger równie brutalnie groził nieżyjącemu już Alemu Bhutto, prezydentowi suwerennego Pakistanu. „Winą” Bhutto – była jego akceptacja prac nad bronią nuklearną dla jego kraju. Jako kraj muzułmański, Pakistan czuł się zagrożony ekspansjonizmem Izraela na Bliskim Wschodzie, a także ze strony Indii. Bhutto został zamordowany w 1970 r. na zlecenie przedstawiciela CFR w Pakistanie, generała Ziaul Haga. Zgodnie z pisemnym zeznaniem Bhutto w więzieniu, Kissinger kilkakrotnie groził mu słowami: „uczynię cię straszliwym przykładem dla innych, jeżeli będziesz kontynuował politykę budowania swojego narodu”. Te działania Kissingera firmowały przed światem Stany Zjednoczone, ale była to w istocie polityka Komitetu 300…
††††††††††††††††††††††
Koniec serbskich „zaborów” Chorwacji
Ostatnia część rozdziału Błysk i Burza mojej książki w niniejszej serii. Nt. zbrodni chorwackich były już na grypa666:
Nieco pomocy zbrodniom chorwackim
Sierpniowe rocznice
Chorwacja: tradycja ustaszy
Wybory, Polska …Bałkany
…………………
„Aspirujący do wejścia do Unii w cywilizowanej Europie, katoliccy Chorwaci w oczywisty sposób prowadzili wojnę religijną przeciw prawosławnym Serbom. W wyniku chorwackich operacji, wszystkich biskupów Serbskiego Kościoła Prawosławnego wyrzucono, a ich kwatery i episkopaty zniszczono, splądrowano lub uszkodzono. Sławońską Eparchię Prawosławną z XVI w. doszczętnie zniszczono. Cerkiew Św. Demetriusa z 1751 r. w Okuczani, odbudowaną w 1969 r. poważnie uszkodziły i splądrowały wojska chorwackie w 1991 r., podobnie jak w 1942 r. reżim ustaszowsko-katolicki NDH. XIV-wieczny monastyr w Krka zniszczono i obrabowano, podobnie jak 43 cerkwie w rejonach Rawni Kotari i Bukowice. Monastyr Krupa z XV w. armia chorwacka spaliła. Patriarchat w Belgradzie raportował, że w sumie zniszczono w Chorwacji 100 ze 156 cerkwi.”
………………….
Historia kołem się toczy
Powołując się na obowiązek reakcji wobec ludobójstwa, Jan Paweł II żądał od USA i NATO interwencji w Bośni, kiedy jednostki muzułmanów bośniackich, a następnie Serbów bośniackich zaczęły zadawać klęski wojskom katolickiej Chorwacji. Jednocześnie obojętny był mu los ponad 350 tys. prawosławnych Serbów w Krajinie. Jan Paweł II był równie zdeterminowany zniszczyć socjalistyczną Jugosławię, jak ZSRR. Był w Chorwacji 10-11.9.1994 r., 2-4.10.1998 r. i (w setnej podróży) 5-9.6.2003 r. Podczas ostatniej z wizyt groził papieżowi zamach w imię Allacha przez bośniackiego muzułmanina.
Papież nie skrytykował ani nie potępił Tudźmana, znanego negata Holokaustu i zajadłego antysemity, który nazwał Izraelczyków żydo-nazistami popełniającymi ludobójstwo na muzułmanach w Palestynie, lecz zaprzeczył ludobójstwu ustaszów w Jasenowacu. Tudźman planował zaanektować BiH do Wielkiej Chorwacji. Mimo to papież milczał na jego temat, a wizyta w 1994 r. podczas wojny domowej poparła moralnie czystki etniczne przez reżim Tudźmana w Krajinie. Druga wizyta papieża zaskoczyła opinię publiczną decyzją beatyfikacji (jeden krok przed uświęceniem) 3.10.1998 r. abpa Stepinaca, skazanego zbrodniarza wojennego, który poparł ludobójstwo setek tysięcy Serbów, Romów i Żydów0. Beatyfikacja była wielką uroczystością. Savich: Dla prawosławnych Serbów był to policzek. To tak, jakby Komitet Nagrody Nobla nagrodził pośmiertnie Eichmanna.
Beatyfikacja zignorowała żądanie Ośrodka Simona Wiesenthala, by zaczekać na wyniki dochodzenia o roli Stepinaca w ludobójstwie, antagonizując organizacje żydowskie. Dla papieża, który obniżając wymogi wyprodukował najwięcej świętych w historii Kościoła, Stepinac zasłużył się antykomunizmem. Stepinac poparł hitlerowską okupację i rozbiór Jugosławii w kwietniu 1941 r. oraz ustaszowski reżim Pawelicia. Nie krył pogardy dla prawosławia, a ustaszowskie ludobójstwo uważał za dzieło świętej ręki. Chorwacki kler chciał stworzyć państwo jak faszystowska Słowacja księdza Josipa Tiso.
Ustasze bazowali na katolicyzmie i popierał ich Papież Hitlera, Pius XII, którego Jan Paweł II postanowił beatyfikować, pomimo protestów Żydów. Wiele z ustaszowskich masakr organizowali i wykonali księża chorwaccy. Fakty są tak kompromitujące, że Jan Paweł II cenzurował je. Savich: Ustaszowskie ludobójstwo zostało wymazane z jego pamięci. Dlatego nigdy nie przeprosił za nie. Reinhard Heydrich, z-ca Himmlera, pisał do tego dowódcy SS (17.2.1942): Chorwaci zmasakrowali najbardziej sadystycznymi metodami szacunkowo 300 tys. Słowian. Czyli napięcie chorwacko-serbskie wynika niebagatelnie z walki Kościoła katolickiego z prawosławnym.
Chorwacki ksiądz Franjo Kralik (25.5.1941): Ruch oswobodzenia świata od Żydów jest ruchem renesansu ludzkiej godności. Stoi za nim Wszechmogący i Wszechwiedzący Bóg. Ksiądz Mate Mogus: Dotychczas pracowaliśmy dla wiary katolickiej modlitewnikiem i krzyżem. Nadszedł czas pracować karabinem i rewolwerem. Eleanor Roosevelt nazwała wyczyny ustaszów jedną z najgorszych zbrodni II wojny światowej. Jednak pozostaje ona jedną z największych zmyłek XX w. Savich: Historycy głównego nurtu na Zachodzie tuszowali i ukrywali ją, więc pozostaje jedną z głównych falsyfikacji historii Bałkanów. A słowiański Jan Paweł II nic nie zrobił, aby ją zdemaskować.
Watykan i ultra-nacjonalistyczni ustasze przedstawiają Stepinaca jako męczennika komunizmu oraz obrońcę Serbów i żydów. Papież powtórzył tę propagandę bezkrytycznie. Tymczasem Stepinac popierał Pawelicia i ustaszy, a także Hitlera i nazizm, pełniąc rolę polityczną i wojskową. Był najwyższym kapelanem armii ustaszy i członkiem ustaszowskiego parlamentu w Zagrzebiu, wraz z szeregiem innych znanych katolików. Pawelić w Croatian Sentinel (1.1.1942): Hitler jest wysłannikiem Boga. 17.11.1941, arcybiskup Stepinac zwołał konferencję w Zagrzebiu, która kanonicznie usankcjonowała przymusowe nawracanie Serbów. Ponad ćwierć miliona Serbów w Chorwacji „przeszło” w ten sposób na katolicyzm, co zwolennicy arcybiskupa nazywają dobrym uczynkiem! Fotografie pokazują Stepinaca z dostojnikami watykańskimi, hitlerowskimi i ustaszowskimi oraz uścisk dłoni z Paweliciem, którego podziwiał jako katolika.
Rząd komunistyczny aresztował i skazał Stepinaca po II wojnie światowej za udział w zbrodniach wojennych i masowych mordach. Zachodni historycy i neoustaszowska propaganda przedstawiają jego 5 lat więzienia i areszt domowy do zgonu w 1960 r. jako pokaz komunistów przeciw religii. Natomiast Komisja Zbrodni Wojennych Jugosławii ustaliła, że Stepinac grał czołową rolę w konspiracji, która doprowadziła do pokonania i rozłamu Królestwa Jugosławii […] współkierował marionetkowym nazistowskim państwem chorwackim, a wielu członków jego kleru brało czynny udział w okrucieństwach i masowych mordach […] kolaborowali z wrogiem do ostatniego dnia rządów nazistowskich, a po wyzwoleniu spiskowali przeciw nowoutworzonej Federalnej Republice Ludowej Jugosławii.
Przed II wojną światową powstały stowarzyszenia katolickie, np. Kriżari (Krzyżacy), które szerzyły ideologię faszystowską. Stepinac mianował ich przywódców, a Watykan chronił Pawelicia i pośredniczył między nim a przywódcami chorwackimi w przygotowaniu do przejęcia Chorwacji. Stepinac musiał o tym wiedzieć. W liście pasterskim (28.4.1941) gratulował głównodowodzącemu sił faszystowskiej Chorwacji, Slawko Kwaternikowi i naglił kler, by odpowiedział bez zwłoki na jego apel o udział w chwalebnym dziele obrony i ulepszania NDH. Każda jednostka ustaszy miała swego kapelana. Księża katoliccy poparli ustaszowskie rozwiązanie kwestii serbskiej oraz hitlerowski Endlösung dla chorwackich Żydów, co zanotowała dla potomności prasa katolicka. Wielu księży brało udział w masowych mordach i podżegało wiernych do ludobójstwa. Przykładowo, ks. Srecko Perić z Liwna błagał w kazaniach swą trzódkę, by zabijała i masakrowała Serbów. Stepinac nie wyciągał żadnych konsekwencji w stosunku do tych księży. Jego beatyfikacja woła o pomstę do nieba.
Miny
Marijana Prevendar z UN Association of the United States, na stronach Mine Action Information Center (MAIC) na Uniwersytecie James Madison (http://maic.jmu.edu/journal/4.1/notes_croatia.htm): Po konfliktach w Chorwacji pozostało 1,5 mln min, dając nowemu państwu drugie miejsce w świecie pod względem ilości min na jednostkę powierzchni: 25 na km2. Położone przeciw czołgom i żołnierzom, zalegają pod polami, wokół gospodarstw i wzdłuż dróg w całym kraju. 14 z 21 powiatów raportowało zagrożenie od min. Z łącznej powierzchni 56 tys. km2 Chorwacji, jest zaminowanych ok. 6 tys. km2, przeszło 20 typami min. Położyły je regularne wojska i jednostki paramilitarne, z intencją zaszkodzenia ludności cywilnej i infrastrukturze.
O wiarygodności artykułu świadczy wstęp: siły Serbii, największej republiki w b. Jugosławii, rozpoczęły kampanię celem zablokowania dążeń Chorwacji do niepodległości. Serbowie chorwaccy, popierani przez rząd Jugosławii i uzbrojeni bronią z armii Jugosławii, wszczęli zbrojny bunt przeciw nowopowstałemu rządowi chorwackiemu w 1991 r. Konflikt między Chorwatami a Serbami trwał do 1995 r., kiedy siły chorwackie odparły Serbów i odzyskały władzę nad większością okupowanych terytoriów. Te kampanie, znane jako Błysk i Burza, przywróciły władzę rządu chorwackiego nad jego terytorium, za wyjątkiem Wschodniej Słowenii, którą włączono do Chorwacji w 1996 r. w ramach umowy pokojowej w Dayton.
Miejmy nadzieję, że następujące, smutne stwierdzenie autorki jest równie niedokładne: Do dziś [brak daty artykułu] ponad 400 cywilów, w tym ok. 200 dzieci zostało zabitych lub ranionych przez miny. Dane dotyczące ofiar min na stronie http://maic.jmu.edu/journal/4.1/croatia.htm są bardziej przerażające, może z powodu późniejszej daty opracowania: Od 1990 r. miny okaleczyły permanentnie ponad 700 osób. Było ponad 956 amputacji. Miny zabiły 300 dzieci, a raniły 1000. Wg innych statystyk lat 1990-1998, 2437 osoby zostały zabite lub ranne. Dokładne dane jest trudno uzyskać, szczególnie w rejonach pod serbską kontrolą. Zważywszy, że tekst jest z 2000 r. (Issue 4.1, 2000), aluzja do złych Serbów kompromituje MAIC. Chorwacja ma władzę nad b. serbskimi terenami od sierpnia 1995 r., a nad Wschodnią Sławonią od 15.1.1998 r. Strona podkreśla serbski grzech puszczenia rakiet na Zagrzeb, bez wzmianki o nielegalności secesji czy bestialstwie chorwackich wojsk w ZS i Krajinie: W sierpniu 1995 r. siły chorwackie przeszły przez granicę BiH w pogoni za uciekającymi Serbami i aby odeprzeć siły serbskie przy terytorium Chorwacji.
Nic o masakrach cywilów, plądrowaniu i paleniu domów serbskich. MAIC podaje za Amnesty International: JNA weszła do Lowas w Chorwacji, a za nią serbskie jednostki paramilitarne. Po biciu i zabiciu wielu cywilów, 50 osobom kazano wejść do winnicy zbierać winogrona. Weszli trzymając się za ręce i zaraz zorientowali się, że są na polu minowym […] Nastąpiły serie eksplozji min i ogień z broni maszynowej. Raport opisuje obrażenia tak ciężkie, że ofiary błagały, by je zabić.
Jak można wierzyć informacjom z organizacji i instytucji zachodnich, skoro nie mogą poprawnie przekazać historii podboju etnicznych Serbów w Chorwacji? W odpowiedzi na radykalizację chorwackiej polityki secesyjnej po objęciu rządów przez neo-ustaszowską partię HDZ, 268 tys. Serbów w Chorwacji proklamowało Serbski Autonomiczny Region Krajina (30.4.1991). Referendum 12.5.1991 r. zarejestrowało 239 tys. głosujących, z czego stawiło się 77,8%. Za odłączeniem od Chorwacji i pozostaniem w Jugosławii opowiedziało się 99,8% głosujących. Tyle o rebeliantach i ziemiach rządu chorwackiego, który Europa powinna była rozpędzić za faszyzm i nielegalną, zbrojną secesję. Rząd ten zasłynął z goebbelsowskich i stalinowskich metod oszustwa, bardzo głośno mówiąc o nowoczesnej, demokratycznej Chorwacji. Naprawdę zaś pozbawił swych Serbów praw – od reprezentacji w rządzie, po pracę zarobkową. Okupacja, agresja i zabieranie ziemi są dla Serba trzymaniem się odwiecznej ziemi i rodzinnego domu. Co jedni uważają za wyzwolenie i zwycięstwo nad rebelią i okupacją, dla innych jest ludobójstwem i wygnaniem.
Wyzwolenie
Raport z września 1995 r. z biura pomocy humanitarnej w Zagrzebiu, na podstawie raportów otrzymanych od obserwatorów wojskowych ONZ, policji ONZ, kwater dowodzenia w byłych sektorach północ i południe, batalionów ONZ w tych sektorach i grup pomocy: Informacja otrzymana przez obserwatorów ONZ jest daleka od kompletnej i nie przedstawia pełnego zakresu łamania praw człowieka w b. sektorach północ i południe. Ograniczenia nałożone przez władze Chorwacji na poruszanie się znacznie przeszkodziły w zbieraniu informacji. Załącznik podaje przypadki mordów, palenia i plądrowania domów i posiadłości, bicia i prześladowań Serbów. Zespoły ONZ znalazły zwłoki ponad 70 cywilnych i wojskowych Serbów, widziały ponad tysiąc spalonych domów i jeszcze więcej splądrowanych i zdewastowanych. Zniszczono także cerkwie i klasztory: Niszczenie domów i posiadłości następowało w stałym tempie przez cały czas. Chociaż palenie domów ustępuje, w ostatnim tygodniu było wiele raportów o tym. Niszczenie domów i bydła może doprowadzić do drugiego kryzysu umanitarnego, ponieważ zaopatrzenie w żywność pogarsza się w całym rejonie.
Rzecznik ONZ podał (27.9.1995), że wojskowi obserwatorzy ONZ byli w 240 wsiach b. sektora południowego i stwierdzili tam spalenie 73% budynków. W raporcie z 12.10.1995 r. ONZ stwierdza wizyty w 389 wsiach tego sektora, gdzie spalono lub poważnie uszkodzono 16578 domów. Chicago Tribune (11.9.1995): 25 sierpnia, wojska chorwackie weszły do wsi Grubori i zabiły każdego, kogo tam zastały, w tym Mariję Grubor, lat 90, której zwęglone zwłoki znaleziono w domu męża; Milosza Grubora, lat 80, inwalidę, znalezionego w sypialni z ranami postrzałowymi w głowę i plecy […] Jowo Grubora, lat 65, z poderżniętym gardłem i kilkoma ranami od noża […] Djuro Kawanowicia i Mikę Grubora znaleziono razem na pastwisku z głową przestrzeloną z bliskiej odległości […] W Radinowic pokazano policji ONZ pięć ciał zidentyfikowanych jako Serbów w wieku 55-70 lat. Ciało inwalidy, Nikoli Panicia, było bez głowy. Znaleziono ją niedaleko w chlewni. Większość domów została zrabowana i podpalona.
Prezydent Franjo Tudźman (15.1.1996): Dowiedziawszy się od mojego przedstawiciela Hrwoje Szarinicia i jego doradcy, Iwicia Paszalicia o niepowodzeniu negocjacji w Genewie z powodu odmowy przez Serbów, zdecydowałem siłą powrócić do okupowanych rejonów Baniji, Kordunu, Liki i Dalmacji z Kninem. Operacja Burza zaczęła się 4.8.1995 r. o 5:00 i skończyła się całkowitą klęską rebeliantów 7.8.1995 r. o 18:00. Chorwacka flaga zatrzepotała na knińskiej fortecy 5 sierpnia, po 48 godzinach. Jako głowa państwa, złożyłem 6 sierpnia wizytę w Kninie, byłej siedzibie chorwackiego króla Zwonimira, mieście, które jugo-komunistyczna armia i serbscy ekstremiści oznajmili stolicą tzw. RSK. W ten sposób główny problem Chorwacji został na zawsze rozwiązany. Siły Chorwacji wyzwoliły 7940 km2 terytorium Chorwacji podczas Burzy, która wydaje się być najbardziej intensywną operacją. Mieliśmy ok. 200 tys. ludzi pod bronią. Bezpośredni udział wzięło 116900 członków armii Chorwacji, 14500 policjantów z ministerstwa spraw wewnętrznych i 7400 ludzi z Chorwackiej Rady Obrony […] ucierpieliśmy 228 ofiar śmiertelnych, 15 zaginionych i 1205 rannych. Ok. 90 tys. Serbów opuściło te tereny, pomimo naszych apeli – moich i rządu Chorwacji, że wszystkim (oprócz zbrodniarzy wojennych) zagwarantujemy pełne prawa obywatelskie i prawa mniejszości […] Druga strona doznała następujących strat śmiertelnych: 404 żołnierzy jednostek paramilitarnych, 462 cywilów i 45 osób nierozpoznanych, w sumie 911 osób. Stosunkowo duży procent cywilów spowodował to, że wojsko wroga, wbrew postanowieniom prawa międzynarodowego, wymieszało się z ludnością, używając jej jako żywą tarczę.
W akcjach wojskowych przeciw Serbom w Chorwacji brali udział międzynarodowi najemnicy z organizacji CFIVA, http://www.cfiva.org/cfiva/history/index.cfm. Walczyli Za Svobodu (za wolność), jak widać w ich herbie. Na sztandarze zaś uwiecznili nazwy następujących bitew przeciw Serbom w Chorwacji i BiH: w l. 1991-1992, Wschodnia i Zachodnia Sławonia, Banowina (rejon Sziszaka). Kordun (Karlowac), Lika (Gospic) i Dalmacja (Zadar do Dubrownika); w l. 1991-1995, Hercegowina (Mostar, Tomislawgrad, Trebinje); w l. 1992-1995, Posawina (Bosanski Brod, Bosanski Szamac, Brczko) i Bośnia Środkowa (Zenica, Trawnik, Gornji Wakuf); Lato 1995 i Burza. 770 obcych obywateli wstąpiło na ochotnika do Armii Chorwacji. Jedni mieli wielkie doświadczenie wojskowe, inni nie. Złączyła ich wspólna sprawa – zapobiec morderstwom, gwałtom, i całkowitemu zniszczeniu własności cywilnej i dorobku kulturalnego. W nowej armii obywatelskiej, pozbawionej podstawowej broni i zasobów, my, znani później jako Międzynarodowi Ochotnicy, zaradziliśmy usterkom młodszej kadry kierowniczej.
Wg danych rządu Chorwacji (2.10.1995), państwo opiekuje się 197,5 tys. osób wypartych i 206,6 tys. uchodźców: Po Operacjach Błysk (1-2.5.1995) i Burza (4-8.1995), okupowane tereny b. sektorów ONZ, zachodniego, północnego i południowego, zostały wyzwolone, zintegrowane i przywrócone władzy rządu chorwackiego. Powrót 130 tys. osób wypartych po 4 latach wygnania stał się teraz możliwy. Powrót zależy od procesu odbudowy. Ok. 20 tys. wypartych osób powróciło do domów do połowy października, szczególnie do miast Drnisz, Knin, Benkowac, Obrowac, Petrinja, Glina itd.
Jeśli dane są tak wiarygodne, jak chorwackie „dane” o gwałtach serbskich (rozdział pt. Obrazki, które zmyliły świat), nic dziwnego, że Daily Telegraph (4.10.1997) pisał pesymistycznie o perspektywie powrotu Serbów do domów w Zachodniej Sławonii: masowy powrót to złuda. Znani intelektualiści chorwaccy i politycy myślą od ponad stu lat o tym, jak pozbyć się Serbów krajińskich […] Formułą od czasów Starczewicia jest – zabić, wypędzić, nawrócić. Teraz, gdy udało im się ‘wyczyścić’ kraj z ‘bestii’ (jak mawiał Starczewić), nie zrezygnowaliby pod żadną presją. Serbowie nigdy nie żyli w takim reżimie. Ich sytuacja w Jugosławii czy Autro-Wegrzech była lepsza, chociaż nie najlepsza. Obecnie […] dzieci powracających zostałyby nawrócone na katolicyzm i mówiłyby po chorwacku, a wielu wnuków zostałoby ustaszami, jak w Zachodniej Hercegowinie. Te względy nie znaczą jednak rezygnacji Serbów krajińskich ze swojej ziemi, domów i emerytur.
Aspirujący do wejścia do Unii w cywilizowanej Europie, katoliccy Chorwaci w oczywisty sposób prowadzili wojnę religijną przeciw prawosławnym Serbom. W wyniku chorwackich operacji, wszystkich biskupów Serbskiego Kościoła Prawosławnego wyrzucono, a ich kwatery i episkopaty zniszczono, splądrowano lub uszkodzono. Sławońską Eparchię Prawosławną z XVI w. doszczętnie zniszczono. Cerkiew Św. Demetriusa z 1751 r. w Okuczani, odbudowaną w 1969 r. poważnie uszkodziły i splądrowały wojska chorwackie w 1991 r., podobnie jak w 1942 r. reżim ustaszowsko-katolicki NDH. XIV-wieczny monastyr w Krka zniszczono i obrabowano, podobnie jak 43 cerkwie w rejonach Rawni Kotari i Bukowice. Monastyr Krupa z XV w. armia chorwacka spaliła. Patriarchat w Belgradzie raportował, że w sumie zniszczono w Chorwacji 100 ze 156 cerkwi.
Materiały źródłowe
1. Piotr Bein To Serbia via Poland http://www.antic.org/YU4NSP/Piotr/ oraz http://www.aeronautics.ru/archive/yugoslavia/bein/
2. Randolph Braham The Vatican and the Holocaust Columbia University Press, Nowy Jork 2000
3. Vladimir Dedijer The Yugoslav Auschwitz and the Vatican Prometheus, Nowy Jork 1988
4. Rajko Doleček The European Community fomented the war in Bosnia oraz The official Germany as enemy number one [w] I Accuse! Praga, marzec 1999, publikacja książki w Questions and Opinions Library tom 3 http://members.tripod.com/Balkania/resources/geostrategy/dolecek_accuse.html#b12 oraz http://www.srpska-mreza.com/ddj/Kosovo/articles/Dolecek.html
5. Avro Manhattan The Vatican’s Holocaust Ozark Books, Springfield 1986 (na indeksie)
6. Carl Savich Another Side of the Pope: John Paul II’s Balkan Legacy http://www.balkanalysis.com/modules.php?name=News&file=print&sid=523
7. Yugoslav Embassy The Case of Archbishop Stepinac Waszyngton DC, 1947
8. Serb Krayina – August 1995 http://www.veritas.org.yu
9. Serb West Slavonia – May 1995 http://www.veritas.org.yu
Share this:
Udostępnij
Posted in 10 IV, Andrzej Szubert, Bałkany, historia Słowian, Izrael, kompleks jot, Piotr Bein, Polska, propaganda, USA i Kanada, Vismaya | 7 Komentarzy »
Madoffszczyzna
Posted by grypa666 w dniu 09/08/2010
Wspomóż blog, na konto lub Pay Pala
††††††††††††††††††††††††††††
Broń Krzyża
„I nie lękajcie się bo jest nas tu wielu. I wielka jest w nas odwaga.”
Katolicka relacja z nocnej „Akcji Krzyż”
†††††††††††††††††††††††††††††††††††††††
10 IV a Prawda
Andrzej Szubert 8.8.2010
To nie była katastrofa a zamach. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że samolot schodzący do lądowania na automatycznym pilocie znalazł się tuż nad ziemią tak daleko od lotniska?
Jeśli więc to był zamach – to kto go dokonał. „Odpowiedź” na to pytanie ma dawać nadal z uporem maniaka kolportowany przez agenturę wpływu, ślepców, głupców i ludzi po prostu naiwnych i łatwowiernych filmik nagrany tuż po zamachu na miejscu katastrofy, a także analiza głosu domniemanego autora filmiku.
Niestety, zwolennicy wersji zamachu dokonanego przez KGB nie zauważają kilku istotnych rzeczy! Gdyby KGB zrobiła ten zamach, a wiedzieliby mniej więcej, gdzie naprowadzą samolot fałszywą radiolatarnią, to teren katastrofy byłby szczelnie obstawiony i pilnowany przez rosyjską bezpiekę i milicję. Tam by mysz się nie prześliznęła pomiędzy KGB-cami, a co dopiero facet nagrywający wszystko na telefonie! Którego nikt nie zauważył, pozwolił nagrać jemu zbrodnicze postępowanie Rosjan i pozwolił bezpiecznie opuścić miejsce rosyjskiej zbrodni.
Z drugiej strony – jeśli zamachu dokonała CIA i Mossad… W tym wypadku CIA i Mossad wiedząc, gdzie mniej więcej rozbije się fałszywie naprowadzany przez ich radiolatarnię samolot, już tam czekali. Zrobili nagranie z miejsca katastrofy z rzekomym dobijaniem rannych i puścili je w internecie. Strzały nagrane na filmiku mogły być zresztą autentyczne – ale to CIA strzelała a nie KGB. Bo nawet, jeśli dobijali CIA-kiści pasażerów, czy strzelali do trupów, to po to, aby sekcja zwłok wykazała „śmierć” od ran postrzałowych. Robili to spokojnie, bo wiedzieli, że wina i tak spadnie na Ruskich a nie na CIA. PROSTE JAK BUDOWA CEPA! Tylko ślepiec albo idiota tej agenturalnej roboty CIA nie dostrzega! Dodatkowo rozpuścili oni famę, że autora filmiku na Ukrainie najpierw ciężko raniono, a potem w szpitalu dobito, z sugestią, że to robota KGB z zemsty za puszczenie tego nagrania w sieci.
Dla mnie ten filmik jest jednym z głównych dowodów celowej prowokacji mającej winą za katastrofę obarczyć Rosjan! Ale tym razem CIA po prostu przesadziła. Bo gdyby KGB zrobiła ten zamach, to nie używałaby pistoletów do dobijania rannych, wiedząc, że ich ciała muszą przecież zwrócić kiedyś Polsce. A wtedy może wyjść na jaw, że do ofiar katastrofy strzelano, a nie – że zginęli oni od ran poniesionych w katastrofie.
Powtarzem kolejny raz – gdyby za zamachem stała KGB, zrobiłaby to najprostszą metodą – transmitując zresztą cały zamach za pomocą kamer ekipy rosyjskiej telewizji, wysłanej rzekomo do transmisji przylotu polskiej delegacji. Podchodzący do lądowania samolot trafiony zostaje małą rakietą bojową (takie mają na wyposażeniu Czeczeni i Talibowie). Samolot wybucha i spada na ziemię. Milicja rosyjska i obsługa lotniska otaczają lasek, z którego „zamachowcy” samolot zestrzelili. Kamery na żywo nagrywają odgłosy strzelaniny. Po paru minutach słychać kilka eksplozji. Chwilę później (wszystko transmitowane LIVE) milicja znajduje w lasku za lotniskiem zwłoki kilku afgańskich „zamachowców” (podrzucone przez KGB chwilę wcześniej), którzy otoczeni rzekomo popełnili „samobójstwo” rozrywając się granatami. A przy nich znajduje milicja oświadczenie, że zamach był zemstą za pomoc Polaków w okupacji Afganistanu. Proste, logiczne, łatwe do zainscenizowania. Powód zamachowców jak najbardziej wiarygodny!
Nie musiałoby w tym wypadku KGB manipulować ze sztuczną mgłą, z fałszywymi radiolatarniami, manipulować czarnymi skrzynkami, ukrywać protokołów sekcji zwłok itd itp.
Zamach CIA i Mossad specjalnie tak zrobili, że Rosja musi zacierać ich ślady. Bo jak Rosja powie, że to był zamach, to mało kto uwierzy, że to nie Rosjanie zamachu dokonali. Bo kto z ogłupianych propagandą o wszechwładnej razwiedce uwierzy, że bez wiedzy i pomocy Rosjan na ich terenie zrobić coś takiego mógł obcy wywiad – np. CIA i Mossad.
A na koniec – gdyby śmierć tych ludzi dla Polski była naprawdę niepowetowaną stratą – można by się było tym nadal zajmować. Polska na tym zamachu nic nie straciła, poza zniszczonym samolotem. Ofiar zamachu naturalnie szkoda jako ludzi, jest to tragedia dla ich rodzin i bliskich. Ale Polska Racja Stanu nie straciła na tej katastrofie nic. Ponieważ ci ludzie nie służyli Polskiej Racji Stanu, a służyli układowi obcej agentury rządzącej Polską.
Ciągłym nagłaśnianiem sprawy smoleńska PiS i cała reszta żydowskiej agentury odwraca uwagę od spraw o niebo ważniejszych niż to, w jaki sposób CIA i Mossad zlikwidowali ich własnego agenta. A zlikwidowali go w celu rzucenia na Rosję podejrzenia o zbrodniczość Putina i zbrodniczość samej Rosji. Zamach bowiem był wymierzony nie przeciwko polskiej delegacji, a przeciwko Rosji! Jedynie przy pomocy „kozła ofiarnego” – Kaczyńskiego (i tych którzy posłusznie zameldowali się na jego zaproszenie na pokładzie samolotu).
††††††††††††††††††††††††
Temat Tygodnia: Sprawa Krzyża “belwederskiego”
†††††††††††††††††††††††††††††††
Afera Madoffa a żydowska plemienność
Opracował Piotr Bein z artykułu Johna Grahama (specjalista finansowy) i Kevina MacDonalda (profesor psychologii na California State University, ekspert judeocentryzmu i redaktor Occidental Observer i Occidental Quarterly, gdzie artykuł ukazał się latem 2010)
Rozgłoszony przez mendia szwindel Bernarda Madoffa w USA w 2008 r. na sumę 65 mld dolarów [1] zastosował schemat Ponzi’ego, hohsztaplera finansowego działającego w USA w l. 1920-ych. Piramida Ponzi’ego wypłaca dochód inwestorom z ich własnych wpłat i inwestycji następnych klientów, a nie z rzeczywistych zysków finansowych, np. oprocentowania. Schemat Ponzi’ego przyciąga klientów obietnicami, których uczciwa konkurencja nie może zagwarantować, np. niezwykle wysokie krótkoterminowe zyski. Wymaga to rosnącego strumienia mamony od nowych inwestorów. Madoff, największy dotąd praktyk tej metody, uniknął odnotowania w Wikipedii pod hasłem schemat Ponzi’ego. Za to pod jego nazwiskiem czytamy, że odsiaduje wyrok 150 lat ciupy w Płn. Karolinie, gdzie do jego przyjaciół należą izraelski szpieg Pollard i boss kolombijskiej rodziny przestępczej, Persico, z którym Madoff chodzi na spacery i gra w bocci. Zdjęcie ich więzienia w Wikipedii napawa zazdrością niejednego mieszkańca slumsów.
Media podkreślały ofiary żydowskie Madoffa i nieudolność komisji papierów wartościowych USA (Securities and Exchange Commission, SEC) w przerwaniu procederu. Graham i MacDonald kładą oba mity na karb żydowskiej plemienności. „Inwestycje” Madoffa przesunęły ogromne sumy z rąk gojowskich do elit żydowskich. Schemat Madoffa nie udałby się bez więzi żydowskich. To nie nieudolność SEC, tylko wyimaginowany prestiż Madoffa jako członka żydowskiego establiszmentu postawił go poza prawem i zastraszył urzędników SEC. Dołożył się do tego zwyczaj niedonoszenia zbrodni Żydów władzom gojowskim. Wg autorow artykułu, społecznie szkodliwe zachowanie Madoffa nie jest unikalne dla niego, tylko wypływa z żydowskiego nastawienia do gojów. Afera Madoffa wskazuje, że Amerykanie nie mogą na ogół polegać na Żydach w USA, by zatrzymali oszustwo przez innego Żyda.
Przepływ mamony do rąk żydowskich
Wśród rewelacji zdemaskowania piramidy Madoffa, jak zwykle w sytuacjach dotyczących Żydów odezwała się paranoja z Ligi Anty-Defamacyjnej ADL i Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego AJC, jakoby media przyczyniały się do antysemityzmu. Aktualności pękały od opowieści o żydowskich staruszkach i instytucjach charytatywnych opędzlowanych przez Madoffa. Wiadomo, że rozpoznawalni w tych historyjkach celebryci są Żydami, a cicho było o największych ofiarach Madoffa. Najwięcej tracą inwestorzy wchodzący późno w schemat Ponzi’ego. W przypadku Madoffa dotyczy to firm, które dołączyły na początku l. 1990-ych z łączną sumą ponad 20 mld dolarów. Większość klienteli tych firm to europejscy goje. Nie mogli oni doczekać przedwczesnych emerytur czy kupna większych willi jak (w większości) żydowscy inwestorzy z poprzednich 20 lat. Weszli za późno, żeby skorzystać z wkładów następnych frajerów. Publika dziwiła się jednak zgodnie z medialnym planem: Jak można było tak szkodzić swoim? [2]
Kultura guru i mamony
Madoffowi pomogła żydowska kultura, skupiająca się wokół rabinów czy guru, traktowanych przez elity i masy żydowskie niemal jak bogowie – czczeni, niekwestionowani, zajadle bronieni. [3] Agresywna taktyka i świadoma lojalność plemienna uczyniły z kultury guru narzędzie niezwykle skuteczne w przejmowaniu kontroli instytucyjnej z rąk podzielonych gojów, np. na uniwersytetach. Madoff był dla wielu bóstwem, osnutym mitem wyjątkowości i wybitności. Dla Holo-oszusta Elie Wiesela, [4] który stracił u Madoffa większość swych oszczędności i środków swej fundacji, „On był jak Bóg.” Członek dalszej rodziny Madoffa powiedział, że traktowali go jak mesjasza i mówili o nim jak o istocie bogopodobnej. Na spotkaniach Żydostwa przyjmowano go jak wizytującego króla, tajemniczego i niedostępnego.
Żydzi zgubili w stosunku do Madoffa, nagminne wśród gojów podejrzliwość i zmysł krytyczny. Goje może z tego powodu nie potrafią się zorganizować, lecz są też mniej podatni na madoffszczyznę. W wyniku etnocentrycznego zauroczenia wyciszono potencjalnych alarmistów. Laura Goldman, doradczyni finansowa obecnie mieszkająca w Izraelu, wyczuła Madoffa i skasowała u niego swe inwestycje. Kiedy rozeszla się fama o rzekomych rekordowych zyskach u Madoffa, Goldman posłała swą krytykę do głównych źródeł jego finansów – Żydów w Palm Beach. Oni nazwali to antysemityzmem, bo „Żydzi bardziej ufają Madoffowi niż samemu Bogu”. Madoff wyciągał fundusze od coraz bogatszych, dzięki grupowej lojalności. Autor jednej z książek o aferze Madoffa, Andrew Kirtzman pisze, że uważano go za członka plemienia, który wymaga poparcia. Żydowska wydajność obróciła się przeciw Żydom, poprzez bezkrytczne poparcie dla Madoffa.
Przeciw nim obróciło się także zapatrzenie w pieniądz. Jeden z kontaktów Kirtzmana w miejscu zamieszkania Madoffa wyraził to tak: „Im więcej pieniędzy, tym lepiej ci się układa… tym masz większe poważanie… tym bardziej inni chcą się wzorować na tobie.” Wielu klientów Madoffa w Palm Beach wzięło kredyty pod zastaw domu, żeby jak najwięcej zarobić na inwestycjach u niego, a kiedy go aresztowano, rozpaczliwie upłynniali biżuterię. Niektórzy przymykali oczy na machloje Madoffa, szczęśliwi ze słusznych dochodów.
Żydowski zarządca, wzbogacanie elit i mesirah
Bankierskie kumoterstwo pomogło rozpowszechnić madoffską Czarną Dziurę na świat gojowski. Np. Union Bancaire Privee i Safra Banking, własność Żydów sefardyjskich Edgara de Picciotto i Edmonda Safra, były wykładnią. Kiedy oni coś podpisali, reszta szwajcarskiego bankierstwa ustawiała się w kolejce do inwestowania. Wierząc słowu Madoffa, bogaci klienci takich banków zachowali się jak europejscy możni średnioweczni, którzy korzystali z usług zaufanego Żyda. Przez wieki całe arystokracja ziemiańska, szczególnie Europy Wsch. powierzała zarząd majątkiem Żydowi, czasem z tej samej rodziny przez pokolenia. W strefie niemieckojęzycznej, nadworni Żydzi kierowali finansami możnych, zaopatrywali armie, załatwiali pożyczki z żydowskich banków i zbierali podatki. Zatrudnienie Madoffa do zarządzania swymi interesami na finansowych stepach Ameryki i jako pośredników z barbarzyńskimi Amerykanami, poszło za tradycją tej grupy społecznej.
MacDonald zauważył też tradycyjną strukturalną tendencję przepływu bogactwa z mas żydowskich do samowybranej, najwyższej, wykształconej, rabinicznej warstwy. Wybił się Jeffrey Picower z rodziną, którzy przez lata wyciągnęli ze schematu Madoffa co najmniej 5,1 mld dolarów „profitów”. Zaś „zarządcę finansowego” West Coast, Stanleya Chaisa z rodziną SEC oskarżyło o wyciągnięcie 500 mln dolarów więcej niż włożyli. Chais nie ujawnił swym klientom, że inwestuje w schemat Madoffa. Picower i Chais wykorzystywali swe konta u Madoffa do tworzenia lipnych strat podatkowych. Śp. Norman F. Levy, król nieruchomości w Nowym Jorku, miał codzień wizytę kierowcy Madoffa z czekiem, zwykle na setki mln dolarów, czasem na dziesiątki mln, prawdopodobnie do ukrycia na koncie przyjaciela.
Ezra Merkin, długoletni prezydent elitarnej Synagogi na Piątej Avenue, również był w uprzywilejowanym kręgu. Jego parafianie i 30 organizacji charytatywnych złożyli łącznie ponad 2 mld dolarów u Madoffa poprzez fundusze inwestycyjne Merkina. Wg Kirtzmana, Merkin zarobił 470 mln dolarów tylko na pośrednictwie. Wybitne w żydowskim środowisku osoby jak Robert Jaffe i śp. „Mike” Engler napędzali Madoffowi klientów z ekskluzywnych klubów. Inwestorzy myśleli, że ci panowie robią przyjacielską przysługę, a nie pracują na prowizję, kontrolując do tego duże fundusze charytatywne, co zmyliło wiele osób i uchroniło z początku tych insajderów od gniewu oszukanych klientów.
Specjaliści finansowi i przyjaciele Madoffa wiedzieli o jego szwidlach, lecz wyzwanie było ryzykowne. Np. szef wydziału w Lehman Brothers stracił pracę po ujawnieniu Merkinowi, że wie o szwidlu. Wg MacDonalda, zagrała średniowieczna grupowa strategia, rozwinięta w Europie dla przetrwania Żydów. Przez wieki rabinat groził karą śmierci za mesirah (donoszenie) przestępstw Żydów do władz gojów. Mesirah nadal obowiązuje w tradycyjnych kręgach, np. niedawno w społeczności Żydów syryjskich na Brooklynie znany rabin wyrzekł się syna, który doniósł władzom o nielegalnych transakcjach finansowych w tejże społeczności. Utrwalone zwyczaje niełatwo wyplenić.
Lęk przed Żydowskim Establiszmentem
Nawet gdyby jakiś Żyd doniósł, niewiele by to dało wobec korupcji instytucji USA. W 1999 r. specjalista finansowy z Bostonu, Harry Markopolos w ramach swych obowiązków w innej firmie odkrył, że Madoff oszukuje. Z innymi specjalistami przez następne 10 lat niewiele jednak wskórał, próbując bardzo intensywnie namówić SEC do przeciwdziałania. W końcu przedstawił pod koniec 2005 r. raport i SEC podjęło śledztwo, lecz nigdy nie zbadało oskarżenia Madoffa o schemat Ponzi’ego. W swej książce Markopolos podaje kilka dowodów na to, że SEC dobrze wiedziało o oszustwach Madoffa. Dlaczego więc nie wyciągnęło konsekwencji? Z tej samej przyczyny, dla której USA, bez sprzeciwu Kongresu ani publicznej debaty, „wojuje z terrorem” i podtrzymuje szkodliwą imigrację podczas recesji – lęk przed Żydowskim Establiszmentem. Znacznemu segmentowi Żydostwa w USA bardzo zależało na sprawie Madoffa ze względów finansowych i plemiennych. Rzucić wyzwanie tej grupie jest niezwykle niebezpieczne. Zawetowali porządek gojów, choć na swą szkodę w przypadku afery Madoffa, pokazując po raz kolejny, kto rządzi USA.
Podczas dochodzenia SEC w l. 2006-2007, przeczuwając tuszowanie sprawy, Markopolos wyczerpująco poinformował Johna Wilke, uczciwego reportera śledczego Wall Street Journal. Bez skutku. Wg Markopolosa, starsi redaktorzy gazety „szanowali i Madoffa i bali się go”. Wg mendiów, brak kompetencji SEC uratował Madoffa. Nowy naczelny inspektor SEC przesłuchał Markopolosa pod przysięgą, czy on wie o telefonach do SEC od senatora demokratów z Nowego Jorku, Charlesa Schumera ws. Madoffa. Markopolos nic nie wiedział, ale to był dlań sygnał, że ambitny urzędnik nie będzie się narażał znaczącemu politykowi. Bernard Madoff z synami finansowali kampanie Schumera, a w ostatnich latach Bernard dawał znaczne fundusze kandydatom, głównie Żydom jak Schumer.
We wrześniu 2009 r. Markopolos wystąpił przed komitetem bankowym Senatu USA ws. Madoffa. Obecni byli tylko Schumer, demokrata Merkley i urzędnicy SEC. Schumer prowadził przesłuchanie w taki sposób, żeby Markopolos miał minimun czasu na wystąpienie. Kiedy w marcu 2009 r. Markopolos poszedł na ochotnika zdać relację o Madoffie nowej szefowej SEC, prawnik SEC z Wall Street, David Becker zaczął kłótnię o nic z taką furią, że mecenas Markopolosa myślał, że „rzuci się mu do gardła”. Spotkanie odwołano. Przedstawienia Schumera i Beckera polegają na niepohamowanej agresji bez względu na fakty i etykę, przeciw komuś, kto wg nich zaszkodził członkowi plemienia.
Niebieskie oczy sziksy
Dzieciństwo i młodość Madoffa mogły nastawić go wrogo do własnego plemienia. Jego niebogata rodzina w l. 1950-ych nie cieszyła się zbyt wielkim szacunkiem, tym bardziej, że nie wykonywali prestiżowych zawodów. Bernard nie osiągnął laurów w szkole i nie podbijał serc koleżanek, które wolały mądrzejszych. No i te niebieskie oczy, po dziadkach z Europy Wschodniej (m.in. z Polski), uważane za skazę krwi żydowskiej. Babcia Bernarda nielubiła jego ukochanej w gimnazjum (Ruth Alpern, przyszła żona Madoffa), bo ta miała włosy blond i oczy też niebieskie – „sziksa” w pogardliwym żydowskim żargonie. Wybór takiej żony mógł świadczyć więcej o jego nastawieniu do własnego plemienia niż ono myślało. Madoffowie nie przestrzegali żydowskich rytuałów, np. często wybywali do willi we Francji na święto Jom Kippur. Pozycja na marginesie bardzo osądzającej grupy może prowadzić do skrajnie antyspołecznych zachowań.
Śledczy sądzą, że Madoff ukrył miliard dolarów na zagranicznych kontach. A może więcej, bo zaplanował rozmieszczenie garderoby w kilku miejscach na świecie. Poza kompletami w jego 4 domach, Madoff trzymał skrzynie z garderobą w 6 hotelach globalnie. Niedawny artykuł w New York Post cytuje współwięźnia Madoffa, jakoby ten schował 9 mld dolarów. Równie interesujące jest kwestia wzbogacenia się insajderów Madoffa, w sumie co najmniej 8 osób wg Wall Street Journal.
Graham i MacDonald przewidują, że nic znaczącego nie wyjdzie na jaw, na podstawie zdarzeń związanych z Żydami, od ataku Izraela na USS Liberty w 1967 r., po zaniechanie w 2009 r. dochodzenia ws. szpiegostwa przez AIPAC. Dogłębne śledztwo ws. skandalu Madoffa ujawniłoby gospodarcze i polityczne prerogatywy, uzurpowane w USA przez nową klasę rządzącą. A na to ona nie pozwoli.
Żeby nie bezprecedensowy kryzyzs finansowy pod koniec 2008 r., oszustwo Madoffa być może nigdy nie wyszłoby na jaw. Może myślał on, że po kilku latach jego rodzina miałaby dobre życie, może w innym kraju, ze zmienionym nazwiskiem (zmiana nazwisk zachodzi w rodzinie Madoffów) i częścią łupu, zamiast długich lat hańby za jego zbrodnię.
Przypisy PB
[1] Afera Madoffa „przyćmiła” złupienie Amerykanów przez banksterów na sumę setki razy większą.
[2] Przypomina to naiwne pytania w zw. z ludobójstwem izraelskim w Palestynie: jak mogą potomkowie ofiar Holokaustu robić podobną kaźnię Arabom? Chodzi nie o ofiary, tylko o syjonistów, bezpośrednich oprawców i planistów Holokaustu, tj. zagłady ponad 20 grup (w tym Żydów), z najliczniejszą grupą, Słowianami na czele. Podobnie Madoffowi i jego pomagierom przyświecały nie Przykazania Mojżeszowe, tylko talmudyczne podszepty diabelskie, które wpajane przez setki lat przez rabinów terroru, wryły się w kulturę Żydów.
[3] Natomiast założeniu i utrzymaniu przy życiu syjonistycznego państwa przyświecały autorytety świeckie (terroryści i fanatycy) i rabiniczne (lubawiczerowie).
[4] Artykuły o tym Holo-oszuście na grypa666:
Holo-oszuści cz. 1
Holo-oszuści cz. 2
†††††††††††††††††††††††
„…należy zrobić porządek z żydowskimi fundacjami martwej ręki. Skorzystały one na oszustwie Madoffa, niech płacą! Fundacje te są kontrolowane przez wciąż przebywających na wolności Madoffów i innych przywódców syjonistycznych. […] Wywłaszczenie tych fundacji […] usunęłoby ono główną przyczynę antagonizmu pomiędzy Żydami i nie-Żydami. Żydzi wiedzieliby, że nie ma oddzielnych fundacji opiekujących się nimi i przekonaliby się, że razem ze swymi nieżydowskimi współobywatelami płyną w jednej łodzi. Żydowskie lobby skurczyłoby się wtedy do swoich naturalnych rozmiarów, tak jak, powiedzmy, lobby kubańskie, a USA uleczyłoby się ze swej głównej choroby.”
Afera Madoffa: Wskazówki dla zakłopotanego antysemity
Izrael Szamir, tłumaczył Roman Łukasiak
Dla myślącego antysemity afera Madoffa może stanowić pewien kłopot. Czy powinien się cieszyć, czy płakać? Czytając żydowskie gazety, można pomyśleć, że „antysemici” (a według żydowskich źródeł jest to ogromna większość ludzkości – „zadrap goja i od razu znajdziesz antysemitę”) powinni pękać z radości.
Bradley Burston zachwycał się w Haaretz: „Dla prawdziwego antysemity, Boże Narodzenie w tym roku przyszło wcześnie. Nowym antysemickim Świętym Mikołajem jest Bernard Madoff. Spełnił on prośby wszystkich nienawistników Żydów. W swoich najśmielszych marzeniach Aryjczycy nie mogli spodziewać się czegoś lepszego”. Wtóruje mu obrzydliwa Lipstadt: „Został wyśniony przez antysemitów. Najgorsi z nich nie mogli marzyć o takiej historii”. A ADL stwierdza: „Spodziewamy się, że antysemici wszechstronnie to wykorzystają”.
Można pomyśleć, że żydowscy megaoszuści to gatunek bardzo rzadki, jak białe kruki. Niestety, tak nie jest. Miał całkowitą rację dr. William Pierce, który kilka lat temu stwierdził: ”Żydzi nie są jedynymi oszustami, lecz z pewnością są oni największymi oszustami. Gdy słyszysz o oszustwie na 100 tysięcy dolarów, to mógł je zrobić dowolny człowiek. Jeśli słyszysz o oszustwie na 100 milionów dolarów, to wiesz, że musiał to zrobić Żyd”. Tym bardziej, jeśli jest mowa o oszustwie na 50 miliardów dolarów!
Pierce przypomniał czytelnikom o Michael’u Milken’ie, Ivan’ie Boesky’m. Marty Siegel’u, Dennis’ie Levine i skandalu giełdowym spowodowanym przez osoby posiadające poufne informacje giełdowe, który kilkanaście lat temu niemalże spowodował upadek Wall Street i doprowadził do bankructwa dziesiątki tysięcy zwykłych Amerykanów, którzy stracili swoje oszczędności w wyniku sztucznych manipulacji cenami akcji. Wszyscy główni aktorzy tego skandalu byli Żydami.
„Czy pamiętacie wielką katastrofę oszczędnościowo-pożyczkową w latach osiemdziesiątych, której zakończenie kosztowało amerykańskich podatników 500 miliardów dolarów? W dużej części przyczyną upadku sektora oszczędnościowo-pożyczkowego w latach osiemdziesiątych były ogromne inwestycje, robione przez wiele instytucji oszczędnościowo-pożyczkowych, w tak zwane „obligacje bez pokrycia”. A człowiekiem stojącym za tymi pozbawionymi wartości obligacjami – finansowym geniuszem namawiającym te instytucje do ich zakupu – był nie kto inny, jak Michael Milken.
Można Pierce’a poprawić: wielcy oszuści i aferzyści niekoniecznie są Żydami, lecz służą żydowskim interesom, czy będzie to kult Holokaustu, czy idea syjonizmu. Gdy przychodzi do dobroczynności, to amerykański aferzysta, goj lub Żyd, nie troszczy się o biednych Amerykanów ani o głodujących Afrykanów. Oddaje dziesięcinę na sprawę żydowską. Tak było z Madoffem. Wspierał wiele żydowskich inicjatyw, a więc musiał być oszustem. (Dlaczego tak jest, wyjaśniam w „Genealogii człowieka sukcesu” w książce „Pardes”).
Czemu więc przysłowiowy antysemita powinien cieszyć się z wpadki Madoffa, jeśli można się było jej spodziewać tak samo jak jutrzejszego dnia? Dlatego, że, jak doniósł Wall Street Journal, „wśród ofiar było wielu wybitnych Żydów z diaspory, łącznie z laureatem nagrody Nobla Elie Wiesel’em, reżyserem Stevenem Spielbergiem, i magnatem na rynku nieruchomości Mortimer’em Zuckerman’em”.
James Petras uważa, że powinno to raczej rozczarować antysemitów: „Madoff zadał kilka ciosów antysemitom, którzy twierdzą, że istnieje ‘ściśle żydowska konspiracja mająca na celu oszukiwanie nie-Żydów’, raz i na zawsze odsyłając ten mit ma spoczynek. Wśród głównych ofiar Bernarda Madoffa byli jego najbliźsi żydowscy przyjaciele i koledzy, współuczestniczący w ucztach sederowych i uczęszczający do tych samych ekskluzywnych świątyń na Long Island i Palm Beach”.
A oto opinia, jaką wydał Michael Hoffman: „Wielki skok Madoffa … obala stereotyp rozpowszechniony wśród ludzi nienawidzących Żydów, że Żydzi … zawsze okradają nie-Żydów i, jako grupa, ciągną zyski ze zdzierstwa. Jest to oczywista ciemnota … Na przekór przyjętej opinii, judaizm nie służy Żydom. Mogą oni z początku oszukiwać nie-Żydów, lecz wcześniej czy później oskubią się nawzajem”. Hoffman idzie nawet dalej i pisze, „Największymi ofiarami judaizmu nie są nie-Żydzi, lecz sami Żydzi”.
Będąc szlachetnym waha się otworzyć swe serce. Chociaż Hoffman w tym wspaniałym artykule ma rację w sensie głęboko duchowym, to praktycznie strategia judaistyczna na krótką metę wygrywa. Od bankructwa do bankructwa, od przekrętu do przekrętu, od jednego oszustwa ubezpieczeniowego do następnego – sumaryczne bogactwo żydowskiej społeczności ciągle wzrasta dzięki wewnątrzżydowskiej filantropii. Tak, Spielberg i Yeshiva University w opisywanej aferze stracili trochę pieniędzy, lecz poza tym, miliardy dolarów przypłynęły i pozostały w społeczności żydowskiej. Można uważać Madoffa za żydowskiego samobójcę, który popełnił finansowe samobójstwo i równocześnie naraził na straty kilku żydowskich inwestorów. Lecz rezultatem tego wszystkiego był ogromny, stały przepływ bogactwa od nie-Żydów do Żydów.
Jak zwykle, oskarżenia o antysemityzm wykorzystywane są do ukrycia nagich faktów. Mówi się o zrujnowanych inwestorach żydowskich, LECZ większość frajerów obrobionych przez Madoffa nie była Żydami, co słusznie zauważył Leo Schmit, korespondent Petera Myers’a z Kandaharu w Afganistanie. „Większość frajerów przerobionych przez Madoffa to nie-Żydzi i nieżydowskie banki, fundacje i firmy. Twierdzenie, że ‘największym łupem’ są fundacje żydowskie ewidentnie mija się z prawdą. Szkody wyrządzone fundacjom żydowskim są o wiele mniejsze niż szkody naniesione różnym instytucjom finansowym, fundacjom i firmom wymienionym przez Henri Blodget’a. Ponadto, inwestycje żydowskich inwestorów z Ameryki zostaną im zwrócone przez amerykański rządowy fundusz ubezpieczeń finansowych, lecz nie mogą na to liczyć europejscy nie-Żydzi i ich banki.
Tak więc, antysemici nie mają powodu do radości. Żydowski kanciarz nie jest niczym nowym i nie pierwszy raz wygrywa. Żydzi nie stracili, oni wygrali. Ich narzekania i żale są tak samo prawdziwe jak rozliczenia Madoffa. Żart dr Petras’a także był przedwczesny, gdy pisał: „Afera może osłabić gromadzenie funduszy pozwalających zwiększać wpływy AIPAC w Kongresie i finansować kampanie propagandowe na korzyść wcześniej zaplanowanego militarnego ataku USA na Iran”. Nie tak szybko, Jim! Nawet jeśli niektóre żydowskie i syjonistyczne organizacje stracą trochę forsy, to ogólna suma żydowskich zasobów wzrosła, i te nowe aktywa ponownie znajdą swoją drogę do syjonistycznego lobby i innych podobnych ciał. Czy oznacza to, że nic z tym nie można zrobić? Nie. Jeśli jest wola, to znajdzie się sposób.
Dopóki w odpowiedzi na żydowskie przestępstwa nie będzie można konfiskować prywatnych funduszy żydowskich osób prawnych, stan posiadania „narodu żydowskiego” pozostanie nienaruszony. Obecnie te olbrzymie aktywa są dobrami martwej ręki, jak własność Kościoła w Średniowieczu. „Martwa ręka” oznacza, że nie można ich zaskarżać. Wszystkie straty są twoje, a ich są tylko zyski. Taki złoty interes nie może trwać wiecznie. Reformacja nigdy nie miałaby miejsca, gdyby własności Kościoła nie obejmowała zasada martwej ręki. Ostatecznie książęta zostali zmuszeni wywłaszczyć Kościół, gdyż w przeciwnym wypadku stałby się on zbyt potężny i zagroziłby ich panowaniu ekonomicznemu. Teraz należy zrobić porządek z żydowskimi fundacjami martwej ręki. Skorzystały one na oszustwie Madoffa, niech płacą!
Fundacje te są kontrolowane przez wciąż przebywających na wolności Madoffów i innych przywódców syjonistycznych. Narodowa Fundacja Żydowska (The Jewish National Fund (JNF)) “jest międzynarodową korporacją z biurami w ponad dziesięciu krajach. Otrzymuje ona miliony dolarów od bogatych Żydów z całego świata, i większość tych datków nie jest opodatkowana. Celem JNF jest nabywanie i zagospodarowywanie ziemi wyłącznie dla Żydów. Wydzierżawia ona ziemię tylko Żydom”. Nasz przyjaciel, Jonathan Cook z Nazaretu, nazwał ją niezmiernie bogatą i potężną instytucją rasistowską. JNF otrzymała fundusze od Madoffa, ponadto inne osoby, które zarabiały pieniądze w systemie Madoffa, także wspierały JNF.
Inną instytucją martwej ręki z ogromnymi aktywami jest Konferencja Żydowskich Roszczeń Materialnych wobec Niemiec (Conference on Jewish Material Claims against Germany). Fundacja ta, według Haaretz, otrzymała w Niemczech Zachodnich nieruchomości warte miliardy dolarów na podstawie przepisów niemieckiego prawa, które uznają ją za właściciela wszystkich majątków należących do nie posiadających spadkobierców ofiar Holokaustu. Nie martwcie się, pieniądze te w żadnym wypadku nie wspomagają biednych starych Żydów. Nagłówek w Haaretz głosi, że “Pozostali przy życiu otrzymują drobną cząstkę rekompensat za Holokaust”. Z tej kupy forsy powinno się spłacać obrabowanych nie-Żydów.
Gdy już przy tym jesteśmy, te i inne społeczne ciała żydowskie można będzie obciążać nie tylko za stosunkowo małe straty spowodowane przez Madoffa, lecz także za o wiele większe, które spowodował talmudysta Alan Greenspan oraz jego kolega z jesziwy Ben Bernanke. Nie ma powodu by nienawidzić Greenspana, ani by nazywać go wrogiem publicznym numer jeden. Wystarczy, gdy zadziała na odwrót jego największe osiągnięcie – masowy transfer bogactwa od zwykłych Amerykanów do superbogaczy, a od nich do instytucji żydowskich. Wśród tych ostatnich, najpierw należy zaatakować Centrum Tolerancji Szymona Wiesenthala, mogłoby to obronić Jerozolimę przed potwornością, którą ta organizacja planuje zbudować w centrum Jerozolimy na cmentarnym wzgórzu Mamilli. (Zgodnie ze standardami tolerancji Szymona Wiesenthala, „tolerancja” ma polegać na wspieraniu kneblującego ustawodawstwa i bombardowaniu Iranu!).
Wywłaszczenie tych fundacji nie zaszkodzi poszczególnym uczciwym ludziom żydowskiego pochodzenia. Przeciwnie, usunęłoby ono główną przyczynę antagonizmu pomiędzy Żydami i nie-Żydami. Żydzi wiedzieliby, że nie ma oddzielnych fundacji opiekujących się nimi i przekonaliby się, że razem ze swymi nieżydowskimi współobywatelami płyną w jednej łodzi. Żydowskie lobby skurczyłoby się wtedy do swoich naturalnych rozmiarów, tak jak, powiedzmy, lobby kubańskie, a USA uleczyłoby się ze swej głównej choroby.
My, Izraelczycy, skorzystalibyśmy najwięcej z tego posunięcia. Isaac Deutscher przypisał negatywne tendencje w Izraelu wpływom superbogatych Żydów amerykańskich: „Bogaci Żydzi amerykańscy z całego serca chcą zostać członkami Narodu Wybranego, a ich wpływy w Izraelu wyrażają się w poparciu religijnego obskurantyzmu i reakcji. Utrzymują oni przy życiu duch rasowej talmudycznej wyjątkowości i wyższości. Żywią i rozpalają nienawiść do Arabów”. Gdy zmusi się ich do płacenia za swe sztuczki, to nie tylko antysemici, ale także Żydzi będą mieli powód do radości.
††††††††††††††††††††††††††††††
Ślub córki Clintona
Paul Craig Roberts, tłumaczył-skrócił Piotr Bein
[…] Ślub Chelsea Clinton z bankierem inwestycyjnym Markiem Mezvinsky (31.7.2010) kosztuje tatę 3 mln $ [bijąc poprzednie rekordy ślubów celebrytów]. Wg London Daily Mail, całkowity koszt jest większy o 2 mln $, które wyłoży podatnik USA na koszty ochrony b. prezia i zagranicznych gości (m.in. prezydenci Francji i Włoch oraz b. premier brytyjski Blair), którzy dołączyli do 500 gości takich jak Barbara Streisand, Steven Spielberg, Oprah Winfrey, Ted Turner i Denise Rich (przyjaciółka-sponsorka Clintona, żona mega-oszusta zwolnionego z odpowiedzialności prawnej przez Clintona). […] Skąd ta forsa? Komu naprawdę służył Clinton-prezydent? Jak Blair z żoną dostali roczny dochód ok. 15 mln $ zaraz po skończeniu jego kadencji? Komu naprawdę służył Blar? […]
Lisa Roberts w Ohio boryka się z zebraniem datków na żywność dla 3 tys. osób, których niezależność finansową zniszczyli bankierzy inwestycyjni, eksport miejsc pracy za granicę i wojny, na które Amerykanów nie stać. Amerykanie zależni od jej żywności mieszkają w furgonach i autach, a ci jeszcze z dachem nad głową – po 14 osób na dom, wg Chillicothe Gazette w Ohio. Gazeta ta donosi, że Roberts „musiała zmniejszyć racje na osobę do połowy, żeby starczyło dla wszystkich potrzebujących”. Theresa DePugh namówiła głodujących w Ohio, żeby pisali na papierowych talerzach do Obamy, który właśnie dostał następne 33 mld $ na bezsensowną wojnę w Afganistanie, która służy tylko wzbogaceniu się kompleksu wojska i bezpieki oraz udziałowców.
Brytyjski Guardian donosi, że wg raportów rządu USA, milion dzieci amerykańskich idzie spać głodnych, a reżim Obamy trwoni setki mld $ na zabijanie kobiet i dzieci w Afganistanie i gdzie indziej. Guardian przytacza raport departamentu rolnictwa USA: 50 mln (jednej szóstej) Amerykanów nie stać było w 2008 r. na dość żywności wymaganej dla zachowania zdrowia, a systuacja ma się pogorszyć. W Super-mocarstwie USA, co szósty obywatel żyje z kuponów na żywność. Super-mocarstwo USA, które marnuje biliony dolarów dążąc do hegemonii nad światem, ma bezrobocie 22% i niemal 17% ludności zależnej od socjalu, żeby przetrwali. Świat nie widział tak totalnej zapaści rządu od końca Imperium Rzymskiego. Garstka amerykańskich oligarchów staje się mega-miliarderami, reszta idzie na dno, a amerykańscy ludziowce siedzą cicho.
Share this:
Udostępnij
Posted in 10 IV, Andrzej Szubert, banksterzy, Europa, jak się bronić?, judaizm, kompleks jot, lubawiczerowie, Piotr Bein, Polska, Rosja, USA i Kanada | 3 Komentarze »
Iran na celowniku
Posted by grypa666 w dniu 05/08/2010
Wspomóż blog, na konto lub Pay Pala
†††††††††††††††††††††
Temat Tygodnia: Sprawa Krzyża “belwederskiego”
Roman Kafel, Dallas 4 sierpnia 2010
Trudno przejsc nad wydarzeniami, w Polsce bez przygladniecia sie im z bliska i komentarza.
Oczywiscie chodzi o “sprawe Krzyza” …mniejsza o nazwy krzyza, gdyz wymyslono juz wiele, “smolenski” “katynski”??? “prezydencki” “belwederski” etc i puszczono w obieg, jakby sprawdzajac, ktora sie przyjmie. Cala ta afera wciaga coraz wiecej ludzi i zaczyna brzydko pachniec z daleka. Jako polityczny spektakl zciaga coraz wiecej widzow, biernych i aktywnych uczestnikow, wystarczy paru prowokatorow i mamy niezle rozruchy.
Dlaczego zdecydowano sie na taka rozrobe- by proxy? Jedyne rozsadne wyjasnienie: nie moga sobie pozwolic na luksus nazwania rzeczy po imieniu! Ani o co poszlo, ani o co chodzi, ani co chca przez to osiagnac.
Dla ludzi z dobra pamiecia nie powinno byc specjalnie trudne przesledzenie historii koalicji POPiSu na przestrzeni paru ostatnich lat. Beneficjanci pookraglostolowego rozdania dosc rzetelnie pilnowali, zeby nikt im z korytka nie wyzeral i jak na warunki byli dosc dla siebie lojalni. Namaszczeni na najwyzsze stanowiska w Polsce przez Fundacje Sorosowa zwana dla niepoznaki Batorego- bracia Kaczynscy, w kolejnych “wykladach” przed mistrzem Smolarem, czyli B’nai B’rith Polin zobowiazali sie do trzymania ukladu w calosci i rozwalenia kazdego, kto takowemu zagrozi. Dali temu wyraz w doprowadzeniu… i wyprowadzeniu w pole koalicji polskich partii Samoobrony i LPR.
Wydawalo sie, ze zmarginalizowanie i zatomizowanie polskiej sceny politycznej da im dlugi oddech. I tak byloby napewno, gdyby nie katastrofa smolenska. Nie wiem, czy byla to jakas zamierzona, czy zupelnie przypadkowa katastrofa lotnicza — tego zreszta sie chyba nigdy nie dowiemy — ale to spowodowalo, badz usiluje wywolac wrazenie, ze spowowodowalo, panike w Ukladzie Wladzy!
Nie jestem czlowiekiem Ukladu zatem nie wiem, czy panika ta jest sluszna i uzasadniona, czy udawana, ale zdaje sie na ocene insiderow Ukladu i wierze im na slowo. Jesli wpadli w panike, napewno maja racjonalne powody. To, ze nie chca nam powiedziec jakie, jest ich slodka tajemnica sprawowania wladzy.
Wyglada na to, ze zlamano consensus i do jego przywrocenia, czy wypracowania zupelnie nowego potrzebne jest wyprowadzenie Polakow znowu na ulice, czyli w pole!
Poniewaz powiedziec Polakom wprost o co chodzi nie moga, albo poprostu nie chca… uzywaja zarowno zastepczej semantyki, jak i symboli, no i Bogu ducha winnych oglupionych Polakow…
Nie pierwszy i nie ostatni raz… a powtarzanie swoich starych trickow swiadczy, ze ten caly niby nowy Uklad, Nowej Polski wcale nie jest taki… ani nowy, ani polski, ani spanikowany.
…………………………………………………………………………….
Andrzej Szubert: W moim odczuciu taktyka uzgodniona pomiędzy POPiS i SLD w fundacji „filantropa” Sorosa funkcjonuje nadal i ma się u nas doskonale. „Wykluczeni” nadal są wykluczeni. W I turze plebiscytu na nadzorcę baraku Lepper dostał 1, 2 % – czyli nadal jest „wykluczony”.
Smoleńsk niczego w tej sprawie nie zmienił. Nie ma żadnej paniki w obozie t.zw. „władzy” czyli u Pełniących Obowiązki Polaków agentów obcych interesów. Sprawa jest dla nich obecnie nawet prostsza. Poprzednio, aby uwiarygodnić „walkę” pomiędzy PiS-em a PO Kaczyński to czy tamto musiał wetować. Teraz może PO spokojnie demontować gospodarkę i niszczyć, czego jeszcze nie zniszczyli. Robią więc to „na żywca” i bez ogródek wiedząc, że co najwyżej przysporzy to jedynie wzrostu popularności rzekomo „konkurencyjnemu” PiS-owi. No i PiS w najbliższych wyborach parlamentarnych przejmie pałeczkę od PO. A wtedy znów będzie inscenizowana „walka” i „blokowanie” się nawzajem PiS-u i PO – kumpli od Sorosa. I tak w kółko Macieju. Obecna „walka” o krzyż jest cyniczną manipulacją układu. Chyba nie jest przypadkiem, że rozgorzała ona akurat w momencie, gdy PO podnosi podatki. Jest to odwracanie uwagi ludzi od katastrofalnej sytuacji gospodarczej.
Warty zauważenia jest fakt, że usuwanie krzyży przydrożnych nie spowodowało masowych protestów „obrońców” krzyża. Obrzydliwe jest to, że do tej manipulacji wykorzystuje PiS tak ważny i święty dla milionów Polaków symbol religijny. Ale to pokazuje, że dla tych „katolików” nie ma żadnych świętości, których instrumentalnie nie wykorzystają oni do politycznych manipulacji. Przy okazji wywalczą jeszcze pomnik dla żydowskiego sayana pod pałacem prezydenckim. Nawet Wawelu już im za mało. Zresztą, w tej zadymie idzie raczej o pomnik pod pałacem dla ofiar Smoleńska, z wyszczególnieniem i wyróżnieniem „Patrioty Tysiąclecia” Kaczyńskiego, a nie o krzyż. „Obrońcy” krzyża już zapowiedzieli, że go oddadzą, za „godny” pomniczek, obelisk czy coś w tym rodzaju. Krzyż to tylko zasłona dymna i pretekst do zapomnikowania kaczyzmem placu przed pałacem.
A „wyprowadzonym na ulicę” tłumem potrafią oni manipulować. Na przedzie tłumu będą szli przecież wmieszani w tłum ich agenci. Zresztą, zadowolili już tłum tym, że krzyż został „obroniony”. Tłum więc w poczuciu dobrze spełnionego, patriotycznego obowiązku rozejdzie się wkrótce do domów. A ile pary z polskiego kotła w czasie tej „walki” o krzyż zostało wypuszczonej w sposób bezpieczny dla układu. No i przy okazji nadal była inscenizowana walka pomiędzy PO a PiS. A także doskonalone były metody manipulowania i sterowania „spontanicznym” tłumem. Same korzyści…
Zygmunt Wrzodak: Panie Romanie, dobrze Pan to czuje, tu jest walka wiernych z niewiernymi zydami, za jednymi stoją syjoniści — konserwatyści za Kaczyńskimi, a za drugimi lewactwo żydowskie. Jedni i drudzy w konsekwencji pracują dla światowej mafii finansowej swoich braci. Zależało im na dalszym dzieleniu Polaków “za krzyżem” i ci co “przeciw krzyzowi”, czyli dalszy podział między PiS i PO. Nad dwoma partiami mafiozi mają lepszą kontrolę w Sejmie, niz za czasów LPR i Samoobrony. Będą robić wszystko, aby odwracać uwagę od spraw zasadniczych naszego kraju tzn. wrzucą zastępcze tematy i dalej dzielą, każdy temat z ostatnich tygodni to silne dzielenie: tragedia smoleńska, komisja hazardowa, krzyz, podwyżki podatków itd. Od rana wczoraj wszystkie media w Polsce pompowały temat ,,przenosin krzyża” i wyrażnie w tych co chwila podawanych wiadomości mówiło się, czy przyjdą następni ludzie bronić krzyża, czy nie, podawali, że przed pałacem stoi las krzyży, a tak nie było, czyli pomagali w wyprowadzeniu ludzi na ulice (ok. 5 tys. osób). Komuś zależało i media to wykonały. Efekt jest taki, pokazanie całemu światu, że w Polsce jest kłotnia i podział w kosciele i to głęboki, oraz odwrócenie uwagi od rzeczywistego dramatu Polski, tak by nie wyszło na wierzch prawdziwe zadłużenie Polski, które wynosi 230% PKB i świadczy dobitne, ze Polska jest bankrutem. Za bankructwo odpowiadają wszyscy w tym szczególnie POPIS, jedni i drudzy bedą odwracać zatem uwagę, ile się tylko da.
Co do samego krzyża to on mi nie przeszkadza – wręcz przeciwnie – ale przeszkadza mi to, że na tym krzyżu zamiast ukrzyżowanego Chrystusa jest zawieszony portret Kaczyńskiego masona-bezbożnika, który nawet nie umia się przeżegnać oraz jego żony Marii – lewczki. Oni prawdopodobnie nie mieli nawet ślubu kościelnego, nikt nie może odnależć daty i miejsca ich ślubu, a ci nawiedzeni ludzie patrzą w nich, jak w obraz, ponieważ tak nakręcili tych ludzi w RM i ci z tej sekty profanują krzyż.
Awantura o tragedię smolenską jest po, aby wmówić nawiedzonym, że cokolwiek ustali prokuratura w Rosji i w Polsce to będzie spisek przeciw L. Kaczyńskiemu. Oni są urabiani po to, aby na przyszłość wiedzieli, że za śmierć L. Kaczyńskiego odpowiadają Rosjanie i PO, a juz uaktywnili się pro-syjoniści jak: Antek Macierewicz, Szaniawski, Kaczyński, RM i cały ten żydowski PiS. Od rana do wieczora odwracają uwagę od prawdziwej przyczyny katastrofy t.j ze samolot nie powinien w żadnym wypadku wystartować z lotniska Okęcie do Smoleńska, a jak już wystartował, to absolutnie nie powinien tam lądować i co robił szef lotnictwa polskiego w kabinie samolotu, kto go wysłał tam i po co. Reszta różnych podejrzeń to konfabulacje, nawet przyjąć, że w tej wyprawie kolosalne błędy popełniła kancelaria Kaczyńskiego, oraz kancelaria Tuska czy pracownicy lotniska w Smoleńsku, to nic nie zmienia, że samolot z prezydentem nie powinien lecieć w tym dniu do Smoleńska. Koniec kropka.
Piotr Bein: „Wojna o Krzyż” to już Temat Roku, jeśli nie Dekady! Wiemy przynajmniej, co będą manipulować w wybiórach do samorządów. Krzyż = Prawda, ale kampania sterowana przez POPiS-dzielców narodu ku „beatyfikacji” na Sw. Prezydenta Wawelskiego, celowo przyćmiewa prawdy krajowe: śledztwo 10 IV, następstwa lizbońskiego podpisu kaczora i ustaw komora, zawsioczenie Ojczyzny w czasie jej Polin-izacji, rocznica Powstania Warszawskiego (nieznanego na Zachodzie i mylonego z Powstaniem w Getcie, jak zaplanował kahal), bilionowy dług Polski banksterom…
W zagranicznym dziale mamy tych samych kucharzy (pardon mój „antysemityzm”): namiętne przygotowania judeocentryków do III wojny światowej, zaczynając nie od Polski tym razem, tylko od Iranu — podbój Słowian odfajkowali, Polin zaklepali. Te jot-czubki są zdecydowane unicztożyć Iran bronią A (by zrobić szkód na maksa, co wg ich chorej religii ma przyspieszyć ich zbawienie, tj. zawładnięcie światem z garstką gojów-niewolników). Z tej samej kuchni mamy zmylkłkę w Zatoce Meksykańskiej na wzór „pandemii”, jeszcze niebezpieczniejsze odmóżdżanie nano-scypionkami, mózgożrącymi wirusami w bananach i uzdatnioną wodą. Glino-odporne GMO z Monsanto, podczas gdy kuchnia faszeruje chemoślady glinem i barem, wyglą
da przy tym ludziowcom jak zbawienie ludzkości. Co jest grane? — nie pyta popisana krzyżami „polska” prasa. Nie pyta o ochrone Polaków przed posłaniem na US-raelskie mięso armatnie (tzn. rożen promieniotwórczy) w Iranie, ani jak się chronić od opadów radioaktywnych na Polskę…
Bilionów i długu Polski nie pojmuję (na Zachodzie, Słowacji i w Czechach chociaż widać, że lichwa zostawiła nieco na infrastrukturę). Więc dla mnie rekord bije „zniknięcie” Rafała Gawrońskiego, który w swych licznych walkach, utrwalonych na „11 Minut”, dał się wciagnąć w bijatykę na krzyże, ujawniając „Nową Polskę” najeźdźców koczujących od dawna w Belwederze i jak robactwo pod każdym kamieniem, który odwrócisz. Taka Polska „nowa” jak ja chińska małpka Zenobiusza. Zmieniają się marionetki i nazwy trup (a także trupów oponentów), a centrala ta sama — talmudyczno-banksterska. Więc dopóki nie przykryjemy ich krzyżami, nihil novi. A do tego droga daleka, przez 1-szy etap edukację, który nawet energiczna Zagrypiona widzi daleeeko.
Nie za trzymanie krzyża zniknął nam Rafał w Black Hole Bez-Prawia. Ma na pieńku z mafią w rządzie, która kradnie subsydia unijne należne rolnikom. Sumy są niebagatelne, np. Gawrońskiemu na 70 ha ekologicznych upraw należy się 0,3 mln zł (za rok czy co?). Takich 100 frajerów i mafia może żyć, nawet jeśli ma się podzielić z pułkownikową za oświadczenie, że przewieziony kibitką od niej do wariatkowa, nie życzy sobie wizyt. Starczy doli i dla żółto-czarno-szarych od łapania delikwenta na ulicy, z krzyżem czy bez, za to, ze poskarżył się w Strassburgu i jeszcze do Wysokiego Sądu RP się odszczekał. Sp. Prezydent Bohaterski podpisał na to paragraf 212…
Chciałem to poopowiadać kanadyjcom, ale popukali się kiedyś w czoło na wyczyny Bohdana Szewczyka co to Info nurt ukradł. Tzn. popukali się w moim kierunku, a nie Szewczyka. Dziś mogliby do wariatkowa zadzwonić — przecie w Polsce coraz lepi, a Bein takie bzdety! Pomyślą, że Polacy to świry: gęsiego się ustawiają do tu154 kompletem rządowym i nie chcą subsydiów UE.
Podzielam opinię Romka, że się nigdy nie dowiemy prawdy o 10 IV — skoro dla niektórych dziesiątki pytań bez odpowiedzi są wnioskiem o sprawcy, podczas gdy mafia gęsiego rolników cycka z należnosci unijnych! Może to są ci sami miłośnicy gęsich frajerów? A to sprytny kagiebowiec Putin! Rabuje subsydia UE i jeszcze jej preziów sprząta!
Bez względu na to, co sanhedryn wymyślił z aferą krzyżowo-wawelską, zwycięstwo ludu nad krzyżowym prikazem komora pokazuje, jak zauważył Gajowy Marucha, że nie potrzeba wychodzić na ulice (juz nasze!) milionami z koktejlami, granatami i kałachami. Powoli, uparcie, krzyż po krzyżu Prawda zapełni nasze ulice na zgubę gronkowcom, a może i dotrze przy okazji do serc naszych. A przyjezdni belwederczycy z każdym krzyżem, z każdym ocknieniem polskiej duszy, będą karleć w drodze na śmietnik historii, potykając się o krzyże, niekoniecznie na ulicy, lepiej nawet gdyby w naszych sercach.
Tak nam dopomóż Bóg…
Krzysztof Zagozda: “Walczacych” należy podzielić na dwie grupy. Po jednej stronie stali ci, którzy protestowali przeciw przeniesieniu krzyża ze szczerej woli manifestowania swoich przekonań. Po drugiej zaś – i to niestety w przeważającej liczbie – były osoby, które z Kościołem katolickim mają tak naprawdę niewiele wspólnego. Górę wzięły tu bowiem preferencje polityczne. Przykro mi było patrzeć na te wydarzenia, ale gdy my protestowaliśmy przeciw ubiegłorocznemu koncertowi Madonny, to osoby walczące przedwczoraj zajadle o krzyż nie zrobiły nic, by nam pomóc, choć je o to wtedy prosiliśmy.
Zacznijmy od tego, że niedopuszczalne było umieszczenie wizerunku Lecha Kaczyńskiego na krzyżu. Zwłaszcza dlatego, że był on liberałem religijnym. Rzeczywiście miejsce krzyża jest tam, gdzie życzą sobie tego wierni. Porównajmy to do przydrożnych krzyży. Nie stawia się ich z szacunku dla Kościoła, ale dla prywatnego upamiętnienia tragedii. Akurat ten stojący przed Pałacem Prezydenckim jest wpisany w kontekst katastrofy smoleńskiej i nie funkcjonuje jako symbol religijny, lecz jako narzędzie do budowania mitu Lecha Kaczyńskiego, na który zresztą nie zasłużył. Jeśli miałbym proponować godne miejsce dla tego krzyża, to niech to będzie kościół. W kwestii ustawienia pomnika lub tablicy trudno mi powiedzieć, czy plac przed Pałacem Prezydenckim jest dobrym miejscem. Możliwe, że istnieje bardziej odpowiednie. Jego wybór pozostawiam jednak osobom, które lepiej znają warszawskie realia.
Podejście do krzyża należy rozpatrywać indywidualnie. Warto spojrzeć na intencje, sprawdzić, czy określona osoba ma na celu dobro kościoła, czy też posługuje się krzyżem w celu manipulacji. Obecnie obserwuję tendencję do odbierania symbolom religijnym znamion świętości. Wobec tych, którzy wykorzystują krzyż tylko jako narzędzie do spraw niecnych, Kościół może zastosować karę. Duchowni powinni zabierać głos. Hierarchowie kościelni dysponują sądami i karami. Pamiętajmy, że zachowania, które obserwowaliśmy przedwczoraj, rzutują na postrzeganie katolików w przestrzeni publicznej.
Nie ma kompromisu w przestrzeni publicznej. Opcje polityczne polaryzują się w zależności od aksjologii, która wygra w wyborach. Wówczas ta właśnie opcja ma największy wpływ na przestrzeń publiczną. Spory są nieuniknione. Wracając do krzyża, osobiście uważam, że walka nie ma nic wspólnego z wpływem Kościoła, lecz z realizacją interesów politycznych. To przykre, ale chodzi o zrobienie szumu wokół zbliżających się wyborów samorządowych.
†††††††††††††††††††††††††
Rządy komediantów
„Gawroński nie chce by jego miejsce pobytu zostało ujawnione”
Do akcji szukania Rafała Gawrońskiego włączyło się stowarzyszenie „Demokracja USA” z Nowego Jorku, którego wiceprezes Michał Dembowski specjalnie przyleciał do Polski by pomóc w akcji poszukiwania tego powszechnie lubianego dziennikarza polonijnego. Pierwsze rezultaty śledztwa podjętego przez znanego polonijnego biznesmana już są widoczne. Po wielu rozmowach i telefonach z politykami, dziennikarzami, działaczami organizacji społecznych można stwierdzić, że sprawa zniknięcia Rafała Gawrońskiego wygląda coraz dziwniej.
„11 Minut” RAFAŁ GAWROŃSKI – PIERWSZY WIĘZIEŃ POLITYCZNY V RP
†††††††††††††††††††††††
Na 66-tą rocznicę Powstania Warszawskiego
Rekordzista przeglądów książek na Amazon.com, Amerykanin Jan Peczkis oferuje anglojęzycznym swą Listmanię z 40 przeglądami na ten temat. Poślij znajomym, może mieszają (jak chcą judeocentrycy) Powstanie Warszawskie z Powstaniem w Getcie.
††††††††††††††††††††††††††††††††††
Mam wielki szacunek dla Michela Chossudovsky’ego, profesora ekonomii na Uniwersytecie Ottawskim. Jego ośrodek badań nad globalizmem w Montrealu ma ogromny dorobek publikacji nt. draństw zwolenników NWO. Było wielkim dla mnie zaszczytem reprezentować z nim niezależnych badaczy z Kanady na międzynarodowej konferencji, zorganizowanej przez serbskich patriotów w Belgradzie w 2009 r. na X rocznicę nalotów USA-NATO na Jugosławię. Dziś do niszczycielskiego tandemu dopisuje się Izrael. Co nie znaczy, że kompleks jot nie był judaszem już w wojnach bałkańskich. Taki właśnie był temat mego referatu w Belgradzie. Organizatorzy i wielu badaczy zignorowali mój referat, z nieznanego powodu. Prof. Chossudovsky powiedział, że owszem, krytykuje Izrael, ale reszta moich tez to „egzotyka”, w jaką on się nie wdaje. „Egzotyka” z publicznie dostępnych danych, które i on mógł połączyć w całość nt. bałkański!
Tamto spotkanie odbija się bumerangiem w artykule poniżej. Autor w dalszym ciągu nie wymienia prawdziwego sprawcy (pisząc „USA”, „Anglo-Amerykanie”, „Przemysł Ropy”…), a plany na Iran noszą znamiona tych samych talmudycznych planistów wojny:
Długoletnie przygotowania w kuchniach kompleksu jot, zaprzęgnięcie ilu się da „sojuszników” do wojaczki ich rękoma i środkami dla judeocentrycznego celu (na Bałkanach zniszczenie prawosławia i osadzenie islamistów przeciw Europie, w Iranie podbój w ramach Wielkieg Izraela „od Nilu po Eufrat”, wszystko ku hegemonii światowej i rządzeniu gojami „żelaznym prętem”, zagrabiwszy ich ziemie i bogactwa).
Kłamliwa kampania medialnej demonizacji, poparta histerią żydowskich organizacji i VIP-ów oraz gojowskich marionetek kompleksu jot. Zakłamany „sprawiedliwy” cel wojny jest karzełkiem względem rzeczywistego celu i planowanego zniszczenia.
Zgromadzenie broni, w tym najnowszej do wypróbowania przed następnymi wojnami. Atak typu Blitzkrieg, z użyciem zakazanej, okrutnej broni przeciw ludzkości. Planowany terror wojenny ludności i zniszczenie infrastruktury cywilnej.
W wojnie w Iranie, apokaliptyczni mesjaniści talmudyczni i ich poplecznicy chrześcijańscy (np. ewangeliści w USA) znaleźliby wymarzone „czynienie maksimum zła i szkód, żeby przyspieszyć Przyjście Mesjasza”, które oczywiście zbawi tylko ich. Radioaktywny pył uranowy zaszkodził ludności Bałkanów, wojskom USA-NATO i siłom pokojowym ONZ. Po wojnie w Iranie, spodziewajmy się globalnego skażenia opadami promieniotwórczymi, skoro naloty użyją broni nuklearnej i skierują się na irańskie obiekty przemysłu jądrowego.
Chossudovsky podkreśla swój ulubiony czynnik „ropy i gazu” w planowanej wojnie. Na Bałkanach okazał się on zmyłką, bo np. amerykańska rura nie biegnie przez Kosowo, gdzie USA, rzekomo w celu ochrony tejże, zbudowało największa nową bazę wojskową (jak się okazuje do transferu afgańskiego opium). W wojnach w Iraku i Afganistanie, „ropa, gaz i rurociągi” mogły być jednym z wielu celów wojny, ale nie najważniejszym i nie w interesie kompanii amerykańskich, wg obserwatorów.
Chossudovsky wierzy też w apokalipsę w Zatoce Meksykańskiej, podczas gdy to może być rutynowe podstraszanie i podtruwanie gojów. Sceptycznie należy też spojrzeć na jego ocenę postawy Rosji i Chin, które wydawałoby się sprzyjają kompleksowi jot przeciw Iranowi. Jeśli te rządy nie są jeszcze (jak byśmy chcieli wierzyć) w kieszeni kompleksu jot, grają wszelkimi środkami, by odwlec okrutną wojnę. Tak zauważyło paru obserwatorów na Rebel News. Wreszcie, Chossudovsky nie ocenia potencjału przeciwnej koalicji (Rosja, Chiny, Ameryka Łacińska, niektóre państwa Europy, które pokazały, że wyłamią się spod dyktatu NATO – Holandia, Hiszpania…), ani elementu oporu czy zaskoczenia (niezłomny Taliban i partyzantka afgańska, podziemie irackie, Gruzja „lotniskowiec” USA-Izraela, fiasko „pandemii H1N1”…).
Niemniej jednak, profilaktycznie przyłączmy się do jego apelu. Nawet nieudany atak USA-NATO-Izraela może mieć tragiczne konsekwencje, dla Irańczyków, naszych wojsk i nie daj Boże ludności, gdy opady radioaktywne rozniosą się przez atmosferę po całym globie. — PB
††††††††††††††††††††††
Przygotowania do III wojny światowej: Iran na celowniku
Część I – wojna globalna
Michel Chossudovsky 1.8.2010, tłumaczyła Ola Gordon, korekta i skrót Piotr Bein
Przygotowania wojenne do ataku na Iran są „w zaawansowanym stadium„. Pentagon planuje to od połowy l. 1990-ych: po Iraku Iran, wg odtajnionego dokumentu sztabu z 1995 r. Strategiczne rozmieszczenie wojska do ataku na Iran, Syrię i Liban, zagraża również Płn. Korei, Chinom i Rosji. Od 2005 r. USA z sojusznikami – partnerami NATO i Izraelem, rozmieścili zaawansowane systemy broni, w tym głowice jądrowe. Systemy lotnictwa USA, członków NATO i Izraela są w pełni zintegrowane. Jest to skoordynowane działanie Pentagonu, NATO, izraelskich sił zbrojnych (IDF) i kilku partnerów spoza NATO z Dialogu Śródziemnomorskiego NATO i Istambulskiej Inicjatywy Współpracy (ICI), zrzeszających 10 krajów arabskich i Izrael. Wśród sojusznikow są Arabia Saudyjska, Japonia, Płd. Korea, Indie, Indonezja, Singapur, Australia i in. (NATO ma 28 państw-członków. Pozostałe 21 są w Partnerskiej Radzie Euro-Atlantyckiej, Dialogu i ICI).
Wśród sojuszników, Egipt kontroluje tranzyt okrętów i tankowców przez Kanał Sueski, a Arabia Saudyjska i inne leżą na zachodnim wybrzeżu Zatoki Perskiej, Cieśniny Ormuzd i Zatoki Omańskiej. Na początku czerwca, „Egipt zezwolił na tranzyt przez Kanał Sueski jednego okrętu izraelskiego i 11 amerykańskich … jako widoczny sygnał dla Iranu… 12 czerwca prasa regionalna doniosła o pozwoleniu Saudyjczyków na wykorzystanie swojej przestrzeni powietrznej„.
W doktrynie wojskowej po 11 IX to ogromne rozmieszczanie broni jest częścią tzw. „globalnej wojny z terroryzmem” (GWOT) przeciw „niepaństwowym” organizacjom terrorystycznym, w tym Al Kaida i „państwa sponsorujące terroryzm” (Iran, Syria, Liban i Sudan). Utworzenie nowych baz wojskowych USA, składowanie zaawansowanych systemów broni łącznie z taktyczną bronią jądrową itp. realizowano w ramach wyprzedzającej obronnej doktryny wojskowej pod hasłem GWOT
Wojna i kryzys gospodarczy
Wojny finansuje Wall Street, wierzyciel administracji USA. Amerykańscy producenci broni mają wielomiliardowe zamówienia z Pentagonu. Z kolei „walka o ropę” na Bliskim Wschodzie i w Azji Środkowej bezpośrednio służy interesom anglo-amerykańskich gigantów naftowych.
USA i sojusznicy „biją w bębny wojenne” w szczytowym momencie światowej zapaści gospodarczej, nie mówiąc już o najpoważniejszej katastrofie ekologicznej w historii świata. Jest tu gorzki akcent, gdyż jeden z głównych graczy (BP) na szachownicy geopolitycznej Bliskiego Wschodu i Azji Śr., wcześniej znany jako Anglo-Persian Oil Co., zainicjował katastrofę ekologiczną w Zatoce Meksykańskiej.
Dezinformacja
Histeria medialna zrobiła opinię publiczną przyzwalającą, obojętną lub ignorancką na możliwe skutki tego, co przedstawia się jako „ukaranie” Iranu za rzekome instalacje nuklearne, a co naprawdę jest wojną na całego. Przygotowania do wojny obejmują rozmieszczanie broni jądrowej USA i Izraela. Katastrofalne skutki wojny nuklearnej bagatelizuje się, albo po prostu ich się nie porusza.
Wg mediów i rządów, „prawdziwym kryzysem” zagrażającym ludzkości, nie jest wojna lecz globalne ocieplenie. Media wyprodukują kryzys tam, gdzie go nie ma („globalne nastraszenie” – pandemia H1N1), lecz nikt nie wydaje się obawiać wojny nuklearnej sponsorowanej przez USA. Wojna z Iranem prezentowana jest opinii publicznej jako jeden z wielu problemów, a nie jako zagrożenia dla Planety (jak w przypadku globalnego ocieplenia) ani możliwość eskalacji ataku na Iran do „wojny globalnej”.
Kult mordu i zniszczenia…
…zdominował hollywoodzkie filmy oraz seriale TV o wojnach i zbrodniach, emitowane w czasie największej oglądalności. Kult mordu wspierają CIA i Pentagon jako narzędzie propagandy wojennej. B. agent CIA Bob Baer powiedział: „Istnieje symbioza między CIA i Hollywood” i ujawnił, że b. dyrektor CIA George Tenet jest obecnie „w Hollywood i rozmawia ze studiem.”
Machinę mordu umieszczono na poziomie globalnym, w ramach jednolitej struktury dowodzenia walką. Wspierają ją rutynowo, jako niekwestionowane narzędzie pokoju i globalnego dobrobytu, instytucje rządowe, media oraz mandaryni i intelektualiści NWO w Waszyngtonie i instytuty badań strategicznych. Kulturę mordu i przemocy wtopiono w świadomość społeczną. Wojnę szeroko akceptuje się jako część procesu społecznego. Ojczyznę trzeba „bronić” i chronić. Zachodnie demokracje przyjmują „uzasadnioną przemoc” i skryte mordy przeciw „terrorystom„, jako konieczne dla bezpieczeństwa państwowego. Zamiast piętnować zbrodniczą „wojnę humanitarną„, tzw. społeczność międzynarodowa nagradza jej głównych architektów za wysiłki dla pokoju światowego. Prezentacje nt. Iranu są bezsporną legalizacją wojny w imię iluzyjnego pojęcia bezpieczeństwa globalnego.
„Wyprzedzający” nalot na Iran prowadziłby do eskalacji
Mamy trzy teatry wojny na Bliskim Wschodzie i w Azji Środkowej: Irak, Afganistan-Pakistan i Palestyna. „Wyprzedzający” atak sojuszników na Iran, zapaliłby region od wschodniego basenu M. Śródziemnego (w tym Syria i Liban) po zachodnią granicę Chin z Afganistanem i Pakistanem, grożąc III wojną światową.
Jest bardzo mało prawdopodobne, że jak mówią oficjalne oświadczenia USA-NATO, naloty ograniczałyby się do obiektów jądrowych Iranu. Atak objąłby cele wojskowe jak i cywilne: infrastrukturę, transport, przemysł i obiekty użyteczności publicznej.
Z zasobami ropy i gazu szacowanymi na 10% globalnych, Iran zajmuje trzecie miejsce po Arabii Saudyjskiej (25%) i Iraku (11%). USA posiada poniżej 2.8% (20 mld baryłek) globalnych zasobów. Bliski Wschód i Azji Środkowa mają 30 razy większe zasoby niż USA, ponad 60% światowych. Niedawno odkryto w Iranie drugie pod wzgl. wielkości złoża gazu ziemnego w Soumar i Halgan, szacowane na 1,4 mld m3. Iran jako cel wojny to odzyskanie anglo-amerykańskiej kontroli nad irańską ropą, gazem i rurociągami oraz wyzwanie wpływom Chin i Rosji w regionie.
Legenda (po kolei): państwa z bazami/wojskami USA
państwa posiadające broń nuklearną
regiony produkujące ropę
główne istniejące ropociągi
proponowane ropo/gazociągi
Planowany atak na Iran jest częścią skoordynowanej globalnej „długiej wojny” Pentagonu, napędzanej przez zyski wojny bez granic, projektem światowej dominacji i kolejnym etapem operacji wojskowych. Wojskowi planiści US-NATO rozważali różne scenariusze eskalacji, świadomi wyjścia wojny poza Bliski Wschód i Azję Śr. oraz skutków gospodarczych na rynki ropy. Bezpośrednimi celami są Iran, Syria i Liban, lecz Chiny, Rosja i Płn. Korea, Wenezuela i Kuba też są zagrożone przez USA.
Działania wojskowe US-NATO-Izrael łącznie z manewrami wojskowymi i ćwiczeniami przy granicach Rosji i Chin, podpowiadają b. mocarstwom zimnej wojny, by nie przeszkodziły w żaden sposób prowadzonemu przez Amerykanów atakowi na Iran.
Globalne działania wojenne
Średnioterminowy cel strategiczny to atak na Iran i neutralizacja jego sojuszników metodą dyplomacji zastraszania. Długoterminowym celem militarnym jest bezpośredni atak na Chiny i Rosję. Globalny program militarny już ustalono. Rozmieszczenie wojsk koalicyjnych i zaawansowanych systemów uzbrojenia przez USA, NATO i partnerów odbywa się równocześnie na całym świecie. Niedawne działania wojsk USA u wybrzeży Korei Płn. i manewry to część globalnego planu.
Skierowane bezpośrednio na Rosję i Chiny, manewry USA, NATO i sojuszników, ćwiczenia, rozmieszczenie uzbrojenia itd. odbywają się w głównych geopolitycznych punktach zapalnych:
Płw. Koreański, M. Japońskie, Cieś. Tajwańska, M. Płd. Chińskie – przeciw Chinom;
rakiety Patriot w Polsce, system wczesnego ostrzegania w Czechach – przeciw Rosji;
marynarka wojenna w Bułgarii, Rumunii i na M. Czarnym – przeciw Rosji;
wojska USA i NATO w Gruzji;
potężne siły marynarki w Zatoce Perskiej, w tym izraelskiei łodzie podwodne – przeciw Iranowi.
Militaryzuje się wschodnie M. Śródziemne, M. Czarne, Karaiby, Amerykę Śr. i Andy w Ameryce Płd. W Ameryce Łacińskiej i na Karaibach, zagrożenia są skierowane przeciw Wenezueli i Kubie.
Amerykańska „pomoc wojskowa”
Zorganizowano duże transfery broni do wybranych krajów pod sztandarem amerykańskiej „pomocy wojskowej”, w tym 5 mld USD dla Indii, celem rozwijanie możliwości Indii przeciw Chinom. „Sprzedaż broni polepszy stosunki Waszyngtonu z Delhi, oraz umyślnie czy nie, wywrze skutek na poskromienie wpływu Chin w regionie„. USA ma układy o współpracy wojskowej z krajami Azji Płd.-wsch. w tym z Singapurem, Wietnamem i Indonezją, dot. „pomocy militarnej„, udziału w manewrach pod dowództwem USA na wybrzeżach Pacyfiku (lipiec-sierpień 2010). Układy te wspierają rozmieszczenie broni przeciw Chinom.
USA zbroi państwa Zatoki Perskiej (Bahrajn, Kuwejt, Katar i Zjedn. Emiraty Arabskie) w naziemne i morskie pociski przechwytujące.
Źródło: DefenseLINK-Unified Command Plan (Skoordynowany Plan Dowodzenia)
Harmonogram
Transfery broni USA do partnerów i sojuszników są skoordynowane z rozpoczęciem ataku na Iran. Rozpoczęcie operacji wojskowej sponsorowanej przez USA zazwyczaj odbywa się po romieszczeniu tych systemów, wykorzystywanych w szkoleniu (np. Indie). Jest to precyzyjnie skoordynowany globalny projekt Pentagonu połączonych sił zbrojnych ponad 40 krajów, największy pokaz zaawansowanych systemów zbrojnych w historii.
USA i sojusznicy zorganizowali „powierzchnię ziemi … jako szerokie pole bitwy„. Struktura skoordynowanego dowództwa, podzielonego na dowództwa regionalne opiera się na strategii militaryzacji na poziomie globalnym. „Siły USA mają bazy w 63 krajach. Zbudowano nowe bazy od 11 IX w 7 krajach. Łącznie, USA trzyma 255 tys. personelu wojskowego poza USA na całym świecie.”
Scenariusz III wojny światowej
Struktura militarna na mapie powyżej definiuje globalny plan Pentagonu podboju świata w kilku regionach jednocześnie, przez koordynację amerykańskich dowódców regionalnych. Dotyczy ona także gromadzenia broni USA przez sojuszników (niektórzy byli wrogami USA, np. Wietnam i Japonia). Jest to globalne przygotowanie wojskowe pod kontrolą mocarstwa, które wykorzystuje licznych sojuszników do wszczynania regionalnych konfliktów zbrojnych. Natomiast telekomunikacja i bronie II wojny światowej nie były w stanie zapewnić strategicznej koordynacji działań wojennych w osobnych regionach.
Wojna globalna polega na skoordynowanym rozmieszczeniu jednej dominującej siły wojskowej nadzorującej działania sojuszników i partnerów. Z wyjątkiem Hiroszimy i Nagasaki, II wojna światowa użyła broni konwencjonalnej. Planowanie globalnej wojny wykorzystuje militaryzację kosmosu. W wojnie Iranem obok broni jądrowej użytoby nowych zaawansowanych systemów broni, w tym broni elektrometrycznej i techniki modyfikacji środowiska (ENMOD).
Rada Bezpieczeństwa ONZ (RB ONZ)
W pierwszych dniach czerwca, RB ONZ przyjęła czwartą rundę szerokich sankcji wobec Iranu, w tym rozszerzone embargo na broń i „ostrzejszą kontrolę finansową„. Na ironię, uchwałę przyjęto po kilku dniach odmowy przez RB ONZ potępienia Izraela za atak na Flotyllę Wolności na wodach międzynarodowych.
Pod naciskiem USA, sankcje poparły Chiny i Rosja, osłabiając ich pozycję w sojuszu wojskowym Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SCO), w której Iran jest obserwatorem. Rezolucja RB osłabia współpracę militarną Chin i Rosji oraz ich porozumienia handlowe z Iranem, z poważnym skutkiem dla systemu obrony Iranu, częściowo zależnego od technologii i ekspertyzy Rosji. Rezolucja RB faktycznie daje „zielone światło” wyprzedzającej wojnie z Iranem.
Amerykańska inkwizycja: organizowanie politycznej zgody na wojnę
Zachodnie media napiętnowały Iran jako zagrożenie dla globalnego bezpieczeństwa z powodu jego rzekomego (nie istniejącego) programu nuklearnego. Powtarzając oficjalne oświadczenia, media domagają się karnego bombardowania Iranu, dla bezpieczeństwo Izraela. Mantra ma automatyczne zaszczepić w świadomości ludzi, że irańskie zagrożenie jest prawdziwe i że trzeba „wyeliminować” Islamską Republikę.
Proces organizowania poparcia dla wojny przypomina hiszpańską inkwizycję: wymaga i potrzebuje przyswojenia idei, że wojna jest działaniem humanitarnym. Prawdziwe zagrożenie dla światowego bezpieczeństwa płynie z sojuszu USA-NATO-Izrael, ale w atmosferze inkwizycji podżegacze wojenni to działacze pokojowi, a ich ofiary – zwolennicy wojny. W 2006 r. prawie dwie trzecie Amerykanów było przeciwnikami działań zbrojnych przeciw Iranowi, a wg badań przez Reuter-Zogby w lutym br., 56% Amerykanów popiera działania zbrojne USA-NATO przeciwo Iranowi.
Zgoda polityczna na podstawie jawnego kłamstwa nie może polegać jedynie na oficjalnym stanowisku twórców tego kłamstwa. Ruch antywojenny w USA, który w części zinfiltrowano i dokooptowano, zajął słabe stanowisko ws. Iranu i jest podzielony, z naciskiem na wcześniejsze wojny (Afganistan, Irak), a nie na zdecydowany sprzeciw wojnom przygotowywanym przez Pentagon. Za Obamy, ruch antywojenny częściowo stracił rozmach. Ponadto, aktywni przeciwnicy wojen z Afganistanem i Irakiem, niekoniecznie przeciwni są „karnemu bombardowaniu” Iranu, ani nie uważają bombardowania za akt wojny, potencjalny początek III wojny światowej. Skala protestu antywojennego ws. Iranu była minimalna w porównaniu z masowymi demonstracjami poprzedzającymi bombardowanie i inwazję Iraku w 2003 r.
Prawdziwe zagrożenie bezpieczeństwa globalnego pochodzi od sojuszu USA-NATO- Izrael. Działania wobec Iranu nie wywołują sprzeciwu dyplomatów Rosji ani Chin; mają poparcie rządów krajów arabskich, zintegrowanych w sponsorowanym przez NATO Dialogu Śródziemnomorskim. Mają one również milczące poparcie zachodniej opinii publicznej.
Wzywamy narody w Ameryce, zachodniej Europie, Izraelu, Turcji i na całym świecie – przeciwstawcie się temu planowi militarnemu, swym rządom wspierającym działania militarne przeciw Iranowi, mediom ukrywającym niszczące następstwa tej wojny.
Plany militarne wspiera kierujący się zyskiem destrukcyjny globalny system gospodarczy, który zubaża duże sektory ludności światowej. Ta wojna to szaleństwo. III wojna światowa będzie ostatnią. Albert Einstein rozumiał skutki wojny nuklearnej i koniec życia na ziemi, co już rozpoczęło się skażeniem zubożonym uranem: „Nie wiem, jaką bronią będą walczyć w III wojnie światowej, ale IV wojna światowa będzie na kije i kamienie.”
Media, intelektualiści, naukowcy i politycy, zgodnym chórem zaciemniają tę prawdę, że wojna na głowice jądrowe zniszczy ludzkość, że złożony proces stopniowego zniszczenia już się rozpoczął. Kiedy kłamstwo wyjdzie, nie będzie odwrotu. Kiedy wojnę uważa się za działanie humanitarne, odwraca się do góry nogami sprawiedliwość i cały międzynarodowy system prawny, kryminalizuje się pacyfizm i ruch antywojenny. Kłamstwo trzeba ujawnić i pokazać jego konsekwencje:
Sankcjonuje ślepy mord mężczyzn, kobiet i dzieci.
Niszczy rodziny i narody. Niszczy troskę jednego człowieka o drugiego.
Uniemożliwia wyrażanie solidarności z cierpiącymi. Przedstawia wojnę i państwo policyjne jako jedyne wyjście.
Niszczy nacjonalizm i internacjonalizm.
Przełamanie kłamstwa to ujawnienie zbrodniczego planu globalnego zniszczenia, w którym siłą nadrzędną jest pogoń za zyskiem. Kierujący się zyskiem plan militarny niszczy ludzkie wartości i zamienia narody w nieświadome kukły.
Odwróćmy ten bieg. Rzućmy wyzwanie zbrodniarzom wojennym na wysokich urzędach i wspierające ich wpływowe grupy lobbingu korporacyjnego. Skończmy z tą amerykańską inkwizycją. Przeszkodźmy tej amerykańsko-NATOwsko-izraelskiej krucjacie. Zamknijmy fabryki broni i bazy wojskowe. Sprowadźmy naszych żołnierzy do domu, niech odmówią wykonania rozkazów i udziału w zbrodniczych wojnach.
Share this:
Udostępnij
Posted in 10 IV, Bałkany, Izrael, Jan Peczkis, kompleks jot, NWO, Piotr Bein, Polska, Roman Kafel, USA i Kanada | Leave a Comment »
Iluzja z Zatoki + razwiedka + patriotyzm + Talmud
Posted by grypa666 w dniu 25/07/2010
Wspomóż blog, na konto lub Pay Pala
†††††††††††††††††††††††††
Zatoka Meksykańska: katastrofa, przedstawienie czy iluzja?
Piotr Bein 24.7.2010
Niedawno pisałem o rzekomym zatkaniu wycieku ropy. Wg Matta Simmonsa, insajdera z przemysłu ropy i gazu, b. doradcy ds. energii prezydenta Busha juniora, „zaczopowanie” wycieku było „największą zmyłką wszechczasów.” Simmons uważa, że problemem nie jest rura odwiertu (niemożliwa do zatkania, bo jej koniec zostałby zniszczony w wybuchu), tylko pęknięcie w dnie morskim kilkanaście km dalej od filmowanego miejsca. Wg Simmonsa, wycieka 120 tys, baryłek ropy na dobę, a samoreklama BP o odwiertach odciążających celem zatrzymania wycieku jest także zmyłką. Simmons zauważył, że BP i Obama w dalszym ciągu negują istnienie szpary w dnie, pomimo danych satelitarnych NOAA, które dowodzą, że ilość filmowanego wycieku nie pokrywa się z ilością rozlanej ropy. Być może celem rozmycia tez Simmonsa, CNN doniosło (19.7.2010), że rzecznicy rządu i BP przyznali wycieki w innych miejscach dna zatoki.
Weteran przemysłu ropy i gazu, geolog Chris Landau od początku krytykuje doniesienia z Zatoki. Wg niego, największą bujdą są obrazy wylotu rury bąblującej coś. Media cytowały przedstawicieli BP i rządu o skrajnym ciśnieniu z odwiertu rzędu 70-100 tys. psi (funtów na cal kw.), które było rzekomą przyczyną eksplozji platformy i trudności z zatkaniem wycieku. Obecnie mówią o ciśnieniu 6.5-7 tys. psi. Landau pracował z wyciekami do 4,5 tys. psi i wg niego fontanna ropy w TV nijak się ma do ww. ciśnień. Ponadto zdjęcia ciśnieniomierzy na rzekomej głębokości 1500 m (na której widać niebieskość powierzchni morza zamiast podwodnych ciemności!) to zmyłka sama w sobie. Namocniejsze łodzie podwodne nie schodzą poniżej 360 m.
Liczni przedstawiciele mówią ostatnio o wycieku metanu niedaleko rury pokazywanej w TV. Czy to też odwracanie uwagi od twierdzeń Simmonsa i Landaua? Ochrona Wybrzeża USA (Coast Guard) nie komentuje raportów o tym wycieku metanu. Associated Press doniosło o przecieku w nowozałożonym czopie, lecz emerytowany admirał Thad Allen z Coast Guard, pośrednik między BP a rządem USA w nawijaniu z Zatoki, twierdził (19.7.2010), że przeciek nie jest istotny, a o wycieku metanu czy oświadczeniach Simmonsa nie wspomniał.
Nie ma strachu
Dla autora reprodukowanego na Rebel News, „katastrofa” w Zatoce nie jest nawet przedstawieniem – jest całkowitą iluzją! Co powinno ulżyć wielu zatroskanym sercom… Autor pisze, że nie może ujawnić źródeł swych informacji.
Rząd, korporacje i ich ludzie uszczelnili wszelkie możliwe drogi wydostania się prawdy. Dlatego dostępu do plaż pilnują firmy ochroniarskie, nad Zatoką nie wolno latać, w przyległych stanach rozstawiono wojsko, a obrazy rzekomego pechowego odwiertu są różne w przekazach z BP. Iluzja nie zadziałałaby bez tych pociągnięć.
Wycieki ropy podpływające pod wybrzeże nie pochodzą z pechowej platformy BP Deep Horizon, tylko z innych, celowo nieszczelnych. Duża część wycieku jest w postaci smoły w formie kul o masie do ponad tony.
Od początku, firmy BP i Haliburton znają podwodny teren wierceń i rozmyślnie nawiercili wulkan płynnego asfaltu, jakimi usiane jest dno Zatoki. Jej życie przystosowało się do petro-warunków. Wybuchy petro-wulkanów wzbogacają podwodne życie, dając pożywkę węglowodorową. BP i współspiskowcy nawiercili wulkan z boku, unikając wybuchu gazu zebranego w najwyższej, środkowej części, mając pod kontrolą wyciek asfaltu, smoły i gazów, jak w naturze na dnie Zatoki.
Żeby uwiarygodnić się przed kolegami w przemyśle i naukowcami, spiskowcy wypuścili mnóstwo opowiastek o błędach profesjonalistów i kierownictwa. Zastosowali podrzędny sprzęt, rury i wykonawstwo, by upewnić się, że nastąpi „wybuch”, wiedzącmimo wiedzy, że nawet lepsza jakość nie wytrzymałaby ciśnienia z wulkanu. Straszne zdjęcia z wycieku noszą ślady podróbki. Np. płomienie powstają z połaczenia związków siarki i żelaza. Autor twierdzi, że udowodniono podróbki szeregu wideo na żywo.
Więcej jest smoły niż ropy na powierzchni Zatoki. W pobliżu Deep Horizon kontraktorzy zbierają toto i palą w kilku ogromych „ogniskach” na powierzchni wody, żeby ukryć główny dowód na brak „katastrofy”. Smoła pokryta jest organizmami. Żywią się one petro-produktami i zwykle występują w wulkanach afaltowych i wypływach smoły na dnie Zatoki. Ropa przyczepia się do smoły i opadają w końcu razem na dno, a wobec pomnożenia żarcia, namnażają się petrolubne mikroby.
Na zdjęciach z plaż widać nie tyle ropę, co różnej średnicy kule smoły. BP nie pokazuje po sobie troski o czyszczenie. Są doniesienia o czyszczeniu plaż na pokaz, przerywanym zaraz po zdjęciowej sesji reporterskiej czy prasówce. BP wie, że nie ma o co się martwić: ropa się oczyści przez rozkład mikrobiologiczny, a co zostanie, opadnie na pokryte smołą i asfaltem dno Zatoki.
Chodzi o mamonę i kontrolę zaludnienia
Nawet niepotrzebny corexit9500. To i inne świństwo pryska firma CIA, Evergreen Air, by przetrzebić zaludnienie wybrzeża Zatoki Meksykanskiej od Teksasu po Florydę, gdzie mieszka szczególnie dużo bezużytecznych zjadaczy hamburgerów na garnuszku rządu, przeważnie czarni i starcy. O to chodzi, a nie o wymarcie życia oceanicznego.
Do myślenia daje to, że Obama nie przejął się proporcjonalnie do apokaliptycznych przepowiedni z Zatoki. Za to ogłosił dalsze kroki do podatku od emisji gazów cieplarnianych („od oddychania” jak to twierdzą niektorzy blogo-geniusze) i innych banksterskich środków kontroli wokół konsumpcji petro-produktów.
Firmy „czyszczące” po wycieku też zarobią swoje. A banki mogą położyć łapę na nbieruchomościach obciążonych pożyczkami na wybrzeżu Zatoki i półwyspie Floryda. Po huraganie Katrina w tymże regionie nieruchomości nie powróciły do pierwotnych właścicieli, tylko sprzedano je na kasyna i inne biznesy. Niemal wszystkie nieruchomości przy plażach Zatoki mogą wylądować w rękach rządu i banków, które będą zabawiać nas iluzją przez ileś tam lat, a w końcu oznajmią, że w tajemniczy sposób matka natura uchroniła ludzkość od skutków milenijnej katastrofy. Wyspy i najlepszą własność plażową Grecji, banksterzy zachachmęcili pod pretekstem milenijnych dlugów narodu greckiego, a teraz szykują się na podobną własność w Portugalii i Hiszpanii. .
Spikowcy mają czyste sumienie, bo zrobili to, co natura sama robi na dnie Zatoki Meksykańskiej. Za ileś miesięcy nawiercą drugą stronę wulkanu dla wyrównania ciśnienia.
Sraszyli nas już pandemią. Czas posraszyć unych. W końcu jest nas ponad 6 mld! Zacznij od siebie – nie daj się ogłupić satanistom… Bóg z nami.
†††††††††††††††††††††††††
Jedna jaskółka wiosny nie czyni…
Czyli o szkodliwej publicystyce Stanisława Michałkiewicza
Andrzej Szubert 23.7.2010
Uważany za Pierwsze Pióro prawicy Stanisław Michalkiewicz jest znanym i cenionym od lat publicystą. Jego felietony cieszą się dużą popularnością w internecie i w prawicowych gazetach. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby Stanisław Michalkiewicz pisał prawdę. Ale tak niestety nie jest.
Choć był niedawno taki moment, kiedy wydawało się, iż powoli zaczyna on dostrzegać faktyczny stan rzeczy w naszym polskim baraku Unii. W felietonie Nawrócenie Jarosława Kaczyńskiego pan Stanisław pisze m.in: „Aleksander Smolar jest jednym z najbardziej wpływowych w Polsce, a może nawet w Środkowej Europie cadyków. Od roku 1990 jest prezesem Fundacji Batorego, będącej elementem systemu agentur wpływu Jerzego Sorosa i w ogóle – lobby żydowskiego, przy pomocy których, pod pozorem filantropii, penetruje kraje Europy Środkowej. Za stosunkowo niewielkie pieniądze (Instytut Społeczeństwa Otwartego dał (…) na „działania strażnicze”, czyli monitorowanie tubylczych mężyków stanu, żeby skakali z gałęzi na gałąź w nakazanym rytmie i 450 tys. dolarów na program „Masz Głos”), „literaturę dźwiga się w górę, goły poeta dostał kotleta, piszą chłopczyki panegiryki”, a w zamian, oprócz oczywiście wspomnianych panegiryków, żydowskie lobby ma do dyspozycji nie tylko informacje z pierwszej ręki, ale również – stada autorytetów moralnych, wyjące lub cmokające unisono na każde skinienie. Czegóż chcieć więcej?”
No właśnie – czegóż chcieć więcej?
Na to postawione przez pana Stanisława pytanie retoryczne dam jednak odpowiedź – po prostu należy chcieć całej prawdy, a nie tylko drobnego jej okruszka. I należy też chcieć pozostania przy pisaniu prawdy, a nie powrotu do pisania przez pana Stanisława do jego dotychczasowej politycznej scjence fikction. Bo to, o czym pisze pan Stanisław to zwykła polityczna fantazja – b. mało „scjence”, prawie sama „fiction”. Wprawdzie pisana jest ta fikcja pięknym stylem, ale może właśnie dlatego tym bardziej jest ona szkodliwa.
Felietony Stanisława Michalkiewicza fałszują faktyczny stan naszego baraku. Kompletnie przemilcza on zbrodniczy charakter zażydzonych władz USA i NATO. Przemilcza on fakt sprawowania przez żydostwo całkowitej kontroli nad polskim barakiem. Przemilcza on fakt, że wszystkie partie „parlamentarne” na czele z POPiSem i SLD to żydowsko-amerykańsko-unijna agentura. Nie istnieje u nas licząca się agentura rosyjskiej razwiedki i zimnego czekisty Putina, jak wmawia to czytaczom pan Stanisław. Niedobitki jej istnieją wprawdzie, ale są zaciekle przez rządzącą agenturę żydowską tropione i zwalczane. Tak, jak w czasach PRL tropiono i zwalczano agenturę USA.
Przy wzmiance o fundacji „filantropa” Sorosa zapomniał pan Stanisław dodać, że do najbardziej gorliwach sorosowców, „mężyków stanu” skaczących „z gałęzi na gałąź w nakazanym rytmie” należą politycy PiS z Jarosławem (a wcześniej i z jego bliźniakiem, jarmułkowcem Lechem) na czele. Miałem nadzieję, że w jednym z kolejnym felietonów opisze pan Stanisław spotkania u „filantropa” Sorosa, w których to liderzy PiS, PO i SLD debatowali o „naprawie Rzeczypospolitej” (a co z tych debat wyszło – widzimy gołym okiem). Liczyłem też, że napisze on coś o ujawnionej u Sorosa przez Kaczyńskiego obawie dojścia do głosu „wykluczonych”, co tak spędzało Kaczyńskim sen z powiek.
O spotkaniach u Sorosa pisała nawet gadzinówka – nie było to tajemnicą. A pan Stanisław to przemilczał. Pozostaje pytaniem – czego patrioci z PiS szukali u żydowskiego „filantropa” Sorosa, który zgodnie z opinią pana Stanisława „penetruje kraje Europy Środkowej”. Miałem zresztą nadzieję, że po „filantropie” Sorosie przyjdzie kolej w felietonach pana Stanisława także na Rothschildów i Rockefellerów i ich Bilderbergów i Komisję Trójstronną. A także, że uchyli pan Stanisław przed jego czytaczami rąbka tajemnicy o 11/9, czy o planach PNAC zdobycia absolutnej dominacji nad światem.
Miałem nadzieję, że pan Stanisław napisze wreszcie (i nazwie to „po imieniu”) o hańbiącej polskie wojsko pomocy w brudnej okupacji Afganistanu, do której doszło pod absurdalnym pretekstem „wojny z terrorem”. Jest to absurd sytuacyjny, gdyż rzeczywistym terrorystą jest rządząca w USA klika żydowskich syjonistów i ich agentów.
Miałem też nadzieję, że pan Stanisław napomknie choć słówkiem o realizowanych na naszych oczach planach narzucenia światu przez żydowskich ideologów rządu światowego (NWO). A także, że napomknie o ich zbrodniczych działaniach depopulacyjnych (chemtreils, GMO, Codex Alimentarius, szkodliwe szczypionki itp.).
A tu nic z tego. Po jednej „jaskółce” (wywołanie do tablicy Sorosa i Smolara) pan Stanisław powrócił ze wzmożoną energią do przekonywania czytaczy o zagrożeniu płynącym dla nas ze strony rosyjskiej razwiedki, zimnego czekisty Putina i jego wszechmocnej i wszechobecnej agentury (w postaci WSI).
Nie wiem tylko, gdzie ta putinowska agentura niby się ukrywa. Bo ja jej wpływów nawet przez mikroskop nie jestem w stanie zauważyć. Artykułów antyrosyjskich i antyputinowskich w prasie co nie miara. Nawet niby kiszczakowsko-michnikowska gadzinówka jest znacznie bardziej proamerykańska, proizraelska i prounijna, niż prorosyjska. Putina i Rosję GW okresowo krytykuje. Zwłaszcza lubi atakować ona Putina o łamanie praw ludzkich i obywatelskich, często w w aspekcie uwięzionego żydowskiego oligarchy Chodorkowskiego. Ale już łamanie tych samych praw ludzkich i obywatelskich w Guantanamo i w tajnych więzieniach CIA dziwnie gadzinówce nie przeszkadza. Co zapewne spowodowane jest tym, że w tych ostatnich siedzą goje, a więc zgodnie z Talmudem nie-ludzie.
Gdyby Rosja dysponowała u nas rzeczywiście wpływową agenturą, Polska nie byłaby ani w NATO, ani w Unii. Gdyby tak wpływowa (jak to pisze pan Stanisław) była u nas rosyjska razwiedka, Polska nie zabiegałaby o elementy antyrosyjskiej tarczy (odwołanej ostatecznie przez USA, ale nie za sprawą razwiedki). Nie stacjonowałaby u nas amerykańska jednostka wojskowa (a rosyjska), a samoloty wojskowe kupowalibyśmy u Putina, a nie sprowadzali złom z USA (który podczas przelotu do Polski musiał po drodze awaryjnie lądować). Polityka zagraniczna byłaby zdecydowanie prorosyjska a nie proamerykańsko-prożydowsko-prounijna. W czasie prowokacji gruzińskiej (2008) władze, wojsko i media stanęłyby po stronie Rosji ( a nie przeciwko niej). O Katyń winiono by (zgodnie z faktami) gruzińsko-żydowską mafię rządzącą wówczas w ZSRR, a nie Rosjan. Mielibyśmy w niedalekiej przeszłości w Polsce tajne więzienia FSB, a nie tajne więzienia CIA. A przetarg na 670 spółek będących własnością skarbu państwa ogłosiłby minister Rostowski nie w zachodniej prasie, a w rosyjskiej. Gaz łupkowy przypadłby Rosji a nie Amerykanom. Podobne przykłady można by mnożyć jeszcze długo.
Prawda jest taka, że w Magdalence i przy okrągłym stole Żydzi z obu stron barykady dogadali się i wspólnymi siłami, solidarnie oddali Polskę w łapska zbrodniczej USA, NATO i zażydzonej Unii. Jeśli toczy się pomiędzy nimi walka, to tylko o to – kto z ramienia ich nowego suwerena będzie lokalnym nadzorcą i wykonawcą jego poleceń. W realizacji antypolskiej, proamerykańskiej, proizraelskiej i prounijnej polityki, pomiędzy PO, PiS, a SLD nie ma absolutnie żadnych różnic. Wszystkie te partie były za wstąpienim Polski do NATO i do Unii (nawet rzekomo potężna i wpływowa rosyjska razwiedka temu nie przeszkodziła). Wszystkie one popierały bandycką okupację najpierw Iraku, obecnie Afganistanu (a wcześniej, choć pod innymi szyldami – bombardowanie Serbii). Nadmienić tutaj należy, że szczególną gorliwością w przerabianiu Polski w wasala zażydzonego Waszyngtonu wyróżniali się Kaczyńscy. Ale i PO sroce spod ogona nie wypadła. Niedawno chodziły słuchy, że planują oni (Tusk i Komorowski) pomoc Izraelowi w szykowanej przez Izrael agresji na Iran. A także, że w sprawach odszkodowań dla żydowskich roszczeniowców z przedsiębiorstwa holokaust PO planuje wypłacenie szantażystom i oszustom 65 miliardów dolców, czym przelicytowała PO nawet PiS (w ustawie zgłoszonej przez PiS w sejmie była mowa o 1/5 tej sumy). Gdyby PO była rosyjską agenturą, to prawo eksploatacji (za bezcen) gazu łupkowego dostałby od Tuska Putin i Gazprom a nie Amerykanie.
Nawet dziwna ustępliwość PO wobec Rosjan w sprawie katastrofy Smoleńskiej ma proste wytłumaczenie. Znane zresztą panu Stanisławowi. Przecież to on sam podkreśla, że polscy mężykowie stanu nie mają uprawnień do prowadzenia samodzielnej polityki. A jedynie wypełniają oni rozkazy płynące od starszych i mądrzejszych. Dlaczego Waszyngton w sprawie Smoleńska daje swojej agenturze z PO akurat takie rozkazy – nie wiemy. Choć możemy się tego domyślać. USA nie jest pewna, czy Rosja nie ma w rękawie silnego atutu w sprawie Smoleńska, choć prowokacja była zorganizowana tak, aby wszystko wskazywało na Rosję. Należy więc Rosjan zostawić samych z podrzuconym im „śmierdzącym szczurem”. Wtedy zacieranie celowo pozostawionych przez obcą agenturę śladów zamachu rzuci podejrzenie na samą Rosję, a nie na „polską” prokuraturę. Media sterowane agenturalnie przez żydostwo (a nie razwiedkę) już to wykorzystują. Telewizornia, gazety, a zwłaszcza internet aż huczą od podejrzeń i oskarżeń pod adresem Rosjan. CIA-kiści mogą być dumni. Odwalili kawał porządnej roboty.
Jeszcze kilka uwag o domniemanej rosyjskiej agentce – PO
Współzałożyciel PO, Olechowski, w przeszłości agent SB, obecnie jest nieomal etatowym bilderbergowcem (a więc agentem Rockefellera). Drugi współzałożyciel PO, były SB-ek Czempiński, odznaczony został za zasługi dla USA i CIA orderem CIA przez zbrodniarza Busha. A w rockefellerowskiej Komisji Trójstronnej obok Olechowskiego znajdujemy PO-wca Palikota (a nawet „komucha” Belkę). Jeśli więc założyciele PO są agentami Rockefellera lub ludźmi zasłużonymi dla CIA, to jak PO może być rosyjską agenturą?
Pocieszny i inscenizowany jest antykomunizm Kaczyńskich i PiS. W sprawach dla USA i żydostwa priorytetowych Kaczyńscy szli z „komuchami” zawsze ręka w rękę. Czy to szło o NATO, czy o Unię, różnicy pomiędzy Stolzmanem a Kalksteinami nie było. Albo… Kwaśniewski-Stolzman przepraszał w Jedwabnem Żydów za tę „polską” zbrodnię. Mógł to robić w ciemno, bo Kaczyński-Kalkstein wstrzymał ekshumację mogącą żydowską wersję Jedwabnego podważyć. Albo też… Amerykańska, wymierzona przeciwko Rosji, prowokacja o nazwie pomarańczowa rewolucja na Ukrainie miała miejsce pod koniec prezydentury „komucha” Stolzmana. Pełniący obowiązki Polaka Stolzman udzielił bezgranicznego poparcia Juszczence stając się jego adwokatem i promotorem w Unii. Tę działalność „komucha” Kwaśniewskiego ślepo kontynuował „antykomuch” Kalkstein.
Co do komuchowości tzw. postkomuny można nadmienić jedynie tyle, że do Unii weszliśmy w czasie prezydentury „komucha” Kwaśniewskiego, za czym on i cała postkomuna gardłowały na wyścigi z antykomuchami. Komuchy spotykają się u żydowskiego filantropa Sorosa z antykomuchami i spiskują razem przeciwko „wykluczonym”. A sam Kwaśniewski/Stolzman na wykłady i odczyty jeździ do USA a nie do Rosji. Gdzie więc zainstalowana jest ta wszechwładna rosyjska razwiedka?
Dziwne jest też, że w sprawie ingresu abp. Wielgusa interweniował Kaczyński u samego papieża. Gdy natomiast ogłoszono kandydaturę nowego prymasa, abp. Kowalczyka, jego agenturalna przeszłość Kalksteinom nie przeszkadzała. Zresztą, agenturalna przeszłość nie przeszkodziła Buzkowi czy Belce w karierach w Unii czy w MFW. Wygląda na to, że służąca nowym panom przewerbowana była PRL-owska agentura, służąca obecnie Zachodowi, nie cierpi na żadne szykany. Problemy mają jedynie ci, co się nie dali przewerbować. Tych „wycięto” i to już dawno. Ważną wskazówką jest tutaj cytat z rozkazu nr 107/OV szefa KGB Władimira Kriuczkowa przytoczony przez dra. Rafała Brzeskiego: „…Władimir Kriuczkow, który w 1988 roku awansował na przewodniczącego KGB, bezradnie przyznał w rozkazie nr 107/OV [1990 r – przyp. AS], że na Zachodzie rezydentury „mają bardzo ograniczony dostęp do środków masowego przekazu”…”
Na Zachodzie… Polska najpóźniej od czerwca 1989 była dla Rosjan „Zachodem”. Wycinanie sowieckiej, a później rosyjskiej agentury, ograniczanie wpływu razwiedki, miało miejsce u nas już od momentu tzw. „transformacji”. Dzisiaj Rosja dysponuje u nas jedynie szczątkową i pozbawioną wpływu agenturą. Jakiekolwiek głośniejsze wypowiadanie się przez kogokolwiek pozytywne o Rosji natychmiast naraża taką osobę o posądzenie jej o pełnienie roli rosyjskiego agenta. Natomiast dużo mocniej wiernopoddańcze wypowiedzi o USA, Izraelu czy Unii takich podejrzeń nie wywołują. Stały sią normalnością.
Zresztą, niemile widziani przez żydostwo we władzach u nas są dzisiaj nawet ci, którzy nie byli w przeszłości nigdzie agentami, ale obecnie nie dają się zwerbować CIA, Mossadowi i ich przyległościom (BND itp). Tylko bowiem wierna służba (a taką gwarantuje agenturalna współpraca z okupującym Polskę żydostwem) daje takim osobom gwarancję protekcji ze strony żydowskiego suwerena naszego baraku, a to z kolei jest gwarancją szybkich karier i awansów.
Aż dziw bierze, że tak oczywistych spraw pan Stanisław Michalkiewicz nie dostrzega.
†††††††††††††††††††††
Apb Wielgus o agenturze wpływu i patriotyzmie
…Nie wolno na Narodzie i wbrew Niemu wprowadzać ekonomicznych czy ideologicznych eksperymentów, których wyników nie da się w sposób pewny przewidzieć. Nie wolno Narodu dzielić dla celów ideologicznych, partyjnych i innych, jak to robiły różnego rodzaju rewolucje i ideologie. Nie wolno Go ateizować, ideologizować i pozbawiać dumy narodowej. Nie wolno Go w żaden sposób sobie zawłaszczać, ponieważ jedynym właścicielem Narodu jest Bóg.
Ojczyźnie i Narodowi należy służyć – każdy na miarę swoich sił, kompetencji i zdolności — służyć w sposób mądry, ostrożny i pełen najwyższego szacunku. Prwdziwy patriotyzm, wyrażający się w miłości Ojczyzny i swojego Narodu nie ma nic wspólnego – nie ma nic wspólnego – z nienawiścią do innych narodów, do takich czy innych mniejszości, do ich kultur i do ich religii. Ojczyzna przecież to ziemia rodzinna. To groby ojców. To język, którym mówiła nasza matka. To chwytający za serce obyczaj. I matczyna kołysanka i cała przeżyta przez Naród historia. I wytworzona przez Niego kultura. I ciągła pamięć o tych, którzy za swój kraj cierpieli i umierali, a także o tych, którzy Gp rozsławiali na całym świecie swoimi wspaniałymi dziełami i czynami.
Ukochanie i przywiązanie do Ojczyzny jest podstawą duchową i uczuciem, na które zdobyć się mogą tylko ludzie szlachetni i wielkoduszni. Patriotyzm nie jest więc, jak mówią kosmpolici wszelkiej maści, zubożeniem i ograniczeniem człowieka. Patriotyzm jest wzbogaceniem i uszlachetnieniem. Jest bezcennym wkładem w skarbnicę kultury całej ludzkiej rodziny. Inne narody nie oczekują od nas, byśmy byli tylko ich naśladowcami we wszystkim, co one wymyśliły, napisały i stworzyły. Inne narody oczekują od nas wzbogacenia ich życia naszą wiedzą, naszą mądrością, naszą kulturą i naszą autentyczną świętością, która polega na tym, że będziemy żyli według niezmiennego, niedającego się niczym zastąpić moralnego Prawa Bożego, zwłaszcza fundamentalnego prawa miłości.
Patriotyzm jest jedyną kategorią społeczną nakierowaną na dobro wspólne, a nie własne partykularne i egoistyczne cele. Bez patriotycznej troski o dobro wspólne, każda społeczność, każde państwo, każdy naród szybko się dezintegruje i rozpada. I dlatego to takie ważne dla nas wszystkich, zwłaszcza dla ludzi odpowiedzialnych za kształt życia społecznego, politycznego i ekonomicznego, dla ludzi odpowiedzialnych za kształtowanie świadomości społecznej poprzez szkoły, uniwersytety, media, ambony i wszelkie inne sposoby oddziaływania w duszach młodych pokoleń Polaków. By budzili umiłowanie Ojczyzny. By czynili to dziś ze zdwojoną siłą. Właśnie dziś, w tej sytuacji, gdy neomarksistowski i postmodernistyczny walec bezideowości, konsumpcjonizmu, relatywizmu i kosmopolityzmu przetacza się przez większość mediów, licznych organizacji oraz przez głowy tych, którzy nimi kierują.
Prymas Tysiąclecia, Stefan Kardynał Wyszyński, którego dziedzictwem duchowym ciągle żyjemy, wielki patriota i przewodnik Narodu w czasach szczególnie dla Narodu trudnych, zwrócił się do ludzi w sposób szczególny odpowiedzialnych za losy Polski z gorącym apelem, by w przesiąkniętą krwią najwspanialszych Jej córek i synów, w Polską Ziemię wbijali głazy zasad moralnych i duchowych, o których Naród Polski będzie mógł śmiało i pewnie iść ku lepszej przyszłości.
Te głazy, o których mówił Kardynał Wyszyński to Krzyż i Ewangelia, to miłość, ofiara i szacunek dla drugiego człowieka. To obrona praw ludzkich, ilekroć zajdzie tego potrzeba. Apel Kardynała Wyszyńskiego jest ciągle aktualny, mimo upływu kilkudziesięciu lat od Jego śmierci. Co więcej – dziś bardziej aktualny niż wówczas, ponieważ patriotyzm Polaków myślących kategoriami dobra wspólnego niestety słabnie. Miłość Ojczyzny i gorący patriotyzm Polaków w minionych wiekach wyrażał się przede wszystkim w zbrojnej walce o wolność, w gotowości do złożenia majątku, zdrowia, a nawet życia na ołtarzu Ojczyzny. Ale wyrażał się także w gorącej modlitwie o wolność, w patriotycznej genialnej poezji i muzyce romantycznej, w żmudnej pracy naukowej…
†††††††††††††††††††††††††
Przeciwko Talmudowi
Wojciech Właźliński 22.7.2010
Wieki mijaja, a pozostaje nieprzerwanie z coraz wiekszym tupetem wyrazana w roznej formie – „No i co z tego”, lub u anglojezycznych „And so what”. To samo we wszystkich, co najmniej europejskich jezykach. No i co z tego, ze nam udowodniliscie, no i co z tego, ze przedstawiliscie fakty, no i co z tego, ze zwrociliscie uwage, udokumentowaliscie, potepiliscie, wydaliscie w ostatnich czasach setki dokumentow ONZ potepiajacych zlo. No i co z tego ze macie swoje gojowskie prawa, konstytucje, organa sprawiedliwosci, sedziow, ktorych uwazacie za swoich. Wszystko to to tylko tym gorzej dla faktow i dla tych ktorzy na to zwracali i zwracaja uwage. Nie zauwazyliscie jeszcze tego? , naszego „Dlugiego ramienia”? Dalej akceptujecie swoich smiertelnych wrogow na wszystkich znaczacych stanowiskach rzadowych i pozarzadowych, niesie echo.
Minelo juz prawie 10 lat od czasu zlozenia oficjalnego pozwu sadowego ktory jest niczym innym niz zredagowanym formalnie i prawniczo dokumentem zawierajacym istote sprawy istniejacej juz od wiekow nie tylko w Polsce ale we wszystkich tak zwanych cywilizowanych panstwach. No i co z tego, smieja sie nam w twarz. No i co z tego, ze zlozyliscie ten dokument, jest odpowiedz sadu bez slow.
Share this:
Udostępnij
Posted in Andrzej Szubert, banksterzy, eugenika, jak się bronić?, judaizm, kompleks jot, Piotr Bein, Polska, pozwy i dokumenty, Rosja, USA i Kanada, Wojciech Właźliński | 1 Comment »
Socjomanipulacje przez agenturę wpływu
Posted by grypa666 w dniu 23/07/2010
Wspomóż blog na konto lub Pay Pala
WordPress potwierdził, że poniższe artykuły na blogu skasowano 16.6.2010 r. (dzień moich urodzin) spod adresu Łukasza (Asterix), mego pomocnika technicznego. Nie wiadomo czy skasował inne artykuły, bo wordpress wymaga URLa, żeby dojść do tego. „Dzięki” ci, Łukaszu, za prezent urodzinowy i wdzięczność za cały styczniowy datek oddany tobie. Uważam, że zamiast pretensjonalnych przedstawień, Łukasz powinien honorowo przywrócić ubytki bezpłatnie. Co o tym sądzicie?
> Hi Sheri, I have 8 URLs:
> https://grypa666.wordpress.com/2010/06/02/blog-grypa666-bez-forow/ – lucbob33a
> https://grypa666.wordpress.com/2010/06/04/religionizm-a-sprawa-polska/
> https://grypa666.wordpress.com/2010/06/05/o-naprawe-rzeczpospolitej-6-2/
> https://grypa666.wordpress.com/2010/06/07/o-naprawe-rzeczpospolitej-7/
> https://grypa666.wordpress.com/2010/06/09/przerwa-na-potyczke-o-polske/
> https://grypa666.wordpress.com/2010/06/12/koniecznosc-czy-bezsilnosc/
> https://grypa666.wordpress.com/2010/06/13/na-ktora-marionetke-glosowac/
> https://grypa666.wordpress.com/2010/06/15/ktora-patologia/
> I do not remember if and what was published on June 6, 10 and 14 — do you have
> a way of checking?
Hi, All of the URLs you listed above were deleted by user lucbob33a on 2010-06-16. To look up any others, it would be best if you can provide the URLs in question and then I could look them up for you. – Sheri Automattic | WordPress.com
††††††††††††††††††
Kalisz kontra Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu
Wojciech Właźliński 22.7.2010
Chcialbym zebyscie zwrocili uwage nie tylko na skandaliczne dzialania „Miedzynarodowej Perfidii” ale jeszcze bardziej na tych ktorzy ja obnazaja z przebrania. Nie tylko zwrocili uwage ale takze obdarzyli ich swoim mozliwie skutecznym wsparciem w najrozniejszych formach w zaleznosci od zdolnosci, predyspozycji czy mozliwosci.
Najbardziej cenne dzialania w tym kierunku pochodzily i dalej pochodza od osob dzialajacych samodzielnie, bez praktycznie zadnego wsparcia, nie zamoznych. Nie sa slyszani z tego powodu. Mozemy tylko polegac na sobie a do tego zeby praktychnie wesprzec innych wcale nie musimy byc zamoznymi osobami. Ilosc osob, ich zdolnosci i zdeterminowanie moze pokonac pieniadz ktory jest uzywany przeciwko nim i niestety pochodzacy od nas samych ale nie z naszej woli lecz z przymusu.
Przekazuje” Apel…”, ponizej, jako apel oraz co jeszcze wazniejsze ze istnieje Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu w Bielsku – Bialej. Istnieje wreszcie wiele innych osob i bardzo malych grup godnych co najmniej szacunku ale jest to niewspolmiernie malo w stosunku do ilosci kanalii ktorzy wsrod nas dalej czuja sie i sa bezpieczni na swoich stanowiskach, a dowod na to, to ks. Popieluszko czy ostatnio dr.Dariusz Ratajczak, czy setki innych. Jego pradziad takze zginal w walce o polskosc. Poznaniacy jeszcze wtedy upamietnili to nazwa ulicy jego nazwiskiem. (Franciszek Ratajczak, Powstanie Wielkopolskiwe, 1918, Poznan) Obecny stan wysycenia spleczenstwa „Miedzynarodowa Chazaria” zapewnia, ze nazwisko Dariusza Ratajczaka nie zostanie upamietnione choc na to zasuguje nie mniej niz Franciszk Ratajczak.
Apel do posla Kalisza – Przewodniczacego Sejmowej Komisji Sprawiedliwosci i Praw Czlowieka, poniedzialek, 19 lipca 2010 13:40
Szanowny Panie posle Kalisz, Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu w Bielsku – Bialej zwraca sie z wnioskiem o zaprzestanie zenujacych panskich spektakli telewizyjnych np. w programie telewizyjnyjnym „Rozmowa bardzo polityczna” i poswiecanie swojej uwagi wlacznie sprawie Krzyza przed palacem prezydenckim, o którym to ze wzgledu na swoje przekonania nie ma Pan pojecia. Calosc tu oraz u Gajowego Maruchy i oby w swiadomosci wszystkich Polakow.
††††††††††††††††††
Socjomanipulacje przez agenturę wpływu
Prof. Piotr Jaroszyński (3.6.2008) z cyklu Radia Maryja „Myśląc Ojczyzna” mówi o metodach agentury wpływu:
„Polskojęzyczne” mendia, wrogie chrześcijaństwu i polskości. Sterowane przez globalnych zwierzchników, którzy spenetrowali także instytucje polityczne takie jak Sejm.
Wzniecanie nienawiści poprzez zubożenie i rozwarstwienie ekonomiczne Polaków.
Kontrola informacji. Przeszłość sfałszowali, aktualności strywializowali, przyszłością straszą, by manipulowane masy nie zrozumiały, a co chodzi.
Celem jest wtrącenie do ponadnarodowego, bezreligijnego kołchozu, po ograbieniu z dziedzictwa materialnego i duchowego oraz odnarodowieniu.
M.in. na podstawie zawiści ekonomicznej „bolszewicy” pozyskali ogłupione masy przeciw porządkowi carsko-cerkiewnemu i „kułakom”, a żydomasońscy „rewolucjoniści francuscy” nawoływali do obalenia korony i arystokracji. Jako „wroga klasowego” komunizmu przedstawiano zubożonym masom „kapitalistów”.
Jaroszyński cytuje historyka Konopczyńskiego z czasów Ligi Narodów, ale historia NWO jest o wiele wcześniejsza. Np. już w 1773 r. Rotszyld planował NWO. Jego następcy z pomocą iluminatów zrealizowali już większość punktów planu. Jesteśmy świadkami przystępowania do ostatnich faz: likwidacja państw narodowych, zniewolenie przez lichwiarskie zadłużenie, próby eugeniki na globalną skalę (chemoślady, GMO i Codex Alimentarius, scypionki, toksyczno-atomowe wojny…). Oto mój skrócony tranaskrypt pogadanki Prof. Jaroszyńskiego. — PB
Czasem zastanawiamy się, kto koordynuje w naszym kraju te media, które są tak bardzo antykatolickie i antypolskie. Przecież musi być jakaś koordynacja, jeśli w tej samej nieomal sekundzie podchwytują jakiś temat i rozpoczynają swoją kanonadę. Raz będzie to atak na jakieś przedsięwzięcie, innym razem na jakieś środowisko, innym jeszcze razem przeciwko jakiejś osobie. […] jakby scenariusze pisane były na wiele dni, tygodni, a może i miesięcy lub lat naprzód. W pewnym momencie naciskają klawisz w komputerze i lecą zajadłe teksty, tłuste od agresji, podszyte zawiścią, nabrzmiałe wściekłością. Czasem aż nie chce się wierzyć, że tak mocno można nienawidzieć Polski i Kościoła.
A jednak można. Z jednej strony trąbienie wszem i wobec, że jesteśmy wolni, że Polska jest niepodległa. Z drugiej zaś śledzenie z precyzją jastrzębia wszelkich zdrowych i szlachetnych objawów polskości, by je dusić w zarodku.
Media krążą nad Polską i wypatrują z wysokości sputników, gdzie spaść, by zatopić szpony w ofierze i ją roznieść po mediach całego świata, przyczepiając różne łatki lub wrpost obrzucając wyzwiskami. A potem fetują zwycięstwo: Radio Maryja nie dostanie na geotermę, co za szczęście! […] Robią to w sposób tak obłudny, że każą Polakom cieszyć się, razem z nimi, bo ich zwycięstwo ma być zwycięstwem całego narodu.
[…] te antypolskie działania nie są ukrywane w cieniu, ale w tak ostentacyjny sposób fetowane, jakby wszystko było w porządku, jakby rzeczywiście udało się odsunąć jakieś wielkie zagrożenie od naszego kraju, bo największym zagrożeniem mają być sami Polacy. […] To są gesty bałwochwalcze, kierowane pod adresem kogoś innego. Polacy bowiem mają obecnie taki ustrój polityczny, że rządzący wówczas, gdy są u władzy i mają większość parlamentarną, mogą robić wszystko, co im się żywnie podoba. Są poza zasięgiem narodu. Mogą całkowicie rozprzedać Polskę, mogą nas całkowicie zubożyć i oddać w niewolę. Gdy doszli do władzy i to odkryli, nabrali pewności siebie, która przerodziła się w butę. A im baradziej muszą korzyć się przed obcymi, tym bardziej odgrywają się na narodze polskim.
Dlaczego jednak ogół społeczeństwa tego nie widzi? Dlatego że ta forma dyskryminowania rodzimych inicjatyw dokonuje się przez wzniecanie zawiści jednych przeciw drugim na zasadzie reakcji „a dobrze mu tak”. Jest to możliwe wówczas, gdy społeczeństwo ubożeje, bo wtedy powiększa się zawiść. […] Dlatego właśnie w Polsce trwa obecnie tak przedziwny proces zarazem ubożenia i antagonizowania społeczeństwa. […] Władza nie może dopuścić do zjednoczenia się wszystkich, którzy odczuwają i rozumieją, na czym polega proces wywłaszczania nas z naszego dziedzictwa materialnego i duchowego. Dlatego szukają ofiar, na które można napuścić jakikolwiek odłam społeczeństwa – niech atakują, niech się bronią, niech się zagryzą.
[…] słowo Polak lub Polacy brzmi w ustach polityków i dziennikarzy jako synonim tubylców [….] Mierzy się ich nastroje, waży preferencje polityczne, sprzedaje się jak gastarbajterów, ucisza jako patriotów.
Nad świadomością wydarzeń aktualnych pieczę sprawują media, nad pojmowaniem przeszłości trwają ministerstwa. Przyszłość, choć zaplanowana, ma być zakryta, ma zaskakiwać, ma rozpalać nadzieje i budzić strach, a nawet przerażenie. Bo masom nie można popuszczć – mają pracować, płacić, spać i bać się. Więc masy trzeba straszyć, pokazując jak najwięcej nieszczęść, wypadków, zbrodni wyciąganych z najdalszych krańców ziemskiego globu. […] strach poraża, odbiera przytomność umysłu, żeby niewidzieć i nierozumieć całości.
A jaka jest ta całość? Ona została zaplanowana wcześniej […] „Z Ligi Narodów wyrośnie jakieś nadpaństwo, państwo nadnarodowe, z władzą wykonawczą, prawodawczą i sądową, z kodeksem karnym, cywilnym i kodeksem procedury. Będą do owego parlamentu wybory bezpośrednie, będzie bank międzynarodowy, będzie jednolita moneta, która ułatwi państwom spłatę długów.”
Przecież to jest już właściwie sfinalizowane. Tyle że autor tekstu Władysław Konopczyński pisał to o tym w roku 1925-ym. Budowane jest nadpaństwo zgodnie z planami sprzed prawie stu lat, które z chrześcijaństwem niewiele mają wspólnego. A nawet, jak czytamy, siły, które za tym stoją, dążą do równości, braterstwa, wolności. A po drodze niszczą dotychczasowe podstway ustroju społecznego, rozkładają i kruszą państwo narodowe. Kują na jednostkę pęta bezwzględnego kolektywizmu. W niektórych szczegółach się różnią, ale jedno uczucie łączy ich nierozerwalnym węzłem: jest to nadludzka nienawiść do religii.
I tu chyba leży klucz do całości, a nie w pobożnych, choć naiwnych, planach tzw. Ojców Założycieli [UE], bo dziś realizowany jest inny plan – plan mocarstwa niewidzialnego.
††††††††††††††††††††
Myślę, że ważne…
Andrzej Szubert 22.7.2010
Z dedykacją wszystkowiedzącym niedowiarkom i użytecznym idiotom… Wielu ludzi nie wierzy w to, że ideolodzy NWO masowo trują nas chemtreilsem (GMO i in. zostawmy w tym momencie na boku). To niemożliwe – mówią „wszystkowiedzący” – przecież czegoś takiego nie można ukryć. Poza tym, gdyby to była prawda, to przecież mówiłaby o tym TVP w „Wiadomościach” i Rydzyk w TV Trwam. Pisałaby o tym GW i Rzeczpospolita. No bo przecież mamy wolne media bez cenzury, które informują nas na bieżąco o wszystkich WAŻNYCH sprawach. Polecam obejrzenie poniższego filmiku. Wyraźnie widać zamontowane na skrzydłach dysze rozpylaczy, a także to, że opryski pilot może w dowolnym momencie włączać i wyłączać. Samolot na filmie nie jest pasażerską maszyną liniową. Z tej prostej przyczyny, że pasażerowie samolotów nie powinni przecież przez okna z kilku metrów odległości oglądać, jak bandyci nas trują.
††††††††††††††††††††
Dezinformacja CIA dla duraków
Tłumaczył Piotr Bein
Nie wszyscy Amerykanie są durni. Trzeba przyznać, że większość z nich ogłupił trwający pokolenia, celowo wprowadzony, degenerujący wychów [1], jak i systematyczne fizyczne i mentalne zatruwanie. Istnieje jednak również odrębna, wysoce inteligentna, czcząca mamonę „rządząca klasa” supremacjonistycznych psychopatów i ich lokajów. Oni pociągają sznurki. Nic więc dziwnego, że większość Amerykanów tak łatwo daje się nabrać i wierzy w kłamstwa zbrodniczych rządzących rodzin. Klasycznym przykładem jest niedawny wymysł w Washington Post [o tym, jak rozrasta się aparat antyterrorystyczny, bezpieki i wywiadu USA]. Następujące punkty demaskują artykuł jako dezinformację przez CIA.
1. Publikacja w wiodącej gazecie establiszmentu. Typowo disinformacja ukazuje się w jednym z wiodaących mediów establiszmentu, np. Washington Post czy New York Times. Czasem wybierają do tego marketingu mniejszą publikację, jak New Yorker. W tym wypadku wybrali organ CIA Washington Post – tajny sygnał dla wszystkich innych mediow, by maksymalnie nagłośniły artykuł.
2. Poparcie przez pseudoalternatywne media. Wobec malejącej poczytności i jeszcze szybciej malejącej wiarygodności większości mediow establiszmentu, każde ambitne przedsięwzięcie dezinformacyjne koniecznie musi poprzeć masowa kampania „alternatywnych” mediów. Łatwo je odróżnić po ilości reklam korporacyjnych i po wzmiankach otrzymywanych w mediach głównego nurtu. Jest dość oczywiste, że korporacje ponadnarodowe takie jak VISA, Ford, Daimler Benz i HSBC nie reklamowałyby się w tych mediach, gdyby te nie były częścią „kontrolowanej opozycji”. Typowe przykłady to wypolerowane blogi np. Salon [2], Huffington Post [3] i Vanity Fair [4].
3. Brak doniosłej nowej informacji. Bardzo rzadko dezinformacja ujawnia coś, czego nie wiedziałaby już część publiki. Kampanie dezinformacji jedynie przepakowują znane już informacje i ze zwiększonym nagłośnieniem nawijają je w sposób bardziej strawny dla zbrodniczych rodzin u władzy. Rosnące jak rak służby USA to nic nowego dla amerykańskiej opinii publicznej. Wiadomo też coraz większej liczbie obywateli USA, że wysoce rentowny nielegalny przemysł dragów w obu Amerykach dominuje CIA. [5] Artykuł Washington Post, niby po imponujących dwu latach badań (rzeczywiście?!), usiłuje „wytłumaczyć” nam służby-pasożyta, na modłę klasy rządzącej: rząd przereagował na 11 IX i dlatego aparat bezpieczeństwa urósł do takich rozmiarów, że nie można się w nim połapać. A naprawdę to eksplozja służb USA bezpośrednio wynika z produkcji opium afgańskiego i większej kontroli CIA nad produkcją dragów w Ameryce Łacinskiej. [6]
4. Oczywiste i mniej oczywiste korzyści dla rządzących zbrodniczych rodzin. Nasi samozwanczy władcy zawsze w jakiś sposób odnoszą korzyści z dezinformacji. Nbo czemu by sobie zawracali głowę? Nie zawsze korzyść jest tak oczywista, jak w bieżącym przypadku, gdzie szkodliwy fakt zatuszowano zmyłkowym wyjaśnieniem. Np. „rewelacje” New York Times o torturach czy oskarżenia w New Yorker o nielegalne szpiegostwo wewnętrzne były kompromitujące dla administracji Busha. Nie wynika z nich jasno, jak klasa rządząca skorzystałaby na nich. Z żadnego z tych skandali nie wynikła sprawa sądowa, więc musiały to być zmyłki. Wg niektórych, miały one ukarać administrację Busha. Nie myślę: administracja Busha sama stała za tymi artykułami, by zamaskować fakt, że ci sami terroryści, których administracja rzekomo zwalcza, Amerykanie pośrednio finansują i kontrolują poprzez pośredników izraelskich, saudyjskich i pakistańskich. Dodatkową korzyścią było uatrakcyjnienie obamowskiej obietnicy „zmiany” dla wyborcy amerykańskiego i publiki globalnej.
Musimy nauczyć się zauważać tego rodzaju sygnały świadczące o dezinformacji. Środowisko mediow dysydenckich okazało się niezmiernie łatwowierne, jeśli idzie o cokolwiek nawet lekko krytycznego nt. rządu. Musimy przestać robić z siebie nieświadome narzędzie rządzących zbrodniczych rodzin.
[1] Niemal przez stulecie, inteligentymi wykształconymi kobietami manipulowano w wybór kariery zawodowej przed życiem rodzinnym i w posiadanie żadnych lub mniej dzieci niż mają kobiety mniej inteligentne i niewykształcone.
[2] Salon nie tylko dostaje masowe reklamy i sponsorstwo od korporacji ponadnarodowych. Jest częściowo własnością takich jak Adobe i Apple Computer.
[3] Głównym sponsorem Huffington Post jest założyciel Microsoft, eugenista Bill Gates, który rocznie wydaje miliardy dolarów ze swej prywatnej fortuny na ulubiony projekt oczyszczania Czarnej Afryki z miejscowej ludności przez masową sterylizację, upozorowaną na szczepienia.
[4] Vanity Fair należy do tej samej drapieżnej żydowskiej rodziny carów medialnych, właścicieli New Yorker, który przyniósł nam „niechybny atak Iranu na USA” co nigdy się nie wydarzył – zmyłkę zaplanowaną na wpędzenie irańskich elit rządzących w instalację bardziej posłusznej administracji, chętnej zgwałcenia przez Anglo-Judejską Oś Chciwości.
[5] 95% nielegalnych globalnych dragów sprzedaje monopolistyczna anglo-judejska zbrodnicza rodzina Windsor-Rothschildów z agencjami rządowymi jak CIA, brytyjski MI5/6, niemiecki BND, australijski ASIA i izraelski Mosad jako główni dystrybutorzy.
[6] NATO napadło na Afganistan i okupuje kraj od czassu zamknięcia produkcji przez Taliban w przemysłowej dyspucie nt. ich udziału w zyskach z opium. Po inwazji produkcję natychmiast przywrócono do wyższego poziomu i rośnie od tego czasu.
†††††††††††††††††††††††
Pasożyty
Nadesłał Bob Kordecky (USA)
Przesylamy Panstwu nasz najnowszy Biuletyn PRP nr 245. Polecamy szczegolnie artykul Biologiczny Zyd, napisany przez amerykanskiego biologa, ktory rownoczesnie interesuje sie historia cywilizacji. Zaintrygowalo go uderzajace podobienstwo metod stosowanych przez pasozyty w przyrodzie ze sposobami dzialania pewnej grupy etnicznej, ktora chyba od czasu trwania ludzkiej cywilizacji postrzegana jest przez wszystkie narody, wsrod ktorych ta grupa zyla, jako rodzaj ludzi-pasozytow (jakis odwieczny antysemityzm, czy co?). Pasozyt dla utrzymania swojej pozycji musi sprawowac pewien rodzaj kontroli nad swoim zywicielem, poniewaz zaden gospodarz z wlasnej woli nie tolerowalby obecnosci pasozyta. Jedna z form kontroli polega na kontrolowaniu wszystkiego co godspodarz mysli, czyta, oglada, uczy sie oraz odbiera jako rozrywke.
Interesujace jest naukowe podejscie tego autora, ktory uwaza, ze historyk, podobnie jak biolog, powinien wystrzegac sie wartosciowania przy opisie pasozytow. Ich istnienie jest obiektywnym faktem, zarowno w przyrodzie jak i w cywilizacji ludzkiej. „Naukowe” podejscie tego autora uswiadmia nam, ze chrzescijanstwo nauczylo nas postrzegania historii jako swego rodzaju realizacji boskiego planu, tymczasem ma ona czesto chrarakter darwinowskiej walki o byt. Walka ta nie musi odbywac sie na kly i pazury, moze ona przyjmowac bardziej ukryte formy, np. na plodnosc. Przypomnijmy tutaj dyskusje jaka niedawno odbyla sie w polskiej TV z udzialem naczelnego rabina Polski M.Schudricha. Powiedzial on mianowicie, ze „gdyby nie II wojna swiatowa w Polsce byloby dzisiaj 13 mln Zydow a Warszawa wygladalaby jak Manhattan” (czyz nie bylaby to Judeopolonia?).
Komentarze
Prześlij komentarz