Siłownie nie zostaną w pełni zamknięte

Siłownie nie zostaną w pełni zamknięte. Dwie grupy Polaków wyłączone spod zakazu korzystania
Siłownie wraz z centrami fitness miały być zamknięte ze względu na rozprzestrzenianie się koronawirusa. Osoby związane z branżą zapowiedziały protest. Ministerstwo Sportu ogłosiło dwie grupy, których zakaz nie będzie dotyczył.
Siłownie i kluby fitness objął zakaz działania. Zdecydowano się na zrobienie wyjątków
Siłownie oraz centra fitness będą ostatecznie otwarte tylko dla dwóch grup Polaków. Jak informuje resort sportu na Twitterze, z zakazu wyjęte będą osoby uprawiające sport w ramach współzawodnictwa sportowego, zajęć sportowych lub wydarzeń sportowych, a także uczniowie, w ramach zajęć na uczelni lub szkole. Jakie są tego powody i ci to oznacza dla przeciętnego Kowalskiego?
Przede wszystkim samotni amatorzy siłowni będą musieli do czasu zdjęcia zakazu ćwiczyć w domu. Jedyną opcją na to, aby móc wykonywać trening w przeznaczonym do tego miejscu, jest zapisanie się do jakiejś grupy sportowej. Taki system pozwoli na utrzymanie dystansu, bo osoby w grupie będą pilnowane przez koordynatora, który może ustalić i wyodrębnić uczestników, tak aby nie ćwiczyli zbyt blisko siebie. Mimo to, wiele osób nie jest zadowolonych, mają silne argumenty przeciwko zakazom.

Komentarze
Prześlij komentarz